Glam Matte L`oreal - błyszczyki o wykończeniu matowym

niedziela, 17 sierpnia 2014
Witajcie :)

Wiem, wiem, wiem...zaniedbałam blog, ale niestety, nie miałam, jak przygotować postów. Od rana do wieczora w drodze, a później prysznic i sen. Ale już jestem, obiecuję zatem nadrobienie zaległości. Na bieżąco byłam z wieloma z Was na moim Instagramie, na który zapraszam, bo tam na gorąco wrzucam wszelkie wiadomości :) 

A dzisiaj pokażę Wam dwa cudne błyszczyki, które przywiozłam  dwa tygodnie temu z wyjazdu, a zakupiłam je podczas promocji na produkty L`oreal -40%. Błyszczyki mają matowe wykończenie i obłędne kolory. Wystarczy delikatne podkreślenie oczu i nałożenie jednej warstwy tego produktu, a nasz makijaż jest doskonały. Nie ścierają się, nie rozmazują, zostają na ustach nawet po posiłku :) Dla mnie to produkt idealny. Wybrałam dwa odcienie, a oto one :


Pierwszy kolor to 508 - Coral Denimista, a obok znajduje się odcień o numerze 512, czyli Fuschia Flare

Szczególnie polecam Wam ten dolny odcień. Jest przepiękny i bardzo efektowny.

Znacie te produkty? lubicie produkty o wykończeniu matowym do ust?

Grudniowy - świąteczny ShinyBox - jest superrrr ;)

czwartek, 12 grudnia 2013

Długo wyczekiwałam tego boxa i okazało się, że warto było czekać ;) Już sam wygląd mnie powalił :)
Jestem zachwycona! Dziękuję Ekipie ShinyBox za super pudełko ! Wygląd jest przeuroczy :) 

Zewnętrzne pudełko przypomina mi wzorem skarpetę na prezenty;)

Samo pudełko jest równie piękne, podoba mi się świąteczne logo oraz kolor.

W środku znalazłyśmy między innymi zniżki do answer.com oraz intershoe.com.pl

Pudełko w środku było wypchane po brzegi super pełnowymiarowymi kosmetykami.

A tak prezentują się kosmetyki w pełnej krasie :) Oprócz pełnowymiarowych produktów znalazłyśmy również próbki do przetestowania.

Pierwszym z produktów, które znalazły się w pudełku jest masło do ciała Farmona, aksamitne, o delikatnej, gęstej konsystencji, energizującym zapachu, zawiera wiele naturalnych składników aktywnych, które odżywiają skórę i poprawiają jej kondycję i wygląd. Cena 14 zł.

Żel do mycia twarzy Organique - z linii kosmetyków Basic Cleaner. Skutecznie oczyszcza i łagodnie pielęgnuje twarz. Polecana do każdego rodzaju cery, także wrażliwej i naczyniowej. Cena 73 zł.

Bibułki matujące z pudrem Mat Express Marion, wchłaniają nadmiar sebum z twarzy, błyskawicznie odświeżają twarz, pozostawia na niej cienką warstwę pudru, który matowi skórę na długi czas. Cena 12 zł.

Błyszczyk do ust Glam Shine Fresh L`oreal, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać :) Cena 35 zł.

Balsam do ust Anatomicals - Stop Cracking Up, nie zawiera parabenów, jest delikatny dla skóry i nie podrażnia jej. Cena 12 zł.

Specjalnie dla subskrybentek krem regenerujący ze ślimaka marki SYIS wart 40 zł. No no ciekawe :)

***

Tak się przedstawia zawartość pudełka świątecznego od Shiny. Myślę, że ekipa stanęła na wysokości zadania. Super zawartość, piękne opakowanie, wszystkie produkty pełnowymiarowe i gratisy.
A jak Wam się podoba to pudełko? :)


Rossmannowe zdobycze - część druga bardzo powiększona ;)

sobota, 30 listopada 2013
Tak, jak już wspominałam...nie umiałam się oprzeć i we wtorek zawitałam ponownie do Rossmanna i uległam...na początku co prawda ominęłam wiele półek, ale w końcu wyłowiłam takie oto cuda, które po pierwsze były zabezpieczone przed ciekawskimi łapkami ;) a po drugie wpisały się w moją wishową listę. 
Tego chciałam i to kupiłam z 40 % rabatem :


1. Błyszczyk Revlon w obłędnym koralowym odcieniu. Teraz już mam komplet błyszczyków ;)
2. Tusz Astor Big & Beautiful Lovely Doll, który testowałam kiedyś i bardzo mi się spodobał.
3. Kajal od Wibo ! - HIT ! Doskonały. Trzyma się na oku cały dzień, jest miękki, tani i wytrzymały.
4. Lakier Lustre Shine w pięknym kolorku od Sally Hansen - spodobał mi się, ale za 25 zł bym go nie wzięła, no, ale z takim rabatem jak najbardziej. Od wtorku na paznokciach i ani drgnął... mimo sprzątania, mycia, prania. Wspaniały ;)
5. Pomadka od Miss Sporty w odcieniu BB Nude, bo nudziaka do tej pory żadnego nie miałam. (5 zł)
6. Czwórka cieni od Wibo za całe 6 zł ! Piękne do codziennych makijaży :)
7. Na dole wdzięcznie leży kredka od Max Factor w kolorze Taupe ! wzięłam, bo lubię osławioną cielistą,
a ta jest jak znalazł do szybkiego makijażu, a i brwi można nią okiełznać, o czym już się przekonałam :)

Jestem zadowolona, bo kupiłam wszystko to, czego mi brakowało w kosmetyczce ;)  
A na koniec coś, czym dzisiaj powalił mnie mój narzeczony ;) 

To było przepyszne :) A tymczasem... kolorowych snów ;)

Rossmannowe łupy z promocji -40% - część pierwsza

sobota, 23 listopada 2013
Tak, tak...ja również nie byłam zbyt odporna i poszłam do Rossmanna, ale cieszy mnie fakt, że kupiłam jedynie to, czego potrzebowałam i trzymałam się listy. Nie znalazłam nigdzie bronzera Bourjois, pomadka L`oreal, którą chciał nie trafiła do koszyka, bo każda była zmacana i wymaziana...Ech, Rossmann nie umie rozwiązać problemu z otwieraniem wszystkiego, co popadnie. Można dostać szewskiej pasji, gdy widzi się osoby otwierające każdą pomadkę, smarującą nią dłonie, usta itp. A testery leżą nietknięte... 
Tak też wybrałam tylko te rzeczy, które wyłowiłam w stanie prawie "dziewiczym" :)

Oto moje potrzebnostki zakupione z rabatem 40%

Tusz Lovely Spectacular Me, który swego czasu dostałam do testów i pokochałam, bo jest taki, jak niejeden z droższych kolegów

Tusz Lovely Curling Pump Up, którego nie muszę Wam przedstawiać ;)

Ponieważ brakuje mi ostatnio błyszczyków kupiłam aż 3 :)

Błyszczyk Lovely Maxi Lips w odcieniu różowym z delikatnymi drobinkami 
Produkt, który jest dla mnie totalną doskonałością, czyli Glam Shine L`oreal w ładnym koralowym kolorze
Nudziak od Manhattan - czyli High Shine

Z szafy Manhattan wzięłam również lakier :) 

Tak oto prezentują się moje łowy.
A jak Wasze zakupy? Wybieracie się jeszcze? Ja z pewnością wyruszę po bronzer :)

Paese Box - drugie podejście ;)

środa, 9 października 2013
Pisałam Wam ostatnio o udanym boxie od Paese i o tym, że w związku z tym zamówiłam jeszcze jedno...
i oto dotarło, a że dopiero dzisiaj je odebrałam to postanowiłam od razu Wam je pokazać, bo warto :)

Oto wszystkie produkty, które znalazłam w tej wersji pudełeczka :)

Dostałam kolejny do kolekcji odcień różu z olejkiem arganowym, które bardzo lubię 

Potrójne cienie o wykończeniu matowym w bardzo ładnych naturalnych kolorach :) (ta pomarańcza w rzeczywistości jest bardzo naturalna)

Gdy zobaczyłam ten produkt, ucieszyłam się równie mocno, bo podkład zawsze się przyda, a ten z chęcią przetestuję, dostałam odcień jasnego beżu i jest idealny :)

Otrzymałam również błyszczyk z serii Milky, fantastyczny :) 

I piękny, w energetycznym kolorze lakier do paznokci :) 

***

Podsumowując dwa pudełka, mam apel do Paese : proszę o comiesięczne boxy, bo są doskonałe ;) 
Jeśli jeszcze nie miałyście kosmetyków z Paese, musicie to szybko nadrobić, bo warto :)