Dobry wieczór :)
Dzisiaj pokażę Wam mój zdecydowany hit makijażowy, który mam od jakiegoś czasu i coraz bardziej lubię. Mowa o różu do policzków Essence z walentynkowej edycji limitowanej Like An Unforgettable Kiss.
Róż przypomina wyglądem inne serduszkowe cudeńka, czyli te z Too Faced, czy tańsze z Make Up Revolution. Zakupu tego różu dokonałam w Superpharm. Kosztował nawet mniej, bo była jakaś promocja na róże do policzków i przy kasie okazało się, że mam zapłacić niecałe 8 zł.
Róż zamknięty jest w kartonikowym opakowniu, które wygląda przeuroczo.
Po otworzeniu naszym oczom ukazuje się dwukolorowe serduszko, które na pierwszy rzut oka wygląda na intensywne, ale po aplikacji okazuje się, że jest to super delikatny i nie mogący nam zrobić krzywdy produkt. Aplikuje się go szybko, zostawia delikatny kolor, bez drobinek, ja mieszam te dwa odcienie. Powiem tak, jeszcze nigdy nie miałam tak łatwego do stosowania produktu do policzków. Kolor jest po prostu jak nasz subtelny rumieniec. Nie jest łatwo go sfotografować, więc nie mam swatcha, ale pokombinuję jeszcze, aby jakoś Wam go pokazać, bo warto. Jeśli uda się go Wam zeswatchować, zerknijcie.
Posiadam odcień 02 pink me, jest jeszcze dostępny odcień brzoskwiniowy.
Jak się Wam podoba ten róż? Lubicie limitowanki i produkty Essence?


