MAC mnie zaskoczył...

poniedziałek, 20 listopada 2017
Kochani

Dzisiaj krótko i na temat. W ostatnim czasie realizowałam zamówienie w sklepie MAC online, które z pewnością pokażę Wam na blogu w osobnym wpisie. W tym poście chciałam opowiedzieć o gratisie, jaki otrzymałam do zamówienia. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam i muszę przyznać, że byłam zaskoczona. Może spotkaliście się z takim prezentem i pomyślicie, że zachwycam się byle bzdurą, ale mnie cieszą takie małe rzeczy...


Otrzymałam mały uroczy kartonik i kartkę z napisem "Znajdź The One. Aby stworzyć własną unikalną próbkę podkładu do twarzy, odwiedź najbliższy salon MAC. Nasi artyści dobiorą najlepszy odcień." 


W środku kartonika umieszczony był słoiczek ze szpatułką, do której konsultantka w MAC zaaplikuje podkład w takim odcieniu, jaki będzie dobry dla mnie, a nie akurat znajdujący się w sklepie online. Super! 

Z pewnością skorzystam z tego prezentu i przy najbliższej okazji odwiedzę salon MAC. Uważam, że to był super pomysł i niesamowita niespodzianka. 

A co Wy sądzicie o takim gratisie?

Rozkład jazdy na blogu - 20 - 24 listopada 2017

niedziela, 19 listopada 2017
Dzień dobry

W najbliższym tygodniu czeka mnie wiele ważnych wydarzeń w pracy, więc cała moja energia jest skupiona na tym obszarze. Nie pozostawię Was na pewno bez wpisów, mam nadzieję, że każdy z nich znajdzie wielu zwolenników:)

Na pewno przeczytacie o MAC-u, który mnie zaskoczył czymś ciekawym... o produkcie z Rossmanna wartym poznania. Zaproszę Was na haul z nowościami ze sklepów Yves Rocher oraz kosmetykizameryki. Oprócz tego opowiem Wam o nowościach do pielęgnacji twarzy, demakijażu, jakie będę obecnie testować. 


Mam nadzieję, że każdy z wpisów znajdzie swoich zwolenników:) Zapraszam Was do regularnych odwiedzin. Miłej niedzieli!

Rabat w Yves Rocher -55%

sobota, 18 listopada 2017
Kochani

Jeśli chcecie skorzystać z oferty w  Yves Rocher z okazji Black Friday, do 19 listopada należy odwiedzić stronę YR, złożyć zamówienie za 199 zł, wpisać kod "BLACK" a wtedy otrzymamy zniżkę -55%. Nie obowiązuje produktów z "Zielonym Punktem".

Planujecie zakupy?

Ja właśnie zabieram się za porządki, sesję zdjęciową na bloga, a potem przygotowywanie wpisów dla Was na przyszły tydzień. 

Pięknego weekendu!


Nowości Nivea - pianka i lakier do włosów

piątek, 17 listopada 2017
Dzień dobry

W minionym tygodniu dotarły do mnie dwie nowości od marki Nivea. Otrzymałam je dzięki uczestnictwu w akcji Przyjaciółki Nivea.


Tradycyjnie, nowości marki umieszczone były w eleganckim pudełku z logo marki. Pudełka zostawiam na prezenty dla bliskich lub do przechowywania różności.


Oba produkty pochodzą z serii Care&Hold i mają posiadać właściwości regenerujące nasze włosy.


Pianka do włosów - Care & Hold
Pianka regenerująca posiada innowacyjną formułę, która łączy regenerację i jednocześnie zapewnia długotrwałe utrwalenie, bez sklejania fryzury. Pianka wzmacnia strukturę włosów i je regeneruje, nie obciąża ani nie wysusza włosów, dodatkowo chroniąc je przed uszkodzeniami termicznymi. Formuła pianki zawiera również Eucerit®, dzięki czemu włosy są elastyczne i piękne. Fryzura trzyma się przez wiele godzin, a włosy wyglądają naturalnie i zdrowo.
  • Regeneruje włosy i zapewnia im naturalny wygląd
  • Nie skleja włosów
  • Zapewnia długotrwałe utrwalenie
  • Chroni przed uszkodzeniami termicznymi
  • Zawiera Eucerit® 
Moja opinia: 

Piankę do włosów stosuję często. Cieszy mnie, że w zapewnieniu producenta można przeczytać o ochronie przed uszkodzeniami termicznymi, bo często korzystam z suszarki. Pianka ma przepiękny zapach, pomaga okiełznać fryzurę. Zwiększa objętość włosów i sprawia, że wyglądają bardzo zdrowo i naturalnie. Często stosuję ją do podtrzymania loków, z czym radzi sobie doskonale.



Lakier regenerujący - Care & Hold
Lakier regenerujący posiada innowacyjną formułę, która łączy regenerację i jednocześnie zapewnia długotrwałe utrwalenie, bez sklejania fryzury. Lakier wzmacnia strukturę włosów i je regeneruje, nie obciąża ani nie wysusza włosów, dodatkowo chroniąc je przed promieniowaniem UV. Formuła lakieru zawiera również Eucerit®, dzięki czemu włosy są elastyczne i piękne. Fryzura trzyma się przez wiele godzin, a włosy wyglądają naturalnie i zdrowo.
  • Regeneruje włosy i zapewnia im naturalny wygląd
  • Nie skleja włosów
  • Zapewnia długotrwałe utrwalenie
  • Chroni przed promieniowaniem UV
  • Zawiera Eucerit® 
Moja opinia: 

Lakiery do włosów stosuję często, bo noszę spięte włosy, które lubię lekko spryskać lakierem, aby nie fruwały tu i tam na wietrze. Lakier bardzo dobrze utrwala, nie skleja włosów, co zawsze sprawia, że dyskwalifikuję dany produkt. Do tej pory najczęściej gościły u mnie lakiery Balea, ale i Nivea może stanąć w szranki z moim dotychczasowym KWC. Doceniam go za to, że mimo utrwalenia włosów, są one zdrowo wyglądające, naturalne, nie obciążone, elastyczne. Produkt sprawia, że fryzura jest w dobrym stanie aż do momentu powrotu do domu z pracy. Nie mam problemów z rozczesaniem włosów, co często miało miejsce w przypadku lakierów dostępnych w polskich drogeriach. 
Znacie te nowości Nivea?

Dwa miesiące zniżek w The Body Shop - rozpiska

czwartek, 16 listopada 2017
Kochani

W The Body Shop ruszyła akcja wielkich akcji promocyjnych.Od 27 października do 3 listopada mogliśmy kupić aż 40% taniej wody toaletowe i perfumowane damskie i męskie. Od 4 do 10 listopada w akcji 2+2 kupowaliśmy produkty SPA i akcesoria.

Od 11 do 17 listopada 40 % taniej kupimy wszystko, co związane z makijażem, a więc kosmetyki i akcesoria. Dzień później (18 listopada) rozpocznie się bardzo kusząca oferta, aż 70% taniej na drugi zestaw świąteczny (skończy się 24 listopada). 25 listopada ruszy kolejna promocja, a więc kup 1 a drugi -50% na Skincare. Od 2 do 8 grudnia The Body Shop skupi się na mężczyznach, proponując -50% na drugi kosmetyk dla mężczyzn. Od 9 - 15 grudnia za 2 masła zapłacimy 80 zł. Czas na ostatnią prostą przed świętami, wtedy to od 16-22 grudnia za 59,90 zł kupimy produkty z linii Expert Mask. 

Warto udać się do TBS i znaleźć ulotki z rozpiską promocji, na odwrocie znajdziemy wykreślankę, dzięki której masełko o pojemności 50 ml kupimy za 9,90 zł zamiast 23,90 zł. 

No no...będzie kusząco :) Zamierzacie skorzystać z którejś z promocji?

EVREEGENERATION - nowy projekt evrēe®

środa, 15 listopada 2017
Kochani

Przesyłam wiadomość od marki Evree...


"Marka evrēe® właśnie wystartowała z projektem evreegeneration, w którym można wygrać wyjazd do USA oraz udział w warsztatach MASTER pod okiem ulubionego influencera.

Do kogo kierowany jest projekt? Do ludzi właśnie takich jak TY! Młodych, zdolnych, ambitnych i pełnych pasji.
W projekt evreegeneration zostali zaangażowani najbardziej znani influencerzy: Red Lipstick Monster, Ciocia i Wujaszek Liestyle oraz Karolina Gilon. Każdy z nich, reprezentuje jedną kategorię, do której mogą zgłaszać się uczestnicy zabawy. Makijaż, Lifestyle czy moda? Wybierz najbliższą Ci kategorię i gotowe. #chciejto z evrēe®!
Czekamy na Twoje zgłoszenie! <3 Będzie super jeśli podzielisz się tą informacją ze swoimi fanami.

Więcej informacji o projekcie evreegeneration oraz formularz zgłoszeniowy znajdziesz na stronie: http://evreegeneration.evree.eu/"

Wiem, że wśród moich Czytelników jest wiele ciekawych, utalentowanych osób, więc nie mogłam Wam nie przekazać tego ogłoszenia :)


Truskawkowy zawrót głowy - Le Petit Marseillais

wtorek, 14 listopada 2017
Dzień dobry

W ubiegłym tygodniu dotarła do mnie taka oto przesyłka...


Jak już wcześniej pisałam na blogu, dostałam się do akcji Ambasadorka Le Petit Marseillais. Tym razem wszystko pachnie truskawkami. Zobaczmy, co znalazłam w środku ...


Książeczkę ze szczegółami akcji, wyjaśnieniem dotyczącym filozofii marki, zadaniami Ambasadorki oraz wieloma innymi kwestiami. W środku znajdował się także list oraz...


Główną częścią przesyłki są żel pod prysznic, próbki, które będę mogła rozdać znajomym oraz przeuroczy zaparzacz do herbaty w kształcie truskawki.


Orzeźwiający żel pod prysznic Le Petit Marseillais Truskawka - jest oparty na składnikach pochodzenia naturalnego, z bidegradowalną bazą myjącą, neutralnym pH dla skóry. Jego lekka konsystencja tworzy delikatną, puszystą pianę podczas kąpieli. 

"Żel pod prysznic o zapachu truskawki to doskonały produkt do pielęgnacji skóry rano i wieczorem przez cały rok. Podczas porannej kąpieli apetycznie słodka, owocowa woń truskawki dodaje energii i pozytywnie nastraja na cały dzień. Wieczorem prysznic z truskawkowym żelem idealnie zrelaksuje zmęczone ciało oraz koi zmysły". 


Ogromnie mnie cieszy zawartość tej przesyłki. Żel pachnie oszałamiająco, truskawki czuję wszędzie! Nie jest to sztuczny, chemiczny zapach, ale przepiękny typowo owocowy aromat truskawek. Na myśl przywodzi letnie chwile, gdy przepyszne truskawki są na wyciągnięcie ręki. Poczułam lato w swojej łazience. Do tego zaparzacz, który przedłuża te fantastyczne momenty. Chyba wybiorę się po truskawkową herbatę :)


Doskonałe są moje chwile z żelem Le Petit Marseillais. Bardzo dziękuję za te chwile lata podczas zimnych, jesiennych dni. 

Znacie tę markę i ten żel?
 #truskawkowylpm #ambasadorkalpm #lpmprzedluzalato

Dwie gazety z dodatkami, które warto mieć w tym miesiącu

poniedziałek, 13 listopada 2017
Dzień dobry

Często na blogu podsuwam Wam tytuły magazynów, które warto zakupić w danym miesiącu. Często dzieje się tak ze względu na ciekawe dodatki dołączane do nich. Tym razem wybrałam dwa, które kupiłam i chcę Wam zarekomendować:)


Pierwszym z nich jest Twój Styl, który polubiłam dopiero po dwudziestce piątce:) Wcześniej nie trafiał do mnie, nie mogłam w nim znaleźć materiałów dla siebie. Teraz często gości w moim domu. Za niecałe 10 zł otrzymujemy obszerny magazyn (prawie trzysta stron), z wieloma ciekawymi artykułami i jak to w listopadzie bywa, z kalendarzykiem do torebki. Nie mogłam się nie skusić na ten numer. Kalendarzyki z gazet często u mnie goszczą, a ten wygląda przepięknie. W środku znajdziemy sporo miejsca na zapiski i spostrzeżenia. Myślę, że warto...



Oprócz tego postawiłam na magazyn Elle. Tu przemówił do mnie cień Inglot będący dodatkiem. Cień pochodzi z najnowszej kolekcji Italian Kiss. Mój ma przepiękny kolor idealny do codziennych makijaży.


Kolor jest idealny! Co do pigmentacji, nie można mu nic zarzucić, więc warto sięgnąć po najnowszy numer Elle, gdzie oprócz wielu artykułów znajdziemy kosmetyczną niespodziankę.


Cena Twojego Stylu to jak wspomniałam 9,99 zł 
Cena Elle 12 zł z groszami.

Czy warto? Według mnie tak, ale wiadomo, że każdy z nas może mieć inne zdanie, nie znosić czytania papierowych gazet, itp. Może jednak komuś przyda się ten wpis:)



Wpis nie jest sponsorowany.

Rozkład jazdy na blogu - 13 - 17 listopada

niedziela, 12 listopada 2017
Dzień dobry

Zgodnie z tradycją, przybywam do Was z zapowiedzią tematów, jakie pojawią się na blogu w najbliższym tygodniu. W ubiegłym tygodniu, niewiele miałam czasu na kwestie blogowe, więc tematy zapowiedziane w minioną niedzielę pojawią się oczywiście w tym tygodniu. Będzie to wpis o nowościach Nivei, recenzja super zestawu Lovely. Do tego pojawią się wpisy na temat przesyłki od Le Petit Marseillais oraz rozpiska promocji na najbliższe tygodnie w jednym z lubianych przez wiele z nas sklepów. Ostatni temat będzie niespodzianką. 

Mam nadzieję, że z chęcią będziecie do mnie zaglądać. Zapraszam serdecznie i życzę przepięknej niedzieli! 


Darmowa dostawa i chillout

sobota, 11 listopada 2017
Kochani

Jeśli komuś marzy się pudełko Shinybox, w ten weekend można je kupić z darmową wysyłką. 


A`propos darmowej dostawy, macie jakieś ciekawe informacje odnośnie tegorocznej akcji? 

Tymczasem zmykam do bardzo przyjemnej części soboty, a mianowicie porządków. Aby nie robić czegoś, co konieczne sprzątam :) Uwielbiam to! A jak u Was w sobotni dzień?  Jutro zapraszam na zapowiedź wpisów na najbliższy tydzień. 

Udanej soboty!

Haul i wrażenia z zakupów w Kontigo online

piątek, 10 listopada 2017
Dzień dobry

W październiku (o ile się nie mylę) drogeria Kontigo zorganizowała szaloną akcję rabatową. Wszystkie produkty marek własnych sprzedawanych w tejże drogerii można było kupić z 70% rabatem. Pomyślałam, że to świetna okazja, aby poznać kosmetyki takich marek jak Moia, Mystik Warsaw i innych.


Zajrzałam na stronę i czym prędzej przystąpiłam do składania zamówienia, do którego część produktów dołączyła moja koleżanka z pracy. Niestety, na paczkę czekałam prawie 3 tygodnie, co uważam za lekką przesadę. Zero odpowiedzi ze sklepu, brak kontaktu z obsługą. Szkoda, bo taka akcja mogła przysporzyć sklepowi wielu zwolenników. Przejdźmy jednak do przyjemniejszej części, a mianowicie zamówienia:


W naszym zamówieniu znalazły się: pilnik prosty do paznokci, gąbeczka do makijażu, pędzel szczoteczkowy do pokładu, gumka typu invisibobble, kredka do brwi, kredka do oczu, paletka do stylizacji brwi, podkład Moia, korektor tej samej marki, dwa cienie Mystik Warsawm pigment tej samej marki, pomadka płynna Moia, pomadka, pędzel dwustronny, rozświetlacz Moia, obcinacz do paznokci oraz super paletka do dziennego makijażu oczu Mystik Warsaw. 

Gratisami do zamówienia były dwa pigmenty w odważnych kolorach.

Z pewnością przygotuję dla Was wpis z moimi wrażeniami ze stosowania tych produktów, koleżanka obiecała, że również napisze, co o nich myśli, więc już zapraszam na taki wpis. 

Akcja ze zniżką -70% to super pomysł na zapoznanie się z produktami z tego sklepu w bardzo niskich cenach. Za całość zamówienia zapłaciłyśmy ok. 80 lub 90 zł, gdzie sam pędzel kosztuje bardzo dużo w Kontigo. Niestety, tak jak wspomniałam, szkoda, że sklep nie zadbał o obsługę klienta. Na razie odechciało mi się zakupów w tejże drogerii, chociaż produkty są godne uwagi.

Korzystałyście z tej akcji? Co o niej sądzicie? Recenzje, których produktów chętnie przeczytacie na blogu?

Nowości w Minti Shop

czwartek, 9 listopada 2017
Dzień dobry

Włączyło mi się chciejstwo po przeczytaniu takiej oto wiadomości na fanpage`u Minti Shop

"Premiera ZOEVA Opulence Collection w MINTI. Poznajcie najnowszą paletę cieni, róży oraz zestaw 10 wegańskich pędzli"
https://mintishop.pl/firm-pol-1386265604-ZOEVA.html

Zdjęcie nowości pochodzi z fanpage`a Minti Shop
Kuszą mnie te pędzelki i paleta, ale rozsądek mówi "stop". A jak Wam się podobają te nowości?

Szybki wskok do Rossmanna - kilka nowości

środa, 8 listopada 2017
Dzień dobry

Przy okazji cotygodniowych zakupów zajrzałam do Rossmanna, aby uzupełnić moje zapasy pielęgnacyjne. Co wrzuciłam do koszyka?


Wśród kilku produktów kosmetycznych nie mogło zabraknąć przepysznych Werher`s Original, które były akurat w promocyjnej cenie:) Oprócz nich skusiłam się na krem Soraya "Magia Olejków", bo moje zapasy kremów powoli się kurczą. Nie mogłam sobie odmówić nowego żelu pod prysznic Isana, idealnego na jesienne dni. Pachnie oszałamiająco. W "Cenie na do widzenia" była pianka oczyszczająca Nivea, za którą zapłaciłam niewiele, a miałam ją już kiedyś i dobrze wspominam. Oprócz tego uzupełniłam zapas mydełek Dove, wzięłam 4 kostki w nieco niższej cenie. Do tego zmywacz do paznokci Isana w mniejszym opakowaniu, bo będzie akurat na wyjazdy. Będąc przy kasie, okazało się, że otrzymałam przemiły gratis - kubek widoczny na zdjęciu. Pierwszy raz otrzymałam jakiś gift w Rossmannie. Przesympatyczna niespodzianka! Za całość zapłaciłam ok. 40 zł, może mniej, więc jest ok. Zapasy uzupełnione, wiele nie wydałam i jeszcze dostałam super niespodziankę. 

Lubicie zakupy w Rossmannie?


Zdenkowani, zużyci, wyrzuceni, denko makijażowe październik

wtorek, 7 listopada 2017
Dzień dobry

Dzisiaj weźmiemy pod lupę kosmetyki makijażowe, które zużyłam w październiku. Który z nich okazał się być hitem, a który to totalny niewypał? Zobaczmy...


Baza matująca pod makijaż No Pores od Lirene to mój totalny ulubieniec. Przytoczę Wam cytat z mojej recenzji, która znajduje się na blogu "Nie sądziłam, że produkt za ponad 10 zł będzie czynił takie cuda na mojej twarzy. Polubiłam go tak mocno, że nie umiem sobie odmówić użycia go w makijażu. Po nałożeniu niewielkiej ilości produktu moja cera jest ujednolicona, zmatowiona, a pory są niewidoczne! To działa. Podkład lub krem bb dobrze się rozprowadza na bazie, nie ma problemu z rozjeżdżaniem się produktów. Nawet po użyciu kremu BB mój makijaż wygląda nienagannie przez długie godziny, co bardzo sobie cenię, szczególnie wtedy, gdy w pracy mam maraton, a potrzebuję dobrze wyglądać bez możliwości poprawiania makijażu. Baza robi wszystko to, co obiecuje producent i dlatego jestem pewna, że mogę Wam ją polecić! Warto!" Całą recenzję przeczytacie tutaj... 

Podkład Catrice HD Liquid Coverage - to już ente opakowanie. Nie uczula mnie, nie powoduje wysypu niechcianych nieprzyjaciół, nie zapycha. Wygląda na mojej buzi przepięknie, cera jest ujednolicona, ale nie ma efektu "maski". Zdecydowany ulubieniec. Mógłby być ciut jaśniejszy, ale 010 i tak zgrywa się z moją szyją i nie odcina się. 

Korektor Affinitone od Maybelline. Kupiłam go podczas zakupów w Cocolita.pl ze zniżką 50%. Bardzo dobry korektor. Krył, co potrzeba, nie wchodził w zmarszczki, jest super. 

Essence Make Me Brow -  tańszy zamiennik Gimme Brow od Benefit. Mała szczoteczka, super dobrany kolor i precyzyjne wystylizowanie brwi. Zdecydowany ulubieniec. Polecam!

Dwa tusze L`oreal z serii Vollume Million Lashes - złoty nie trafił w mój gust. Był nijaki. Nie robił nic z rzęsami. Wyglądały jak niepomalowane. Szkoda. Za to zielony brat, a więc Feline to już oczarowanie od wielu opakowań. Fantastyczne wachlarze rzęs, pogrubione, wydłużone, rozdzielone to zasługa tej maskary.

Gąbeczka do makijażu w kszatłcie "makaroników" - porażka! Twarda, nawet po namoczeniu nie można z nią było nic zrobić. Nieprzyjemne uczucie, gdy nakłada się nią podkład. Zostawia plamy, smugi. Nie i koniec. 

Eyeliner Golden Rose - przepiękny kolor, super precyzyjny aplikator. Uwielbiałam go, ale szybko wysechł, więc nie nacieszyłam się nim długo. 

To już wszystkie zdenkowane produkty do makijażu. Znacie któryś z nich?


Benefit wzywa do zwrotu Gimme Brow!

poniedziałek, 6 listopada 2017
Kochani

Ważna informacja od marki Benefit. Warto się z nią zapoznać!


Zerknijcie, bo może się okazać, że faktycznie coś jest nie tak. Informacja pochodzi ze strony Sephory.

Rozkład jazdy na blogu - 6 - 10 listopada

niedziela, 5 listopada 2017
Dzień dobry

W najbliższym tygodniu zapraszam Was na 5 interesujących (mam nadzieję:)) wpisów. Poczytacie na pewno o zdenkowanych kosmetykach makijażowych w październiku, o nowościach Nivea do pielęgnacji włosów. Oprócz tego będzie wpis, na który czeka wiele z Was (o czym pisaliście do mnie). Mowa o haul`u z Kontigo. Będzie też mały haul z Rossmanna oraz recenzja jednego z produktów, który trafił do mnie podczas promocji właśnie w tej drogerii. 

Na który z wpisów czekacie najbardziej?:)


Kalendarz adwentowy L`occitane

sobota, 4 listopada 2017
Dzień dobry

Powoli zaczynam poszukiwania idealnego kalendarza adwentowego na ten okres świąteczny. W zeszłym roku otwierałam aż 3, na jaki skuszę się w tym?

Oto propozycja L`Occitane za 219 zł, więc nie jest to mała kwota...

Opis i zapewnienia producenta:

Rozpieść bliską osobę lub spraw sobie przyjemność luksusowym, przedgwiazdkowym prezentem w postaci Kalendarza adwentowego L'OCCITANE, zawierającego:
- Relaksujący żel pod prysznic Aromakologia 35 ml
- Żel pod prysznic i do kąpieli Kwiat Wiśni 35 ml
- Krem do rąk Masło Shea 10 ml
- Mydło Migdał 50 g
- Krem do rąk Peonia 10 ml
- Odbudowujący szampon do włosów suchych i zniszczonych Aromakologia 35 ml
- Silnie odżywcze mleczko do ciała Masło Shea 30 ml
- Mydło Liść Werbeny 25 g
- Odżywczy krem pod prysznic Masło Shea 30 ml
- Krem do rąk Migdał 10 ml
- Koncentrat do ciała Migdał 20 ml
- Połyskujący balsam do ciała Kwiat Wiśni 35 ml
- Chłodzący krem do rąk Werbena 10 ml
- Olejek pod prysznic Migdał 35 ml
- Krem do stóp Masło Shea 10 ml
- Perfumowane mydło Arlésienne 50 g
- Mleczko do ciała Werbena 30 ml
- Rewitalizującą kostkę do kąpieli Aromakologia 35 g
- Żel pod prysznic Werbena 30 ml
- Balsam do ust Masło Shea 3 ml
- Wodę toaletową Arlésienne 7.5 ml
- Lekki kojący krem Masło Shea 5 ml
- Odbudowującą odżywkę do włosów suchych i zniszczonych Aromakologia 35 ml
- Delikatne mydło Masło Shea - Mleko 25 g
 
 Oto kalendarz adwentowy tej marki z poprzedniego roku w mojej recenzji.

Warto czy nie? Ja raczej odpuszczę i szukam innego:)

Nabla - paleta Dreamy - hit czy kit?

piątek, 3 listopada 2017
Dzień dobry

Od momentu ukazania się wpisu z nowościami z Minti Shop otrzymuję od Was wiadomości z pytaniami, jak mi się podoba, jak się spisuje i jak oceniam paletę Nabla. Pomyślałam, że warto odpowiedzieć na nie w osobnym poście. 


Paleta w cenie specjalnej kosztowała w Minti 143,91 zł. Teraz jej cena to 159 zł, ale na chwilę obecną jest ona niedostępna. Czy paleta jest warta tej ceny?


W palecie znajdziemy 15 cieni o różnym wykończeniu, 5 z nich to cienie matowe, niezwykle kremowe i miękkie, reszta, a więc 7 to cienie metaliczne. Każdy z nich jest niesamowicie napigmentowany, maty są bajeczne, często noszę je solo, tylko z wytuszowanymi rzęsami. Jeśli chcę coś bardziej zjawiskowego, dodaję jeden z metalicznych odcieni. Producent zaleca, aby cienie metaliczne aplikować za pomocą palca albo przy użyciu płaskiego, twardszego pędzelka. 


Oto odcienie z palety opisane przez producenta:

IMMACULATE- opalizująca biel, troszkę przypomina rozświetlacz Angel ale jest mocniejsza. Ten kolor idealnie nadaje się do rozświetlania kącików, powieki ruchomej, miejsca pod łukiem brwiowym.
ILLUSION-mat, lekko beżowy brąz, idealny do podkreślania załamania, bardzo naturalny kolor. Sam cień jest bardzo napigmentowany.
VANITAS-metaliczny, lśniący różowo- złoty odcień który opalizuje. Pięknie wygląda w kącikach i na powiece ruchomej.
DELIRIUM- cudowny fiolet z burgundowymi, niebieskimi i purpurowymi. Wykończenie metaliczne, cień cudownie lśni.


BYZANTINE- ciepłe, metaliczne i lekko żółte złoto.
SISTINA- mat- ciepły, lekko wpadający w róż i czerwień beż. Piękny kolor, idealny do blendowania smoky eyes, ładny towarzysz fioletów i innych lśniących cieni z paletki. Super miękki i kremowy.
METAL CUPID- metaliczna czerwień- rdza lekko opalizująca na różowo.
INCEPTION- kolejny, lśniący fiolet. Tym razem chłodniejszy i bardziej zgaszony- lekko borówkowy:) Może być używany do stworzenia fioletowej kreski, fioletowego smoky i pięknie łączy się z matami z paletki.


SENORITA- intensywny, koralowy mat. Leciutko wpada w malinowy odcień, jest bardzo nasycony i napigmentowany. Ten mat jest odrobinkę bardziej suchy niż inne.
ROSE GOLD- metaliczne, różowe złoto, bardzo uniwersalne. Będzie idealne do podkreślania całej powieki ruchomej lub powieki dolnej.
LULLABY- piękny, zgaszony mat. Kolor bardzo ciekawy- malwowy fiolet wpadający w szarość. Idealny do dziennego makijażu, podkreślania zewnętrznego kącika, całej powieki, załamania. Miękki, kremowy:)
DOGMA- matowy, ciemny brąz. Bardzo ładny kolor, idealny do smoky, ten mat również jest bardziej klasyczny i odrobinkę bardziej suchy niż reszta.


Moja opinia:

Zacznę od tego, że palety to coś, na co często wydaję pieniądze. Uwielbiam zestawienia cieni, sprawdzania, jak się spisują, czy można z nimi wyczarować coś niesamowitego. Często, te drogie zawodzą i nie spełniają swojego zadania. Jeśli chodzi o Nablę, miałam wcześniej kilka cieni pojedynczych, które znajdują się w moim Glamboxie. Niestety, żaden z nich nie zachwycił mnie, ba, wręcz mnie zawiodły. Słabo się je aplikowało, nawet klej NYX nie pomagał. Byłam ciekawa, jak spodoba mi się ta paleta. Od pierwszego użycia było "wooow". Maty skradły moje serce od razu. Są fantastyczne i idealnie łączą się ze sobą, tworząc przepiękną bazę pod cienie metaliczne. Te są doskonale napigmentowane i potrafią upiększyć nawet najnudniejszy makijaż. Nie muszę stosować wspomnianego kleju do brokatu, cienie idealnie się dokłada. Nic nie zanika, cienie nie tworzą zbitki kolorów. Wyglądają przepięknie i sprawiają, że co chwilę ktoś pyta, co takiego cudownego mam na powiekach. Słyszałam, że u niektórych paleta jest totalnym bublem i zastanawiam się, z czego to wynika. U mnie ta paleta jest jedną z lepszych, jakie trafiły do mnie w tym roku. Czy jest lepsza od Hudy? Na to pytanie odpowiem przy okazji recenzji właśnie tej palety. 

Co sądzicie o palecie Dreamy ? Wpadła Wam w oko? 


Chusteczki z węglem - Sephora - warto czy nie?

czwartek, 2 listopada 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym opowiem Wam o chusteczkach Sephora Charcoal Exfoliating Wipes, które swego czasu pojawiały się na każdym kanale youtube, na wielu blogach. Każda dziewczyna je zachwalała i polecała, a zwykle, gdy tak jest, ja mam wątpliwości:) Postanowiłam sprawdzić na swojej skórze, jak faktycznie działają owe chusteczki. 


Na stronie Sephory przeczytamy:

"Chusteczki Sephora są idealnym rozwiązaniem demakijażu w podróży, nie wymagają spłukiwania, są skuteczne i praktyczne, nie pozostawiają na skórze tłustego ani klejącego się filmu. 6 formuł gamy odpowiadają na specyficzne potrzeby skóry dzięki starannie dobranym składnikom ze względu na ich właściwości pielęgnacyjne. Chusteczki peelingujące do twarzy - Węgiel: Chusteczki oczyszczające i peelingujące mają 2 różne strony o 2 odmiennych właściwościach. Strona złuszczająca, dzięki mikroluleczkom, delikatnie usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki. Gładka strona skutecznie oczyszcza i usuwa z twarzy każdy rodzaj makijażu. Chusteczki peelingujące Węgiel - Oczyszczają, odtruwają."



Za 25 sztuk trzeba zapłacić 29 zł, więc niemało. Polecam się w nie zaopatrzyć podczas Vip Days, bo wtedy zapłacimy 20% mniej. Czy warto?

Moja opinia:

Byłam sceptycznie nastawiona do tego wynalazku, ale od pierwszego użycia zakochałam się w tych niepozornych chusteczkach.


Po wyciągnięciu chusteczki z opakowania możemy na niej zobaczyć mikrokuleczki, które są odpowiedzialne za oczyszczanie naszej cery. Mam wrażenie, że wyciągają wszystkie, nawet najbardziej ukryte zanieczyszczenia. Buzia po użyciu jednej sztuki tego produktu jest doskonale oczyszczona. Na twarzy nie zostaje tłusty film, nie czułam podrażnienia, chociaż muszę przyznać, że jest to dosyć intensywne tarcie :) Druga strona tej chusteczki jest przeznaczona do usunięcia makijażu. Z tej strony nie korzystam, bo nie lubię oczyszczania twarzy z makijażu przy użyciu chusteczek. Podsumowując, byłam sceptyczna, a polubiłam ogromnie ten produkt do oczyszczania twarzy. Szczerze Wam je polecam. A może już je znacie?

Dzisiejszy wpis...

środa, 1 listopada 2017
Kochani

Udawało mi się do tej pory pisać do Was codziennie. Dzisiaj wpisu nie będzie. Przepraszam. Mam nadzieję, że zrozumiecie i zaczekacie do jutra. Pozdrawiam serdecznie.


Zapas Lactacyd na cały rok - #becauseimprecious

wtorek, 31 października 2017
Dzień dobry

Jakiś czas temu opowiadałam Wam o fantastycznej niespodziance, jaką otrzymałam od marki Lactacyd. W przesyłce PR-owej otrzymałam nowość tej marki, o której pisałam właśnie we wspomnianym wyżej poście. 


Oprócz niespodzianki, jaką otrzymałam, miałam możliwość zorganizować konkurs dla moich obserwatorek, który oczywiście miał miejsce na blogu. Wyniki zaprezentowałam tutaj...
Dzięki organizacji konkursu, moje Czytelniczki mogły otrzymać zestaw kosmetyków do higieny intymnej, a ja otrzymałam taką oto niespodziankę...


Wśród produktów, jakie znalazłam w przesyłce są:

Delikatny olejek do higieny intymnej, Odświeżający żel do higieny intymnej, delikatna emulsja do higieny intymnej, żel do higieny intymnej Fresh,  emulsja do higieny intymnej łagodząca podrażnienia, emulsja do codziennej higieny intymnej. Oprócz olejku, który już zdążyłam przetestować, wszystkie produkty są dla mnie nowością. Nie wykluczam podzielenia się przesyłką z bliskimi mi kobietami. Jeszcze raz dziękuję marce Lactacyd za fantastyczną przesyłkę niespodziankę, możliwość organizacji konkursu i ten zestaw produktów, jaki otrzymałam. Mam nadzieję, że Czytelniczki, które wygrały w konkursie są również zadowolone z przesyłek. 

Miłego dnia!



Joybox The Look - pudełko warte zakupu?

poniedziałek, 30 października 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym pokażę Wam zawartość najnowszej edycji Joybox, które trafiło do mnie jako prezent od mojej przyjaciółki w zamian za przysługę, jaką jej wyświadczyłam. Była to dla mnie prawdziwa niespodzianka, bo zupełnie się tego nie spodziewałam. Oto, co znalazłam w środku.


Już samo opakowanie sprawia, że się uśmiechamy. Z pewnością zostanie ze mną na dłużej. Ale, najważniejsze, co znajduje się w środku, nieprawdaż?


Pudełko było wypchane po brzegi, w zasadzie większość produktów to te pełnowymiarowe. Przyjrzyjmy się im bliżej...


1. Szczoteczki Easy Brush Dentek - ISO 0 - Easy Brush, rozm. 0 to delikatne szczoteczki do bardzo wąskich przestrzeni międzyzębowych. Pozwalają na głębokie oczyszczenie także przy aparatach ortodontycznych. Usuwają osad nazębny oraz posiadają optymalną zawartość fluoru i odświeżającej mięty. Wyposażone są w antypoślizgowy uchwyt oraz elastyczną szczoteczkę.

2. Vianek - Wzmacniający tonik i płyn micelarny 2 w 1. 
Łagodny produkt typu 2w1, łączący zalety płynu micelarnego i toniku. Delikatnie, ale skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, a niskie pH zapewnia skórze równowagę. Ekstrakt z kwiatów czarnego bzu, zawierający m.in. rutynę i witaminę C, chroni kruche naczynka włosowate, działa antyoksydacyjnie, a w połączeniu z pozostałymi składnikami lipidowymi (skwalan, olej ze słodkich migdałów) zwiększa poziom nawilżenia w skórze. Dodatek kwasu migdałowego pobudza komórki skóry do szybszej regeneracji, ujednolica koloryt i spłyca drobne zmarszczki.

3. Avene - Cleanance Żel Oczyszczający - Żel oczyszczający do twarzy i ciała, który delikatnie usuwa zanieczyszczenia. Woda termalna Avène koi i łagodzi skórę, pozostawiając ją czystą i odświeżoną. Przeznaczony do do skóry tłustej z niedoskonałościami. 

4. Deborah Milano 24 Ore Perfect - Podkład o aksamitnej formule zapewniajacej jedwabiście gładkie wykończenie. Zawiera kompleks Power Stay, który gwarantuje zdumiewającą trwałość bez konieczności poprawiania makijażu. Rozświetla cerę, nie tworząc efektu maski. Hipoalergiczny i odpowiedni dla wszystkich typów skóry.

5 i 7.  Świeca Yankee Candle - Garden Sweet Pea - Świeca Garden Sweet Pea typu votive o słodkim zapachu delikatnych kwiatów frezji z nutami gruszki i brzoskwini, otulonymi aromatem drzewa różanego. Czas palenia do 15 godzin.

6. L`Biotica Biovax - Maseczka Glamour Diamond -  Biovax Diamond to niezwykły preparat zawierający najdroższy wśród klejnotów – diament, w połączeniu z bogactwem odżywczych i wzmacniających minerałów. Wzmacnia i intensywnie regeneruje, sprawiając, że włosy są nawilżone i pełne energii.

8. Bell Hypoallergenic BB Mousse Make Up - niestety mam kolor 2, który jest za ciemny.  Hypoalergiczny wielozadaniowy fluid w musie. Produkt idealnie się rozprowadza, kryjąc niedoskonałości i długotrwale matując. Jednolicie pokrywa skórę, wydobywając jej naturalne piękno i promienisty wygląd, bez pozostawiania smug. 

9. Kneipp Żel pod prysznic Nawilżająca Świeżość -  Pielęgnujący żel pod prysznic Nawilżająca świeżość Kneipp zawiera intensywnie pielęgnujące substancje z dobroczynnego aloesu (Aloe Vera). Dzięki nawilżającemu działaniu, aloes pomaga skórze zachować naturalną równowagę, a bogate w składniki masło shea chroni skórę przed wysuszeniem oraz daje uczucie aksamitnej gładkości.


Moja opinia:

Pudełko sprawiło mi ogromną radość już samym faktem pojawienia się u mnie. Później ucieszył mnie wygląd opakowania. Jeśli chodzi o zawartość pudełka, oprócz produktu Bell, który jest dla mnie za ciemny, wszystkie produkty ucieszyły mnie i z pewnością znajdą zastosowanie w makijażu oraz pielęgnacji. Najbardziej ucieszył mnie podkład Deborah w idealnym odcieniu, który już zaczęłam testować. Myślę, że Joybox wypuścił na prawdę dobry zestaw kosmetyków. Był dobry, o czym świadczy fakt, że jest ono już wyprzedane. A jak Wam się podoba ta zawartość?

Rozkład jazdy na blogu - 30 października - 3 listopada

niedziela, 29 października 2017
Dzień dobry

Właśnie przygotowuję dla Was wpisy na przyszły tydzień. Na chwilę obecną pewne są trzy wpisy, które już mam gotowe i te mogę na pewno zapowiedzieć. Opowiem Wam o moich wrażeniach z używania palety Dreamy od Nabli. Razem ze mną zajrzycie do pudełka Joybox i do paczki od marki Lactacyd. Oprócz tego chciałabym wreszcie opisać moje zakupy w sklepie internetowym Kontigo, a poza tym przyjdzie czas na niespodziankę. Mam nadzieję, że będziecie do mnie zaglądać codziennie i każdy z wpisów przypadnie Wam do gustu. 


O czym chętnie poczytacie na moim blogu?

Pięknej niedzieli:)

Jesienne zestawy kosmetyków od Shinybox i coś na święta...

sobota, 28 października 2017
Kochani

Na stronie Shinybox trwa akcja wyprzedażowa, można nabyć zestawy jesienne, złożone z kosmetyków, które można było znaleźć w poprzednich edycjach. Oto wspomniane zestawy:


🍁 Autumn Gift 1: http://bit.ly/2xI63Qf
🍁 Autumn Gift 2: http://bit.ly/2x2h2lL
🍁 Autumn Gift3: http://bit.ly/2k6AsEA
🍁 Autumn Gift 5: http://bit.ly/2fVe78C
🍁 Autumn Gift 6: http://bit.ly/2xLsjKU



Ja odpuszczam, ale może Komuś z Was przyda się taka informacja:) 


Shiny kusi także ofertą świąteczną, a mianowicie rozmiarem boxa XXL. Jak go otrzymać?
"1. Zamów listopadowe pudełko ShinyBox w subskrypcji lub pakiecie: http://bit.ly/2y4AV0V
2. Zdobądź 100% gwarancji otrzymania grudniowej edycji ShinyBox w rozmiarze XXL
3. Ciesz się swoim grudniowym pudełkiem w rozmiarze XXL

📌 Oferta dotyczy zamówień składanych w ramach jednej i tej samej subskrypcji (nowej lub trwającej) oraz zamówienia dowolnego pakietu ShinyBox (nowego lub trwającego). W przypadku nowych zamówień, aby skorzystać z promocji listopadowe pudełko ShinyBox musi być pierwszym zamówieniem w ramach nowego zamówienia subskrypcji lub pakietu. Oferta jest ograniczona czasowo tj. do dnia 19 listopada 2017, godz. 23:59."

Ja na razie zastanawiam się, bo w jednym z poprzednich lat, Shiny kusiło właśnie taką promocją, a później okazało się, że każdy box jest XXL... 

Jutro zapraszam na zapowiedzi tematów na przyszły tydzień. Miłego dnia!