Witajcie
Dzisiaj pokażę Wam moich zdecydowanych jesienno - zimowych ulubieńców, których łączy jedno zapach czekolady... jest jeszcze jeden, ale o nim będzie w osobnym poście. Dzisiejsi ulubieńcy to tusz L`oreal So Couture oraz puder brązujący Bourjois, tzw. "czekoladka". Oba pachną obłędnie i działają cuda.
Tuszu najchętniej nie zamieniałabym na żaden inny, tylko ta cena... Jak dla mnie ideał, pogrubia, wydłuża, rozdziela rzęsy, nie pozostawia grudek, nie osypuje się. No i ten zapach :) Puder brązujący, czyli " czekoladka " od Bourjois to coś, za czym chodziłam długo, ale ciągle mówiłam sobie, e tam nie będzie taki dobry, masz inne itp. W końcu korzystając z promocji w Rossmannie 2 w cenie 1 zakupiłam właśnie te dwa produkty i po pierwszym użyciu "czekoladki" zakochałam się na zabój. Jest idealna dla jasnych cer, nie można sobie nią "zrobić krzywdy", zapewnia mi ładne konturowanie, nie ściera się w ciągu dnia, no i wygląda i pachnie oszałamiająco.
Dwaj ulubieńcy zakupieni podczas promocji 2 za 1 w Rossmannie
"Czekoladkę" mam w odcieniu 52.
Dla mnie to totalni ulubieńcy :) A jak Wam się spisywały te produkty, jeśli oczywiście miałyście je :)

