Welcome to the Beauty Jungle - sierpniowy Shinybox

czwartek, 31 sierpnia 2017
Dzień dobry

W ramach promocji Summer Fun otrzymałam dwa boxy, lipcowy, który już opisałam oraz sierpniowy, na którym skupimy się dzisiaj. Jest on nieco kontrowersyjny, a jego zawartość rozpętała niezłą dyskusję w social mediach. Co znalazło się w środku?


Szata graficzna jest przepiękna i tu należą się brawa dla grafików Shiny! Piękne pudełko.


W magazynie Shiny Mag, który jest dołączony do pudełka znowu wiele reklam i niewiele treści...



W boxie znalazłam:

1. Farbę do włosów Delia Cosmetics w odcieniu za ciemnym dla mnie! Farba trwale koloryzująca. Przełomowa technologia High Conditioning Enhancer zapewnia intensywne wnikanie koloru we włosy i MAKSYMALNY efekt, a to wszystko za sprawą unikatowej kompozycji pigmentów, które zapewniają intensywny i wielowymiarowy kolor. Cena - ok. 10 zł.

Nie, nie i jeszcze raz nie! Kto wpadł na taki pomysł, aby do boxa wrzucić farbę. Są osoby, które nie farbują włosów, np. ja, a gdybym już to robiła, poszłabym do fryzjera. Oj Shiny, nie myślicie tam...

2. Vis Plantis  - chyba produkt niespodzianka, ale nie mam pewności. Nie jest opisany na stronie. Jest to Serum do skóry głowy, które z chęcią wypróbuję. Uwielbiam tę markę i taki produkt będzie u mnie jak znalazł. 

3. Cztery Pory Roku - Balsam do ciała - Balsam do ciała przynosi natychmiastową ulgę szorstkiej i suchej skórze już po jednokrotnym zastosowaniu. Dzięki wysokiej koncentracji głównych składników przywraca odpowiedni poziom nawilżenia, przyspiesza proces regeneracji oraz zapewnia długotrwałą ochronę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Regularne stosowanie sprawia, że skóra staje się gładka, miękka i elastyczna. Przeznaczony dla skóry suchej. Wart ok. 5 zł.

Balsam z wodą termalną i olejkiem z awokado pachnie oszałamiająco i na pewno będę go używać, więc tutaj na plus. 

4.  AA Creamy Butters - Kremowa Emulsja do Ciała Tucuma - Niezwykła moc masła Tucuma, ukryta w kremowej emulsji do mycia ciała jest idealna zarówno pod prysznic, jak i do kąpieli. Wyjątkowe właściwości egzotycznego masła Tucuma w połączeniu z kremową emulsją sprawią, że skóra po umyciu stanie się miękka i elastyczna. Drogocenne składniki roślinne: masło Tucuma – bogate w antyoksydanty, koi i regeneruje skórę, chroniąc ją przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Olejek avocado oraz masło shea, pełne drogocennych składników pielęgnacyjnych (witaminy A+E), wzmacniają naturalną barierę ochronną skóry, poprawiają jej elastyczność i gładkość. 

Emulsja kosztuje ok. 11 zł. Pachnie przeciętnie. Zużyję, ale szału nie ma. 

5. Shefoot - Spa dla stóp - maska+peeling - wartość 5,31 zł. Peeling z naturalnymi składnikami peelingującymi zmiękcza i usuwa twardy naskórek, pozostawiając stopy gładkie i miękkie już po pierwszym zastosowaniu. Formuła dodatkowo wzbogacona o panthenol i glicerynę aby zapewnić skórze pielęgnację i odżywanie. Zawiera składniki aktywne takie jak: naturalne składniki ścieralne – pestki oliwek, łupiny orzecha włoskiego, łupiny orzechów macadamia, mocznik, panthenol (prowitamina B5), gliceryna. Zmiękcza skórę, ściera twardy naskórek, pielęgnuje.

Coś na raz. Na pewno nie zapałałam miłością na tyle, aby kupić kolejne saszetki. 

6. Efektima - Chusteczka brązująca do ciała -  Wyjątkowa, odpowiednio nasączona chusteczka brązująca o przyjemnym zapachu, do stosowania na twarz i ciało. Starannie dobrane składniki oraz formuła chusteczki zapewniają komfort i skuteczność stosowania. Piękną opaleniznę uzyskujemy dzięki roślinnemu, naturalnemu składnikowi DHA pozyskiwanemu z pszenicy i rzepaku. Posiada on również działanie pielęgnujące dodatkowo wzmocnione poprzez kwas hialuronowy, kolagen i elastynę oraz witaminę E. Chusteczka pozwala na szybką, wygodną i równomierną aplikację. Zapobiega pojawianiu się smug i przebarwień. Efektem zabiegu jest ładnie opalona i zadbana skóra. 

Nie znoszę sztucznej opalenizny, więc i tej chusteczki nie będę testować. Out. Warta 1,87 zł.

7. Kueshi - Regenerująca emulsja do twarzy - 76 zł.  Emulsja Regenerist jest wykorzystywana głównie do zapobiegania przedwczesnemu starzeniu się skóry. Jego mieszanka aktywnych składników regenerujących, takich jak ekstrakt ze śluzu ślimaka i olejek różany przeciwdziałają oznakom starzenia się skóry i drobnym zmarszczkom, ukrywając plamy, blizny, oparzenia i inne niedoskonałości skóry. Koryguje fotostarzenie skóry oraz uszkodzenia wynikające z promieniowania słonecznego poprzez samogenerację melaniny. Przyczynia się do eliminacji plam, również tych powstałych w przypadku trądziku, ospy wietrznej oraz ukrywa blizny spowodowane przez przebarwienia.

Tak! Bardzo mnie cieszy ten produkt w boxie. Z chęcią powitam go w mojej pielęgnacji.

8. Mincer - próbka przeciwzmarszczkowego kremu na noc. Zużyta, ale nie jestem w stanie nic powiedzieć po jednym użyciu.

9. Uwaga, najdroższy element boxa, a mianowicie coś z serii "Przechodzimy na dietę" - Dr Barbara Voucher - Dostęp do aplikacji - Dr Barbara to aplikacja mobilna, która dopasuje dla Ciebie spersonalizowaną dietę i pomoże Ci w jej codziennym stosowaniu. Została zaprojektowana przez specjalistów takich jak: lekarz, dietetyk, analityk medyczny, domowy księgowy, psycholog, coach, trener personalny z myślą o osobach korzystających z urządzeń mobilnych. Aplikacja przypomni Tobie o zbliżających się posiłkach, przygotuje dla Ciebie listę zakupów oraz pozwoli Ci obserwować zmiany Twojej wagi. Cena za 3 miesiące dostępu 369 zł!

No i tu mamy przyczynę tej oszałamiającej wartości boxa! A jeśli komuś dieta niepotrzebna? A jeśli nie musi?

To już cała zawartość boxa sierpniowego. Ostatnio, Asian Box zdenerwował mnie tak swoim podejściem do obiecanek itp. Ale od początku. Zapowiedzi Shiny były szumne i obiecywały nam super pudełko warte ponad 400 zł. Jak się okazało, cena jest sztucznie podbita przez jakąś aplikację, której nie każdy potrzebuje. Do tego w pakiecie farba do włosów i voila... Dlaczego Shiny tak drastycznie chce zmieniać swoje klientki? Po co daje farbę i coś na odchudzanie... Pozostałe produkty ok, tzn. te pełnowymiarowe, bo żenady z saszetkami wartymi góra 5 zł nie będę opisywać. 
Szkoda Shiny, szkoda. Był potencjał, można było zdobyć nowe wielbicielki, a tak został niesmak i wiele niezadowolonych osób, patrząc na to, co piszą ludzie na fanpage`u, na blogach i mówią w swoich filmikach na youtube. 

Co sądzicie o tym boxie?

Haul - "Zachowaj energię lata" - Rossmann -49% - cz. 1

środa, 30 sierpnia 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym pokażę Wam produkty, jakie kupiłam wraz z moją mamą podczas pierwszego podejścia do promocji w Rossmannie. Część zakupów poleci do mojej koleżanki, która prosiła mnie o taką paczkę, bo u niej nie ma tej drogerii. Będzie jeszcze drugie podejście do promocji, bo w tym sklepie, w którym robiłam zakupy, nie było wszystkich marek.


Wszelkie informacje odnośnie promocji znajdziecie we wpisie, w którym w skrócie opisałam zasady korzystania ze zniżek. Teraz czas na rozpakowanie tej ogromnej reklamówki :)


Co skusiło mnie i mamę podczas tej promocji?  Oto nasze zdobycze:


Różnego rodzaju maseczki do twarzy, a wśród nich te w płachcie od Hada Labo, Dermo Exfoliation Lirene, oczyszczająca z Ziaji, hydrożelowe płatki pod oczy i uwielbiana przeze mnie maska czysta glinka z L`oreal.


Do włosów wybrałyśmy dwufazowy eliksir Elseve, który zbiera dobre opinie wśród moich znajomych. Nie mogło zabraknąć mojego totalnego KWC, a wiec Gliss Kur, odżywki bez spłukiwania, regenerującej. Z nowości sięgnęłyśmy po maskę wzmacniającą Densify Fructis, maskę z glinką do oczyszczania włosów, Grow Strong dla koleżanki oraz coś, co zaintrygowało moją mamę, a więc odżywka pielęgnująca skórę głowy Petal Fresh, wersja Tea Trea.


Do ust wybrałam mój ukochany peeling od Evree, tym razem poziomkowy oraz bardzo wpadającą w oko nowość do pielęgnacji ust od Bielendy, a mianowicie Balsam Sweet Candy.


Tak się przedstawiają zakupy z pierwszego podejścia do promocji. Tak, jak wspomniałam, wybieramy się jeszcze raz i na pewno pokażę Wam i te łupy. Część z nich poleci do koleżanki, a pozostałymi podzielę się z mamą. 

Wspaniała promocja! Co wpadło do Waszego koszyka?

Dni Lifestyle - zniżki -50%, 15 zł gratis, perfumy taniej o 30%

wtorek, 29 sierpnia 2017
Kochani

Na ten dzień czekali wszyscy miłośnicy promocji. Ruszają Dni Lifestyle, podczas których (posiadając kartę Lifestyle) skorzystamy z licznych promocji, m.in. -50% na kosmetyki kolorowe oznaczonych w gazetce marek (L`oreal, Maybelline, Rimmel i inne), -30% na zakup perfum, żel aloesowy Holika Holika za niecałe 20 zł oraz gratis 15 zł na kolejne zakupy, jeśli wydamy 80 zł na zakupy. 


Wszelkie informacje o promocji, wszystkie kosmetyki nią objęte i inne szczegóły można znaleźć na stronie Superpharm. Czy zamierzam skorzystać z tej promocji? Oczywiście, zważywszy na to, że nie mam już ukochanego tuszu L`oreal, a teraz mogę go kupić za połowę ceny. Pamiętajcie, trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo kolejki podczas tych dni są spoooore ;)

Ruszacie na łowy?

Zestaw Summer Fun od Shinybox - pudełko lipcowe Pool Party

poniedziałek, 28 sierpnia 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym przyjrzymy się pierwszemu boxowi, jaki dotarł do mnie w ramach promocji Summer Fun, który kupiłam zachęcona zapowiedziami dotyczącymi sierpniowej edycji. O tym jednak w osobnym wpisie. Dzisiaj zerknijmy, jakie kosmetyki otrzymałam w ramach lipcowej odsłony pt."Pool party"


Shiny postanowiło iść w ślady be Glossy i wypuściło swój własny magazyn Shiny Mag, który zupełnie nie przypadł mi do gustu. Mnóstwo reklam, szczególnie tych dotyczących Shiny oraz niezbyt lotne artykuły, które pojawiają się to tu, to tam. A szkoda...

Zerknijmy jednak do pudełka, w którym znalazłam:


1. Opisany już magazyn

2. Próbkę kosmetyku do stóp dla mężczyzn Manfoot. Zero wrażeń. 

3. Clean Hands - odświeżający żel do rąk - Żel o działaniu odświeżającym, działa antybakteryjnie. Działa bez użycia wody. Lekka konsystencja sprawia, że preparat łatwo się rozprowadza i błyskawicznie wchłania, pozostawiając na skórze uczucie przyjemnego odświeżenia. Składniki aktywne o właściwościach pielęgnacyjnych nawilżają i odżywiają oraz zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu dłoni. Ekstrakt z jagód acai działa łagodząco na podrażnienia i mikrouszkodzenia skóry. Wart 3,29 zł za 30 ml. 

Produkt ok, znam go, ale szału nie ma. Wrzuciłam do torebki i na pewno wykorzystam. 

4. Vipera Hamster - System magnetyczny Hamster zapewnia idealną fuzję kosmetyków do makijażu w spionizowanej formie. W bardzo łatwy sposób można stworzyć własny zestaw kolorystyczny, spośród szerokiej gamy róży w kremie, szminek i błyszczyków do ust. Produkty oparte na pielęgnacyjnych recepturach zaspokoją gusta wymagających kobiet. Otrzymałam błyszczyk, który ma zapewnić świetlany połysk i umiarkowany odcień. Ze względu na niewielką ilość zawartej w nim żywicy, utrzymuje się na wargach krócej niż szminka, ale świeży, zmysłowy wygląd ust rekompensuje brak odporności. Skład produktu został wzbogacony o drobinki odbijające światło wzmacniające wrażenie pełnych, gładkich ust. Kosztuje 9,50 zł za sztukę. 

Produkt do oddania komuś. Niestety, nie znoszę aplikacji produktu na usta przy pomocy dłoni. Jest to dla mnie mało higieniczne, więc nie zamierzam go stosować. 

5. Lakier Catrice w odcieniu krwistej czerwieni - Żelowy lakier ICONails. Produkt utrzymuje się aż 7 dni bez lakieru nawierzchniowego! Innowacyjna formuła lakieru do paznokci zapewnia idealnie żelowe, błyszczące wykończenie oraz maksymalną długotrwałość. Technologia GLOSS SEAL’RTM sprawia, ze lakier gwarantuje zjawiskowy połysk, a zawarty w nim kompleks ochronny sprawia, że formuła jest wytrzymała i zapobiega odpryskiwaniu nawet do 7 dni! Dodatkowo lakier ten wzbogacony jest o olej acai, który zapewnia paznokciom naturalną pielęgnację nadając im intensywny kolor o wysokim połysku. Luksusowe opakowanie jest wyjątkowo praktyczne – wąska, okrągła zakrętka z profesjonalnym pędzelkiem umożliwia wyjątkowo łatwą i precyzyjną aplikację.

Lubię czerwień na paznokciach, noszę tylko zwykłe lakiery, więc i ten zużyję. Produkt występował wymiennie z maskarą Catrice. Oba kosmetyki były już w ofercie tego boxa. Szkoda!

6. Szampon Syoss  Salonplex - Zadaniem tego produktu jest odbudowa wiązań we włosach. Jest to innowacja stworzona w kierunku włosów zniszczonych przez zabiegi chemiczne i uszkodzenia mechaniczne. Profesjonalna technologia SALONPLEX odtwarza miliony uszkodzonych wiązań we włosach dla zregenerowanych włosów wyglądających jak nowe. Szampon uzupełnia ubytki struktury włosa od środka oraz zamyka i chroni włókno włosa od zewnątrz dla długotrwałych efektów przy regularnym stosowaniu. Formuły SYOSS są współtworzone i testowane przez fryzjerów, zostały wzbogacone o technologię KeraLipid. Szampon odbudowujący SalonPlex powstał z myślą o włosach zniszczonych przez zabiegi chemiczne i uszkodzenia mechaniczne. SYOSS z tą profesjonalną technologią został przygotowany specjalnie dla włosów uszkodzonych przez farbowanie, prostowanie i zabiegi stylizacyjne. Wart 11,49 zł.

Z chęcią go wypróbuję. Szampony schodzą u mnie jak woda, więc i ten zużyję, a jak nie przypadnie mi do gustu, będzie do mycia pędzli ;)

7. Kueshi - żel aloesowy 99% - wart 45 zł za 250 ml. Zadaniem żelu z aloesu jest utrzymywanie stałego nawilżenia i zapobieganie przesuszaniu i podrażnianiu skory, jednocześnie zapewniając jej gładkość i przywracając elastyczność. Żel bardzo dobrze sprawdza się przy opatrywaniu ran, siniaków oraz różnego typu uszkodzeń skóry. Jest niezwykle pomocny przy ukąszeniach owadów (pchły, kleszcze, komary, itp.). Żel aloesowy jest pozyskiwany z wnętrza aloesu z naturalnych upraw ekologicznych. Jego użytkowanie daje multum korzyści, do których należą przede wszystkim:

- nawilżenie – poprzez zwiększenia wchłaniania wody na poziomie komórek nabłonkowych

- leczenie – poprzez zwiększenie właściwego przeplatania włókien kolagenowych na obszarze rany w celu regeneracji komórek. Jest to bardzo pomocne w procesie gojenia się rany oraz owrzodzeń i podrażnień lub zmian zapalnych w błonie śluzowej żołądka i jelit

- dezynfekcja – ma działanie antybakteryjne

- regeneracja – zwiększa możliwość naturalnej regeneracji skóry poprzez jej działanie oczyszczające i nawilżające. Wytwarzanie nowych komórek stymuluje działanie naturalnych składników odżywczych takich jak : sole mineralne, witaminy, aminokwasy i enzymy. 

Tu jest wow i cieszę się ogromnie z tego produktu! Super. Zawsze kusił mnie jakiś żel aloesowy i nareszcie taki mam w swoich łapkach. 

8. Cień do powiek od Joko - JOKO Burlesque, cień do powiek mix - cień do powiek z kolekcji Burlesque to wysoko napigmentowany kosmetyk do makijażu oczu. Produkt posiada wyjątkowo wysoką pigmentację koloru oraz doskonale krycie. Cienie dają połysk i pięknie odbijają światło. Dodatkowo łatwo się aplikują i rozcierają, dodatkowo mogą być stosowane zarówno na sucho jak i na mokro. Produkt nie blednie na powiece, nie zbiera się w załamaniu oraz nie osypuje się. 

Kosztuje niewiele, bo ok. 5 zł za sztukę, ale wygląda pięknie i w opakowaniu i na powiece. Super!

9. Saszetka od Efektimy  -  peeling +maska do stóp - Kremowy peeling do stóp stworzony dla nowoczesnych kobiet. Działa szybko i skutecznie, bez konieczności przeprowadzania żmudnych i czasochłonnych zabiegów. Dzięki precyzyjnemu połączeniu kwasu migdałowego, kwasu mlekowego oraz oleju sojowego, który zawiera również witaminę E, preparat działa błyskawicznie, przywraca stopom ich zdrowy wygląd, pozostawiając skórę miękką i gładką. Peeling reguluje odnowę komórkową, złuszczając wierzchnie warstwy naskórka (zrogowacenia), przywraca zniszczonym stopom odpowiedni poziom nawilżenia sprawiając, że skóra pozostaje intensywnie wygładzona, miękka i miła w dotyku.

Maska do stóp. Dzięki precyzyjnemu połączeniu gliceryny, mocznika, parafiny, wyciągu z bergamotki, masła Shea oraz Dermosoft Decalact działanie maski jest silne i długotrwałe. Intensywnie zmiękcza i dogłębnie nawilża. Jest doskonałym preparatem na przesuszoną i zrogowaciałą skórę stóp. Po jej zastosowaniu popękana skóra na piętach staje się wygładzona, miękka i miła w dotyku. Ponadto posiada działanie bakteriobójcze i przeciwgrzybiczne. Jest także ukojeniem dla przemęczonych i bolących stóp. 

Saszetka warta 2,59 zł, którą zużyłam rach ciach. Zero efektów, jedynie nawilżenie stóp po maseczce.
10. Baza pod makijaż Smooth You Face - Joko -  Beztłuszcozwa silikonowa baza pod makijaż błyskawicznie wygładza i ożywia skórę, tuszuje drobne niedoskonałości skóry, ujednolica jej koloryt. Przedłuża trwałość makijażu nie wysuszając delikatnej skóry twarzy. Doskonale matuje, dzięki zawartym w składzie silikonowym polimerom. Sprawdza się w ekstremalnych warunkach, również samodzielnie, bez podkładu. Przeznaczona dla każdego typu skóry, nie ściąga i nie wysusza. Warta ok. 23 zł. 

Chyba już ją miałam i szału nie robiła. Sprawdzę jeszcze raz i dam znać. 

To już cała zawartość pudełka lipcowego Pool Party. Cieszy mnie żel aloesowy, szampon i uroczy cień do powiek. Zużyję bazę, może lakier i żel do rąk. Gdybym miała je ocenić, postawiłabym 3 z plusem. Ogromny minus za powtarzanie produktów, które pewnie zalegały w magazynach. W kolejnym wpisie pokażę kontrowersyjną sierpniową edycję i nie omieszkam jej ocenić. Zapraszam:)

A jak Wam się podobają te kosmetyki?

Rozkład jazdy na blogu - 28 sierpnia - 1 września

niedziela, 27 sierpnia 2017
Dzień dobry

Jest niedziela i będą zapowiedzi dotyczące tematyki na blogu w przyszłym tygodniu. Przez dwa dni byłam poza zasięgiem, bo wysiadł Internet, o czym pisałam wczoraj. Również wczoraj przygotowałam dziewięć wpisów, które będą się pojawiać do porannej kawy. Wracamy do wcześniejszych godzin publikacji wpisów, bo od jutra wracam do pracy, a co za tym idzie, posty będę dodawać rano. 


W najbliższych dniach będę pisać o najnowszej edycji Shinybox oraz lipcowej jego odsłonie. Pokażę Wam moje zakupy poczynione przy okazji promocji w Rossmannie (być może podzielę to na dwie części) oraz w Biedronce. Nie zabraknie denka pielęgnacyjnego i makijażowego, ale one mogą pojawić się już w kolejnym tygodniu. Co więcej? Tu już znacząco milczę ;)

Zachęcam do codziennych odwiedzin tu i na Instagramie, a wtedy będziecie na bieżąco z wpisami:)

Życzę pięknej niedzieli!


Ważne info dla wiernych czytelników :)

sobota, 26 sierpnia 2017
Kochani

Właśnie odzyskałam internet, którego nie miałam od dwóch dni, więc po porządkach i gotowaniu, zasiadam do przygotowywania wpisów dla Was. Będzie ich mnóstwo, a szczegółową tematykę podam jutro w zapowiedziach :) Dzisiaj odwiedza mnie także przyjaciółka i będziemy przygotowywać rzeczy do wyprzedaży, zatem bądźcie czujni.
Tymczasem znikam, Wam życzę owocnej soboty i zapraszam do regularnych odwiedzin :)


-100 zł na koszyk oraz biżuteria - informacja o promocji

piątek, 25 sierpnia 2017
Kochani 

Chwytajcie informację o promocji, którą w Yves Rocher uwielbiają setki klientów, a mianowicie przy zakupach za 199 zł otrzymamy zniżkę 100 zł i gratisy...


Planujecie skorzystać z tej oferty? Co wrzucicie do koszyka? Ja odpuszczam.  Miłego dnia 😘

Sierpniowy Be Glossy - Summer Smile

czwartek, 24 sierpnia 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym przyjrzymy się zawartości sierpniowego pudełka be Glossy, które dotarło do mnie wczoraj. Pudełko w tym miesiącu jest tradycyjne, pudrowo - różowe z kokardką w środku. 
A jak prezentuje się zawartość? 


Muszę przyznać, że w tym miesiącu nawet zapowiedzi nie zachęcały do zakupu. Box był reklamowany cieniem Miyo oraz maszynkami do golenia (hm, serio?) Gdyby nie fakt, że mam wykupiony pakiet, nie zdecydowałabym się na tę edycję. Tak oto, zaczęłam od końca, bo już wiecie, co sądzę :) Zachęcam jednak do dalszej lektury...

Czas wziąć pod lupę kolejne produkty z tego pudełka, może komuś przypadnie do gustu :)


W pudełku znalazłam:

Biolaven Krem do twarzy na dzień - "Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień, przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery wymagającej. Zawiera odżywczy olej z pestek winogron i witaminę E, które chronią przed wysuszeniem i działaniem szkodliwych czynników, przywracając skórze miękkość i elastyczność. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu, doskonale się rozprowadza i wchłania. Naturalny olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, koi i odświeża skórę, pozostawiając ją gładką, nawilżoną i zrelaksowaną", za ten produkt zapłacimy 25,83 zł. 

Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie znoszę tego zapachu, który pojawia się w serii kosmetyków Biolaven, jest tak intensywny, że momentalnie boli mnie głowa. Co z tego, że wypełniamy ankiety, ja i tak zawsze trafiam na tego "śmierdziuszka". 

OSIS+ Session Label Suchy Lakier Fix Strong Hold - miniatura, całość kosztuje 70 zł/300 ml
"Zrównoważony poziom kontroli przy jednoczesnej łatwości wyczesywania produktu z włosów. Idealny do stylizacji high-fashion.
- Aminoetylopropanol - Środek neutralizujący dla polimeru
- Film tworzący żywice - Pozwala indywidualnie dopasowywać poziom utrwalenia
- Mikro-kropelki - Zapewniają skuteczne rozprowadzenie super suchego lakieru

Ekscytujące Atrybuty:
Rozpylaj krótkimi seriami na suche włosy z odległości ok. 30 cm. Wykorzystaj technikę warstw dla niesamowicie skutecznego utrwalenia i podkreślenia kreatywnej stylizacji.

Prawdziwe Rzemiosło:
Super suche i elastyczne lakiery do włosów zapewniające doskonałe rozprowadzenie produktu. Super Dry Fix: Mocne utrwalenie stylizacji, które wymagają maksymalnej kontroli".

Zapowiedzi są niesamowicie ciekawe, zachęcają bardzo skutecznie do zakupu lub przetestowania tego produktu. Myślę, że z chęcią wrzucę go to torebki, bo takie małe lakiery często goszczą w moich torebkach, aby móc coś poprawić. 

OSIS+ Session Label Pasta węglowa - "Nowa generacja perfekcyjnej nietłustej pasty! Ostre wykończenie, matowa tekstura dla destrukcyjnych stylizacji. Formuła z aktywnym węglem - modnym składnikiem wykorzystywanym z napojach oczyszczających i przemyśle kosmetycznym dla wzmocnienia właściwości wchłaniających i oczyszczających.

- Cera Alba (wosk pszczeli) - Wosk pochodzenia naturalnego dla szorstkiego i matowego wykończenia
- Krzemionka Sililowana - Odpowiedzialna za nadanie niezwykle wyraźnej szorstkości

Ekscytujące Atrybuty:
Rozprowadź niewielką ilość produktu w dłoniach i nałóż na suche włosy. Stylizuj jak zwykle.

Prawdziwe Rzemiosło:
Super skuteczna formuła z węglem dla matowego efektu. Do surowych stylizacji bez efektu tłustych włosów oraz średniego utrwalenia. Lekka pasta zapewnia natychmiastową teksturę". 65 ml kosztuje 68 zł, w boxie znajduje się miniatura o pojemności 5 ml. 

Jestem ciekawa tego produktu, intryguje mnie, więc na pewno go zużyję. Pojemność jest jednak tak niewielka, że nie wiem, czy starczy na dwa razy. 

Manna Kadar - Runway Ready Face Primer - "Po zastosowaniu Primera, Twój makijaż bez problemu przetrwa w idealnym stanie przez cały dzień! Wyrównuje koloryt skóry, wypełnia drobne zmarszczki, matuje. Sprawia, że skóra wydaje się być jedwabiście gładka. Możesz go nakładać na twarz, dekolt lub na całe ciało. Nie zawiera parabenów i nie jest testowany na zwierzętach". 20 ml kosztuje 151 zł, w boxie znajduje się 8 ml bazy.  

Bazę z chęcią wypróbuję, bo po tego typu produkty często sięgam. Mam nadzieję, że polubi się z moimi podkładami. 

Cień Miyo - warte 9,99 zł (otrzymałam odcień 06 Glitz) "Miksuj i Fiksuj! Cienie do powiek z silikonowo - mineralną formułą zapewniającą długotrwałość makijażu i satynowość aplikacji. Idealnie komponują się ze sobą tworząc niepowtarzalne zestawy barw. Hipoalergiczne."

Cień jest bardzo w moim typie. Złoty z drobinkami, pięknie wygląda solo na powiece. Tu okazało się, że mam szczęście i trafiłam na właściwy odcień. 

Gillette Venus - Venus Treasures - 22,69 zł za 3 sztuki 
"Gładkość ma nowy styl! Do wyboru wiele nowoczesnych stylowych zestawów, które pasują do Twojego wyjątkowego stylu. Trzy ostrza otoczone miękkimi poduszeczkami ochronnymi. Trzy stylowe, pachnące rączki. Zaokrąglona, ruchoma główka z łatwością docierania do trudno dostępnych miejsc. Specjalnie zaprojektowana rączka zapewnia większą kontrolę podczas golenia. Niebieski pasek stopniowo traci kolor, gdy jakość golenia przestaje być optymalna".

Maszynki na pewno wykorzystam, ale pomysł na umieszczanie ich w boxie uważam za chybiony. 


Box oceniam na 4 z dużym minusem, ocenę podwyższyły produkty, które są totalną nowością, a więc lakier i pasta do włosów oraz baza pod makijaż. Cieszy mnie odcień produktu Miyo, bo tu nie będzie problemu z jego zaleganiem. Maszynki zużyję, a krem oddam komuś. 

Mam nadzieję, że wrześniowa edycja będzie o wiele lepsza! A co Wy sądzicie o tym boxie?

Kosmetyki Balea na wyciągnięcie ręki :) Haul - Drogeria Niemiecka

środa, 23 sierpnia 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym przybywam do Was z dużą dawką kuszenia. Jakiś czas temu złożyłam kolejne zamówienie w jednej z moich ulubionych drogerii internetowych. Chciałam uzupełnić zapas moich ukochanych żeli, pianek i innych cudowności z marki Balea. Nie wiedziałam jeszcze, że w wakacje odwiedzę Pragę, a co za tym idzie DM, więc nieco poszalałam z zakupami :) Oto jakie nowości wpadły do mojej i mojej przyjaciółki łazienki :) Myślę, że od tej ilości i kolorowych opakowań można dostać zawrotu głowy ;)


Wśród nowości znajdziemy żele z limitowanej edycji z przeuroczymi papguami i widokami iście wakacyjnymi. Nie zabrakło szamponów do włosów, żeli do golenia, mgiełki do odświeżania ciała, mydeł w płynie. 


Oto wszystkie żele, jakie trafiły do mnie dzięki zakupom w drogerii, o której wspomnę za chwilę. 
Wszystkie wyglądają tak pięknie! Zapachy są oczywiście totalnie oszałamiające, soczyste jak owoce na okładkach i takie wakacyjne! 


Te pianki do golenia polecam Wam szczerze! U mnie najlepsze, jakie miałam. Pachną, super działają i są niesamowicie wydajne. 


Mydła w płynie również uwielbiam i są lepsze od polecanych i droższych mydeł Yope, które u mnie aż takiego wrażenia nie wywołują. 


Najlepszy lakier do włosów, dobrze utrwala fryzurę, ale włosy po jego użyciu nie są sklejone, ciężkie i brzydko wyglądające. 


Mamy tu jeszcze pianki do kąpieli, peeling do ciała, mgiełkę i dezodorant, szampon i balsam do ciała oraz przeuroczy krem, który zawsze gości w mojej torebce jako krem do rąk. 


Muszę przyznać, że jestem ogromnie zadowolona z zakupów w tym właśnie sklepie. To już mój drugi zakup i nadal jestem zachwycona zarówno bogatym asortymentem, jak i szybką wysyłką (po złożeniu zamówienia wieczorem, na drugi dzień otrzymałam paczkę) oraz tym, że każdy kosmetyk jest osobno opakowany i zabezpieczony, aby nie uległ zniszczeniu podczas dostawy. Postanowiłam Wam dać namiar, a raczej przypomnieć o tej stronie, bo już raz opisywałam zakupy właśnie z tego portalu. Wiem, że wiele osób chce przetestować kosmetyki z DM-u, a nie ma możliwości pojechania i przywiezienia ich z jednego z krajów, gdzie te drogerie są rozmieszczone. Mowa o sklepie drogerianiemiecka.pl, gdzie znajdziemy wszelkie kosmetyki dostępne w drogeriach DM. 

Lubicie markę Balea? Co z niej polecacie?

Wpis nie jest sponsorowany. 


Promocja w Rossmannie - 49% - Zachowaj energię lata - co polecam i co kupię?

wtorek, 22 sierpnia 2017
Dzień dobry

Jak już zapewne wiecie, wczoraj ruszyła kolejna wielka promocja w sieciach drogerii Rossmann.





Regulamin w skrócie:

Zniżka obowiązuje przy zakupie minimum dwóch różnych produktów z kategorii wymienionych na grafice, a więc pielęgnacji ciała, ust, odżywek do włosów, odżywek do paznokci i maseczek do twarzy. Ze zniżki skorzystamy posiadając aplikację Klubu Rossmann i okazując ją w kasie. Nie posiadając wyżej wymienionej apki, otrzymamy zniżkę 40%. Taka zniżka będzie również obowiązywać na nasze kolejne zakupy, jeśli już wykorzystamy zniżkę -49% (można z niej skorzystać raz). Nie ma limitu, co do maksymalnej liczby kupowanych produktów, np. maseczek. Akcja potrwa do 31 sierpnia. Cały regulamin akcji wraz z wymienionymi produktami znajdziemy tutaj...

Co wchodzi w skład kategorii, na które obowiązują zniżki?

Włosy - odżywki i maski do włosów, olejki do włosów, serum na końcówki
Twarz - wszelkiego rodzaju maseczki
Usta - pomadki ochronne, peelingi
Ciało - balsamy nawilżające, rozświetlające, brązujące, samoopalacze, masła do ciała
Ręce i nogi - odżywki do paznokci, rajstopy w sprayu, balsamy wyrównujące koloryt

Na szczęście Rossmann stanął na wysokości zadania i oznaczył każdy produkt na promocji czerwonym kartonikiem z informacją -49%. Brawo!

Co planuję kupić?

Na pewno odżywki do włosów, bo ich w moich zapasach brak. Mam jedną, którą obecnie stosuję, więc zapas będzie jak najbardziej na tak. Oprócz tego, rozejrzę się za maseczkami do twarzy, bo je zużywam non stop, a uwielbiam testować nowości, więc same rozumiecie :) Raczej nie kupię nic do pielęgnacji ciała, bo tu zapasy są pokaźne. Nie kuszą mnie też odżywki do paznokci, rajstopy w sprayu, samoopalacze itp. Może wezmę jakąś pomadkę ochronną i na pewno peeling Evree.

Co polecam kupić?

Maseczki w saszetkach, bo będą kosztować grosze, można wypróbować różne rodzaje i wiedzieć na przyszłość, jakie są dla nas najlepsze. Z maseczek w słoiczkach polecam nowości Perfecty Zdecydowanie polecam odżywki ekspresowe Gliss Kur, bez spłukiwania oraz nowość, 3 minutową odżywkę do włosów Pantene Aqua Light. Jeśli chodzi o peeling do ust, tu Evree jest najlepszy! Pisałam o nich tutaj... 

Czy jesteście za wpisem z moimi zakupami z tej promocji? Dzisiaj wyruszę na łowy, więc z chęcią przygotuję dla Was taki wpis!

Koniecznie dajcie znać, co planujecie kupić podczas tej promocji, z chęcią się zainspiruję :)

Miłego dnia! 


Super dodatki do gazet - tusze do rzęs, okulary i cień Inglot

poniedziałek, 21 sierpnia 2017
Dzień dobry

W sobotę, będąc na zakupach, zauważyłam, że w dwóch gazetach znajdują się ciekawe dodatki. Czytelniczką jednej z nich jest moja mama, a druga zaciekawiła mnie. Długo się nie zastanawiałam i wrzuciłam je do koszyka. O jakich tytułach mowa?


Często zaglądałam do tego magazynu, Face&Look, który jest o modzie i urodzie wybrałam ze względu na fantastyczne okulary od marki Artego oraz cień Inglot i przeuroczym odcieniu. Za ten zestaw zapłaciłam 9,99 zł. 


Okulary mają idealny dla mnie kształt, nie spadają, nie są za ciasne, więc brawo! Cień już powędrował do mojej palety z wkładami. Kolor idealny, a jakość, jak to jakość inglotowa, a więc bez zarzutu. 


W najnowszym Zwierciadle, a więc gazecie, którą uwielbia moja mama, znalazłam dwa tusze Celia. Otworzyłam, przetestowałam w domu i zakochałam się...rzęsy jak marzenie, długie, pogrubione i baaardzo czarne! Super maskara. W cenie 10 zł, za magazyn z wieloma ciekawymi artykułami do poczytania, warto się na niego skusić. 

Lubicie dodatki do gazet? Często się na nie decydujecie?

Rozkład jazdy na blogu - 21-25 sierpnia

niedziela, 20 sierpnia 2017
Kochani

Jest niedziela, a więc pojawia się wpis z podpowiedziami, jakie tematy pojawią się na blogu w najbliższym tygodniu. Niestety, wakacje kończą się lada dzień, czas wracać do obowiązków, wczesnego wstawania i pracy do późnych godzin. Ale...został tydzień, a w trakcie niego opowiem Wam o moich wrażeniach z używania pigmentów z Glamshopu, zaprezentuję nowości z Balea i podpowiem, gdzie je kupić w Polsce, zaprezentuję Wam nową markę kosmetyczną, z której testuję obecnie 3 nowości. Nie zabraknie denka, bardzo sporych rozmiarów oraz ulubieńców makijażowych. Cały czas pamiętam o wyprzedaży, więc i ten temat pojawi się na pewno. A w międzyczasie, wpisy pisane na gorąco, informacje o promocjach i wiele innych...

Zapraszam Was do regularnych odwiedzin :) Miłego dnia!


Zamówienie z Glamshopu - nowości i hity

sobota, 19 sierpnia 2017
Kochani

Gdy tylko dowiedziałam się, że Hania ma wypuścić serię pigmentów, wiedziałam, że nie mogę sobie ich odpuścić. Zdecydowałam, że kupię kilka na próbę, a jeśli przypadną mi do gustu, dokupię brakujące. Dobrałam do tego kilka pędzelków i z niecierpliwością oczekiwałam na dostawę. 


Zamówienie złożyłam w środę, a w poniedziałek paczka była u mnie. Białe pudełko z logo Glamshop`u wygląda przeuroczo. Co znajduje się w środku?


Oto całe moje zamówienie. 7 pigmentów oraz trzy pędzle. Dwa, z serii Pro były w bardzo okazyjnych cenach, więc nie mogłam ich nie wrzucić do koszyka. 


Postawiłam na:

Glambrush Pro 2 - Pędzel z włosia syntetycznego - ultra miękki, delikatny i sprężysty - spłaszczony kształt idealnie sprawdza się do pudrowania, nakładania brązera ale również do konturowania, nakładania różu czy rozświetlacza.W regularnej cenie kosztuje 89 zł, w promocji kosztował bodajże 65 zł. 

Pędzel jest idealny do aplikacji pudru, chociaż ja ocieplam nim również twarz bronzerem. Zdecydowanie najlepszy pędzel do tego celu, jaki mam. 

Glambrush O113 - Płaski, syntetyczny pędzelek do oczu. Świetny do nakładania korektora i cieni; języczkowy kształt pozwala na precyzyjną pracę. Hania poleca go do aplikacji pigmentów, więc stwierdziłam, że dobrze będzie sprawdzić, czy faktycznie będą tworzyć zgrany duet. Cena 23 zł. 

Na razie nie zapałałam do niego taką miłością, jak do innych glambrushy. Może jestem niezbyt pro;) Po prostu aplikacja pigmentów nie jest tak łatwa z jego użyciem. Będę jeszcze próbować, a na chwilę obecną używam go do aplikacji cieni. Tu jest na 5! 

Glambrush Pro 1 - To pędzel z włosia kozy stworzony do rozcierania granic cieni na powiekach. Dzięki wysokiej jakości włosiu i idealnemu kształtowi pędzle rozcieranie stanie się czystą przyjemnością. Uniwersalny kształt pozwala też na aplikowanie koloru na całą powiekę. Pędzle myć należy w delikatnym szamponie dla dzieci lub specjalnych preparatach do czyszczenia pędzli do makijażu. suszyć włosiem w dół, nie suszyć przy źródłach ciepła, nie moczyć skuwki pędzla wyprodukowano w UE włosie pozyskiwane jest w wyniku strzyżenia produkt ręcznie robiony. Cena regularna to 45 zł, w promocji kosztował 35 zł. 

Tu jest pełen zachwyt! Blendowanie z tym cudeńkiem to czysta przyjemność. Rewelacja! Zdecydowanie pędzle pro są godne polecenia!


Czas na przyjrzenie się nowościom w asortymencie Glamshop, a więc pigmentom. Wybrałam siedem na początek. Czy kupię kolejne?


Wybrałam: różowy rubin, rudy róż, różę herbacianą, 24 karaty, bestseller, satynę i denaturat.  Każdy z nich jest zamknięty w uroczym słoiczku z sitkiem, które możemy usunąć. Za 15 zł otrzymujemy 5 ml produktu. Kolory są bajeczne i aż się do nas uśmiechają :) Na ich dokładną recenzję zapraszam w osobnym wpisie. 

To już wszystkie nowości, jakie dotarły do mnie z Glamshopu. Zamówienie ogromnie mnie zachwyciło, a każdy produkt z chęcią sprawdzam, testuję i spisuję wrażenia, aby później przygotować dla Was recenzję. 

Znacie te produkty? Jak się u Was spisują?

Paleta, którą muszę mieć - Huda Beauty The Dessert Dusk

piątek, 18 sierpnia 2017
Kochani

W lipcu po licznych rozważaniach, zdecydowałam się na zakup palety Huda Beauty The Rose Gold Palette. W cenie regularnej kosztuje niemało, bo ok. 315 zł, ale przy rabacie w Sephorze 20% cena jest już bardziej do zaakceptowania. Byłam ciekawa, czy będę w grupie na tak, czy tej, która paletę sprzedaje, bo uważa ją za bubel.  Na osobną recenzję zapraszam niebawem, ale już dzisiaj mogę Wam powiedzieć, że dawno żadna paleta tak mnie nie zachwyciła. 

Chwilę po tym, Huda na swoim instagramie zaprezentowała nowe dziecko, a więc paletę The Dessert Dusk. Już sam makijaż Hudy zachęca, ale gdy zobaczyłam odcienie, przepadłam i już na nią zbieram pieniądze;) 

Zdjęcie pochodzi ze strony Huda Beauty
Kolorystyka jest wow! Brawo za dodanie cienia Angelic, które w edycji Rose Gold jest dla mnie jednym z piękniejszych cieni! W palecie znajdziemy osiem cieni matowych, wśród nich nudziaki, ale i piękny fiolet. Sześć cieni o wykończeniu perłowym, trzy duo-chromy do stosowania jako top oraz jeden czysty brokatowy kolor (glitter ma wymieszane odcienie magenty, brązu, złota). 

Paleta będzie dostępna od 18 września, mam nadzieję, że i w naszych Sephorach. 

Zdjęcie Hudy reklamujące najnowszą paletę - pochodzi ze strony Huda Beauty

Co sądzicie o tej nowości? Będziecie na nią polować? Ja na pewno. Jakość Hudy uwielbiam, a kolorystyka tej palety jest totalnie w moich klimatach.

Nowa limitowanka Bell w Biedronce

czwartek, 17 sierpnia 2017
Kochani

Do szaf Bell umieszczonych w Biedronkach trafiły już produkty z limitowanej kolekcji, które bardzo, ale to bardzo mnie zaciekawiły... Seria Perfect to między innymi kredki do ust, trzy odcienie rozświetlaczy, pomadki oraz linery.


W moich pobliskich sklepach niestety nie ma ich, a szkoda, bo skusiłabym się na któryś z rozświetlaczy. Stąd moje pytanie do Was, jeżeli Ktoś z Was mieszka w rejonach Katowic lub Wrocławia i widział gdzieś te cudeńka, proszę o podrzucenie adresu sklepu :) Z góry dziękuję za wiadomość! 

Pięknego dnia!




Super okazje w Superpharm

Kochani

Mam dzisiaj problemy z internetem, więc wrzucam jedynie info o promocji w Superpharm, a wpis pojawi się jutro :) Co do Superpharm, w dniach 18-21 sierpnia możemy skorzystać ze zniżek na wyszczególnione produkty.

Kusi mnie zniżka na Biodermę i Aquafresh, ale nie będę w pobliżu, więc raczej nie skorzystam...

Zapraszam na regularny wpis już jutro i życzę udanego dnia!

Zestaw wart każdej złotówki - Becca Glow On The Go Kit

środa, 16 sierpnia 2017
Dzień dobry

W czerwcu w Sephorze można było skorzystać ze zniżki 20 % dla właścicieli kart Black. Wsród produktów, które od razu znalazły się na mojej wish liście był zestaw Becca, który w regularnej cenie kosztuje 75 zł, a w środku znajdziemy dwie miniatury tejże marki. Owe miniatury to 5 ml Shimmering Skin Perfector w odcieniu Opal oraz 2,4 g słynnego rozświetlacza w odcieniu Opal. 


Na stronie Sephory możemy przeczytać: "Jeden z najlepiej sprzedających się kosmetyków BECCA, który podkręca makijaż na „wysoki połysk”. To kosmetyk z klasą. Działa na twarz jak reflektor. Shimmering Skin Perfector Pressed maksymalnie rozświetla skórę. Inspiracją do jego stworzenia było światło słoneczne w samo południe.
Zawiera rozświetlające perły, które pochłaniają, rozpraszają i operują światłem w taki sposób, aby naśladować naturalny blask. Wielobarwne perełki z pigmentem wyrównują koloryt cery. Ma nietypową jak dla takiego produktu konsystencję, bo łączy suche pigmenty z płynnymi, aby stworzyć komfortowe uczucie na skórze, dzięki któremu jest lekki, niewyczuwalny i nigdy się nie warzy. Rezultat: wysoki połysk, ale z klasą."

Opis Shimmering Skin Perfector podany przez producenta już wzmaga naszą chęć przetestowania go na sobie...
"Shimmering Skin Perfector Liquid w minutę nadaje skórze wygląd zdrowej, młodszej, promiennej, naturalnie nawilżonej. Drobne, rozświetlające perełki zawarte w rozświetlaczu, stapiają się ze skórą, jakby tworzyły z nią jedną całość. Efekt: wygląda na młodą, zdrową cerę zakochanej dziewczyny. Inspiracją do stworzenia tego produktu był błysk słońca na kropelkach rosy o świcie.
Dla amatorek naturalnego wykończenia i niewymuszonego blasku."


Moja opinia:

Muszę przyznać, że byłam ogromnie ciekawa rozsławionego przez m.in. Nikkie Tutorials rozświetlacza. Pomyślałam, że zestaw w przystępnej cenie będzie idealny, aby sprawdzić, czy warto kupić wersję pełnowymiarową. Miniatura prasowanego rozświetlacza jest przygotowana w ładnym, eleganckim czarnym puzderku. Rozświetlacz jest idealnie drobno zmielony, ma konsystencję jak masełko. Niewielka ilość zapewnia mi piękne rozświetlenie kości jarzmowych na długie godziny. Zdecydowanie jest to mój ulubieniec od momentu zakupu. Rozświetlenie jest eleganckie, nie jest to dyskotekowy brokat, ale ładna tafla, która jest tak ceniona przez miłośniczki rozświetlaczy. Polubiłam się także z Shimmering Skin Perfectorem, który jest równie dobry, nadaje świetny błysk. Stosuję go zamiennie z wersją prasowaną.
Sephoro i Becco! Wielki dzięki za przygotowanie takich zestawów, które pozwalają rozeznać się, czy dany produkt nam pasuje, czy też nie. Gdy zużyję miniaturę, na pewno sięgnę po pełnowymiarowy produkt tej marki.

Poniżej zostawiam swatche tych cudeniek...


Znacie kosmetyki Becca?

Zawartość Sephora Box i czy warto było go zdobyć?

wtorek, 15 sierpnia 2017
Dzień dobry

W lipcu w Sephora online można było zdobyć wyczekiwany Sephora Box. Pudełko pełne miniatur było dodawane do zakupów za minimum 250 zł i po wpisaniu kodu podanego w mailu. Miałam akurat kupić prezent dla mojej przyjaciółki, więc wszystko ładnie się złożyło :) Zakupy pokażę Wam osobno, dzisiaj skupimy się na zawartości boxa, który był do nich dołączony.


Tradycyjnie, miniatury są umieszczane w kartonowym pudełku z logo perfumerii i nazwą boxa.


W środku znajduje się zawsze karta z wypisanymi miniaturami, które będziemy mogły testować.


Oprócz zapowiadanych wcześniej miniatur, w boxie znalazłam super okulary przeciwsłoneczne w ładnym woreczku z logo Sephora. Już wrzuciłam je do torebki. Są super!

Jeśli chodzi o miniatury w boxie znalazłam:

- Clinique -Face Cream Sun z SPF30 - krem do twarzy idealny w okresie letnim. Pojemność -30 ml!
- Sephora - Eau Micellaire - płyn do demakijażu o pojemności 25 ml
- Bumble & Bumble - Repair Blow Dry - nawilżające serum do włosów - 25 ml
- Merci Handy - Hello Sunshine - żel antybakteryjny do rąk - 30 ml
- miniatura tuszu Lancome Monsieur Big - nowość, 1,5 ml
- mała saszetka z bazą pod cienie Too Faced Shadow Insurance 
- Nars - Velvet Matte Lip Pencil - matowa pomadka do ust - 1,8 g
- perfumy w kulce DKNY Woman - 10 ml - idealne do torebki
- MUFE Aqua XL - kredka do oczu - kolor czarny - 0,5 g
- nowość Benefit - Boi-ing Airbrush - korektor do twarzy - 1,6 g
- Mascara Sephora Outrageous - 2,5 g
- Little Black Primer od Estee Lauder - baza pod tusz do rzęs - 2,8 ml

Muszę przyznać, że boxy Sephory zawsze trafiają w mój gust. Ten bardzo mnie ucieszył. Nie dość, że kupiłam prezent dla koleżanki, coś dla mnie (na wyprzedaży), to jeszcze dostałam pudełko pełne miniatur. Wszystkie z chęcią poznam, takie mini wersje są idealne na wyjazdy, czy do torebki (np. żel antybakteryjny, perfumy, pomadka). Trochę szkoda, że podniesiono próg cenowy na 250 zł, bo w ten sposób wiele kobiet musiało odpuścić zakupy. Jeśli macie w planach coś droższego, warto poczekać na nowy Sephora Box. 

Skusiłyście się na ten box? Znacie któryś z produktów?

Rozkład jazdy na blogu - 15-20 sierpnia

poniedziałek, 14 sierpnia 2017
Kochani

Jestem nadal na wyjeździe, ale zgodnie z obietnicą przybywam z zapowiedziami tematyki, jaka pojawi się na blogu w tym tygodniu. 

Z pewnością pojawi się wpis z moją oceną najnowszego Sephora Box, opowiem Wam o moich wrażeniach dotyczących paletki Makeup Revolution, o której pisałam w haul`u z Cocolity. Wiele z Was prosiło o pokazanie zakupów poczynionych w Glamshopie, więc i taki wpis będzie. Nie zabraknie porcji nowości z marki Balea oraz ... i tu dalsze smaczki zostawiam dla czytelników, którzy są codziennie na moim blogu. 

Jeśli chodzi o wyprzedaż, w ten weekend zorganizujemy z koleżanką zdjęcia, więc po weekendzie ruszymy z nią :) 

Mam nadzieję, że będziecie zaglądać do mnie codziennie, a tymczasem zmykam dalej zwiedzać Warszawę. 



Pięknego dnia!


Zdenkowani, zużyci, wyrzuceni - lipiec 2017 (cz.2)

niedziela, 13 sierpnia 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym przybywam do Was z obiecanym wpisem odnośnie drugiej części denka, jakie poczyniłam w miesiącu lipcu, w domu. Moje urlopowe denko możecie obejrzeć tutaj...

Tradycyjny niedzielny wpis z zapowiedzią tematów na blogu na przyszły tydzień pojawi się jutro. Jestem na wyjeździe i stąd zmiana😉


Torba przeznaczona na puste opakowania pęka w szwach, więc to chyba wystarczający sygnał, aby zacząć prezentację i ocenę zużytych dóbr ;)


1. Plastry na zniszczone pięty od Purederm - z jednego z boxów. To był totalny bubel. Plastry nie przyklejały się do pięt, chociaż te były wysuszone. Gdy włożyłam je pod cienie skarpetki, też nie odczułam działania. 
2. Żel Oceania Aromatic - używany do kąpieli. Wolę Isanę i Cien. Był ok, ale wow nie było :)
3. Antyperspirant Fa Soft&Control - był w jakimś boxie i podeszłam do niego sceptycznie, ale miło mnie zaskoczył. Działał podczas niemałych upałów! 
4. Olejek do kąpieli z kalendarza adwentowego L`occitane - jestem na nie, jeśli chodzi o olejki do kąpieli. Nie lubię tej tłustej formuły, więc nie jestem zdecydowana, aby kupić kiedyś taki pełnowymiarowy. 
5. Mydełko Dove, o którym pisałam już nie raz. Uwielbiam! Najlepsze, pamiętajcie, z mleczkiem kokosowym. Pachnie oszałamiająco! 
6. Jeden z lepszych zdzieraczków do ust, a więc kultowy Bubble Gum od Lush. Pachnie cudownie, zdziera najlepiej i jest taki słodki ;) 
7. Lirene - Physio - Micelarny żel z morską algą - nie polubiliśmy się niestety. Słabo oczyszczał, musiałam dokładać coś jeszcze, więc z pewnością nie kupię go ponownie. 
8. Nivea Hairmilk - Ekspresowa Odżywka Regenerująca - pisałam o tej serii w tym poście Polubiłam tę odżywkę tak, jak mój ukochany Gliss Kur. Dobrze wpływa na rozczesywanie włosów, są one ładne, błyszczące, dobrze się układają.
9. Taft - lakier do włosów - zdecydowanie pogorszył się. Teraz kupuję zdecydowanie lżejszy, ale dobrze utrzymujący fryzurę w ryzach lakier Balea. 
10. Efektima Coconut Miracle - olejek do wszystkiego, więc niestety okazało się, że do niczego. Nie mogłam go rozgryźć, więc znika z mojej łazienki.
11. Mydło Isana - limitowanka Kuba - dobre jak zawsze i ten zapach!
12. Miniatura kremu do twarzy - Yves Rocher - Serum Vegetal - dostałam do zakupów. Krem lekki, dobrze nawilżał i był dobry pod makijaż. 
13. Peeling Sweet Natural od Delawell z jednego z pudełek. Pięknie pachniał pomarańczami, dobrze zdzierał, ale niestety zostawiał tłustą, nieprzyjemną warstwę na skórze i dłoniach.
14 i 15. Dwie pomadki w kredce, jedna z Jelly Pong Pong, druga z Lovely. Zupełnie nie malowały, totalne buble. Nawet nie nawilżały, więc poleciały do kosza. 
16. Kneipp Tajemnica Piękna - zupełnie nie rozumiem fenomenu tego produktu. Nie dość, że zapach nie dla mnie, to i konsystencja, działanie zupełnie nie trafione. 
17. Nivelazione - Chłodzący Koncentrat Ujędrniająco - Liftingujący - nie testowałam, trafił do koleżanki, więc tu akurat nic nie jestem w stanie opowiedzieć :)
18. Chusteczki nawilżane Softino - były w porządku. Nie wysychały. Dobrze oczyszczały. 

To już wszystkie zdenkowane, wyrzucone w lipcu kosmetyki. Na kolejne z miesiąca sierpnia zapraszam niebawem :) Znacie któryś z nich?

Zakupy z Sephory - zestaw Smashbox za "grosze"

sobota, 12 sierpnia 2017
Kochani

W wielu wiadomościach prosiliście, abym przygotowała nawet kilka wpisów o zakupach w Sephorze. Tak będzie łatwiej. Zakupy są bowiem z kilku wyjść do tej perfumerii. Część z promocji z Sephora Boxem, inna z wyjazdu na urlop. Nie pokazywałam Wam także wszystkich prezentów urodzinowych, a właśnie część z nich pochodzi z Sephory. Skoro prosicie, nie umiem odmówić i na pewno będzie kilka wpisów z nowościami :)


Dzisiaj pokażę Wam, co kupiłam podczas wyprzedaży w Sephorze. Skorzystałam z niej w Sephorze w Gdyni. Co wrzuciłam do koszyka?


Ucieszył mnie zakup tego zestawu świątecznego od marki Smashbox. Zapłaciłam za niego 39,90 zł, a w środku znajduje się m.in. kredka do oczu - eyeliner warta ok. 90 zł! Oprócz tego zestaw zawiera 4 miniatury kultowych produktów tej marki.


Smashbox Try It Kit Bestsellers zawiera następujące produkty:

- Photo Op Eye Shadow Trio in Filter - 3 idealnie dobrane cienie do dziennego makijażu, bazowy, rozświetlacz i ostatni do przyciemniania, nawet brwi.
- Baza pod podkład (foundation primer) Photo Finish
- Tusz do rzęs Full Exposure - ma pogrubiać, nabłyszczać i unosić rzęsy
- Błyszczyk do ust w odcieniu Disco Rose z serii Be Legendary
- Always Sharp - wodoodporny liner w odcieniu Raven - automatyczna

Ten zestaw bardzo przypadł mi do gustu. Z chęcią przetestuję te kultowe produkty i dam znać, jak się u mnie spisały. Będą idealne do wyjazdowej kosmetyczki.

Co sądzicie o takich zestawach? Znacie te produkty?