Idealne cienie na wiosenny makijaż ( upolowane na mega wyprzedaży w Douglas )

czwartek, 1 maja 2014
Witajcie w majówkowy weekend :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać dwa śliczne cienie, które gdzieś zapodziałam na karcie ze zdjęciami od stycznia :) Cienie kupiłam na wyprzedaży w Douglasie w styczniu. Za oba zapłaciłam 40 zł. 
Cena przystępna, bo sam cień w kremie Clinique kosztuje 100 zł. A oto one :

Oto złowione cienie wraz z próbką pięknego zapachu, który otrzymałam gratis.

Cień Clinique ma kremową formułę i niezwykłą trwałość. Wytrzymuje na powiece aż do demakijażu. Nie roluje się, nie ściera. Wybrałam piękny gołębio - srebrny odcień. 

Colistar to cień sypki w odcieniu numer 3. Jest delikatny, różowy, ale nie w stylu barbie :) szczególnie polubiły go panie młode, które miałam przyjemność malować. Cień jest trwały i bardzo łatwo się go aplikuje. 

Takie oto cudeńka zdobyłam kiedyś na wyprzedaży. Znacie? :) 

Jak mija Wam majówka? Ja jestem na wyjeździe we Wrocławiu i biegam z wydarzenia na wydarzenie, wczoraj koncert "Księga Aniołów i Ludzi", który będzie retransmitowany przez TVP2, a dzisiaj bicie rekordu Guiness`a w graniu na gitarze hitu "Hey Joe". Rekord został pobity, mimo, że gitarzyści grali w strugach deszczu. Super! 

Mam nadzieję, że i Wy wypoczywacie. Pozdrawiam ciepło:)

Upolowane na promocji -49% w Rossmannie - podkłady, róże, korektory (cz.1)

niedziela, 27 kwietnia 2014
Witam

Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą częścią wpisu o zakupach, które poczyniłam na promocji w Rossmannie. Muszę przyznać, że pojawiła się ona akurat, gdy skończyły się moje korektory i podkłady, więc tym chętniej pojawiłam się w jednym z Rossmannów. A oto, co wpadło do koszyka:

Mój zestaw: 


Podkład Lirene City Matt - używam go, gdy nie mam kasy, aby kupić lepszy i nie zawodzi. Matuje, nie tworzy efektu maski i jest super. W promocji zapłaciłam za niego ok. 10 zł. 

Pan Stik Max Factor, czyli produkt kultowy. Używam go, gdy mam za sobą nieprzespaną noc i piękne ślady na twarzy po męczącym tygodniu. Radzi sobie idealnie. Poza tym przydatny podczas sesji zdjęciowych. W takiej promocji musiałam go kupić. 

Dwie nowości od Rimmel, czyli róże Stay Blushed w kremie. Mam odcień brzoskiniowy oraz różowy (Touch of Berry), koszt jednego w promocji to 9 zł. 
Są doskonałe. Pięknie ożywiają twarz, super się je aplikuje. Warto było je kupić.

Podkład Bourjois Healthy Mix, na który namówiły mnie wszystkie blogerki piszące o nim w superlatywach. Musiałam i ja go poznać. Czeka w kolejce na użycie po Lirene. Kosztował 30 zł.

Korektor Rimmel Stay Matte, czyli taki na codzień, gdy nie potrzebuję super mocnego Pan Stik`a. Kosztował 14 zł. 

Coś lekkiego na dni, gdy nie porzebuję podkładu, czyli Skin Beautifier BB  Lovely w cenie 4,69 zł. Cena śmieszna, a produkt super ! Dobrze, że go wrzuciłam do koszyczka. 

Tak przedstawiają się moje zakupy, a tymczasem pokażę Wam, co do koszyka wrzuciły moje znajome, które nie mają bloga, a chętnie użyczyły produktów do zdjęć ;) 


Zestaw numer 1 


Róż Wibo w cenie 4, 80 zł. Piękny brzoskwiniowy odcień. 

Korektor Manhattan Wake Up Concealer, który kosztował 11 zł, a ponoć działa cuda! Pięknie rozświetla i super matuje. 

Podkład uwielbiany przez rzesze blogerek, czyli Maybelline Affinitone. Sama jestem jego miłośniczką :) W promocji kosztował 13 zł. 

Zestaw korektorów Wibo w cenie 6, 59 zł. 

Zestaw numer 2

 
Podkład Whipped Creme Max Factor, który normalnie kosztuje sporo, ale tu mogłyśmy go kupić za 25 zł. Produkt wart przetestowania. Miałam i pokochałam efekt, jaki zapewniał mojej buzi. Koleżanka jest równie zadowolona z efektów.

Korektor Magic Pen Lovely za 3,79 zł. Cena ponownie niska, a produkt super. 

Korektor Manhattan w sztyfcie kosztował 9,50 zł. Jest podobno dobry, gdy potrzebujemy mocniejszego krycia. 


Tak oto przedstawiają się nasze zakupy. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z zakupów. Uzupełniłam zapasy i nie przepłaciłam. Dobrze, że akurat teraz pojawiły się te zniżki, gdyż tak, jak wspominałam, zdenkowałam korektory i podkłady. 

A od poniedziałku coś, co make-up land kusi najbardziej, czyli zniżki na kosmetyki do makijażu oczu, wszelkie kredki, linery, tusze itp.

Co znajduje się na Waszej wish liście ? :) Co polecacie? Jak udały się zakupy podczas pierwszego etapu promocji? 

Miłej niedzieli!