Wyjaśnienie

czwartek, 27 lipca 2017
Kochani

Korzystam z chwili i wrzucam dla Was sprostowanie. Obiecywałam wczoraj wpis z zawartością be Glossy, ale niestety, niespodziewanie pralka odmówiła posłuszeństwa i na dodatek awaria kranu w kuchni.  Mam od rana ekipy w mieszkaniu, więc nie dam rady usiąść nad wpisem. Wrzucę go wieczorem lub jutro rano. Mam nadzieję, że zrozumiecie i wybaczycie :) Życzę udanego i spokojnego dnia!:)

Zdjęcie autorstwa be Glossy

Nowy Sephora Box - 12 miniatur - spis :)

wtorek, 25 lipca 2017

Tak tak... już jest nowy Sephora Box, gdyby Ktoś z Was czekał :) Dajcie znać, czy kupujecie :)


Doskonały zestaw marki Rituals

Dzień dobry

W dniu dzisiejszym kilka słów na temat zestawu kosmetyków marki Rituals, które w tym roku pojawiły się w Sephorze, ku uciesze wielu klientów. Muszę przyznać, że był to jeden z najlepszych prezentów kosmetycznych, jakie otrzymałam w tym roku na urodziny. 


Moja przyjaciółka postawiła na wersję Ritual of Sakura, który chyba najbardziej wpasował się w moje ukochane klimaty zapachowe. Zerknijcie jednak na to przepiękne opakowanie, na wstęgę z pięknym złotym logo marki. Perfekcja w każdym calu. Zestaw kosztuje 99 zł, a w środku znajdziemy 4 produkty tej marki.

Zestaw zawiera: piankę pod prysznic, olejek pod prysznic, peeling oraz krem do ciała. Pozwól sobie na chwilę relaksu i odprężenia z produktami Rituals, w których składzie znajdziesz piękny zapach kwiatu wiśni oraz ekstrakt z mleka ryżowego.

1 scrub 50 ml 1 shower oil 200 ml 1 shower gel 200 ml 1 body cream 70 ml

Muszę przyznać, że nie jestem w stanie wybrać ulubieńca spośród tej czwórki. Pianka pod prysznic, która dobrze się pieni, tworzy delikatną pianę, niesamowicie pachnie, nie zostawia filmu, zmywa się w łatwy sposób, pozostawiając gładką, pachnącą skórę. Zachwycił mnie olejek, który w kontakcie z wodą zamienia się w mleczną emulsję, która świetnie oczyszcza skórę i sprawia, że jest ona delikatna i pięknie, subtelnie pachnie. Peeling cukrowy robi, co do niego należy i zachwyca tym, jak doskonale to czyni. Dawno nie miałam tak idealnego peelingu. Krem do ciała do już czysta poezja, ma konsystencję bitej śmietany, dobrze się wchłania,  nie zostawia irytującego filmu na ciele, Zapach zostaje na ciele przez długie godziny, co zapewnia nam poczucie świeżości przez cały dzień. 
Linia zapachowa tych produktów stworzona dla mnie. Nie jest zbyt intensywna, nie drażni mojego wrażliwego nosa. Uwielbiam i chyba najchętniej sięgałabym po te produkty do pielęgnacji. Niestety, ceny nie są już tak zachwycające ;) 

Lubicie kosmetyki Rituals?

Promocja -50% w Superpharm - zasady

poniedziałek, 24 lipca 2017
Kochani

Ruszyła druga odsłona kolorowej promocji w Superpharm. Tym razem, każdy z kolorem niebieskim w swoim ubiorze zgarnie zniżkę 50%


Ja dzisiaj wypakowuję bagaże, piorę i porządkuję, więc z promocji nie skorzystam, a Wy?:)
Miłego dnia!

Paleta warta każdej złotówki - Benefit Cheek Parade

niedziela, 23 lipca 2017
Dzień dobry

Jednym z prezentów urodzinowych, które w tym roku otrzymałam była karta prezentowa do Sephory od bliskich. Bardzo dobry pomysł w przypadku osób, które uwielbiają kosmetyki, ale mają ich tak dużo, że nie wiemy, czy akurat to, o czym myślimy nie znajduje się już w ich posiadaniu. Na co się zdecydowałam? Hm, trwały właśnie dni VIP, podczas których można było kupić dowolny produkt w cenie obniżonej o 20%. Wiedziałam, co chcę upolować...


Ponieważ płaciłam kartą podarunkową, przemiła pani konsultantka zapakowała mój zakup na prezent.  Nie omieszkałam tego sfotografować, aby wreszcie dorwać się do zawartości:)


Sięgnęłam po paletę marki Benefit Cheek Parade, tym razem nie do makijażu oczu :) Zapłaciłam za nią około 231 zł i nie żałuję żadnej złotówki. Paleta zawiera produkty o wartości 825 zł! Jej regularna cena to 289 zł. 


Produkty zostały umieszczone w kartonowym opakowaniu, w środku znajdziemy ulotkę z poradami, jak ich używać oraz pędzelek, którym możemy się posłużyć w nakładaniu produktów. Opakowanie jest w totalnie "benefitowym stylu". Wiele osób je krytykuje. Ja cieszę się z tego, co znajduje się w środku opakowania :)


W palecie znajdziemy 5 pełnowymiarowych produktów, a wśród nich osławiona Hoola, czyli bronzer, który jest hitem sprzedażowym marki Benefit. Obok znajduje się mój ukochany obecnie róż, a więc Galifornia. Mam jego miniaturę, więc ten na razie będzie cieszył spojrzenie. Ucieszyłam się z obecności Rockateur w zestawie, bo zawsze chodził za mną ten róż, ale żal mi było wydać tyle pieniędzy na jeden róż. W dolnej części znajdziemy nowość marki, a więc Hoola Lite, przepiękny bronzer dla osób z bardzo jasną karnacją oraz róż Dandelion. 

Jestem zachwycona tym zestawem. W jednej palecie mam 3 niesamowicie odmienne róże oraz dwa bronzery, które wystarczą do każdego makijażu twarzy. Jakość, jak to w przypadku marki Benefit, a więc bez zarzutu. Niewielka ilość wystarczy, aby efekt był powalający. 

Skusiłyście się na ten zestaw?


Nowości Dr G - peeling i krem BB

piątek, 21 lipca 2017
Dzień dobry

Podczas targów Beauty Days, które odbywały się równolegle z konferencją Meet Beauty Conference odwiedziłam stoiska marek, których kosmetyki były do tej pory nieznane. Tak oto zawitałam do "siedziby" Dr G i skusiłam się na dwa kosmetyki, korzystając ze zniżki -20%


Byłam ciekawa, czy i ta marka zachwyci mnie swoimi kosmetykami, jak stało się w przypadku Skin 79. Co znajduje się w tej torbie? 


Wybrałam zestaw Sweet BB Box, w którym znajduje się krem BB Hydra Intensive Blemish Balm z SPF30, gąbeczka do makijażu oraz urocza przypinka do włosów :) Krem jest przeznaczony do każdego typu skóry. Ma właściwości kryjące niedoskonałości oraz pielęgnujące skórę twarzy. Szczegółowy opis i recenzja będzie, gdy przetestuję ten krem BB. Gąbeczka dołączona do zestawu jest idealnie miękka, więc jest szansa, że się polubimy. 

Zdecydowałam się także na Crystal Deep Peeling - który ma nie tylko złuszczać martwy naskórek, wygładzać skórę, ale także rozjaśniać i ujednolicać koloryt skóry. Peeling ma pobudzać mikrokrążenie skórne, dotleniać skórę, dzięki czemu staje się ona elastyczna i gładka. Również ten produkt znajdzie się w odrębnej recenzji. 

Do zakupów otrzymałam kilka próbek, zapakowanych w ładny woreczek. 

Muszę przyznać, że jestem ogromnie ciekawa kosmetyków tej marki i liczę na to, że spiszą się u mnie tak samo dobrze, jak inne kosmetyki koreańskie. 

Znacie któryś z tych produktów?

Rabat do Sephory i co z paleta Huda Beauty?

czwartek, 20 lipca 2017
Kochani

Jeśli planujecie zakupy w Sephorze, tylko do 23 lipca z Kartą Black wszystkie produkty do makijażu nabędziecie 20% taniej. Jeśli chodzi o kod do sklepu online jest to: GB117. 

A jeśli chodzi o paletę Huda Beauty, w takim czasie możemy ją kupić o wiele taniej...ale czy warto? Opinie są sprzeczne, wiele osób chwali, zachwyca konkretnymi cieniami i jakością. Część narzeka na cienie foliowe, na maty. Jestem w kropce, a paleta uśmiecha się do mnie coraz mocniej. Miałam okazję poswatchować i byłam jak najbardziej na tak. Hm, jak sądzicie?

Dziękuję za wszelkie komentarze z poleceniami kosmetyków Lush. Zakupy poczynione, będzie haul:)

Czekam na Wasze opinie dotyczące palety, a ja zmykam zwiedzać dalej :)


Zużyci, zdenkowani, wyrzuceni - czerwiec 2017, kolorówka

środa, 19 lipca 2017
Dzień dobry

Dzisiaj wpis, który obiecałam Wam przy okazji denka pielęgnacyjnego. Mowa o kosmetykach kolorowych, jakie zużyłam w czerwcu. Co polubiłam, a jakie produkty okazały się być bublem?


1. Podkład Bielenda - fluid matujący, w odcieniu naturalnym, który niestety jest za ciemny dla wielu z nas, a szkoda, bo produkt sam w sobie jest idealny. Używam go w czasie, gdy mam nieco opaloną buzię. Fluid wygląda naturalnie, bardzo dobrze matuje i utrzymuje się na miejscu aż do demakijażu. Kosztuje grosze, bo ok. 8-9 zł! 
2. Miniaturka podkładu MAC Studio Fix w odcieniu NC25. Podkład w porządku, ale niestety odcień nie dla mnie, nawet gdybym się celowo opalała :)
3. Ukochane serum, a zarazem baza pod tusz do rzęs, a więc Advance Volumiere Eveline - doskonały produkt, który wyciąga nawet ze słabego tuszu to, czego potrzebujemy, aby nasze rzęsy wyglądały bajecznie.
4. Fantastyczny korektor Bourjois Radiance Reveal - najjaśniejszy odcień. Delikatny, ale krył wszystko, co było potrzebne do ukrycia. Nie zbiera się w załamaniach, idealny. 
5. Jedyny kosmetyk, jaki używam, aby "wystylizować" moje brwi, a więc maskara w odcieniu 06 od Golden Rose. To już 3 opakowanie! Pięknie przyciemnia, ładnie i na długie godziny ujarzmia brwi. Nie spływa np. podczas deszczu. Polecam!
6. Pomadka MAC z zestawu, jaki kiedyś otrzymałam. Odcień The Right Note o wykończeniu Creamsheen. Niestety, przy końcu złamała się i spadła na ziemię. Szkoda, bo uwielbiałam ten odcień. 
7. Tusz, o którym piszę w osobnej recenzji. Niestety, bubel do entej potęgi. 

To już wszystkie kosmetyki, jakie zużyłam ostatnio, jeśli chodzi o kolorówkę. Znacie któryś z nich?

Zdenkowani, zużyci, wyrzuceni - czerwiec 2017 -pielęgnacja

wtorek, 18 lipca 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym przybywam do Was z wpisem, który zawsze chętnie czytacie na moim blogu :) Mowa o produktach zdenkowanych, zużytych, bądź wyrzuconych, ze względu na termin ważności, który minął, formułę, która zaczęła zawodzić, czy inne powody. Dzisiaj opiszę produkty pielęgnacyjne, do włosów, a w kolejnym wpisie będzie denko kolorówkowe :)

1. Peeling do twarzy Vianek - normalizujący. Bardzo polubiłam się z tym peelingiem. Dobrze ścierał martwy naskórek, zostawiał twarz w gładkim stanie. Nie podrażniał. 
2. Biolaven - Szampon do włosów z olejek z pestek winogron oraz olejkiem lawendowym. Nie dla mnie. Próbowałam myć nim pędzle, ale ten okropny zapach zostawał na tak długo na włosiu, że nie mogłam go znieść. Oddany.
3. Mydło kuchenne Isana - doskonale niweluje przykre zapachy podczas pichcenia, wydajne!
4. Schauma - Nature Moments - szampon do włosów słabych i delikatnych, który otrzymałam w jakimś boxie. Doskonały! Moje włosy go pokochały. 
5. Lirene - płyn micelarny z edycji specjalnej, dostępny tylko w Superpharm. Duża butla, którą umęczyłam niesamowicie. Okropnie zmywał, a raczej rozmazywał. Nie i koniec. 
6. Doskonały Pearl Luminate Brilliant Deep Cleanser ze sklepu Skin 79. Oczyszczanie przy użyciu tych perełek to czysta przyjemność. Doskonale oczyszcza, ale i nawilża skórę. Polecam!
7. Krem unoszący biuts Push Up Esotiq - polecany przez Joannę Krupę. Dobry, aby nawilżać, ale z pewnością nie czyni cudów ;)
8. Najlepszy lakier do włosów, Balea Ultra Power - nie skleja, a utrwala na długie godziny. Naj!
9. Moja ukochana pasta do zębów - Blend a med Mouthwash - zostawia uczucie świeżości na długi okres czasu. Uwielbiam. 
10. Avon - Planet Spa- Oriental Radiance - peeling kupiony w jakiejś wyprzedaży. Działał idealnie. Fantastyczne uczucie świeżości po jego zastosowaniu, to zapamiętam na długo.
11. Uwaga bubel! Serum Kiko, na szczęście kupione za grosze, bo skorzystałam z wyprzedaży. Gdy otworzyłam po kilku dniach, aby skorzystać z pipetki do aplikacji serum, zobaczyłam obrzydliwie wyglądający brązowy glut, a nie serum :( Nigdy więcej.
12. Unique - masełko do skórek. Dostałam w jednej z gazet. Super produkt do takich irytujących skórek, jak u mnie. Nawilżanie na wysokim poziomie. 
13. Yves Rocher - Sensitive Vegetal - Soothing Mist - mgiełka do odświeżania twarzy w ciągu dnia, którą uwielbiam. Gdy ostatnio jej szukałam, Pani w YR powiedziała, że wymyślam, bo takiego produktu, nie było...więc pokazałam zdjęcie i pani zrobiła minę karpia ;) Wrrr. 
14. Maseczka Skin 79 Aloe - uwielbiam ich maseczki, są doskonałe! Relaks, potem nawilżenie, super!
15. Nacomi - Naturalny cukrowy peeling do ciała - przyjemny, działał, ale nie było wow!
16. Babuszka Agafia - maseczka / peeling do stóp - super zabieg, wystarcza na kilka razy. Stopy po jej użyciu są wygładzone i gotowe na dalsze wędrówki :)
17. Mydło Cien - z kwiatem pomarańczy - kupione w Lidlu. W porządku, ale po dłuższym czasie zapach zaczyna męczyć. Wolę moje mydełka Dove. 
18. Sól do kąpieli Isana z maślanką i pomarańczą - przyjemne urozmaicenie kąpieli, ale nie często, bo może irytować po jakimś czasie :)

To już wszystkie produkty pielęgnacyjne, które pożegnałam w czerwcu. Wkrótce wpis o kosmetykach kolorowych, jakie zużyłam. Znacie któryś z opisanych produktów?

Piękności z LaQ - ręcznie robione mydła cieszące oko

poniedziałek, 17 lipca 2017
Dzień dobry

Podczas targów Beauty Days odwiedziłam stoisko marki LaQ, które wyglądało przepięknie i było rajem dla osób lubiących ładnie wyglądające kosmetyki :)


Muszę przyznać, że gdy zobaczyłam wszystkie piękne mydełka, nie byłam w stanie zdecydować się na jedno :) Zakupy pokażę za chwilę, a tymczasem, co wiemy o marce LaQ?

Na stronie marki przeczytamy:
"LaQ to marka kosmetyków bazujących na naturalnych składnikach. Stworzyłam ją z myślą o osobach ceniących prostotę pielęgnacji oraz życie w zgodzie z naturą. Od początku przyświecała mi maksyma, że nie marketing, a działanie powinno być najważniejsze.
Chciałam dać kobietom to, czego sama szukałam - kosmetyków dopasowanych do potrzeb nawet najbardziej wymagającej skóry, zastępujących kilka różnych produktów i znacznie skracających czas spędzony w łazience. Wierzę, że każda z nas zasługuje na to, co najlepsze i każda może czuć się pięknie we własnym ciele, niezależnie od tego, kim jest i czym zajmuje się na co dzień.
Dzisiaj już nie sama, ale jako zespół wspaniałych osób, gorąco polecam LaQ, bo wierzę, że dobry produkt obroni się sam.
Karolina Latanowicz"



Panie konsultantki tej marki były przesympatyczne, ciekawie opowiadały o marce, produktach. Poinformowały o promocjach w związku z targami i ... nie były nachalne, co uważam za ogromny plus! Same kosmetyki zachęcały do wrzucenia ich do koszyka :)

Co kupiłam ? :)


Postawiłam na 3 mydełka, jedno dla mnie, jedno dla mamy i jedno dla przyjaciółki. Gratis otrzymałam fioletowego misia z kwiatuszkami, który przysługiwał do zakupów powyżej 20 zł.
Sami przyznajcie, że te mydełka są po prostu piękne! Cieszą spojrzenie i są doskonałym dodatkiem do prezentu. Mama i przyjaciółka były zachwycone mydełkiem i powiedziały, że zrobiłam im smaka na więcej :) Ja na chwilę obecną jeszcze nie użyłam moich trzech niedźwiadków, bo aż żal je rozpakować. Z pewnością dam znać, jak się spisują, gdy już przestaną pełnić rolę ozdobną :) 

Znacie kosmetyki tej marki?

Tusz nie wart złotówki - Marc Jacobs

niedziela, 16 lipca 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym ponarzekam na produkt, który nie kosztował mało. Co prawda, dostałam go w prezencie pod choinkę, ale i tak szkoda, że Ktoś musiał na niego wydać sporą kwotę. 


Tusz Blackquer ma przepiękne opakowanie, które faktycznie jest ozdobą kosmetyczki, czy też toaletki. Masywne, w kolorze głębokiej czerni z pięknymi srebrnymi napisami wygląda elegancko. Dostałam go w zestawie z kredką do oczu w odcieniu Black. Byłam zachwycona tym prezentem i wprost nie mogłam się doczekać, aż zużyję mój dotychczasowy tusz i będę mogła przetestować ten. Niestety, zachwyty skończyły się na wyglądzie tuszu. Gdy go otworzyłam, był mokry, nie pachniał staro, a zachowywał się jakby do niczego się nie nadawał. Niestety, jedna, dwie i trzy warstwy nie zostawiły na rzęsach żadnego śladu w postaci przyciemnienia, czy też pogrubienia rzęs. Wyglądały tak, jak przed ich wytuszowaniem. Szkoda, bo liczyłam na efekt wow, a tu okazało się, że maskara za około 130 zł to istna masakra. Dawałam jej liczne szanse, ale zawsze kończyło się tym, że musiałam sięgnąć po mój zaufany L`oreal lub Bell. 

Po raz kolejny sprawdziło się, że nie dla mnie drogie maskary. Miałam już i te z Lancome i Chanel, no ale żadna nie zapewniała mi takiego efektu, jak tusze drogeryjnych marek. 

A jakie są Wasze wrażenia na temat droższych maskar?

Gratisy w Douglas, wyprzedaż w Shinybox i wyjaśnienia Pretty Box

sobota, 15 lipca 2017
Kochani

Ruszyła ciekawa promocja w perfumeriach Douglas, a mianowicie do każdego zakupu za minimum 199 zł otrzymamy pudełko z próbkami 6 zapachów dostępnych tylko w tej sieci perfumerii. 
Wpisz kod promocyjny BOX6.

W Shinybox ruszyły wyprzedaże... 

Na stronie Shinybox przeczytamy "Summer Gifts czyli najlepsze kosmetyki w wyjątkowo niskich cenach. Pokochaj limitowane pudełka i oddaj się radości z ich testowania! Kupuj od 29 zł: https://goo.gl/bwZJNc"

Wysyłka tych zestawów ruszy 27 lipca. 

Jeśli chodzi o pudełka Pretty Box, ostatnio nie było miło, o czym możecie poczytać w moim wpisie na temat tego boxa. Pojawiły się jednak słowa wyjaśnienia od ekipy tworzącej ten box:

"Kochane dziewczyny,
To będzie najprawdopodobniej najbardziej szczery post, jaki kiedykolwiek tutaj wrzuciliśmy. Mamy nadzieję, że rozjaśni on trochę całą tę sytuację oraz ukoi zszarpane nerwy.
Ostatnie okresy jak pewnie dobrze zauważyłyście były okresami dosyć burzliwymi- bardzo dużo działo się w naszym życiu- ekipa nadal się nie zmieniła- jestem ja (Magda- zajmującami się tworzeniem pudełek, obsługą klienta) oraz Piotrek (głowa całej księgowości i spraw formalnych). Pudełko od samego początku było naszym małym spełnieniem marzeń i momenty, gdzie byłyście zadowolone były to jedne z lepszych momentów w naszym życiu i myślę, że każda z Was która jest z nami dłużej pamięta pudełko z maja 2016 roku, gdzie radość była nie do opisania. Na początku wszystko wydawało się takie łatwe ale naprawdę nie jest- wyszukiwanie jak najlepszych produktów, umowy z producentami i co najgorsze dostawa na czas. Były miesiące, w których wszystko szło gładko ale i też miesiące, w których były nieprzespane noce i stres, czy produkty dojdą, czy dojdą całe i zawsze to samo pytanie: Czy pudełko się spodoba?
Od końca zeszłego roku doszła praca, studia i pudełko nie jest już naszym jedynym obowiązkiem, chociaż bardzo byśmy chcieli, bo sprawia nam to niesamowitą radość. Jednak nie ma szans utrzymać się z tego biznesu i możemy to otwarcie powiedzieć. Traktujemy to jako nasze hobby i robimy to dla Was.
Wiemy, że często nawalaliśmy z obsługą klienta czy z terminami dostaw ale chcielibyśmy żebyście wiedzieli, że zawsze dawaliśmy z siebie 100%, a teraz chcemy dawać z siebie 200%.
Chcielibyśmy Was bardzo serdecznie przeprosić za cały ten okres i odciąć go grubą kreską i poprosić o drugą szansę.
Żadne pytanie nie zostanie bez odpowiedzi i każde pudełko dopieścimy.
Przy okazji chciałam podziękować wszystkim dziewczynom, które są z nami lub były z nami od samego początku- nie będę oczywiście wymieniała z imienia i nazwiska ale jestem pewna, że wiecie o które z Was chodzi- dajecie mi zawsze wielką motywację. Każdy klient jest dla nas ważny i chcemy Wam to jeszcze bardziej okazywać.
Z informacji czysto technicznych- pudełka czerwcowe zostaną wysłane dzisiaj- numery nadania jak zawsze możemy podać w wiadomości prywatnej.
Jeśli chodzi o edycję lipcową- ze względu żeby nadrobić wszystkie obsunięcia wychodzimy z decyzją, że pudełko lipcowe będzie połączone z sierpniowym- jako jedna wakacyjna edycja, a jego wysyłka będzie w pierwszej połowie sierpnia. Chcemy stworzyć naprawdę fajne pudełko, z dużą ilością próbek i dobrej jakości produktami ale żeby stanąć na nogi potrzebujemy trochę czasu. Będziemy wdzięczni za wyrozumiałość.
Dziękuję jeżeli ktoś dotrwał do końca "
Hm, sama nie wiem, co mam o tym myśleć. Na chwilę obecną ten box mnie nie kusi. Dobrze, że pojawiło się kilka zdań. A co Wy sądzicie na temat tego boxa ?
Miłego dnia! :)
ps. Dzisiaj ruszam na wycieczkę do Pragi, odwiedzę Lush, więc spodziewajcie się haul`u. 


Wyprzedaż w Sephorze - co kupiłam?

piątek, 14 lipca 2017
Dzień dobry

W sklepach na dobre rozgościły się promocje. Każdy z nas stara się upolować coś, co wpadło mu w oko jakiś czas temu, ale w pełnej cenie aż tak nie kusiło ;) Moim pierwszym podejściem do tej promocji był zakup produktów z tzw. marki własnej Sephora. Za całość zakupów zapłaciłam 30 ileś zł, a oto, co wrzuciłam do koszyka. 


Postawiłam na drobiazgi, które swego czasu wpadły mi w oko, ale ich ceny regularne były moim zdaniem za wysokie. 


Wybrałam:

- Oil Infusion, a więc jak opisuje Sephora "Kolor i Pielęgnacja - Koloryzujący olejek do ust, aby połączyć makijaż i pielęgnację. Będzie idealny do dziennego makijażu, subtelnie pomalowane usta, podkreślone wilgotnym blaskiem. Formuła z olejkiem Kendi i masłem Karité ma odżywiać i nawilżać usta. Cena regularna tego produktu to aż 55 zł, w promocji kosztuje 11 zł z groszami. 
- Dla koleżanki kupiłam balsam, o który mnie prosiła, a więc Sweet Balm, który nawilża i zapewnia ustom delikatny kolor. Cena regularna to 25 zł, a w promocji 7,90 zł.
- Nie mogłam przejść obojętnie obok różu Wonderful Cushion w przepięknym brzoskwiniowym odcieniu. "Jest to produkt zainspirowany koreańskimi innowacjami w makijażu. Jest to róż o kremowej konsystencji do aplikacji za pomocą wbudowanej poduszeczki.
Przyjemna aplikacja, aksamitna formuła o modulowanym poziomie intensywności i świeży, promienny efekt makijażu." Muszę przyznać, że w cenie regularnej, czyli ok. 45 zł nie skusiłabym się na niego, teraz był w koszyczku wyprzedażowym za 8,90 zł! Chętnie sprawdzę, czy taka aplikacja jest dla mnie, czy zupełnie nie. 
- No i na koniec coś, co taka miłośniczka złota na powiekach musiała kupić, a więc cień w przepięknym odcieniu. Ten produkt z wytuszowanymi rzęsami robi całą robotę w makijażu. Doskonała pigmentacja, nie osypuje się i nie zbiera w załamaniu powiek. Idealny. Cena ok. 8-9 zł! 

To już wszystkie zakupy z promocji w Sephorze. Nie wykluczam ponownego wybrania się do pobliskiej perfumerii, ale tym razem skupię się na droższych markach :) Być może uda mi się wyhaczyć coś ciekawego w przystępnej cenie?

Lubicie wyprzedaże w Sephorze?

Co kupić w Lush`u?

czwartek, 13 lipca 2017
Kochani

Liczę na Waszą pomoc :) Podrzućcie mi swoje polecenia, co warto kupić w Lush`u? Możecie także wpisać, czego nie polecacie, co Was zawiodło. Czekam z niecierpliwością na wiadomości od Was, tu, w mailu lub na instagramie :) 

Z pozdrowieniami :)

Lirene- płyn micelarny z olejkiem rycynowym

środa, 12 lipca 2017
Dzień dobry

Jeśli czytacie mój blog regularnie, to zapewne wiecie, że uwielbiam płyn micelarny Garnier, różowy. Kupuję go non stop, nigdy mnie nie zawiódł, zawsze zmywa idealnie i nie podrażnia moich wrażliwych oczu. 

Podczas promocji -55% na kolorówkę w Rossmannie, przy kasach można było spostrzec nowości marki Lirene, jeśli chodzi o demakijaż. Od razu wpadł mi w oko jeden z nich...


Mowa o Duo płynie micelarnym z olejkiem rycynowym. Zespół ekspertów Lirene stworzył  unikalną technologię Micel Pure& Nutri z olejkiem rycynowym, opartą na synergii działania składników oczyszczających oraz intensywnie odżywczych, która: perfekcyjnie usuwa makijaż, poprawia kondycję rzęs, odżywia i nawilża skórę. 

To tyle z zapewnień producenta, teraz czas na moje spostrzeżenia :)

Płyn precyzyjnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia. Wystarczają dwa małe płatki do zmycia bardzo mocnego makijażu! Nie zostawia żadnych śladów makijażu na powiece, czy przy rzęsach. A`propos rzęs, zauważyłam, że są one bardzo widoczne, nie wiem, czy urosły, ale wyglądają niesamowicie! A przecież olejek rycynowy od dawien dawna miał pomóc w pielęgnacji naszych rzęs. Skóra po użyciu tego płynu jest oczyszczona, wygładzona, nawilżona. Jak możemy przeczytać w zapewnieniach producenta, płyn ma wspomagać warstwę lipidową naskórka, zapobiegając przesuszeniu i utracie elastyczności skóry. 

Obawiałam się, że płyn, ze względu na zawartość olejku rycynowego, nie będzie dobry dla mnie, że będzie zostawiać tłusty film i tzw. "mgłę" na oczach. Nic bardziej mylnego. Po zmieszaniu dwóch warstw otrzymujemy idealny produkt, który robi, co ma robić i nie szkodzi nawet najbardziej wrażliwym oczom. Super!

Niestety, pod urokiem tego produktu, zakupiłam drugą nowość Lirene z algami morskimi i to był niewypał. Szczypie w oczy, nie domywa makijażu, bubel! 

Jeśli chcecie zmienić swój płyn micelarny, szczerze polecam Wam płyn micelarny Lirene z olejkiem rycynowym. A może już go znacie?

Nowości Golden Rose przywiezione z Meet Beauty Conference

wtorek, 11 lipca 2017
Dzień dobry

W maju uczestniczyłam w konferencji Meet Beauty, z której relację z pewnością niebawem zaprezentuję na blogu. Dzisiaj pokażę Wam nowości marki Golden Rose, jakie otrzymałam po warsztatach z fenomenalną Karoliną Zientek. Szkolenie dotyczyło makijażu twarzy, konturowania. Byłam pod wrażeniem wiedzy, profesjonalizmu, ale i przemiłego podejścia do każdej z nas. 
Jeśli chodzi o gifty od marki Golden Rose, znalazłam je w przepięknym pudełku z logo. 


W środku znalazłam kilka kosmetyków, akcesoria oraz inne niespodzianki wybrane przez Karolinę oraz markę Golden Rose. 


Spodobały mi się naklejki, koło barw, ułatwiające dopasowywanie odcieni korektorów, naklejki oraz nowości kosmetyczne, no i...te przepiękne mini pęsety :)


W pudełku nie zabrakło próbek kosmetyków marki, które z pewnością zabiorę na wyjazd :)


Wreszcie poznam słynną płynną pomadkę Longstay Lipstick tejże marki. Trafił do nas odcień 17 w ulubionym kolorze Karoliny. Czerwień zawsze się przyda, więc cieszę się. Do kompletu otrzymałyśmy primer pod pomadki matowe, czyli Prime&Prep Lipstick Base z witaminą E, który ma utrzymać pomadkę w miejscu oraz zapobiegać wysuszaniu ust. 

Pudełko zawierało także trzy kredki do konturowania, których używała Karolina podczas szkolenia.

Muszę przyznać, że warsztaty Golden Rose prowadzone przez Karolinę postawiły poprzeczkę tak wysoko, że innym było ciężko dorównać temu poziomowi. Nie dość, że wiele się nauczyłam, to jeszcze miałam szansę uściskać i wreszcie mieć zdjęcie z Karoliną, która jest jedną z moich ulubionych youtuberek. Jeśli chodzi o kosmetyki otrzymane po szkoleniu, jestem z nich bardzo zadowolona, bo testowanie nowości wśród kosmetyków kolorowych to coś, co make-up-land lubi najbardziej ;)

Glam Glow Glowsetter Mist - mgiełka do twarzy warta poznania

poniedziałek, 10 lipca 2017
Dzień dobry

W czerwcu kupiłam kilka miniatur w perfumerii Sephora korzystając ze zniżki 20% dla właścicieli kart Black. Muszę przyznać, że jest to dobry sposób, by sprawdzić, czy dany kosmetyk jest wart zachodu i wydania pełnej kwoty na tenże produkt. Jednym z zakupionych produktów była mgiełka do twarzy od marki słynącej ze swoich maseczek, a więc Glamglow. 


Na stronie Sephory przeczytamy taki opis produktu: "GLOWSETTER to natychmiastowe utrwalenie makijażu oraz nieskazitelne wykończenie pełne olśniewającego blasku godnego gwiazd Hollywood. Ten hybrydowy specjalista do zadań specjalnych sprawia, że skóra staje się gładka, a twarz wygląda na wypoczętą i rozświetloną.

Lekka, energetyzująca mgiełka nawilża, uspokaja i odżywia skórę dzięki bogatej w składniki mineralne mieszance wody, kofeiny oraz kompleksowi TEAOXI GLAMGLOW, w skład którego wchodzi zielona, biała i czerwona herbata. Innowacyjny kompleks TEAOXI chroni i jednocześnie redukuje uszkodzenia skóry spowodowane zanieczyszczeniami środowiska. Nie bez znaczenia jest również piękny, lekko kokosowy zapach mgiełki oraz przyciągające wzrok opakowanie w kolorze energetycznego, seksownego różu".


Moja opinia:

Byłam ciekawa, czy marka Glamglow mogła przygotować mgiełkę równie dobrą, jak uwielbiany przeze mnie Fix Plus marki MAC. Już od pierwszego psiknięcia zakochałam się w przepięknym zapachu, kokos to jednak moje nuty zapachowe, które zawsze mile łechcą mój nos :) Doceniam atomizer, który jest na tyle dobry, że psiknięcia mgiełki są delikatne i ładnie rozpraszają produkt na całą twarz. Doskonale utrwala makijaż, eliminuje pudrowość i z pewnością nawilża. Mam wrażenie, że po zastosowaniu tego produktu skóra wygląda na ujednoliconą, a makijaż na idealnie scalony. 
110 ml produktu kosztuje 129 zł. Jest to większa kwota aniżeli wspomniany MAC, ale zapach tej mgiełki uzależnia;) 

Lubicie mgiełki do makijażu?

Wpis z zakupami miniatur znajdziecie tutaj...

Bell - Secret Garden, Flawless Finish Powder (Wielokolorowy puder korygująco-upiększający)

niedziela, 9 lipca 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym przyjrzymy się piękności w portfolio marki Bell, którą można było kupić w Biedronce jakiś czas temu. Mowa o Secret Garden, Flawless Finish Powder (Wielokolorowym pudrze korygująco-upiększającym). Zapłaciłam za niego ok. 10 zł. 


Z opisu producenta dowiadujemy się, że użycie tego pudru to prosty sposób na nieskazitelną cerę. Ten wyjątkowy puder ma za zadanie wyrównywać koloryt skóry, utrwalać makijaż, nie tworząc efektu maski. Produkt cechuje uniwersalny, transparentny odcień. Delikatnie rozświetla, dodaje skórze zdrowego blasku. Jest wyjątkowo lekki, co sprawia, że ma być idealny na letnie dni. 


Nie muszę chyba pisać, co od razu zwraca uwagę w przypadku tego kosmetyku. Każdy zauważy przepiękne tłoczenie w kształcie kwiatów. Przez jakiś czas, żal mi było go ruszać, aby nie zniszczyć tego zdobienia. W końcu ciekawość zwyciężyła i postanowiłam przetestować ten oto puder. Obawiałam się, że puder będzie zbyt biały, że zapewni zbyt duże rozświetlenie. Nic bardziej mylnego. Puder przypomniał mi produkt MAC, który kiedyś dostałam od koleżanki. Oba działają identycznie. Po zmieszaniu kolorów i nałożeniu na krem BB lub podkład zapewnia mi zmatowienie cery na długie godziny, chociaż nie jest to płaski mat. Skóra wygląda świeżo, promieniście. Jest to idealny puder na letnie dni. Zachwyca! Nie zauważyłam, aby bielił, nie świeci się. Jest na 5 z plusem. Nie na 6, bo niestety już jest niedostępny :) 

Miałyście ten puder? Jak się u Was spisał?

4 dni promocji w Superpharm / zniżki dla właścicieli kart Lifestyle

sobota, 8 lipca 2017
Kochani

Ruszyła kolejna super promocja w Superpharm. Jak przeczytamy na fanpage`u drogerii "Promocje obowiązują z kartą LifeStyle w dniach 6-9.07.2017 lub do wyczerpania zapasów produktów promocyjnych. Promocje nie dotyczą gotowych zestawów. Limit zakupowy na jednego klienta wynosi 6 sztuk. Rabat naliczany od cen regularnych. Promocje nie łączą się z innymi promocjami. Oferty dotyczą wyłącznie drogerii i perfumerii Super-Pharm. Nie dotyczą aptek.
- Kosmetyki marki Vichy - oferta nie dotyczy Vichy 48H antyperspirantu roll-on 50 ml
- kosmetyki do oczyszczania i demakijażu twarzy - oferta nie dotyczy dermokosmetyków i specjalistycznych produktów leczniczych
- szampony, odżywki i maski do włosów - oferta nie dotyczy dermokosmetyków i specjalistycznych produktów leczniczych
- produkty do golenia i depilacji - oferta nie dotyczy wkładów do maszynek
Regulamin dostępny na: https://tinyurl.com/4-dni-okazji"

 
35 procent zniżki obowiązuje na kosmetyki marki Vichy do pielęgnacji twarzy i ciała, oprócz wspomnianych wyżej w regulaminie. 

40 procent zniżki otrzymamy kupując produkty do golenia i depilacji marki Gillette, kilka past marki Blanx oraz jednodniowe kolorowe soczewki kontaktowe marki Freshlook. 

Mnie kusi ta część oferty, a mianowicie 40 % zniżki na kosmetyki do oczyszczania twarzy i demakijażu, na emulsję lub balsam do ciała Cetaphil oraz szampony i odżywki do włosów. 

W sobotę będę w pobliżu Superpharm, więc nie omieszkam zajrzeć i zerknąć na interesujące mnie produkty. Chętnie kupię mój ulubiony obecnie szampon, a więc Pantene oraz płyn Garnier do demakijażu, bo nie mam już żadnego w mojej szafce z zapasami. A co Was kusi z tej promocji?




Rabat na zakupy w Sephorze - tylko do jutra...

czwartek, 6 lipca 2017
Kochani

Jeśli jeszcze nie natrafiliście na info o tej promocji, spieszę z pomocą :)


Oferta obowiązuje w sklepie online, po wpisaniu kodu LATO17, jedynie do jutra do godziny 11.00.

Polecam miniatury Becca, Benefit, Glamglow no i produkty Zoeva :)

Weno wróć, pakowanie i promocja w Clinique...

Dzień dobry

Dzisiejszy dzień być może przez pogodę, ewentualnie przez kilka sytuacji, to totalny spadek motywacji. Zwyczajny brak weny, ale każdy, kto pisze, wie, że to w końcu mija i przychodzi taki moment, gdy mamy tyle pomysłów, że nie wiemy, kiedy je zrealizować :)

Podsumowując, w dniu, którym miałam zaplanowane napisanie kilku postów, przygotowanie zdjęć, bo w sobotę zaczynam urlop, nie zrobiłam nic w tym temacie. 

Czas na pakowanie, a tu kolejny powód do narzekania. Kto mnie zna, wie, że nie znoszę tej czynności. Zawsze mam przeświadczenie, że czegoś zapomnę. Powoli staram się wszystko organizować, zgodnie z listą, ale w tym dniu, nawet to nie wychodzi...


Koniec marudzenia, bo jeszcze Wam się udzieli ;)


Mam dla Was wiadomość o promocji, którą przygotowała marka Clinique... "skorzystaj z 30% rabatu na wybrane produkty w naszym sklepie online oraz salonach Clinique. *Oferta ważna do wyczerpania zapasów. Nie łączy się z innymi ofertami na stronie z wyjątkiem dwóch miniatur do każdego zamówienia i bezpłatnej dostawy do zamówień od 169 zł." 

zdjęcie pochodzi z fanpage`a marki Clinique

To tyle na dzisiaj. Wierzę, że jutro będzie nowy dzień, w którym zrobię tyle, co np. w poniedziałek, kiedy wysprzątałam całe mieszkanie, wyrzucając 10 razy olbrzymie torby ze śmieciami. Odgruzowałam mój pokój, posegregowałam kosmetyki i aż miło :) 

A jak Wy radzicie sobie ze spadkiem motywacji?

Box idealny na wakacje?

wtorek, 4 lipca 2017
Kochani

Dzisiaj nie będzie regularnego wpisu. Jestem na etapie małego remontu w pokoju i dopiero wieczorem będę mieć dłuższą chwilę, aby usiąść i coś dla Was napisać. Tymczasem, zostawiam Wam wiadomość, którą otrzymałam na skrzynkę mailową. Może Ktoś z Was będzie zainteresowany...

Zdjęcie jest własnością Birthday Box




Jak przeczytamy na stronie Birthday Box :

"W WAKACYJNEJ EDYCJI od BIRTHDAY BOX znajdziesz:
- Duży, ponad metrowy, pompowany gadżet do pływania w basenie, jeziorze, morzu czy oceanie w wakacyjnym kształcie i kolorze,
- Funkcjonalne i stylowe urządzenie elektroniczne, dla każdej kobiety dbającej o swój wygląd i wizerunek,
- 100% naturalny i ekologiczny produkt wellness do domowego Spa,
- Stylową torbę shopper z inspirującym napisem o stylowym designie,
- Grę towarzyską, która umili spędzanie czasu z przyjaciółmi,
- Gustowny i elegancki dodatek dopełniający Twoją nie tylko wakacyjną stylizację. Must-have sezonu!
- Wielofunkcyjny kosmetyk do pielęgnacji twarzy na noc. Działa wtedy, gdy Ty śpisz!
- Zaszalej w gorących rytmach owocowego trio! Tylko się nie pomyl i go nie zjedz;-)"

Od dzisiaj można skorzystać ze zniżki -20 zł wpisując kod ILOVESUMMER20, który będzie obowiązywać do 11 lipca do 23.59 :) Prezentowałam kiedyś na blogu edycję świąteczną, więc zostawię Wam link, abyście mogli zobaczyć, jak owe boxy wyglądają :)

Wpis nie jest sponsorowany, nie jest to współpraca, po prostu pomyślałam, że Ktoś może być zainteresowany taką wakacyjną edycją :)


Limitowanka Lidl - letnie kosmetyki warte poznania

poniedziałek, 3 lipca 2017
Dzień dobry

Uwielbiam poniedziałki, gdy nie muszę iść do pracy i mogę swobodnie zaplanować swój dzień :) Wakacje są wspaniałe... ale nie o tym dzisiaj, chociaż wpis będzie związany z klimatem wakacyjnym. Postanowiłam pokazać Wam na blogu 3 cudeńka, które wpadły do mojego koszyka podczas zakupów spożywczych w Lidl`u. Nie mogę zaprzeczyć, że uwiodły mnie ich opakowania, zresztą same zobaczcie...


Zdecydowałam się za zakup żelu pod prysznic Pomelo& Bergamotka, mydło o tej samej nucie zapachowej oraz mydło w płynie o zapachu melon&pitaja. Obie nuty zapachowe od razu przypadły mi do gustu. Często kupuję żele i mydła w płynie w tym sklepie i nigdy się na nich nie zawiodłam. Są wydajne, dobrze się pienią, pięknie pachną i kosztują niewiele. Jeśli i Wy nie lubicie przepłacać za tego typu produkty, koniecznie wybierzcie się do Lidla i zapolujcie na tę limitowankę. Wersja z bergamotką pachnie bardzo orzeźwiająco, czuć nuty cytrusowe, będzie idealna dla miłośniczek lekkich zapachów. Mydło z melonem nie jest już tak lekkie, ale z pewnością nie jest to zapach ciężki, męczący. Określiłabym jako aksamitny, otulający. 

Jeśli i Wy lubicie testować nowe zapachy mydeł, żeli pod prysznic, jeśli kuszą Was ładne opakowania i ciekawe nuty zapachowe w przystępnej cenie, koniecznie spróbujcie właśnie tych. 

Znacie produkty kosmetyczne z tego sklepu? Co możecie polecić?


Wpis o dwóch kosmetykach z innej limitowanki Lidl znajdziecie tutaj...

Rozkład jazdy na blogu na najbliższe dwa tygodnie

niedziela, 2 lipca 2017
Dzień dobry

Właśnie przygotowuję się do wyjazdu, przygotowuję ubrania, wybieram kosmetyki, które ze mną wyruszą w drogę. Nie zapominam również o Was, o blogu. Wypisałam właśnie około 30 pomysłów na wpisy, które pojawią się w trakcie tego tygodnia i przez dwa tygodnie, które spędzę między innymi nad morzem.



Wśród pomysłów pojawiają się te opisujące: smaczki z Lush`a, myjkę do pędzli wartą poznania, haul z promocji w MAC, nowości z Cocolity, denko zarówno pielęgnacyjne, jak i makijażowe. Nie zabraknie recenzji np. pudru Bell, który wygląda i działa bez zarzutu, cieni w kremie Dr Irena Eris, małego pięknisia - (ciekawe, czy ktoś zgadnie, co to za produkt;)), przepięknej palety MAC i MUR i wiele innych.

To tylko przedsmak tego, co Was czeka na moim blogu w najbliższych dniach. 

Na który wpis czekacie najbardziej?:) Pięknej niedzieli!

Zakupy z promocji urodzinowej w Glamshop - haul

sobota, 1 lipca 2017
Dzień dobry

Na moim Instagramie pokazywałam Wam, że dotarła do mnie paczka z zakupami poczynionymi przy okazji urodzinowej promocji w sklepie Glamshop.

Nie mogłam sobie odmówić i skorzystałam z tej okazji, aby dokupić kilka pędzli z kolekcji Hani. 

Z bogatego asortymentu Glamshop wybrałam:


Dwa cienie Glamshadows, a mianowicie czekoladową różę oraz musztardówkę. Cienie Hani są tak dobre, że stale dokupuję interesujące mnie odcienie, a w moim Glamboxie (dużym) już brakuje miejsca na kolejne sztuki. Postawiłam na te odcienie, bo już od jakiegoś czasu "chodziły za mną". Czekoladowa róża wygląda bajecznie, więc moja srocza natura została zaspokojona!

Do cieni dobrałam pędzle do oczu z nowej edycji. Mam już dwa i jestem z nich zadowolona. Nic się nie odkształca, włosie nie wypada, a praca z nimi to czysta przyjemność. Tym razem postawiłam na pędzle numer :

O102 - Płaski pędzel z włosia kucyka, do aplikacji cieni. Przez dość dużą ilość włosia nadaje się też do rozcierania cieni np na dolnej powiece. całkowita długość pędzla ok. 17 cm długość włosia ok. 1 cm, który bez zniżki kosztuje 26 zł.

O104 -  Klasyczny pędzel do rozcierania z włosia koziego. Uniwersalny kształt pozwala na roztarcie załamania powieki, dolnej powieki ale też na nanoszenie koloru na powieki. całkowita długość pędzla ok. 17,5 cm długość włosia ok. 1,5 cm. Do złudzenia przypomina mi kultową 217 MAC. Kosztuje 26 zł!

O106 - Średni, ołówkowy pędzel z włosia kucyka. Idealny do precyzyjnego podkreślania załamania powieki, do rozcierania i do kącików oczu. całkowita długość pędzla ok. 17,5 cm długość włosia ok. 1,3 cm. Cena - 26 zł

Wybrałam także pędzle do makijażu twarzy:


T107 - Pędzel wykonany z włosia koziego, szpiczasty kształt umożliwia nakładanie pudru pod oczy, rozświetlanie twarzy czy precyzyjne konturowanie i nakładanie różu. całkowita długość pędzla ok. 18 cm długość włosia ok. 3,5 cm. Koszt: 39 zł

T110 - Ultra miękki, płaski pędzel z włosia wiewiórki. Idealny do rozświetlania twarzy i bardzo precyzyjnego pudrowania np. okolic oczu. Pędzel sprawdzi się też do nakładania różu do policzków. całkowita długość pędzla ok. 17 cm długość włosia ok. 2,7 cm. Najdroższy, ale z pewnością wart swojej ceny (69 zł). Miękki i fantastycznie nakładający produkty. 

T112 - Klasyczny, skośny pędzel z włosia kozy do różu i konturowania. całkowita długość pędzla ok. 18 cm długość włosia ok. 3,5 cm. Bez promocji kosztuje 45 zł. 

Jestem ogromnie zadowolona z zakupów, wszystkie akcesoria i cienie od razu przypadły mi do gustu, już nie mogę się doczekać testowania ich. Z pewnością pojawi się osobny wpis, jak oceniam pędzle Hani, ale to po dokładnym testowaniu. 

Lubicie produkty ze sklepu Glamshop? Co polecacie kupić?