Zawartość lutowego be Glossy "From be Glossy with Love" - dużo zdjęć :)

poniedziałek, 22 lutego 2016
Dzień dobry!

Dzisiaj zapraszam na szczegółowy opis rewelacyjnego pudełka be Glossy, które w tym miesiącu pojawiło się pod nazwą "From be Glossy with Love". W zapowiedzi na stronie przeczytamy: "W beGLOSSY Walentynki trwają cały miesiąc! W tej edycji eksperci beGLOSSY umieścili kosmetyki, które sami pokochali. W lutym beGLOSSY stawia na pielęgnację, ale oprócz kosmetyków, w pudełku znajdzie się jeszcze mała niespodzianka, dzięki której nałożenie podkładu będzie łatwe i przyjemne" Muszę przyznać, że już sama zapowiedź brzmi kusząco, a gdy zobaczymy design pudełka zainteresowanie wzrasta :) 


Szata graficzna tego pudełka należy do jednej z piękniejszych w dotychczasowej "kolekcji" be Glossy :) Bądźmy jednak szczere, nie opakowanie jest ważne, ale jego zawartość, przyjrzyjmy się jej zatem dokładnie...

W tym miesiącu wszystkie produkty zawarte w boxie zainteresowały mnie i mam chęć je przetestować. 


Organique - Balsam do ciała z masłem shea, truskawka i guava - produkt pełnowymiarowy. 

55% zawartości balsamu to czyste masło Shea. Dostarcza ono skórze witamin i substancji odżywczych. Skóra staje się delikatna, gładka i co najważniejsze – zdrowa. Dodatkowo balsam do ciała z masłem Shea zawiera mieszankę olejów: awokado, sojowego i z pestek winogron. Ich zadaniem jest odżywienie i wzmocnienie skóry. Dodatek wosku pszczelego tworzy warstwę ochronną, która chroni skórę przed wysuszeniem. Systematyczne stosowanie balsamu z masłem Shea stymuluje komórki skóry do walki ze starzeniem. Cudowny zapach truskawki i guawa długo utrzymuje się na skórze, działają przy tym aromaterapeutycznie i odprężająco.  Za 100 ml zapłacimy 34,90 zł. Zapach tego balsamu zachwyca...


Syoss - maseczka z kompleksem ceramidowym przeciw łamaniu się włosów 

Syoss z kompleksem CERAMIDOWO-KERATYNOWYM, współtworzony i testowany przez fryzjerów, intensywnie wzmacnia włosy zapewniając do 20x więcej siły*. Znacząco redukuje łamliwość włosów. Wnika głęboko do wnętrza włosa odbudowując włókna na poziomie komórkowym, we wszystkich warstwach, aż po same końce. Nałóż na mokre włosy, po 5 minutach spłucz. Stosuj regularnie. *w porównaniu do włosów przed pielęgnacją. 
Za 200 ml zapłacimy 17,99 zł. Jestem ciekawa tego produktu, chociaż do tej pory szampony oraz odżywki tej marki nie spisywały się u mnie. 


Lambre - balsam do rąk 

Balsam do rąk działa kojąco i relaksująco. Wykazuje działanie bakteriobójcze, zwalcza bakteryjne i grzybowe flory patogenne, a także infekcje. Działa odprężająco, znosząc napięcie nerwowe, jednocześnie zmniejsza nadmierne rogowacenie skóry. Zawiera w swoim składzie m.in. keratynę (ProSina) - hydrolizowaną keratynę, glicerynę oraz masło Shea.  50 ml produktu kosztuje 15,50 zł. Produkt z pewnością zużyję, bo kremy i balsamy do rąk zużywam non stop :) 


Miniatura kremu BB Clarena - BB Cream Alabaster 

Lekki krem korygujący przeznaczony do pielęgnacji każdego rodzaju cery. Formuła kremu zapewnia wygładzenie struktury skóry oraz ujednolicenie jej kolorytu. Lekka i komfortowa konsystencja pozwala na szybką i łatwą aplikację. Krem daje wygląd naturalnej, zdrowej i aksamitnej cery, bez  „efektu maski." 10 ml produktu kosztuje 25 zł. Niestety, kolor jest dla mnie za ciemny, ale mając chwilę przetestuję go, jak się spisuje na buzi, mimo tej wady. Dam znać :)


Do kompletu z kremem bb dostałyśmy gąbeczkę do aplikacji podkładów i kremów bb.
Nicka K New York Airbrush FX Blending Sponge kosztuje 30 zł. 

"Mięciutka gąbeczka, dzięki której równomiernie rozprowadzisz podkład. Dotrzesz za jej pomocą do każdego miejsca na Twojej twarzy. Już po pierwszym zastosowaniu, przekonasz się, że nie powinno jej zabraknąć w Twojej kosmetyczce". Chętnie przetestuję ten gadżet i porównam go z beauty blenderem, który jak dla mnie jest doskonały. 

Myślę, że to świetny pomysł, że w boxie znalazłyśmy zarówno krem bb i gąbeczkę do jego aplikacji. 

Co sądzę o tym boxie? Dla mnie jest idealny, piękny design pudełka, super zawartość, ciekawe produkty, które chętnie przetestuję. Całość jest spójna. Jak dla mnie jedno z lepszych pudełek, jakie dostałam. Oby tak dalej. W lutym postanowiłam zrezygnować z shinybox`a, bo miałam dość coraz późniejszych dostaw oraz tendencji spadkowej, jeśli chodzi o zawartość. Gdy dzisiaj weszłam na fanpage i zobaczyłam zawartość, uśmiechnęłam się i pomyślałam, że dobrze zrobiłam. Zaoszczędziłam 49 zł. Mam jeszcze uzbierane punkty i z pewnością je wykorzystam na jakiś shinybox, ale pomyślę nad tym jeszcze. Co do be Glossy, szczerze Wam go polecam! :) A co Wy sądzicie o tej zawartości?


Czerwcowy Be glossy - " Nadmorski szyk "

wtorek, 17 czerwca 2014

Dzisiaj nareszcie znalazłam chwilę, aby usiąść spokojnie i opisać super pudełko be Glossy, które dotarło do mnie we wtorek. Nie dosyć, że otrzymałam je przed długim weekendem, zawierało super produkty, to jeszcze w czerwcu wypadało 6 miesięcy od ostatniego wręczania gratisów dla tzw. vipów. Ale od początku ...



Gdy zobaczyłam taki oto zestaw, stwierdziłam, że to pudełko, na jakie czekałam od dłuższego czasu... Dlaczego? Ze względu na dużą ilość kolorówki, na której punkcie mam małego, no dobra ogromnego bzika :) A w pudełku znalazłam:

 Benefit Cosmetics - They`re Real! Mascara, która jest wyborem blogerek. Super czarna, niezwykle wydłużająca, podkręcająca, pogrubiająca i unosząca rzęsy, co sprawia, że efekt ma być wprost nie do uwierzenia. Miałam już dwie próbki z zestawów świątecznych Benefit, ale nie jest to tusz, który kupiłabym, nawet gdyby kosztował mniej...a kosztuje 119 zł. Niestety, nie ta szczoteczka, ciężko się zmywa, a i efekt nie jest spektakularny, bynajmniej wg. mnie. Ale tusz w wersji mini wykorzystam z pewnością podczas wakacyjnych wyjazdów.


Absolute New York - Perfecting Eyeshadow Primer, to baza pod cienie, która nie zawiera oleju, jest bez zapachu, ma za zadanie wyrównać koloryt skóry powiek, intensyfikację koloru cieni i przedłużenie trwałości utrzymania się ich na powiekach. Cena : 20 zł / 7,9 g.

Olay Total Effects Krem CC - zawiera upiększające pigmenty dla ukrycia niedoskonałości cery, a także pomaga zapobiegać i zwalczać 7 oznak starzenia się skóry. Produkt jest pełnowymiarowy i kosztuje 44,99 zł za 50 ml.

Clarena Caviar Slim Balm - odznacza się lekką konsystencją i pięknym zapachem, zawiera ISOCELL SLIM i LIOREDUX, które detoksykują i stymulują spalanie tkanki tłuszczowej. Ekstrakt z kawioru i alg ma za zadanie nawilżać i odżywiać skórę. Za 200 ml musimy zapłacić 55 zł.

Pierre Rene Błyszczyk Chic Gloss - innowacyjny błyszczyk do ust z luksusową żelową formułą gwarantującą efekt powiększonych ust, idealnie nawilża delikatną skórę ust i nadaje subtelny kolor i blask. Cena : 11, 99 zł /7 ml
Szkoda, że nie trafiła mi się pomadka ;)

CZAS NA PREZENTY:

Produkt wybrany dzięki akcji na facebooku, gdzie glossygirls zdecydowały, że otrzymałyśmy te gratisy.

La Roche Posay Anthelios XL SPF 50+ to fluid do twarzy z bardzo wysoką ochroną UV, jest idealny do cery wrażliwej, niewidoczny na skórze, pozostawia ją gładką i matową. Za 50 ml zapłacimy 70 zł.

Kamill Krem do rąk i paznokci intensiv - chroni i wspomaga regenerację zniszczonej skóry rąk. Dzięki bogatej formule z olejem sojowym, witaminą A, połączonej ze skoncentrowaną siłą rumianku, krem działa bardzo intensywnie. Za 100 ml zapłacimy 7, 99 zł.

Jeśli chodzi o dodatkowy produkt VIP był to Sumita Beauty, czyli cień w kredce, tzw. jumbo. Ma zapewnić piękny letni makijaż, łatwo się go aplikuje, jest niezwykle trwały, można go stosować jako cień do powiek, ale jest też super precyzyjny jako ołówek, czy eyeliner.  Produkt kosztuje 54 zł.

Jeśli chodzi o czerwcowe pudełko be Glossy, wystawiam mu bez żadnych wątpliwości 6 ! Pudełko idealne, jest i pielęgnacja i kolorówka. Produkty ciekawe, które chętnie zużyję i poznam. A fakt, że znajdowało się w nim tyle kolorówki podnosi znacząco ocenę tego boxa. Jest super! A jak Wam się podoba?

Majowy Shinybox - Let`s Be a Woman

wtorek, 20 maja 2014
Dzisiaj opóźniona recenzja majowego pudełka Shinybox, które w tym miesiącu ma tytuł przewodni "Let`s be a woman". Pudełko ma inną, przepiękną szatę graficzną i już stoi w centralnym miejscu mojej toaletki zdobiąc ją :) A co znalazłam w środku?

Czyż to pudełko nie jest przepiękne? :)

Wszystkie produkty, które znalazłam w majowym pudełku Shinybox

Antyperspirant Rexona Max Protection w sztyfcie, który ma zapewnić poczucie świeżości i komfortu przez cały dzień. Innowacyjna technologia Trisolid zapewnia niezawodną ochronę przed potem. Cena 25 zł /sztukę (jedyny produkt pełnowymiarowy w pudełku nie dla subskrybentek)

 Ten produkt z chęcią przetestuję, mimo, że w ostatnim pudełku znalazłam również antyperspirant :) 

Dermedic - płyn micelarny H2O, ma nawilżać i nawadniać odwodnioną bądź suchą skórę. Otrzymałyśmy 100 ml, za 200 ml zapłacimy 14 zł. 

Sensual Hand Cream od Clareny - to nawilżający, sensualny krem do rąk, idealny do pielęgnacji przesuszonej skóry dłoni. Ma za zadanie redukcję szorstkości skóry, złagodzenie podrażnień i długotrwałe nawilżenie. Za 100 ml zapłacimy 25 zł. 

Clarena Silver Foot Cream- krem ze srebrem reugulujący nadpotliwość stóp. Srebro łagodzi podrażnienia, hamuje rozwój drobnoustrojów, ekstrakty roślinne w nim zawarte regulują nadmierną aktywność gruczołów potowych. Za 100 ml zapłacimy 30 zł. 

Schwarzkopf Professional Moisture Kick Beauty Balm - beauty balsam z nową technologią cell perfector i pochodną kwasu hialuronowego dla zapewnienia intensywnego nawilżenia i ochrony włosów podczas suszenia, zapewnia włosom nadzwyczajny połysk. Za 150 ml zapłacimy 62 zł. 

L`occitane - woda toaletowa wanilia i narcyz - miniatura
Za 75 ml  trzeba zapłacić 230 zł. 

W pudełku znalazłam również gratisy:

Słynny Balmi do ust - wersja raspberry flavour. 

Naturalny krem Egyptian Magic, o którym do tej pory nie słyszałam, a ponoć jest bardzo znany :)

Tak oto wygląda Shinybox w tym miesiącu. Oczywiście jedyne, czego brakuje to kolorówka :( Szkoda, że nie znalazło się miejsce na jakąś super kredkę lub eyeliner w wakacyjnym odcieniu. Mimo tego z pudełka jestem zadowolona. 
Nie mogę się już doczekać czerwcowego :)
A jak Wam się podoba?

Kwietniowy ShinyBox - Fit&Shape

czwartek, 17 kwietnia 2014
Dopiero po świętach znalazłam chwilę, aby opisać szczegółowo kwietniowe pudełko Shinybox. Muszę przyznać, że gdyby nie produkty dla stałych subskrybentek, byłoby ubogo... no ale, od początku :

Pudełko dotarło do nas przed świętami i poprzedzone było licznymi zapowiedziami oraz kuszącymi zwiastunami. Każda z nas wybrażała sobie w myślach te 10 produktów, które znajdzie się akurat w jej pudełku. Hasłem przewodnim tego pudełka było Fit&Shape, co również mogło nakreślać w naszych główkach pewne skojarzenia. Dlatego, gdy w Wielki Czwartek odebrałam pudełko od kuriera z podekscytowaniem otworzyłam je i ...


Wygląd pudełka jest doskonały, z chęcią wykorzystam go do przechowywania drobiazgów. 


Tradycyjnie w środku na powitanie znalazłam mnóstwo rabatów i reklam ;)


Te produkty znalazłam w kwietniowym Shinyboxie.


Żel pod prysznic oraz gąbka antycellulitowa  z luffy Mythos & Flax. Żel jest w wersji mini, a pełnowymiarowy zestaw kosztuje 66 zł. Oliwkowy żel ma zapewnić uczucie miękkiej i gładkiej skóry. Naturalnie nawadnia oraz intensywnie pielęgnuje. Naturalna gąbka roślinna 100% luffy  wspomaga walkę z cellulitem, ujędrnia oraz uelastycznia skórę. 


Produktem pełnowymiarowym był tym razem antyperspirant Rexona Aloe Vera o przyjemnym zapachu ogórka, arbuza oraz listków fiołka, który ma zapewnić długotrwałą porcję świeżości za każdym razem, gdy zwiększa się nasza aktywność, redukuje pocenie oraz hamuje rozwój bakterii.


Clarena - Diamentowy krem liftingujący do twarzy na dzień, to chyba jedyny powiew luksusu w tym boxie. Otrzymałyśmy miniaturkę 30 ml, za 50 ml musimy zapłacić 99 zł. Krem jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery, zawarty w nim pył diamentowy zmiękcza, nawilża, poprawia koloryt, przywraca blask zmęczonej skórze. 


Donegal podarowało nam w tym pudełku zestaw lakier i naklejki do paznokci. Zupełnie nie mój kolor, a naklejki infantylne i nieciekawe...a szkoda.


Ampułka antycellulitowa Syis została specjalnie przygotowana dla Shinybox, jest to edycja limitowana. Za 30 ml zapłacimy 50 zł. Nasza miniaturka nie starczy zapewne na przetestowanie ze względu na jej mały rozmiar. 


Jako stała subskrybentka otrzymałam cień do powiek Make Up Store w odcieniu gołębim :) Cień zapewnia ładny efekt na powiece, ale niestety ma kiepską pigmentację. Kosztuje 49 zł. 


Drugim prezentem były próbki Synchroline - zestaw kremów do twarzy i ciała. 

Babeczki do kąpieli niestety nie wylosowałam. 

Tak oto przedstawia się kwietniowy Shinybox. Jak dla mnie słabo, mogę ocenić to pudełko jedynie na 3. Dużo obietnic, mało ciekawych produktów. Mało nawiązań do tematyki pudełka. Może w maju Shiny nas zaskoczy :)


Marcowy Glossybox Wiosenna Przemiana

czwartek, 13 marca 2014


Oto moje marcowe iście wiosenne pudełko.
Muszę przyznać, że w tym miesiącu Glossybox pozytywnie mnie zaskoczył. Nie dość, że z dnia na dzień ogłoszono termin wysyłki, to jeszcze otrzymałam takie genialne pudełko. A co znajdowało się w środku?


 Wszystko piękne, pachnące, w barwach prawdziwie energetycznych :)

A w pudełku znalazłam :

Tester perfum CK One 

The Body Shop Malinowy żel pod prysznic - pełen produkt. Nareszcie trafiłam na TBS w moim pudełku. Zapach jest oszałamiający, ale produkt czeka w kolejce na testowanie.

Syoss Pianka do włosów Keratin - ma utrwalać włosy do 48 godzin, wzmacniać oraz zapewniać cudowną miękkość włosów. Produkt pełnowymiarowy.

Clarena Caviar Face Peeling - kawiorowy peeling do twarzy o nowej formule i podwójnym działaniu, przeznaczony dla każdego rodzaju cery. Działa oczyszczająco, odżywia, nawilża, neutralizuje wolne rodniki i powstrzymuje procesy starzenia. Otrzymałam 30 ml, cały produkt kosztuje 44 zł za 100 ml.

Mitchell and Peach Body Cream - pozostawia skórę miękką, odżywioną, otuloną delikatnym zapachem. Wzbogacony w poddawane destylacji parowej olejki kwiatowe, które pochodzą z posiadłości Mitchel`s w hrabstwie Kent, w Anglii. Cena produktu pełnowymiarowego - 180 zł /100 ml. Ja otrzymałam 40 ml.

Lierac Bogaty Krem odżywczy Hydra Chrono + - bogaty krem intensywnie nawilżający i odżywiający. Stymuluje naturalne nawilżenie zarówno w głębi jak i na powierzchni skóry. Pełnowymiarowy produkt kosztuje 158 zł / 40 ml, my otrzymałyśmy 10 ml produktu.

Oprócz tego w pudełku znajdowały się dwa prezenty :

Colgate Max White One Optic - zawierająca optyczne rozjaśniacze i aktywne składniki, czyści zęby usuwając przebarwienia i pozostawia je zauważalnie bielsze. Cena 11,99 zł /50 ml. Super!

Calvin Klein Woda Perfumowana Downtown - indywidualizm, pewność siebie, autentyzm. Tak opisywana jest ta woda przez producenta.  Z miłą chęcią poznam zapach :)

Tradycyjnie w pudełku znajdowały się rabaty, tym razem do The Body Shop, Zalando.

***

Pudełko idealnie dobrane, produkty ciekawe i z pewnością wszystkie przetestuję. Oczywiście cieszyłabym się z jakiejś kolorówki, ale nie można mieć wszystkiego :) A jakie Wy otrzymałyście wersje Glossybox?

Zaległe majowe denko :) i zaproszenie do bloglovin

niedziela, 30 czerwca 2013
Ufff...nareszcie wakacje :) Chociaż jeszcze trochę do dziobania jest, ale jednak można się wyspać i odpocząć. W związku z tym zabrałam się za zaległości na blogu, a są spore, ale, że wakacje już są to i notek będzie sporo. Aby być ze mną na bieżąco zachęcam do kliknięcia na uroczą panią z kokiem obok
(po prawej stronie) i śledzenia mnie na bloglovin, o którym już tętni w blogosferze. 

A tymczasem przechodzimy do obejrzenia moich zdenkowanych majowych bohaterów :)


Żel do mycia twarzy Yves Rocher - całkiem całkiem, chociaż nie tak wzorcowy jak Vichy, czy inne ulubione, ale w chwili, gdy nie mamy kasy na droższy ten jest ok, kupiłam za jakieś 10 zł


Lekki krem bioaktywnie nawilżający Lirene - kupiony na promocji w Superpharm za 5 zł. Super, lekki, delikatny, a nawilża i sprawia, że cera jest bez zarzutu. Uwielbiam. 


Mgiełka do ciała Werbena i zielona herbata - kupiłam, bo potrzebowałam czegoś do torebki,aby się odświeżyć w ciągu dnia. Zamiast tego odświeżałam toaletę, zapach stawał się po chwili nie do zniesienia, a ulatniał w ciągu kilku minut. Nie polecam.


Róż Gentle MAC - hm, niby ładny, tworzył na twarzy ładny efekt, ale to chyba nie jest jeszcze taki róż, po którym powiedziałabym wow! Pudełeczko oddane w ramach "back2mac"


Tonik i mleczko do demakijażu w jednym z Yves Rocher. Dostałam w prezencie, no i muszę przyznać, że spisywał się super. Nie podrażniał oczu, a to już dla mnie sporo, dokładnie zmywał i nie potrzebowałam używać kilkunastu płatków kosmetycznych. Z pewnością kupię ponownie.


Moje ukochane mydełko, jedno podebrałam narzeczonemu, bo zawsze tak ładnie pachnie, no więc poprosiłam o nazwę i jest, od tej pory je kupuję :) świeżość to pierwsze, co z nim kojarzę :)


Tusz Wibo Dolls Lash Ultra Volume - Rzęsy jak ta lala...hm, no niby pogrubiał, ale czy to były rzęsy jak ta lala? Skoro łatwo się osypywał i szybko zgęstniał i wysechł? Nie kupię go ponownie...


Mydło Baly Jeleń - bursztyn... doskonałe, ale i cena jak za mydełko dosyć wysoka. Ale polecam. Czuć naturalność. Chętnie kupię znowu.


Mini krem Clarena z serii Sensi Line - regenerujący, z jednego z glossybox. Był i się skończył, czy warto kupić pełne opakowanie? Ja uważam, że nie. Lepiej działał krem za 5 zł Lirene, a ten drogi i jakoś mnie nie przekonał. A szkoda...


Tusz KWC 2000 Calorie Dramatic Look Max Factor - kultowy i nie mam mu nic do zarzucenia. Polecam


Cień Becca w odcieniu Chantilly, który był w jednym z Glossybox, a ja otrzymałam od zaprzyjaźnionej wizażanki. Był genialny jako cień bazowy, w odcieniu powieki, idealnie utrzymywał się do godzin wieczornych. Szkoda, że cena dosyć wysoka. Ale warto...


Krem do rąk Cztery Pory Roku - glicerynowy, nawilżał i regenerował, miał ładny zapach melona i działał na 5 z plusem :) tani i dobry. Polecam!


Tusz Lovely False Lashes Mascara - hm, tani, ale i bez żadnych zachwytów...sklejał rzęsy, często podrażniał oczy, zgęstniał bardzo szybko i nie nadawał się do niczego :(


Ten tusz lubię i kupować będę często :) Spectacular Me Lovely- uwielbiam takie szczoteczki, bo czynią z rzęsami cuda. A i sam tusz na 6 ! warto wypróbować i kupić znowu :)


Żel do stylizacji brwi Wibo, który dostałam kiedyś od wizażanki. Później sama kupiłam w Rossmannowej promocji. Uwielbiam, bo dzięki niemu w kilka sekund moje brwi są doskonałe :) Delikatnie przyciemnione, ułożone i poskromione :) a produkt tani i dobry :)


Paint Pot MAC Moss Scape - w odcieniu zgnitej zieleni otrzymałam kiedyś w jednej z wymianek. Hm, może i ładny, ale sama konsystencja była nie dla mnie. Zbyt gęsty, ciężki do rozprowadzenia. Oddałam w ramach "back2mac". 


Odżywka do włosów Dove - redukcja 80% rozdwojonych końcówek po 3 użyciu, hm... może i tak, ale ja tego nie zauważyłam, mimo, że sama odżywka bardzo dobra. 


Micelarny żel nawilżający Be Beauty do mycia i demakijażu, kupiony w Biedronce za 5 zł. Tak samo dobry, jak wycofywany micelek do demakijażu. Polecam.

***

Miałyście któryś z tych produktów? a jak Wasze denka? zostawcie linki :)