PAESE Box - pierwsze podejście :)

środa, 2 października 2013
Gdy tylko się dowiedziałam o akcji marki Paese z cyklu Paese Box i zerknęłam na kilka blogów, wiedziałam, że muszę zamówić to cudo. W przeciwieństwie do innych pudełek, Paese za cenę 39 zł zaoferował nam 5 losowo wybranych kosmetyków, ale uwaga PEŁNOWYMIAROWYCH. A więc za 39 zł mamy kosmetyki warte czasami ponad 100 zł. Skusiłam się i oto pierwsze z moich pudełek :

Pudełko jest dostarczane przez kuriera, a kosmetyki w nim zawarte są pieczołowicie zapakowane. Mamy więc pewność, że nie dostaniemy cieni sypkich tylko sprasowane ;)

A oto zawartość pudełeczka ... dla mnie było woooow :)

Róż Paese z olejkiem arganowym, znany z innego Box`a ;) Dostałam go w odcieniu 47.

Cienie z serii Satinette numer 814, w środku znajduje się fenomenalny cień do rozświetlania, a poniżej nieco ciemniejszy brąz. Doskonały do dzienniaka ;)

Lakier w bardzo odważnym kolorze, w sam raz na jesienną szarugę :) 

Tusz do rzęs Adore Volume Lash Mascara. Nie otwierałam, bo mam teraz w użyciu Clinique i nie chcę, aby ten już wysychał. 

Pomadka z olejkiem arganowym ... no no no ... otwieramy?

Cudowny, energetyczny odcień. Uwielbiam takie :) a sama pomadka jest doskonała, nawilża, nie podkreśla skórek, trwała, po prostu hit.

***

Tak mi się spodobało to pudełko, że w ostatnim dniu promocji zamówiłam jeszcze jedno i czekam na dostawę... jak dotrze, z pewnością o nim napiszę. Marce Paese dziękuję i pragnę przekazać, że to wspaniały pomysł. Prosimy i więcej takich akcji :)

Styczniowy Glossybox

niedziela, 20 stycznia 2013
Czasu już troszkę upłynęło od dostawy Glossiego, temat spowszedniał, ale ja niestety dopiero dzisiaj dorwałam aparat, bo mój mam w naprawie i zdołałam zrobić fotki :) Co do pudełka, nie było jakiegoś ogromnego wow z mojej strony, może dlatego, że silnej woli nie miałam i wcześniej podejrzałam, co dziewczyny dostały :) Opaskę mam już, BLUMARINE Innamorata jest kolejnym kompletem z pielęgnacji, które mam do zużycia, takie zapasy się zrobiły dzięki Glossiemu i Shiny`emu. Ale na wyjazdy będzie jak znalazł. Największą radość sprawił mi oczywiści róż Kryolan :) Kocham tę markę, a róż sprawuje się genialnie, a że akurat wszystkie dotychczasowe ładnie wykańczam to ten będzie super zastępcą:) 

Ale zerknijmy, co można było znaleźć w styczniowym, srebrnym Glossybox ;)

Pudełeczko w pełnej srebrnej krasie :)

Tradycyjny liścik od ekipy Glossy :)

Przyznam, że opakowanie i wygląd Glossiego jest dopracowany w 1000% :) Elegancko :)



Serum Liftingujące Siquens Med Expert formuła DermoSekwencyjna, która ma zapewnić efekt wygładzonej, naprężonej i ujędrnionej skóry - warte 60 zł, poj. 30 ml 

Maseczka do pielęgnacji końcowej BC Oil Miracle - SCHWARZKOPF PROFESSIONAL - pełny produkt kosztuje 90 zł za 100 ml, my otrzymałyśmy 5 ml. 

Mój numer jeden jeśli chodzi o to pudełko :) Róż Kryolan :) w odcieniu Glossy Pink. Kosztuje 50 zł, ma 2,5 g. Jest, jak już wspomniałam, fenomenalny. Napigmentowany, daje satynowe wykończenie, nie ściera się, nie tworzy plam, nie zrobi nam krzywdy, gdy nałożymy więcej.

Tu możecie zobaczyć go z bliska :)



Blumarine, My Bath Gel Innamorata i Blumarine, My Bath Lotion Innamorata.
Przydadzą się, tak jak wspomniałam, podczas wyjazdów :) Żel zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z kwiatu pasji, nawilża i zmiękcza skórę. Balsam jest lekki i kremowy, nawilża i sprawia, że skóra jest elastyczna. Zobaczymy :)

Opaska na oczy jest prezentem od Glossy :) Mam go już z włoskiej edycji i przyznam, że jest urocza:)
Przydatna podczas popołudniowych drzemek lub podróży w samolocie itp.:)

Tak wyglądało to pudełeczko. Myślę, że można mu śmiało dać 5. Na 6 nie zasłużył, bo chyba każda z nas, czytając opis miała nadzieję na coś szałowego, brokatowego, w sam raz na karnawał :) Ale może Glossy postawił na pielęgnację po nieprzespanych nocach ;) No to nie pozostaje mi nic innego jak życzyć nam wszystkim udanych zabaw karnawałowych :) 

Glossy z Włoch :)

środa, 16 stycznia 2013
Witam ponownie po dłuuuugiej przerwie :)

Niestety, w nowym roku czasu jest jak na lekarstwo, trochę dodatkowej pracy, więc staram się ogarniać, aby nie narobić sobie zaległości. A`propos zaległości ... dzisiaj przychodzę do Was z zaległą recenzją dotyczącą paczuszki, jaką dostałam w ramach nawiązania znajomości z dziewczyną z Włoch :) Jej zależało na paletce ode mnie, a ja w zamian otrzymałam takie oto cudo :) Większość kosmetyków pochodziła z włoskiej edycji GlossyBox. Przyznam, że są niczego sobie, ale zobaczcie szczegóły :)


Piękne, nieprawdaż? :)


Uwielbiam takie odręcznie pisane liściki, to takie rzadko spotykane w obecnym świecie...


Tusz do rzęs Mascara Allungante, Lengthening Mascara - wydłużająca, idealna na codzień :) 


Czarna, miękka, jumbo kredka do oczu Lord&Berry :) idealna, gdy nie mam czasu na rysowanie kreski eyelinerem :) nie rozmazuje się i ma kruczoczarny kolor :)


Holograficzny lakier do paznokci KIKO :) idealny na karnawał :) 


P2 Perfect Face Make Up Base - to jest to ! będzie recenzja :) 


Trójeczka cieni MUA - w naturalnych beżach :) wypiekane, delikatne, w sam raz do codziennego malowania :)


Eyeliner żelowy MUA w kolorze czarnym :) kolejny ulubiony po Bobbim, MAC`u i Kryolanie :)


Paletka cieni MUA przypominająca mi jedną ze Sleeków. Naturalne kolorki, niezwykła łatwość nakładania.

Essence do paznokci, french nail tips essence :) zobaczymy, co i jak :)

No i opaska na oczy z włoskiej edycji Glossy Box :)
Urocza... być może to właśnie ona jutro znajdzie się w polskiej edycji :) 
Jak Wam się podoba?
Ja byłam totalnie zaskoczona i szczęśliwa, gdy zobaczyłam, jak pięknie została przygotowana paczuszka dla mnie. Jeszcze raz Ci dziękuję, Moniko :) To była jedna z najpiękniejszych paczuszek, jakie otrzymałam;)

Golden Box od Glossiego :)

wtorek, 18 grudnia 2012

Nareszcie go mam :) Odebrany przez narzeczonego w siedzibie DPD, bo inaczej byłby u mnie późno wieczorem. Czekałam i czekałam i jest... No i jednak Glossy trzyma formę! Warto było wydać te 99 zł. 
Myślę, że najlepiej przemówią zdjęcia, zatem zaczynamy :)


Golden Glossy :) 


Gotowe, aby zobaczyć, co kryje magiczne pudełeczko ? :)


Jest pięknie :) Kokardka z błyszczącej tasiemki i sztuczne rzęsy (jeden z prezentów od Glossy) już sprawiły, że się uśmiechnęłam :) Złotego kwiatuszka nie było w zestawie :)

A oto cała zawartość Goldena :) Było WOW ;)

Ale przyjrzyjmy się całej złotej piątce :) Oczywiście, każdy z produktów jest pełnowymiarowy :)


BM Lash Thickening Mascara (8ml, 60 zł), podkreśla i wydłuza rzęsy,jest wodoodporna i w kolorze klasycznej czerni :) Maniaczka testowania maskar dziękuje ;)


Paletka NYX Cosmetics One Night in Morocco (50 zł za zestaw), jest połączeniem subtelnych, matowych cieni, dzięki którym wykonamy makijaż w stylu smokey. 
Zobaczmy ją dokładniej :)


Paletka jest prześliczna :) jestem na tak ;)


MODEL CO Cheek & Lip Tint Rosy Red - nadaje naszym policzkom naturalny kolor, seksownie powiększa usta. (70 zł / 10 ml).


NAILS INC - lakier do paznokci w odcieniu "Lowndes Square" (60 zł/10 ml)


Mój ukochany Kryolan ;) Błyszczyk z serii PROFESSIONAL MAKE UP High Gloss, dzięki niemu możemy wykreować olśniewające i błyszczące usta :) (70 zł/ 4 ml). 


Jak on się ślicznie prezentuje :) 


Podsumowując, za kwotę 99 zł otrzymałyśmy produkty warte 310 zł ! Oprócz tego prezenty od Glossy, czyli sztuczne rzęsy oraz złotą kosmetyczkę w sam raz na nasze makijażowe cudeńka :) Jednak można przygotować coś super ! Brawo Glossy :) Z pewnością kupię inne limitowane edycje :) A jakie są Wasze wrażenia ? Kupiłyście ? Jak się Wam podoba ten zestaw? :)

Glossybox grudniowy już u mnie ! :)

wtorek, 11 grudnia 2012

Ile ja się na niego naczekałam :) Najpierw na info o wysyłce, a dzisiaj na kuriera. Dotarł o 18.00!
Czekanie niesamowicie się dłużyło :) Ale już jest u mnie ... i to chyba najlepszy jak do tej pory glossiak :)
Nie dość, że wygląda ślicznie i świątecznie, to jeszcze zawiera takie produkty, że aż krzyknęłam wow!
Zapraszam do obejrzenia pudełeczka wraz ze mną :)


Tak wyglądało, zanim się do niego dobrałam ;)
Następnie rozwiązałam tą cudną wstążeczkę i moim oczom ukazały się następujące cudeńka :)


Prezenty od Glossy :) - karteczka z informacją, kartki, które możemy przywiązać do prezentów,
ogrzewacz do rączek, który niesamowicie zachwycił mojego narzeczonego ;)
voucher 30 zł na zabieg kosmetyczny i trwałą depilację do Yasumi.


Nasz grudniowy glossik po otworzeniu ;) Ale zerknijmy na kolejne produkty :)




Pełny produkt - Model CO Lip Duo, czyli szminka i błyszczyk w jednym
wraz z wbudowanym lusterkiem. Kolorek iście jesienny, ale i w zimie go wykorzystamy ;)


Krem Steam Cells Cream Clarena z roślinnymi komórkami macierzystymi,
które stymulują odnowę naskórka oraz syntezę kolagenu i elastyny.
Natomiast zawarty w nim Antileukine 6 hamuje powstawanie stanu zapalnego
oraz zmniejsza ryzyko podrażnień skóry, tak zapewnia nas producent.


Scottish Fine Soaps Company Au Lait Body Milk - balsam do ciała,
który dzięki zawartej w nim mieszance naturalnych składników nawadnia
i wygładza naszą skórę oraz przywraca jej naturalny blask i nawilżenie.


Ogrzewacz do moich wiecznie zziębniętych łapek :) super działa i jest prześliczny :)


Suchy szampon Batiste - o zapachu cherry. W ciągu minuty nasze włosy stają się czyste,
pachnące i świeże, bez konieczności użycia wody. Wypróbuję i opiszę :)


Yasumi Micellar Liquid 3 in 1 - płyn micelarny do oczyszczania, demakijażu
oraz tonizacji skóry dla każdego typu cery, także tej wrażliwej.
Można stosować do demakijażu oczu, nie zostawia uczucia lepkości dzięki beztłuszczowej formule. 


Produkt VIP :) oj jak on mnie ucieszył. Nie dość, że Kryolan,
to jeszcze mój ostanimi czasy najbardziej lubiany kosmetyk,
eyeliner kremowy HD o intensywnym kolorze i wygodnym sposobie aplikacji :)
Pełny produkt wart 50 zł ! :) 

Dziękuję Glossy! To jedno z najlepszych, ba najlepsze jak do tej pory pudełko :)
Już nie mogę się doczekać testowania oraz Goldenka,
który już w następny poniedziałek do nas zawita :)

A jak Wam się podoba grudniowy Glossy?:)