Dobry wieczór :)
Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć o moim najukochańszym tuszu do rzęs. Owszem, uwielbiam 2000 Calorie Max Factor, nie mogę się oprzeć działaniu oraz zapachowi So Couture L`oreal, ale gdy mam mniej groszy w portfelu zdecydowanie sięgam po Miss Sporty Studio Lash Volumythic Mascara.
Poznałam ten tusz po zakupieniu go podczas jednej z promocji w Rossmannie na kolorówkę, kiedy to postanowiłam kupić kilka tańszych produktów, które przetestuję i być może polubię na dłużej :) No i tak się stało. Tusz na zdjęciu powyżej wygląda może niezbyt okazale, ale to już zdenkowany egzemplarz, który niejedno przeszedł i był ze mną 2 miesiące! Tak, tyle można z niego wycisnąć, a tusz nadal jest taki, jak być powinien.
Tusz uwielbiam za jego szczoteczkę, która robi cuda z moich rzęs. Dzięki niej nie muszę mozolnie malować ich kilka razy, już po nałożeniu pierwszej warstwy efekt jest zadowalający. Druga warstwa sprawia, że każdy pyta, czy przedłużałam rzęsy :) Tusz nie kruszy się, nie osypuje, nie rozmazuje, jest na swoim miejscu aż do godzin wieczornych, kiedy wracam z pracy. Bez problemu zmywam go płynem milcelarnym Garnier. Tusz nie podrażnia moich wrażliwych oczu i jest po prostu doskonały. W Rossmannie znajdziemy go za 13,49 zł.
Myślę, że warto się z nim zapoznać, bo może i u Was stanie się takim ulubieńcem, jak u mnie :) A może już zdążyłyście go poznać i pokochać? :)
Ulubieńcy kosmetyczni 2014 roku - Kolorówka cz. 2
środa, 4 lutego 2015
Witam serdecznie
Dzisiaj zapowiedziana i obiecana Wam druga część kolorowych ulubieńców 2014 roku.
Zacznijmy od produktów do stylizacji brwi
W tym roku moje brwi upiększałam
1. Cieniem do powiek Yves Rocher, który dostałam od przyjaciółki. Cień ma idealny kolor i delikatnie podkreśla moje brwi.
2. Zestaw do brwi Wibo zakupiony na jednej z promocji w Drogerii Natura za jakieś 8 zł. Zawiera wosk, cień w podobnych odcieniach oraz pacynkę z pędzelkiem. Szczególnie z tego zestawu upodobałam sobie wosk do brwi. Stosuję go w duecie z cieniem YR.
3. Korektor do brwi zakupiony w Biedronce. Szczegółowa recenzja tego produktu napisana przeze mnie znajduje się tutaj... Dla mnie produkt idealny.
Od czasu do czasu moje rzęsy traktowałam :
1. Serum na porost rzęs Neicha z jednego z Shinybox`ów. Czy działa? Myślę, że bardziej działa serum z Biedronki, ale o nim później. Dlaczego jest w ulubieńcach? Bo wraz z innymi produktami do rzęs sprawiał, że miałam urocze wachlarze rzęs :)
2. Zalotka For Your Beauty. Miałam droższe, ale ta jest najlepsza. Stosuję ją podczas sesji zdjęciowych, bowiem moje rzęsy z natury są podkręcone.
Moje ulubione produkty do rzęs to w tym roku :
1. L`oreal Volume Million Lashes So Couture - pisałam o nim tutaj... Uwielbiam go za działanie, trwałość, niezawodność oraz bajeczny czekoladowy zapach :)
2. Bourjois Volume 1 Second - zakupiłam w zestawie z pomadką /kredką do ust, o której pisałam tutaj...
Tusz wydłuża rzęsy aż do brwi, pięknie je rozdziela, nie osypuje się, nawet po wielu godzinach jest idealnie czarny i doskonale podkreśla nasze rzęsy.
3. Aktywne serum do rzęs to mój zdecydowany hit tego roku. Dorwałam je podczas jednej z promocji w Biedronce i już go nie wypuszczę, bowiem jego zastępcą jest L`Biotica, którą można zakupić w Superpharm. Dłuższy mój wpis o tym produkcie znajduje się tutaj...
4. Kolorowe rzęsy? O tak, uwielbiam takie szaleństwa latem...tusz Outrageous kupiłam na wyprzedaży w Sephorze, wypróbowałam i zakochałam się w nim na zabój, wystarczy lekka kreska i super makijaż gotowy. Więcej o nim w tym wpisie...
5. Gdy brak gotówki, a tusz, który lubię wysechł kupuję tańszą maskarę. Mowa o Studio Lash 3D Volumythic od Miss Sporty. Ma super silikonową szczoteczkę, idealnie rozdziela moje rzęsy, sprawia, że są długie i pogrubione, a za ten luksus płacę jedyne 9 zł :)
Kreska eyelinerem żelowym to mój znak rozpoznawczy, w tej kwestii mam dwóch ulubieńców :
1. Maybelline - żelowy eyeliner, który zawsze muszę mieć w zapasie, jest w miarę tani, trwały, szybko się nim maluje kreski, czy to zwyczajne codzienne, czy to ekstrawaganckie i nieco szalone. No i dobra wiadomość dla posiadaczek "opadającej powieki". Ten liner nie zostawia efektu ksero, więc możecie go śmiało używać :)
2. Droższy ulubieniec to Fluidline MAC w odcieniu Blitz &Glitz. Pisałam o nim w tym poście...
Drogi, ale w bajecznym odcieniu i super trwałości :)
Czas na pojedyncze cienie do powiek :
Wybrałam zarówno te sypkie, prasowane oraz w kremie, a oto one :
1. Cień prasowany Benefit - odcień Leggy Velvet Eyeshadow. Dorwałam go w ubiegłym roku, latem na promocji w Sephorze i po przetestowaniu dokupiłam na zapas drugą (taką samą) sztukę. Cień jest typowym dzienniakiem, idealnym do rozświetlenia powieki, w duecie z kreską tworzy niezapomniany efekt. Jest super wydajny, nie osypuje się, genialnie się go nakłada i blenduje z innymi cieniami. Uwielbiam!
2. L`oreal - żelowy cień w odcieniu Nude, często nakładam go na inny cień w celu dodania blasku mojemu spojrzeniu. Super błyszczący i pięknie rozświetlający :) drogi, ale warto na niego polować w promocjach -40% lub 2 w cenie 1.
3. Paint Pot MAC w odcieniu Bare Study uwielbiam za dowolność jego zastosowania, albo jako samodzielny cień do powiek, jako rozświetlenie, jako baza pod cienie... super wydajny i niezastąpiony.
4. Pyłek Yves Rocher w popielatym odcieniu. Tego blasku nie da się nie zauważyć, szybka aplikacja, super trwałość i piękny efekt.
Jaki jest jeden z moich nałogów? Kolekcjonowanie palet do makijażu :) Tym razem wybrałam zdecydowanych ulubieńców 2014 roku w tej kategorii:
1. Urban Decay Naked 2 - niektóre cienie sięgają dna. Na szczęście jeszcze się nie skończyła, bo nie wyobrażam sobie chociaż jednego makijażu w tygodniu z jej udziałem. Dla mnie to zestaw idealny. Tworzę nią zarówno makijaże dzienne, jak i wieczorowe. Brawo za trwałość. Wpis o tej palecie znajduje się tutaj...
2. Nude Tude z The Balm - jest ze mną od dwóch lat, ale nic się z cieniami nie dzieje, nie uczula mnie, więc używam wytrwale dalej. Jakość tych cieni w połączeniu z ich jakością i niebanalnymi kolorami sprawia, że znajduje się w grupie ulubieńców.
3. Czekoladowa paleta Make Up Revolution za super opakowanie i zawartość, cienie, których chce się używać i których jakość mogłaby śmiało konkurować z tymi droższymi.
4. No i na koniec moja perełka, którą dostałam w prezencie gwiazdkowym w zeszłym roku. Paleta MAC sygnowana nazwiskiem Rihanny jest idealna do wieczorowych smokey eyes, ale i dziennych delikatnych rozświetlonych makijaży. Cienie są niebywale trwałe, nie osypują się, a ich kolory sprawiają, że gdy tylko mam je na sobie otrzymuję wiele zapytań, co to za piękne cienie. Paletkę możecie obejrzeć w moim wpisie o niej tutaj...
Bez niego ten wpis byłby niepełny. Color Tatoo Maybelline w odcieniu Permanent Toupe. Używam go jako pojedynczy cień, jako bazę pod cienie (te w ciemniejszych kolorach) oraz do styliacji brwi. Super!
Tak oto przedstawia się lista moich ulubieńców z działu " Kolorówka ". Jutro ostatni wpis z tej serii, w którym pokażę Wam moje ulubione produkty do paznokci oraz zapachy :) Serdecznie zapraszam i życzę dobrej nocki i miłego dnia ( w zależności od tego, kiedy czytacie ten wpis ). Koniecznie dajcie znać, czy któryś z tych produktów jest również Waszym ulubieńcem. Buziaki :)
Etykiety:
2014,
baza pod cienie,
brwi,
cienie,
eyelinery,
kolorówka,
paleta,
serum do rzęs,
tusz do rzęs,
ulubieńcy
Dwie czekoladowe miłości - tusz i ...
wtorek, 16 grudnia 2014
Witajcie
Dzisiaj pokażę Wam moich zdecydowanych jesienno - zimowych ulubieńców, których łączy jedno zapach czekolady... jest jeszcze jeden, ale o nim będzie w osobnym poście. Dzisiejsi ulubieńcy to tusz L`oreal So Couture oraz puder brązujący Bourjois, tzw. "czekoladka". Oba pachną obłędnie i działają cuda.
Tuszu najchętniej nie zamieniałabym na żaden inny, tylko ta cena... Jak dla mnie ideał, pogrubia, wydłuża, rozdziela rzęsy, nie pozostawia grudek, nie osypuje się. No i ten zapach :) Puder brązujący, czyli " czekoladka " od Bourjois to coś, za czym chodziłam długo, ale ciągle mówiłam sobie, e tam nie będzie taki dobry, masz inne itp. W końcu korzystając z promocji w Rossmannie 2 w cenie 1 zakupiłam właśnie te dwa produkty i po pierwszym użyciu "czekoladki" zakochałam się na zabój. Jest idealna dla jasnych cer, nie można sobie nią "zrobić krzywdy", zapewnia mi ładne konturowanie, nie ściera się w ciągu dnia, no i wygląda i pachnie oszałamiająco.
Dwaj ulubieńcy zakupieni podczas promocji 2 za 1 w Rossmannie
"Czekoladkę" mam w odcieniu 52.
Dla mnie to totalni ulubieńcy :) A jak Wam się spisywały te produkty, jeśli oczywiście miałyście je :)
Etykiety:
Bourjois,
czekoladka,
L`oreal,
puder brązujący,
So Couture,
tusz do rzęs
Co kupiłam w Superpharm korzystając ze zniżki 40% na Max Factor i Rimmel ?
wtorek, 23 września 2014
Witajcie :)
Jesień zadomowiła się na dobre...czas wyciągnąć ciepłe ubrania, bo dzisiaj totalnie wymarzłam, ale nie o tym :) Korzystając z chwilki czasu na nicnierobiene postanowiłam coś Wam pokazać, a mowa o kosmetykach Max Factor i Rimmel do makijażu, które kupiłam ze zniżką 40% w ubiegły piątek w Superpharm. Oto one :
Wybrałam dla siebie :
- podklad Skin Luminizer, który testowałam ostatnio u przyjaciółki i ogromnie mi się spodobał, ale w regularnej cenie (ok.60 zł) jest dla mnie za drogi.
- nowość! tusz do rzęs Rimmel by Kate - zapłaciłam za niego 15 zł! Spodobała mi się jego super szczoteczka.
- pomadka do ust Rimmel Moisture Renew 660 - In Love with Ginger - genialny kolor! - cena 13 zł
- puder Stay Matte Rimmel, o którym słyszałam wiele dobrego, a ostatnio szukam dobrego pudru. Za ten zapłaciłam 14 zł.
***
Kocham Superpharm za takie super promocje :) A czy Wy znacie te kosmetyki?
Etykiety:
Max Factor,
podkład,
pomadka,
puder,
Rimmel,
Superpharm,
tusz do rzęs
Wrześniowy Shinybox i jego zawartość :) BE ORIGINAL
poniedziałek, 22 września 2014
Witam :)
Dzisiaj przyszedł czas na opis wrześniowej odsłony Shinybox, który przybył do nas pod hasłem "BE ORIGINAL". Co znalazłam w środku?
Takie oto cudowności znajdowały się w tym miesiącu w Shinyboxie
Najdroższym produkem z tego boxa jest tusz Etre Belle Mascara Lash X-Press&Hyaluronic, która wydobywa piękne, długie i podkręcone rzęsy, nadaje im niesamowitą objętość. Dzięki zakrzywionej szczoteczce Maxi-Curl nasze rzęsy będą jednocześnie podkęcone, pogrubione i wydłużone...a koszt tego cuda to 100 zł! Tak :) Ciekawe...z chęcią ją przetestuję, bo ostatnio odkryłam rewelacyjny tusz za 12 zł i jestem ciekawa, czy ten w czymś go przebije.
Drugim pełnowymiarowym produktem był tym razem korektor cieni pod oczami marki Grashka wart 21 zł. Ma za zadanie zmniejszenie widoczności cieni pod oczami, jest silnie kryjący i rozświetlający. Zawiera aktywne składniki, które pomagają nawiliżyć i odbudować delikatną skórę pod oczami. Przyda się ogromnie, bo ostatnio nie mam czasu na sen ;)
Ostatnim pełnowymiarowym produktem był regenerujący krem do rąk i paznokci marki Bioliq za 15 zł. Krem ma regenerować, nawilżać, wygładzać, chronić skórę dłoni i paznokci. Zawarty w nim olejek z cytryny o właściwościach antyoksydacyjnych przeciwdziała procesom starzenia. Wolałabym dostać drugi wariant pudełka, czyli z balsamem intenstywnie nawilżającym Bioliq.
Z Balneokosmetyki Malinowy Zdrój dostałyśmy szampon do włosów przeciwłojotokowy oraz przeciwłupieżowy, który ma wzmocnić i odżywić cebulki włosowe oraz wspomagać redukcję łupieżu. Poprawia także ukrwienie skóry głowy i zapobiega wypadaniu włosów. za pełny produkt zapłacimy 28 zł.
Drugim minikosmetykiem od Balneokosmetyki Malinowy Zdrój był biosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała. Jest on przeznaczony do mycia oraz pielęgnacji każdego rodzaju skóry, polecany do masażu ciała w miejscach narażonych na nadmierne gromadzenie się tkanki tłuszczowej oraz powstawanie cellulitu. Również on kosztuje 28 zł za 200 ml.
W pudełku znalazłam także wiele próbek do przetestowania, co cieszy :)
Niestety nie udało mi się wylosować produktów rozlosowanych wśród osób należących do klubu VIP i zamówień subskrypcji. Wolałam, gdy każdy z subskrybentów otrzymywał jakąś miłą niespodziankę, ale wiadomo, co dobre, szybko się kończy :)
Mimo tych małych niedociągnięć pudełeczko ucieszyło mnie jak co miesiąc, produkty z chęcią przetestuję, a później dam znać, jak się spisały :)
Etykiety:
Balneokosmetyki,
Etre Belle,
Grashka,
korektor,
Shiny Box,
szampony,
tusz do rzęs,
żele do kąpieli
Przepiękny granatowy tusz za 5 zł - Wibo Celebrity Lash
niedziela, 29 czerwca 2014
Witajcie :)
Od jutra zabieram się za regularne uzupełnianie wpisów. Niestety, ostatnie dni spędziłam na pisaniu stosu papierzysków i nie miałam chwilki na blog :(
Ale od jutra... :)
Dzisiaj pokażę Wam śliczniaka, którego kupiłam w piątek za jedyne 5 zł, bo była wyprzedaż :) Mowa o tuszu Wibo Celebrity Lash w odcieniu pięknego granatu! Kolor jest obłędny. Wcześniej, podczas promocji -50% nie mogłam na niego trafić, ale teraz czekał na mnie i
od razu wrzuciłam go do koszyka. Tusz przetestuję niebawem i dam znać, jak się spisuje, a teraz zdjęcie mojej zdobyczy:
od razu wrzuciłam go do koszyka. Tusz przetestuję niebawem i dam znać, jak się spisuje, a teraz zdjęcie mojej zdobyczy:
Znacie ten tusz? Jak się u Was spisywał?
Bubel ostatnich dni... tusz do rzęs Rimmel ScandalEyes Rockin` Curves
sobota, 21 czerwca 2014
Witajcie:)
Zainteresowane szczegółowymi opisami produktów z pudełek be Glossy oraz Shinybox zapraszam do uaktualnionych wpisów :) A dzisiaj chcę Wam pokazać tusz, który miał trafić do grona ulubieńców, bowiem na początku byłam pod jego ogromnym wrażeniem. Mowa o tuszu Rimmel ScandalEyes Rockin` Curves. Piękne firanki rzęs, wydłużone i pogrubione, niezwykle podkręcone...a tu po 4 dniach klops! Tusz po otworzeniu okazał się być totalnie nie do użycia, pełen grudek, a po nałożeniu na rzęsy tworzył kapiące czarne grudziska, w opakowaniu był tak gęsty, że aplikacja tak upaćkaną szczoteczką oznaczała jedno...klapę! Przed wyjściem do pracy nie mamy czasu na eksperymenty, więc z pewnością o tym tuszu należy zapomnieć. Jedyny plus za super wyprofilowaną szczoteczkę, którą sobie zostawię.
Tusz na szczęście kupiłam za 12 zł, na wyprzedaży w Rossmannie.
Mam jeszcze wersję czarną, może ta będzie lepsza... a oto owy bubel :
Mam jeszcze wersję czarną, może ta będzie lepsza... a oto owy bubel :
Próbowałam Wam pokazać, w czym był problem jeśli chodzi o moje doświadczenia z tym tuszem...
ale nie wiem, czy widać to na zdjęciu :) Szczoteczka jest okropnie oklejona tuszem...
Jedyny plus tego produktu to ciekawie wyprofilowana szczoteczka.
Znacie ten tusz? Jakie macie doświadczenia z nim związane? Jakiej maskary nie polecacie?
Etykiety:
bubel,
Rimmel,
Rimmel ScandalEyes Rockin` Curves,
tusz do rzęs
Tani i dobry tusz Bell kupiony w Biedronce za 6 zł
czwartek, 12 czerwca 2014
Witam :)
Czerwiec w tym roku jest okropnie pracowity, dosłownie nie ma czasu na chwilę odpoczynku, nie mówiąc o jakiejś drzemusi itp ;) Ale znalazłam chwilkę i chcę Wam pokazać super tusz, który zaczęłam używać w ostatnim tygodniu. Znalazłam go w moich zapasach, zakupiony w Biedronce, cena 6 zł. Producent : Bell. Tusz doskonale pogrubia, wydłuża i rozdziela moje rzęsy. Sprzedawany był w super opakowaniu, które było chronione przed otwieraniem poprzez umieszczenie tuszu w opakowaniu. Tusz posiadał zakrętkę, którą należało usunąć i dopiero użyć dołączonej szczoteczki. To jest myśl! Warto było go wypróbować. A oto on :
Tusz przed użyciem szczoteczki, super patent, który powinny przejąć inne marki
Opakowanie jest doskonałe. Prawdziwie kobiece i pomysłowe :)
Miałyście doczynienia z tym tuszem? Lubicie kupować tusze mniej znane, które są oferowane w niższej cenie, czy wolicie swoje sprawdzone?
Dwa wakacyjne, kolorowe, tanie tusze z szafy Lovely
sobota, 7 czerwca 2014
Witajcie Kochane:)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać dwa super tusze do rzęs, które kupiłam będąc ostatnio w Rossmannie. Znalazłam je w szafie Lovely, jeśli chodzi o cenę to zapłaciłam za nie 11 zł. Wybrałam dwa dostępne odcienie, czyli fioletowy i piękny niebieski. Zakupiłam je nie tylko z myślą o sesjach zdjęciowych, których czeka mnie mnóstwo niebawem. Chętnie ich użyję podczas mojego codziennego makijażu, aby go nieco urozmaicić. Tusze spisują się nieźle. Ładnie pogrubiają i wydłużają i co najważniejsze, osypują się, nie blakną. Polecam je Waszej uwadze.
Oto opisane wyżej tusze do rzęs
Wybrałam odcień Lady Violet
oraz Romantic Blue
Jakie jest Wasze zdanie odnośnie kolorowych maskar do rzęs? Lubicie z nimi zaszaleć?
Zdobycze z drugiego tygodnia promocji w Rossmannie (oczy - tusze, kredki, eyelinery)
poniedziałek, 5 maja 2014
Witajcie
Wiem, że może niektóre z Was są już znudzone wpisami o promocji w Rossmannie, ale jest grupa osób, które czekają na te wpisy oraz sama chcę mieć wpis, co kupiłam korzystając z tej obniżki. Podobnie, jak w pierwszym tygodniu, wpis będzie zawierał zakupy moje i koleżanek.
Cienie w kremie Rimmel w odcieniach Slate Grey oraz Rich Russet. Ponoć rewelacyjne, łatwo się je aplikuje, no i bardzo trwałe. Cena po obniżce 9 zł.
Żel do brwi Wibo kupiłyśmy obowiązkowo, zwłaszcza w cenie 4 zł z groszami :)
Tusz do rzęs Max Factor Excess Volume, dwustronny, z lakierem, który nabłyszcza rzęsy i sprawia, że są kruczoczarne.
Czaiłam się już długo na ten tusz i jest mój :) Rimmel ScandalEyes Rockin`Curves, czekam na zużycie poprzedniego i zabieram się za testy.
Jedna z koleżanek przygarnęła Manhattan Volcano Precise Volume & Definition Mascara. Jak poużywa, obiecała, że powie, czy warto ją zakupić.
Z tanich tuszów skusiłam się na Collagen Wear Volume Mascara Lovely, cena 4zł
oraz Studio Lash 3D Volumythic z szafy My Secret, w cenie 4 zł. Tusz idealny! Miałam już go kiedyś i zawsze lubię go mieć w zapasie. Moim zdaniem lepszy od "żółtka" Lovely.
Druga koleżanka kupiła Volumix Fiberlast Mascara z szafy Eveline.
Skusiłam się na super kredkę Astor 24H Perfect Stay, wodoodporną w odcieniu Creamy Taupe. Idealna! Można stosować do rysowania kresek, pokryć całą powiekę lub jako bazę pod inny cień.
Mój ukochany eyeliner wodoodporny Wibo za niecałe 4 zł.
Koleżanki skusiły się na kredki Wibo w odcieniu brązowym i szarym za 2 zł !
No i ostatni zakup do kufra na sesje zdjęciowe, czyli granatowy tusz Wibo za 4 zł
Tak oto przedstawiają się nasze zakupy. Kupiłyśmy to, czego potrzebowałyśmy oraz produkty, których nam brakowało, bo zostały zdenkowane. Teraz czas na ostatni tydzień promocji, o którym również napiszę. A już jutro wpis o naszych zakupach w Naturze :)
Etykiety:
-49%,
cień w kremie,
eyeliner,
kredka,
promocje,
Rossmann,
tusz do rzęs
Moi Rossmannowi ulubieńcy do oczu, których warto kupić od jutra ze zniżką 49%
niedziela, 27 kwietnia 2014
Witajcie :)
Dzisiaj pragnę Wam pokazać moich kilku ulubieńców, których w tym tygodniu możecie przygarnąć do swych kosmetyczek ze zniżką 49%, bowiem w Rossmannie promocja obowiązywać będzie na produkty do oczu. A oto oni:
Tusz do rzęs Maybelline Volume Express - ja akurat dorwałam go kiedyś za 10 zł w Superpharm. Jest doskonały, gdy potrzebuję tuszu wodoodpornego. Nie zostawia grudek, pięknie pogrubia i wydłuża rzęsy. Doskonały!
Volume Million Lashes L`oreal to tusz, który chyba nie ma swoich przeciwniczek. Ma wszystko, czego wymagam od dobrej maskary. No i ta szczoteczka :) Uwielbiam i często do niego wracam.
Produkt niezawodny, czyli Brow Stylist z szafy Wibo. W kilka sekund sprawia, że moje brwi są okiełznane i ładnie przyciemnione. Tani i dobry. Muszę już kupić nowy, bo mój obecny niestety już jest wysuszony na wiór.
Kredki do oczu Max Factor, jedna kultowa Natural Glaze na linię wodną i druga odkryta przez przypadek w odcieniu Taupe. Polecam!
Dwa eyelinery, które uwielbiam. Czarny, wodoodporny Wibo, który zdeklasował nawet żelowy Maybelline oraz odkryty niedawno eyeliner Lovely w odcieniu pastelowej zieleni. Polecam, bo będą po promocji kosztować po jakieś 5 zł :)
To produkty, które polecam Wam, bo warto się z nimi zapoznać, szczególnie w tej promocji. Ja z pewnością muszę kupić tusz do rzęs, żel do brwi Wibo oraz ... no właśnie, coś, co wpadnie mi w oko :)
Etykiety:
-49%,
eyelinery,
L`oreal Volume Million Lashes Excess,
Rossmann,
tusz do rzęs,
Wibo
Zajączek był w Rossmannie, czyli o prezentach wielkanocnych
wtorek, 22 kwietnia 2014
Dzisiaj chcę Wam pokazać dwa cudeńka, które podarował mi Zajączek ;) Może któraś z Was skorzysta z okazji na promocję w Rossmannie i wypróbuje któryś z nich?
Dostałam tusz do rzęs Maybelline Colossal Go Extreme Volume, który jest doskonały, czarny jak heban, trwały, nie osypuje się, pięknie wydłuża rzęsy i zagęszcza je. Myślę, że warto go przetestować w promocji minus 49&.
Oprócz tego dostałam pomadkę, która chodziła za mną od dawna, czyli Delicate Mademoiselle numer 100 marki Astor. Pomadka wygląda bajecznie w połączeniu z mocniej podkreślonymi oczami. Doskonała, plus za niesamowite nawilżanie.
Koniecznie obejrzyjcie ją na żywo, bo niestety nie miałam jak jej zeswachować ;)
***
Jak się przedstawia sytuacja w Rossmannie? Jest szansa znaleźć coś nieużywanego? ;) Jak Wasze zakupy? Ja wybieram się jutro.
Etykiety:
Astor,
Maybelline,
Rossmann,
szminka,
tusz do rzęs
Zakupy podczas Dni Lifestyle w Superpharm...
środa, 26 marca 2014
Kolejki aż do drzwi, tłumy przy półkach, każdy przeglądający specjalną ofertę.
Co tu więcej pisać...i ja poddałam się tej fali i pobiegłam do Superpharm po upatrzone wcześniej rzeczy. Muszę przyznać, że mimo kolejek zakupy przebiegły w ciekawej, czasami zabawnej atmosferze. Poznałam sympatyczną dziewczynę, która potrzebowała pomocy w doborze kolorówki i byłam bardzo zadowolona, gdy okazało się, że mogłam jej pomóc :) Ale do rzeczy... oto moja zawartość koszyka :
1. Beauty Formulas - mgiełka chłodząca, cena 5,99 zł. Będzie idealna na letnie dni. Żałuję, że nie wzięłam dwóch sztuk.
2. Szampon Dermena hamujący wypadanie włosów - za punkty.
3. Tusz False Lash Wings od L`oreal za jedyne 24 zł ! Pojechałam specjalnie po ten tusz. Używałam go przed promocją i jestem nim wprost zachwycona. Doskonały. Rzęsy są po nim fenomenalne.
4. Płyn micelarny 3 w 1 Garnier do cery wrażliwej za 10 zł. Nadal szukam czegoś, co dobrze usunie mój makijaż i nie podrażni wrażliwej skóry wokół oczu.
5. Argan Oil, aby odżywić włosy na wiosnę :) za 3 zł z groszami.
Zakupy uważam za super udane. Dni Lifestyle to super pomysł ;)
Etykiety:
Dermena,
Dni Lifestyle,
False Lash Wings,
Garnier,
L`oreal,
olej arganowy,
płyn micelarny,
Superpharm,
szampony,
tusz do rzęs

















































