Witam
Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą częścią wpisu o zakupach, które poczyniłam na promocji w Rossmannie. Muszę przyznać, że pojawiła się ona akurat, gdy skończyły się moje korektory i podkłady, więc tym chętniej pojawiłam się w jednym z Rossmannów. A oto, co wpadło do koszyka:
Mój zestaw:
Podkład Lirene City Matt - używam go, gdy nie mam kasy, aby kupić lepszy i nie zawodzi. Matuje, nie tworzy efektu maski i jest super. W promocji zapłaciłam za niego ok. 10 zł.
Pan Stik Max Factor, czyli produkt kultowy. Używam go, gdy mam za sobą nieprzespaną noc i piękne ślady na twarzy po męczącym tygodniu. Radzi sobie idealnie. Poza tym przydatny podczas sesji zdjęciowych. W takiej promocji musiałam go kupić.
Dwie nowości od Rimmel, czyli róże Stay Blushed w kremie. Mam odcień brzoskiniowy oraz różowy (Touch of Berry), koszt jednego w promocji to 9 zł.
Są doskonałe. Pięknie ożywiają twarz, super się je aplikuje. Warto było je kupić.
Podkład Bourjois Healthy Mix, na który namówiły mnie wszystkie blogerki piszące o nim w superlatywach. Musiałam i ja go poznać. Czeka w kolejce na użycie po Lirene. Kosztował 30 zł.
Korektor Rimmel Stay Matte, czyli taki na codzień, gdy nie potrzebuję super mocnego Pan Stik`a. Kosztował 14 zł.
Coś lekkiego na dni, gdy nie porzebuję podkładu, czyli Skin Beautifier BB Lovely w cenie 4,69 zł. Cena śmieszna, a produkt super ! Dobrze, że go wrzuciłam do koszyczka.
Tak przedstawiają się moje zakupy, a tymczasem pokażę Wam, co do koszyka wrzuciły moje znajome, które nie mają bloga, a chętnie użyczyły produktów do zdjęć ;)
Zestaw numer 1
Róż Wibo w cenie 4, 80 zł. Piękny brzoskwiniowy odcień.
Korektor Manhattan Wake Up Concealer, który kosztował 11 zł, a ponoć działa cuda! Pięknie rozświetla i super matuje.
Podkład uwielbiany przez rzesze blogerek, czyli Maybelline Affinitone. Sama jestem jego miłośniczką :) W promocji kosztował 13 zł.
Zestaw korektorów Wibo w cenie 6, 59 zł.
Zestaw numer 2
Podkład Whipped Creme Max Factor, który normalnie kosztuje sporo, ale tu mogłyśmy go kupić za 25 zł. Produkt wart przetestowania. Miałam i pokochałam efekt, jaki zapewniał mojej buzi. Koleżanka jest równie zadowolona z efektów.
Korektor Magic Pen Lovely za 3,79 zł. Cena ponownie niska, a produkt super.
Korektor Manhattan w sztyfcie kosztował 9,50 zł. Jest podobno dobry, gdy potrzebujemy mocniejszego krycia.
Tak oto przedstawiają się nasze zakupy. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z zakupów. Uzupełniłam zapasy i nie przepłaciłam. Dobrze, że akurat teraz pojawiły się te zniżki, gdyż tak, jak wspominałam, zdenkowałam korektory i podkłady.
A od poniedziałku coś, co make-up land kusi najbardziej, czyli zniżki na kosmetyki do makijażu oczu, wszelkie kredki, linery, tusze itp.
Co znajduje się na Waszej wish liście ? :) Co polecacie? Jak udały się zakupy podczas pierwszego etapu promocji?
Miłej niedzieli!