Minus 40 % na korektory, pudry i podkłady w Drogerii Natura - moje zdobycze

niedziela, 8 marca 2015
Dzień dobry ! :)

Dzisiaj pokażę Wam moje zdobycze z jednej z promocji w Drogerii Natura, a mianowicie -40% na produkty typu : podkłady, korektory, pudry to twarzy. Korzystając z tego, że wcześniej skończyłam pracę wybrałam się na łowy. Wiedziałam, co potrzebuję : nowy korektor, bo mój Eveline Art Scenic już zdenkowałam, puder sypki, bo jeden z prasowanych okazał się bublem oraz puder konturujący Kobo do cer jasnych, rozsławiony na blogach i youtube. Poszłam i znalazłam wszystko ;) A oto, co wybrałam :

1. Puder sypki Pierre Rene - puder ryżowy, który jest bardzo chwalony, producent zapewnia, że : "Zapewnia idealny, naturalny efekt utrzymujący się nienagannie do 16 h. Redukuje świecenie i matuje. Wyrównuje koloryt. Formuła oparta na minerałach gwarantuje komfort stosowania oraz utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia. Pozostawia na skórze uczucie gładkości i zapewnia satynowe wykończenie makijażu. Nie wysusza skóry." Jak go mocno przetestuję dam znać, czy faktycznie taki z niego ideał. Zapłaciłam za niego 10 zł. 

2. Kobo Professional, Matt Bronzing & Contouring Powder (Puder do konturwania twarzy)
Jest to matowy, brązujący puder w formie sprasowanej,  nadaje skórze odcień naturalnej, zdrowej opalenizny. Idealny do kreowania „cienia” na twarzy. Polecany do konturowania, modelowania twarzy oraz ciała. Mam odcień jaśniejszy Sahara Sand, ale i ten ciemniejszy mnie kusi, bo po pierwszych testach jestem z niego ogromnie zadowolona. Zapłaciłam za niego ok. 10 zł. 

3. Kobo Professional, Modeling Illuminator with Tens’ Up (Modelujący korektor rozświetlający do twarzy)
Dorwałam także korektor zachwalany przez wiele dziewczyn. Kosztował grosze i był dostępny mój jasny odcień. Jak zapewnia producent : "Pozwala na idealne wymodelowanie i podkreślenie wybranych partii twarzy. Rozświetla skórę sprawiając, że wygląda ona świeżo i promiennie, perfekcyjnie maskuje oznaki zmęczenia, cienie pod oczami oraz drobne zmarszczki i linie." Po pierwszych testach mam mieszane uczucia, ale dam mój jeszcze szansę i podzielę się z pewnością opinią na jego temat z Wami. 

Moje zakupy z obniżką 40% w Drogerii Natura.

 Znacie któryś z tych produktów? Jak się u Was spisywał? Będą recenzje, na które zapraszam niebawem. 

Kochane ! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet! Zrelaksujcie się dzisiaj, wypocznijcie, zorganizujcie domowe SPA i poczujcie się bardzo kobieco :) Całusy dla Was!

O tym, co z koleżankami zakupiłyśmy na promocji w Naturze :)

środa, 7 maja 2014
Witajcie :)

Dzisiaj post, który zapowiedziałam wczoraj, a mianowicie przegląd zakupów poczynionych przez naszą trójkę w Drogerii Natura przy okazji promocji na kolorówkę -40%. Przejdźmy do zdobyczy :


Koleżanka skusiła się na bazę Kobo pod cienie. Cena przystępna, a konsystencja zachęcająca, więc śmiało wrzuciła ją do koszyka :)

Paletka, o której pisałam kilka dni temu. Kosztowała niecałe 10 zł. Warto było!

Cień Catrice Liquid Metal w odcieniu czekoladowym. 

Pomadka w odcieniu fuksji z szafy Catrice

Wreszcie udało mi się zdobyć osławiony Camouflage Cream Catrice. Genialny!

Do kufra przyda mi się Make Up Fixer Spray Kobo w cenie 9 zł, więc chętnie wypróbuję. Może będzie tańszym odpowiednikiem tego z Kryolanu?

Tak oto przedstawiają się nasze zakupy poczynione w Naturze. Poszłyśmy po ściśle upatrzone rzeczy i udało nam się je zdobyć. Ja szczególnie cieszę się z Camouflage`a Catrice oraz paletki My Secret. A jak wyglądają Wasze zdobycze z Natury? Chętnie je obejrzę :)

Takie wymianki lubię :)

wtorek, 2 kwietnia 2013
Święta, święta i po świętach... szkoda, że o zimie nie możemy tego powiedzieć :) Bo ta zadomowiła się już na dobre. A my biegamy i kupujemy nowe rzeczy na wiosnę, a może jej nie będzie? tylko od razu zacznie się upalne lato? Ech, wdarł się jakiś pesymistyczny akcent do wpisu, a tak nie miało być.
Przejdźmy zatem do sedna sprawy, czyli o czym pierwotnie miałam naskrobać :)

 Uwielbiam wymianki. Dają możliwość wypróbowania całkiem nieznanych kosmetyków, których czasami nie mamy możliwości u siebie dostać. W zamian pozbywamy się niepotrzebnych i zalegających nam w kufrze, zakupionych pod wpływem chwili malowidełek :) Wymieniam się już od kilku lat i muszę przyznać, że spotkałam i miłe osoby, które są uczciwe, dbają o zapakowanie paczki, no i te, które dbają tylko o to, jak samemu nie stracić na wymiance. A tymczasem, po założeniu zakładki wymiankowej na mojej stronie, sfinalizowałam kilka wymianek i muszę przyznać, że jestem ogromnie zadowolona :)  Dzisiaj przedstawię tylko dwie z nich... 

Wymianka z Anią :) Paczka nie mogła dotrzeć, ale gdy już dotarła do mnie, oczka się uśmiechnęły i zapomniałam o przebojach z Pocztą Polską ;) Marzyłam o tych cieniach Bikor i muszę przyznać, że są rewelacyjne. Pracuje się z nimi bez trudu. Obecnie non stop w użyciu. Do nich otrzymałam próbki :) Dzięki!

Na tę paczuszkę czekałam z utęsknieniem :) No i jest. A w niej cień MAC - Woodwinked, cień w kremie Essence Snow Jam, rewelacyjny jako rozświetlacz, zestaw korektorów KOBO, dwa cienie Miyo. 
Zaczynam testowanie :) Uwielbiam takie paczuszki :) Zresztą, która z nas ich nie lubi? ;)

Jakie jest Wasze zdanie na temat wymianek?:) Jeśli macie u siebie wątek wymiankowy, zostawcie link, chętnie zerknę :)