Dziś rusza promocja -50% - info

piątek, 22 września 2017
Kochani

W Superpharm rusza kolejna tura promocji na kosmetyki do makijażu, co obejmie tym razem?

"Promocja -50% na kosmetyki do makijażu trwa! 😍 Tym razem, za połowę ceny kupicie produkty od L'Oréal Paris, Maybelline New York Polska, Rimmel London PL, Astor. Jak pięknie być sobą, I Heart Make Up od Makeup Revolution Polska, Essie i PUPA Milano Polska. Nie przegapcie takiej okazji! Oferta dostępna w dniach 21-27.09, tylko z kartą LifeStyle "


Ja zajrzę na pewno po tusz L`oreal, bo te schodzą u mnie non stop :) A Wy?

Miłego dnia!

Nowości od Czarszki - dwa balsamy myjące

czwartek, 21 września 2017
Dzień dobry

Są takie kosmetyki, które chcemy bardzo wypróbować, ale nie tak łatwo je zdobyć, bo albo w naszym kraju nie są dostępne, albo są od Czarszki i ustawiają się po nie kolejki :) Tak było przez kilka sobót, aż pewnego razu usiadłam, weszłam z ciekawości na stronę sklepu i pac, są. Bez wahania do koszyka wrzuciłam dwa balsamy i przeszłam do realizacji zamówienia.


W poniedziałek balsamy były w moich dłoniach i wprost nie mogłam się nacieszyć z tego faktu! 
Balsamy docierają do nas w kartonowych opakowaniach, z pieczątką z logo Czarszki. W środku jeszcze więcej przyjemności, a mianowicie...


Postawiłam na aksamitny oraz ultradelikatny balsam do mycia twarzy. Każdy z nich ma 100 ml pojemności. Do balsamów dołączone zostały krówki (sztuk 2, już zjedzone;P) oraz dwie osobne karteczki z podpisem i notką od Czarszki! Super. 

Na opis każdego z nich i recenzję zapraszam później, gdy będę mieć już wyrobione zdanie o nich. Mam nadzieję, że to zrozumiecie :) 

Kuszą Was te balsamy?

Paleta warta każdej złotówki - Makeup Revolution Renessaince Pallette - Night

środa, 20 września 2017
Dzień dobry

Każda z miłośniczek makijażu ma takie kosmetyki, które kolekcjonuje, kupuje najczęściej i ma na ich punkcie totalnego bzika. U  mnie są to palety. Każda mnie ciekawi, intryguje, mimo, że mam ich mnóstwo, to każda nowa jest dla mnie warta poznania. Te, do których nie zapałałam miłością, lecą dalej w świat i cieszą inne osoby. Dzisiaj przyjrzymy się palecie, którą chciałam mieć od momentu, gdy się o niej dowiedziałam. Dlaczego?


Już samo kartonowe opakowanie wykonane jest w tak elegancki sposób, że ja mówię "chcę" :)


Kupiłam ją za ok. 20 zł, więc cena żadna, jak na takie cudeńko. Zobaczcie tę kasetkę w kształcie portmonetki ze złoceniami w odcieniach rose gold, które dodają produktowi dodatkowego luksusu. Paletka jest schowana w welurowy woreczek, jak to ma w zwyczaju np. Dior. A jak paleta prezentuje się w środku?


Postawiłam na wersję night z cieniami, które są raczej błyszczące, z shimmerem. Jak dla mnie przepiękny zestaw na wieczorne wyjścia. Może nie jest to kompletny set, bo brak matów, ale te posiadam w innych paletach, a ta była kupiona ze względu na moją kolekcjonerską naturę. 


Cienie mają doskonałą konsystencję, pigmentacja jest bez zarzutu. Nie ma problemów z dokładaniem cienia, nie gubią kolorów, nie znikają w trakcie dnia. Pięknie się prezentują, nie wchodzą w nasze naturalne załamania na powiece, nie osypują się. Jak dla mnie hit!

Swatche palety Renessaince Pallette Night

Kusi mnie zestaw rozświetlaczo-bronzera, ale rozsądek mówi "stop".

Czy i Wam podoba się ten zestaw cieni?


Rusza noc zakupów w Douglasie online...

wtorek, 19 września 2017
Kochani

Chwytajcie promocję! Można wyhaczyć MAC i inne smaczki 20% taniej :)


Oferta ważna tylko na douglas.pl, w godz.19.00-07.00. Nie dotyczy kategorii SALE. Promocje i rabaty nie łączą się.

Ruszacie na łowy?:)

Nowości Perfecty do oczyszczania twarzy - seria Fenomen C

Dzień dobry

W minionym tygodniu dotarła do mnie fantastyczna przesyłka od marki Perfecta z nowościami tejże marki, a więc kosmetykami do pięlęgnacji twarzy i nie tylko...


Wszystko znajdowało się w torbie z logo marki, która już znalazła zastosowanie i gromadzi moje zdenkowane produkty. Przejdźmy zatem do zawartości tej przesyłki:


Torba mieściła w sobie cztery nowości do pielęgnacji twarzy w asortymencie Perfecty, które za chwilę Wam przedstawię oraz dwie niespodzianki, a mianowicie szczoteczkę soniczną do oczyszczania twarzy i zapasowe końcówki do tejże szczoteczki. Fantastycznie!


Perfecta - Delikatnie złuszczający peeling enzymatyczny z serii Fenomen C

Jest przeznaczony do każdego typu cery, w tym wrażliwej, naczynkowej i suchej. Produkt delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka bez pocierania, nawilża, łagodzi i przywraca skórze zdrowy koloryt i komfort. 

Komplex C - unikalne połączenie trzech skoncentrowanych form witaminy C - lipofilowej, liposomowej, hydrofilowej oraz transporterów SVCT - pobudzających transport witaminy C bezpośrednio do komórek skóry. Odpowiada za rozjaśnienie, energizację skóry i działanie antyoksydacyjnie.  Enzym z Papai usuwa martwe komórki naskórka pobudzając do odnowy komórkowej, redukuje nierówności, wygładza i rozjaśnia skórę. Aloe Vera nawilża, łagodzi i wspomaga procesy regeneracji skóry. 


Perfecta - Wygładzający witaminowy żel - mus peelingujący do mycia twarzy 

Ma dokładnie oczyszczać skórę z zanieczyszczeń, odblokować pory i usuwać nadmiar sebum, nawilżać, wygładzać, dodawać skórze blasku i energii. Oczywiście, jak w całej tej serii, znajdziemy tutaj kompleks C, o którym pisałam wyżej, a oprócz niego, mikrogranulki, które delikatnie peelingują, powodując złuszczenie martwych komórek naskórka, głęboko oczyszczają i odblokowują pory. Naturalna betaina zmiękczy nasz naskórek, złagodzi podrażnienia, silnie nawilży skórę. 


Multi - oczyszczające olejkowe mleczko do demakijażu lub mycia oczu i twarzy

Może być stosowane na płatek kosmetyczny lub do mycia twarzy z wodą. Głęboko oczyszcza, skutecznie usuwa makijaż, także wodoodporny, nawilża i wygładza, łagodzi podrażnienia i przywraca skórze komfort. W składzie znajdziemy m.in. ceramidy biomimetyczne, które są składnikiem cementu komórkowego, regulują nawilżenie, natłuszczenie i utrzymują właściwości barierowe i ochronne skóry. Gliceryna ma silne właściwości nawilżające, pomaga wiązać wodę potrzebną do nawilżenia skóry. 


Olejkowy płyn micelarny do demakijażu oczu, twarzy i ust

Skutecznie i delikatnie usuwa makijaż, także wodoodporny, delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, nawilża, wspomaga barierę ochronną skóry. W składzie znajdziemy również olejek marula, który wzmacnia barierę lipidową skóry, poprawia stopień jej nawilżenia, elastyczność, działa regenerująco. Micele - inteligentne cząsteczki idealnie wiążą, niczym magnes, brud i zanieczyszczenia, łagodnie oczyszczają skórę bez potrzeby silnego pocierania. 


Szczoteczka, która była gratisem to tej przesyłki, jest podobna do tej, którą mam obecnie i z której jestem bardzo zadowolona. Uwielbiam ją do codziennego wieczornego masażu skóry. 


Muszę przyznać, że Perfecta, a więc największa marka Dax Cosmetics zawsze zaskakuje ciekawymi kosmetykami oraz niebanalnymi przesyłkami, które cieszą oko i sprawiają, że pielęgnacja jest jeszcze przyjemniejsza. Ogromnie dziękuję i oczywiście wrócę z recenzją produktów :)

Znacie markę Perfecta? Jakie kosmetyki tej marki polecacie?

Szybki haul z promocji w Rossmannie - 2+2 "Zacznij dzień z czystą przyjemnością"

poniedziałek, 18 września 2017
Dzień dobry

Jak zapewne wiecie, w Rossmannie trwa obecnie (do 19 września) promocja 2+2 gratis na cztery różne produkty do higieny jamy ustnej, dezodoranty antyperspiracyjne i żele pod prysznic.


Nie mogłam sobie odmówić wybrania się do Rossmanna i uzupełnienia zapasów. Zakupy skromne, ale udane, bo kupiłam dwa żele i dwa płyny do ust, które są u mnie non stop w użytku. Za całość zapłaciłam niecałe 30 zł. Wszystkie kosmetyki kosztowały około 15 zł. 


Postawiłam na zupełną nowość w mojej pielęgnacji skóry, a mianowicie żel pod prysznic Skin Laboratory w przeuroczym opakowaniu, wersja mandarin, mango, alge. Do tego dobrałam witaminowy olejek pod prysznic z bambusem i zieloną herbatą od Bielendy. Polubiłam go bardzo, jest doskonały i pięknie pachnie. Nie mogłam nie wrzucić do koszyka płynów do płukania ust od Colgate, wybrałam wersję Tea&Lemon oraz Max White. 

To już wszystkie zakupy. Wszystkie udane i na pewno nie zmarnują się. 

A co Wam wpadło do koszyka?

Rozkład jazdy na blogu - 18-23 września

niedziela, 17 września 2017
Dzień dobry

W tą niezbyt pogodną niedzielę zapraszam na wpis z zapowiedzią tematów, jakie będę poruszać w przyszłym tygodniu na blogu. 


Na pewno opowiem Wam o fantastycznych przesyłkach od Perfecty i marki Lactacyd. W przypadku tej drugiej będę mieć dla Was również coś do wygrania, więc zapraszam do odwiedzin na Instagramie, gdzie odbędzie się konkurs. Poza tym już czas na wpisy, które są od dawna przygotowane, ale nie mogę dla nich znaleźć miejsca, a więc recenzja palety Makeup Revolution oraz pigmentów z Glamshopu. Z chęcią przedstawię zdenkowane kosmetyki, tak znowu wiele zużyłam :) A poza tym w kolejce będą czekać nowości ze Skin 79 oraz Yves Rocher. To tyle... Oczywiście, często wpisy wyskakują, bo pojawia się coś, co warto Wam przekazać. 

Na jaki wpis czekacie?
Miłego dnia!

Promocja na makijażowe marki w Rossmann, Superpharm i inne...

sobota, 16 września 2017
Kochani

Ruszają wielkie promocje w drogeriach. 

W Drogerii Natura do 40% zniżki na kosmetyki. Promocja nie dotyczy marek: Catrice, Essence, Neess, Provocater, Sally Hansen, Claresa.

Jeśli chodzi o Superpharm, obecnie trwa zniżka 50% na kosmetyki Max Factor, Revlon i Bourjois. W kolejnym tygodniu będzie zniżka na L`oreal i np. I heart Make Up. 

A co z Rossmannem? Mam dla Was info w sekrecie od koleżanki, która jest kierowniczką w jednej z tychże drogerii, że ... makijażowo obkupimy się od 10 do 19 października, więc jest szansa, że w sklepach pojawią się np. nowości Wibo! 

Koniecznie muszę skorzystać z promocji, moje zapasy stopniały i brakuje zapasowego podkładu, pudru itp. A jak u Was?

Udanej soboty:)

Le Petit Robe - maskara Guerlain - hit czy kit?

piątek, 15 września 2017
Dzień dobry :)

W sierpniu trafiło do mnie pudełko Golden Box, które opisywałam tutaj... Box ma zawierać produkty luksusowe i zgodnie z tym zapewnieniem,  w drugiej edycji pojawił się kosmetyk marki Guerlain, a mianowicie tusz do rzęs Le Petit Robe.


Wartość produktu jest niemała, bo 144 zł. W codziennym makijażu sięgam raczej po tusze drogeryjne, które kosztują góra 50 zł. Zużywam je szybko, więc byłoby mi żal wydawać ponad stówę na kosmetyk, który nie zagości na długo. 


Zacznijmy od zapewnień producenta: 

"Nowa, wszechstronna maskara jest uniwersalna jak mała czarna - zawsze elegancka i doskonała na każdą okazję: na weekend w połączeniu z balerinkami lub na wieczór ze szpilkami. Ta wszechstronna i trwała maskara swobodnie dopasowuje się do każdego rodzaju rzęs, zapewniając im spersonalizowaną objętość, efekt podkręcenia i definicję – w każdych okolicznościach. Podobnie jak pachnąca pomadka i lakier do paznokci La Petite Robe Noir, również maskara La Petite Robe Noire stanowi nowe, niezbędne akcesorium do makijażu. To nowy, nieodzowny element makijażu dla stylowych dziewczyn, takich jak nasza urocza paryżanka, która jest szykowna i zawsze uderza we właściwą strunę, nigdy nie komplikując sobie przy tym życia.

UNIWERSALNY PRODUKT - Superrzęsy
Aby urzeczywistnić wszelkie pragnienia dotyczące makijażu rzęs, La Petite Robe Noire pogrubia, podkręca, wydłuża i definiuje. Olivier Echaudemaison zaprojektował idealną i uniwersalną maskarę w intensywnie czarnym odcieniu. Produkt ten dopasowuje się do każdego kształtu rzęs i podkreśla wszystkie oczy, umożliwiając uzyskiwanie różnych efektów makijażu: od najbardziej naturalnego, po najbardziej wyrazisty. Można go nakładać rano, by wykonać makijaż na co dzień, lub używać na pokazach mody. Nowa maskara jest równie uniwersalna jak mała czarna. Podejmuje wyzwanie i wychodzi z niego zwycięsko!

PROFESJONALNA SZCZOTECZKA – ekskluzywny design i wyprofilowana końcówka
1/ Korpus szczoteczki: maskara nakładana szczoteczką ustawioną poziomo - od nasady aż po końce rzęs – momentalnie zwiększa objętość rzęs, w spektakularny sposób je podkręca i wydłuża.
2/ Główka – zaokrąglony wierzchołek szczoteczki: okrągła główka szczoteczki umożliwia ostateczny akcent makijażu. Ustawiamy ją pionowo i wykonujemy nią ruchy w górę i w dół. Dzięki temu uzyskamy intensywny i wyrafinowany efekt. Sprytnie zaprojektowana główka dociera do wszystkich rzęs – nawet tych najdalej osadzonych - i perfekcyjnie je rozdziela. Subtelnie podkreśla również maleńkie rzęsy powieki dolnej.

WSZECHSTRONNA FORMUŁA I WZORCOWA TRWAŁOŚĆ
Maskara La Petite Robe Noire, dzięki swojej wszechstronnej recepturze, wykonuje w pojedynkę wiele różnych zadań. Wśród jej składników znajduje się wosk pszczeli i wosk na bazie roślinnej, które pogrubiają i wydłużają rzęsy. Podkręcające i idealnie przywierające polimery modelują rzęsy i dodają im objętości, nie pozostawiając na nich grudek.
D-pantenol – składnik pielęgnujący – poprawia jakość rzęs i dzień po dniu pięknie je uwydatnia.
Efekt: idealne rzęsy przez 8 godzin; makijaż nie wymaga żadnych poprawek*."


Moje spostrzeżenia:

Tusz wygląda przepięknie. Marka Guerlain zawsze kojarzyła mi się z pięknym wyglądem kosmetyków. Tu nic nie zawiodło. Czy tusz przypadł mi do gustu? Zdecydowanie zakochałam się w jakości tego kosmetyku. Tusz doskonale wydłużył, pogrubił, podkręcił, zagęścił i przyciemnił moje rzęsy. Uzyskałam efekt "rzęs jak firanki", więc jestem zachwycona! Maskara nie osypuje się, jest idealna, jeśli chodzi o konsystencję. Nie rozmazuje się i nie tworzy efektu pandy. U mnie podziałała na 6 z plusem.  Zdecydowanie polubiłam się z tym produktem i teraz nie wiem, czy to dobrze, że mi się spodobał...bo przecież będę chciała do niego wrócić :) 

Znacie ten produkt?

Denko makijażowe - 11 wspaniałych czy 11 bubli?

czwartek, 14 września 2017
Dzień dobry

Jest takie powiedzenie, że jak się kończą kosmetyki do makijażu, to kilka na raz. Na poniższym zdjęciu znajdziecie potwierdzenie tej teorii. Jakie kosmetyki zużyłam? Czy mi się podobały? Czy kupię je ponownie?


W sierpniu do kosza wrzuciłam następujące zużyte kosmetyki do makijażu:

1. Baza pod makjaż Bielenda Make-Up Akademie, Pearl Base. Dostałam ją podczas konferencji Meet Beauty i od razu zabrałam się za jej testowanie. Już sam wygląd cieszy oko. Przepiękne perełki wyglądają niezwykle luksusowo. Po naciśnięciu pompki perełki zmieniają się w bazę o przyjemnej konsystencji. Wszystko łatwo zaaplikować, podkład na nią nałożony nie smuży się. Odkąd zaczęłam jej używać, non stop ktoś pyta, co mam takiego ładnego na buzi. Z pewnością sięgnę po ten produktu ponownie! 

2. Catrice HD Liquid Coverage - jedni są na tak, inni na duuuuże nie. Podkład, który wzbudza mieszane emocje. U mnie na początku było wow, potem nigdy więcej, aż w końcu nakładany na wspomnianą wyżej bazę, tworzył duet doskonały i zapewniał krycie oraz wygląd jak marzenie. Zdecydowanie warto dać mu drugą szansę. Zużywam teraz drugie opakowanie, mam numer 02 i jestem nim zachwycona. W kolejce czeka już kolejna buteleczka. Nie zauważyłam u siebie żadnych wyprysków po jego stosowaniu.

3. Podkład mineralny Annabelle Minerals  również otrzymałam na konferencji Meet Beauty. Lubimy się, kiedyś go recenzowałam i do tej pory zachwyca. Szczególnie w letnim okresie warto go mieć. Mam jeszcze jedno opakowanie w zapasie, więc na pewno będę używać. 

4. Korektor Catrice Liquid Camouflage - bardzo dobry! Krycie na medal, nie zbiera się w załamaniach. Idealny. Gdy wykorzystam wszelkie zapasy, na pewno po niego sięgnę ponownie.

5. Puder w kamieniu Bell Hypoallergenic - matujący. Kupiłam podczas promocji w Rossmannie i zachwyca mnie swoim działaniem. Tani (ok. 15 zł), wydajny i pięknie wygląda na skórze. Polecam.

6. Róż Oh Oh Blush Lovely, zamiennik Nars Orgasm. Dla mnie lepszy od pierwowzoru. Piękny odcień, idealny na lato, wydajny, z dobrą pigmentacją. Kupię na pewno podczas kolejnej promocji w Rossku.

7. Gąbeczka Real Techniques - bardzo dobra, miałam ją ho ho i jeszcze trochę i nic się z nią nie działo. Podkład nią aplikowany wyglądał przepięknie. Teraz używam gąbki Blend It. 

8. Serum Eveline Advance Volumiere - stosowane jako baza pod tusz do rzęs. Dla mnie produkt konieczny. Pomaga wydobyć piękno rzęs nawet przy słabym tuszu. 

9. Tusz Bell Hypoallergenic - wydłużający. Mój totalny KWC, to już ente opakowanie. Nadal równie dobry jak tusz L`oreal. Polecam!

10. Tusz do brwi Golden Rose - dla mnie to tańszy zamiennik Gimme Brow od Benefit. Z pewnością bardziej wydajny, bo Benefitowy szybko się "zbrylał". Ten kosztuje ok. 10 zł, ujarzmia brwi, ładnie przyciemnia i utrzymuje na miejscu aż do demakijażu. 

11. Cień w kredce Bell Hypoallergenic - stosowałam go solo lub jako bazę pod ciemniejsze cienie. Super jakość w niskiej cenie. Byłam z niego zadowolona. 

To już cały zestaw ideałów, jakie zdenkowałam ostatnio. Jak widzicie, trafił tu cały zestaw do codziennego makijażu. Każdy z nich zachwycał i każdy mogę Wam polecić. A tymczasem testuję kolejne i na pewno dam znać, jak się będą spisywać :) 

Znacie któryś z produktów?
Miłego dnia :)

Haul - nowości z Superpharm / Dni Lifestyle

środa, 13 września 2017
Dzień dobry

W sierpniu w drogeriach Superpharm pojawiła się akcja promocyjna pod nazwą dni Lifestyle, podczas których wiele marek zdecydowało się na obniżenie cen o 50%, nie mogłam z tej okazji nie skorzystać. Co wpadło do koszyka?


Pasta Colgate Advanced White, płyn do higieny jamy ustnej Colgate Plax w wersji Tea&Lemon, który bardzo mi się spodobał. Oprócz tego moje ukochane mydełko (niestety było wyłączone z promocji) oraz szczoteczkę Oral - B Vitality 3 D White, bo moja obecna dogorywa. 


Jestem chyba ostatnią osobą, która przetestuje słynny żel łagodzący Aloe z Holika Holika, teraz kosztował 19,99 zł. Kupiłam także nowości, a mianowicie Serum Bielenda z zieloną herbatą, oczyszczający żel mineralny z zieloną herbatą, mój totalny KWC, jeśli chodzi o demakijaż, a więc płyn micelarny Garnier. Do koszyka wrzuciłam również chusteczki do demakijażu od Nivea, olejek do demakijażu Bielenda, najlepszy krem pod makijaż, a więc Nivea Care - lekki krem i najlepszy krem na noc, a więc masło kakaowe Ziaja. 


Jeśli chodzi o kolorówkę, zdenkowałam wiele kosmetyków, więc musiałam uzupełnić zapasy. Wzięłam niezawodny Rimmel Match Perfection (puder sypki), dwa ukochane tusze L`oreal Volume Million Lashes - Feline Noir oraz korektor Rimmel, który powrócił do szaf w Polsce, a więc Wake Me Up w odcieniu Ivory. 

Wszystkie nowości kupiłam taniej o 50%. Dodatkowo otrzymałam kupon 15 zł zniżki na kolejne zakupy. Uwielbiam Dni Lifestyle w Superpharm. Zaoszczędzimy, uzupełnimy zapasy i poznamy nowości kosmetyczne. 

Korzystałyście z tych promocji?

Zużyci, zdenkowani, wyrzuceni - sierpień 2017 (pielęgnacja)

wtorek, 12 września 2017
Dzień dobry

Czas na produkty pielęgnacyjne, jakie zużyłam w sierpniu.  Czy są moimi ulubieńcami czy przeciwnie?


1. Maska wzmacniająca do włosów Vis Plantis - jestem na tak! Dobrze wpływała na moje włosy. Po jej zastosowaniu były wzmocnione, nawilżone, dobrze się układały i rozczesywały. Super. 

2. Aussie - Miracle Nourish Conditioner - u mnie cudów nie zdziałała. Totalnie zero efektów, więc z radością ją żegnam.

3. Nowa miłość, jeśli chodzi o mycie włosów, a mianowicie Pantene Aqua Light. Doskonale oczyszcza, sprawia, że włosy wyglądają jak po wyjściu od fryzjera. Nie obciąża włosów, nie podrażnia skóry głowy. Super!

4. Płyn do kąpieli Balea - jedyny produkt tej marki, który u mnie się nie spisał. Był za gęsty, zapach za intensywny. Zdecydowanie nie. 

5. Żel pod prysznic Cien - pomelo i bergamotka - fantastyczny w okresie upałów. Pachniał oszałamiająco, orzeźwiał i zachwycał. 

6. Botanical Choice - maska do dłoni w formie rękawiczek. Bardzo ciekawy produkt. Dobrze nawilżył skórę dłoni. Chętnie kupię ponownie.

7. Mini szampon z wakacyjnej przesyłki, O`herbal. Bardzo dobry. Fantastycznie oczyszczał i nie podrażniał skóry głowy. Wart poznania. 

8. Kuracja wzmacniająca do stóp Shefoot - odżywienie paznokci, skórek i skóry stóp - bardzo się polubiłam z tym kosmetykiem. Fantastycznie nawilżał i sprawiał, że stopy wyglądały nienagannie, a to było w lecie bardzo pożądane. 

9. Joanna - peeling myjący z żurawiną, miał działać wygładzająco. Bardzo mi się spodobał zapach, a działanie to kolejna zaleta. W małym opakowaniu, przystępnej cenie, idealny do wrzucenia do kosmetyczki wyjazdowej. 

10. Cudak z pudełka Shinybox - niby błyszczyk, niby coś do brodawek dla kobiet karmiących. Nie! Był jak glut i po sekundzie usunęłam go z ust. Fatalny. 

11. Inglot - płyn do mycia pędzli. Kupiłam wieki temu i zupełnie o nim zapomniałam. Mocno alkoholowy, irytujący. Nie był idealny, jeśli chodzi o oczyszczanie pędzli. Na pewno nie kupię go ponownie. 

12. Płyn do higieny intymnej Intimea - z Biedronki. Stosowałam go do mycia pędzli. Bardzo dobry w tej roli. Zmywał nawet najciemniejsze cienie z białego włosia. Równie dobry jak Ziaja. 

13. Bodetko Lash - serum do rzęs - stosowałam krótko, bo niestety wystąpiło podrażnienie i odstawiłam. Nie powiem nic na temat rezultatów. 

14. Nić dentystyczna Dentalux - w niskiej cenie dobry produkt. Oby nie zniknęła z asortymentu Lidl`a jak płyn do higieny jamy ustnej tej samej marki. 

15. Serum Lash Volution testowała moja mama - rzęsy ładnie się wzmocniły, podrosły, ale jak wiemy, jest to efekt krótkotrwały, a później następuje etap wypadania pojedynczych rzęs itp. Jak to mama powiedziała, "raz i nigdy więcej".

16. Vichy - miniatura Slow Age z be Glossy -  nie przypadł mi do gustu. Nie nawilżał, źle się go nakładało na skórę twarzy, miałam wrażenie, że się smużył. Zupełnie nie w moim typie. 

To już wszystkie zdenkowane produkty. Znacie któryś z nich?

Nowości Nivea - wspaniałe trio warte poznania

poniedziałek, 11 września 2017
Kochani

Jeśli regularnie do mnie zaglądacie, wiecie z pewnością, że należę do grona Przyjaciółek Nivea i dzięki temu otrzymuję co jakiś czas przesyłki z nowościami tej marki. Co tym razem otrzymałam?


Małe, proste opakowanie z logo marki Nivea skrywało aż trzy nowości, które od razu mnie zaintrygowały...


Kosmetyki pochodzą z najnowszej serii Essentials Urban Skin Detoks. W pudełku znalazłam krem na dzień z SPF20, żel krem na noc oraz maseczkę. 


Zapewnienia producenta:

NIVEA® Essentials URBAN SKIN OCHRONA +48H BOOSTER NAWILŻENIA Krem na dzień z kwasem hialuronowym, antyoksydantami i ekstraktem z bio zielonej herbaty. ZOBACZ I POCZUJ UDOSKONALONĄ I ZDROWO WYGLĄDAJĄCĄ CERĘ! Rozpieść swoją skóre tym lekkim, szybko wchłaniającym się i łatwym w aplikacji kremem. Ciesz się intensywnym nawilżeniem, uczuciem jedwabiście gładkiej i odświeżonej cery w ciągu dnia!
  • Zapewnia dodatkową ochronę antyoksydacyjną i wzmacnia naturalny system ochronny Twojej cery.
  • Pomaga chronić Twoją cerę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, zanieczyszczeniem powietrza i szkodliwym działaniem promieni słonecznych dzięki ochronie UVA/UVB (SPF 20).
  • Zapewnia Twojej skórze obfite, 48-godzinne nawilżenie.
  • Lekka formuła i orzeźwiający zapach sprawia, że poczujesz wspaniałe odświeżenie.
NIVEA® Essentials URBAN SKIN DETOKS +48H BOOSTER NAWILŻENIA Żel-krem na noc z kwasem hialuronowym, antyoksydantami i ekstraktem z bio zielonej herbaty: • pomaga oczyszczać skórę z toksyn każdego wieczoru - dla widocznie udoskonalonej, zdrowo wyglądającej cery • przywraca zdolność antyoksydacyjną skóry i wzmacnia jej naturalny system ochronny • pomaga cerze zregenerować się podczas snu • wypełnia Twoją cerę obfitym, 48-godzinnym nawilżeniem • lekka formuła i orzeźwiający zapach sprawiają, że poczujesz wspaniałe odświeżenie ZOBACZ I POCZUJ UDOSKONALONĄ I ZDROWO WYGLĄDAJĄCĄ CERĘ! Rozpieść swoją cerę tym lekkim, szybko wchłaniającym się i łatwym w aplikacji żel-kremem. Ciesz się intensywnym nawilżeniem, uczuciem jedwabiście gładkiej, odświeżonej i oczyszczonej z toksyn cery!


NIVEA® Essentials URBAN SKIN DETOKS Maska 1-minutowa z białą glinką i aktywnym ekstraktem z magnolii: • oczyszcza skórę z toksyn, redukując stresory środowiskowe • zapewnia ekstra – głębokie oczyszczenie i złuszcza martwe komórki naskórka dzięki peelingującym drobinkom • udoskonala cerę i wspiera jej piękny wygląd.

Moja opinia:

Mimo tego, że mam obecnie pełen zestaw do pielęgnacji, nie mogłam się oprzeć tym nowościom i zaczęłam je testować. Maseczki to coś, co schodzi u mnie non stop. Ta ma u mnie duży plus, bo potrzebujemy jedną minutę, aby uzyskać pożądany efekt. Skóra jest oczyszczona, wygląda świeżo i jest przygotowana na podbój kolejnego dnia. Krem na noc i na dzień to kolejny duet Nivea, który od razu mi się spodobał. Pachną oszałamiająco, mają super żelową konsystencję. Krem na dzień jest idealny pod makijaż, a ten na noc doskonale regeneruje naszą skórę w trakcie snu. Rano wstaję z pełną blasku skórą. Na szczęście nie jest obciążający, więc rano nie mam problemów z przetłuszczoną buzią. To trio spodobało mi się tak mocno, że z pewnością nie będą to jednorazowe sztuki w mojej kosmetyczce. 

Znacie te nowości Nivea?

Rozkład jazdy na blogu - 11-15 września 2017 r.

niedziela, 10 września 2017
Kochani

Mam nadzieję, że i u Was tak pięknie i słonecznie. Już myśleliśmy, że lato odpuściło, ale na szczęście możemy się nim jeszcze nacieszyć :) A tymczasem, przybywam z zapowiedzią tego, co w przyszłym tygodniu na blogu. 


Z pewnością pojawią się dwa denka, które miały być w tym tygodniu, ale nie zdążyłam ich opisać. Oprócz tego w kolejce czekają wpisy o pigmentach z Glamshopu i recenzja palety Makeup Revolution, o którą prosiłyście. Nie zabraknie haul`u z nowościami z promocji w Superpharm (Dni Lifestyle) oraz openbox`a paczki od marki Nivea. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie:)

Z pozdrowieniami 
Wasza make-up-land

Rusza kolejna promocja w Rossmannie - info

sobota, 9 września 2017
Kochani

Są szczegóły odnośnie nowej promocji w Rossmannie...


"Zacznij dzień z czystą przyjemnością! Rusza kolejna promocja 2+2 gratis w Klubie Rossmann :) W terminie 9-19 września wybierz 4 różne produkty do higieny jamy ustnej, dezodoranty antyperspiracyjne i żele pod prysznic, a zapłacisz tylko za 2 z nich. Szczegóły akcji i jej regulamin z listą produktów objętych promocją zobaczysz tutaj: www.rossmann.pl/Portals/0/dokumenty/Regulamin/Regulamin-Akcji-Zacznij-dzien-z-czysta-przyjemnoscia-09-09-2017.pdf"

Ja z pewnością wyruszę na łowy, a Wy?:)

Udanej soboty!

Aube - nowość na rynku i w mojej pielęgnacji

piątek, 8 września 2017
Dzień dobry

Są takie przesyłki, które zapadają w pamięć, cieszą oko i korcą, aby już je rozpakować...


Tak było w przypadku paczki, jaką otrzymałam od marki Aube, która właśnie stawia pierwsze kroki na naszym rodzimym rynku kosmetycznym. Gdy zobaczyłam to piękne srebrne pudełko z różową kokardą, pomyślałam "wow". Jeszcze większy zachwyt pojawił się, gdy zajrzałam do środka...


Wszystko zostało przygotowane z klasą, wyglądało elegancko i niesamowicie intrygująco.


W przesyłce oprócz czterech pełnowymiarowych opakowań znalazłam dwie próbki, które zużyłam podczas jednego z wyjazdów. Wygląd tych kosmetyków jest piękny!


Przesyłka od marki Aube zawierała kosmetyki z czerwonej linii tejże marki. Jest ona przeznaczona do skóry dojrzałej, której problemem jest cienka, wiotka i pozbawiona jędrności skóra.

Aktywnie regenerujący krem na dzień do skóry cienkiej i pozbawionej elastyczności - 50 ml tego produktu kosztuje ok. 54 zł. 


Obietnice producenta:

 "Zaawansowana formuła Regenerującego kremu na dzień AUBE została stworzona specjalnie po to, by pielęgnować cerę dojrzałą. Ten nowoczesny krem z kompleksem składników aktywnych oraz epidermalnym czynnikiem wzrostu (EGF) polecany jest dla kobiet, których skóra jest cienka, mało elastyczna i ma skłonność do powstawania zmarszczek i wiotczenia. Zawartość filtrów UV zabezpiecza skórę przed fotostarzeniem.


Epidermalny czynnik wzrostu (EGF) - poprawia grubość naskórka, zapobiegając wiotczeniu skóry oraz powstawaniu zmarszczek.
Filtry UV - ochraniają skórę przed szkodliwym działaniem światła słonecznego.
Skwalan- posiada właściwości wygładzające, nawilżające, zmiękczające. Łatwo się wchłania w skórę, dzięki czemu pomaga w przenoszeniu substancji aktywnych w głąb skóry.
Wosk pszczeli - odżywia i przyspiesza regenerację skóry."
 


  
Moja opinia:

Obietnice producenta:

Krem zachwyca lekką konsystencją, unikalnym zapachem (jak perfumy T. Mugler - Angel) i działaniem! Uwielbiam kremy na dzień, które doskonałe nawilżają, ale nie tworzą tłustej warstwy, przez co są rewelacyjne jako baza pod makijaż. Skład produktu to wiele ciekawych składników, a wśród nich wosk pszczeli, który przyspiesza regenerację skóry i odżywia, skwalen, który ma nawilżać, wygładzać, zmiękczać. Nie brak filtrów UV, oleju sojowego, olejku z japońskiej Camelii,  mocznika, masła Shea, kwasu hialuronowego. 

Opakowanie kremu to czysta poezja. Piękne opakowania w kosmetykach to jest to, co zawsze kusi, taką srokę, jak ja :) Nie o opakowanie jednak chodzi, więc doceniam o wiele więcej w tymże kremie.


Krem dobrze rozprowadza się na skórze, nie mam żadnych problemów z jego wchłanianiem. Mimo białej formuły, nie bieli twarzy. Nie podrażnia, nie zapycha porów. Moja skóra pokochała ten krem. Jest po jego użyciu delikatna w dotyku, miękka i doskonale nawilżona. Tak, jak wspomniałam wcześniej, krem jest idealną bazą pod makijaż. Nie mogę powiedzieć nic o poprawie jędrności skóry, gdyż nie mam problemów tego typu. 

Czas na drugi produkt, a mianowicie ...



Wygładzające Serum pod oczy - kosztuje ok. 50 zł.



Opinia producenta:



"Rewitalizujące serum pod oczy pomaga w kondycjowaniu cienkiej i wiotkiej skóry pod oczami. Bogata formuła kosmetyku zawiera silnie skoncentrowany epidermalny czynnik wzrostu (EGF), który stymulując podział komórkowy wpływa na wzmocnienie struktury naskórka. Olej tsubaki odżywia i nawilża, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem środowiska. Dzięki obecności skwalanu, lekkiego oleju pochodzenia roślinnego, wnikanie składników aktywnych w głąb skóry jest przyspieszone.


Epidermalny czynnik wzrostu (EGF) - poprawia grubość naskórka, zapobiegając wiotczeniu skóry oraz powstawaniu zmarszczek.
Olej tsubaki- pozyskiwany jest z kamelii japońskiej, kwitnącej tylko zimą. Bogaty w polifenole oraz kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-9, które wpływają na odżywienie i nawilżenie skóry.
Skwalan- posiada właściwości wygładzające, nawilżające, zmiękczające. Łatwo się wchłania w skórę, dzięki czemu pomaga w przenoszeniu substancji aktywnych w głąb skóry."




Moja opinia: 




Jeden z lepszych produktów tego typu, jaki miałam możliwość wypróbować. Doskonała konsystencja i jeszcze lepsze działanie. Uwielbiam stosować serum na noc. Dla mnie to produkt, bez którego nie mogę się obejść. Zazwyczaj rano zauważam, czy było warto i tu tak właśnie jest. Rano skóra jest doskonale nawilżona, ujędrniona i przygotowana na kolejny dzień. Czy skóra wokół oczu jest wygładzona? Jak najbardziej. Dawno nie widziałam jej w tak dobrej formie, nawet po niewielu godzinach snu.




Kolejnym produktem, jaki mogłam sprawdzić w użyciu był środek do demakijażu




Dwufazowy Płyn do Demakijażu 

Obietnice producenta:


Jest to produkt łączący właściwości oczyszczające i tonizujące. Faza olejowa precyzyjnie usuwa pozostałości makijażu, zaś faza wodna oczyszcza skórę, przywracając jej naturalną świeżość. Ekstrakt z bławatka łagodzi podrażnienia, działa przeciwalergicznie, przeciwzapalnie. Zawartość silnie skoncentrowanego epidermalnego czynnika wzrostu (EGF, który poprawia grubość naskórka) pomaga wygładzić drobne zmarszczki. Preparat jest wyjątkowo łagodny i delikatny dla oczu. Posiada pH optymalne dla okolic oczu. 

Aby zastosować produkt należy wstrząsnąć oba płyny, aby dobrze się wymieszały. 


Moja opinia:

Nigdy nie lubiłam dwufazówek, zwykle kojarzyły mi się z mgłą na oczach oraz nie do końca oczyszczoną skórą z resztek makijażu. Marka Aube odczarowała te złe wspomnienia. Płyn, który testowałam doskonale oczyszcza oczy z makijażu, nie rozmazuje go we wszystkich możliwych kierunkach. Po jego użyciu skóra jest oczyszczona, nie ma na niej tzw. "tłustego filmu", co często dzieje się w przypadku produktów tego typu. Brawo! 

Przyszła kolej na ostatni produkt, jaki otrzymałam, a jest nim...






Soothing Make-up Primer - Wygładzająca baza pod makijaż - ok. 29,90 zł za 30 ml

Obietnice producenta:

"Zadaniem bazy pod makijaż jest przygotowanie skóry do nałożenia podkładu oraz przedłużenie trwałości makijażu. Wygładzająca bazę pod makijaż AUBE opracowano z myślą o potrzebach cery dojrzałej, z widocznymi zmarszczkami i niedoskonałościami. Formuła bogata w innowacyjny składnik EGF oraz substancje o działaniu matującym i wygladzającym tworzy na skórze delikatny film, który idealnie wyrównuje powierzchnię skóry i kamufluje niedoskonałości."

Moja opinia:

Baza pod makijaż to mój absolutny must - have podczas wykonywania makijażu. Ta od Aube zachwyciła mnie delikatną konsystencją, szybkim wchłanianiem się, nie rolowaniem pod podkładem. Produkt idealnie przygotowuje skórę pod makijaż. Dzięki niemu skóra jest zmatowiona i wygładzona, a podkład nałożony na nią wygląda jak druga skóra. Jedna z lepszych baz, jakie miałam możliwość testować. Utrzymuje podkład na miejscu aż do momentu demakijażu. Zdecydowanie ją polecam Waszej uwadze. Polubiłam jego dozowanie dzięki pompce oraz przepiękne opakowanie, które wyróżnia tę serię. 

To już wszystkie produkty Aube, jakie miałam możliwość testować. Każdy z nich ogromnie mnie zachwycił, ale najmocniej pokochałam bazę pod makijaż, płyn do demakijażu i krem na dzień. Myślę, że to nie będzie jedyny raz, gdy będę je stosować. 

A czy Wy znacie te kosmetyki?


Fakt, że otrzymałam produkty do testów nie wpływa na moją ocenę.