Wrześniowy Shiny Box - PRZYGOTUJ SIĘ NA JESIEŃ Z SHINYBOX

środa, 18 września 2013
Nareszcie dotarło :) Jak się przygotować na jesień? Z Shinybox? Hm, no zobaczmy, co nam proponuje...

Wita nas karteczka z mottem miesiąca oraz spisem kosmetyków.

Jedną z niespodzianek był rabat 10% na pudełko ShinyBox, przyda się z pewnością ;)

Co znajduje się pod naklejką? ;)

Saszetka serum traneksamowego od marki Dermo Pharma, ponoć hit światowej technologii. Hm, zobaczę :)

Phenome - Szampon do włosów przywracający równowagę skóry głowy. Do codziennego mycia, zawiera organiczne ekstrakty, ekologiczne wody roślinne, przywraca równowagę i rewitalizuje, włosy stają się miękkie, elastyczne, podatne na układanie. Próbka ma 50 ml. (Cena za 250 ml - 75 zł)

Au Lait Mleko do Ciała Scottish Fine Soaps - znam już, bo kupiłam kiedyś zestaw w TKMaxxie. Zapach powala i uwielbiam je :) Nawilża, chroni skórę, która staje się gładka, witamina E zawarta w nim odmładza skórę, dzięki swoim właściwościom anty-utleniającym.
Próbka ma również 50 ml, a za 220 ml zapłacimy 49, 90 zł.

Serum Shine Gloss Toni&Guy o pojemności 10 ml, które nadaje włosom blask i lśniący wygląd, wygładza, nabłyszcza włosy, zapobiega puszeniu i elektryzowaniu, nie obciąża ich. Za 30 ml zapłacimy 39,90 zł.

Produkt pełnowymiarowy numer 1 to róż PAESE z olejem arganowym -ma 4g i kosztuje 18,90 zł. Jest prześliczny, delikatne drobinki wyglądają nienachalnie na buzi. Doskonały. Ma delikatną konsystencję, witaminy A, C, E zawarte w nim pielęgnują skórę, a olej arganowy zapobiega wysuszaniu naskórka, dbając o jego poziom nawilżenia, nie zawiera alergenów i parabenów. SUPER ;)

I mój hit tego pudełka... kredka do oczu z aplikatorem GLAZEL - kosztuje 23 zł i ma 1, 8 g.
Doskonała, bo miękka, tworzy piękną równą kreskę, gąbęczka pomaga w uzyskaniu efektu przydymionego oka poprzez roztarcie konturów, pierwsze, co pomyślałam podczas testowania jej, to "ależ jest ona miękka", co daje komfort malowania. Dla mnie doskonała. 

***
Jak wrażenia? Macie taką samą wersję? Więcej wieczorkiem...

Denko lutowe prezentuje się dumnie ;)

sobota, 2 marca 2013
Witam i przepraszam za nieobecność mą, ale w tym tygodniu moje dni zleciały tak szybko, jak gdyby miały 6h. Mam nadzieję, że ten weekend i zbliżający się tydzień pozwolą mi znaleźć czas na zrobienie wszystkich niezbędnych rzeczy. A tymczasem, denko lutowe ... 

Gotowe poznać kolejnych zużytych bohaterów tego wpisu?:)


Szampon wzmacniający RADICAL, który kupiłam przed świętami w zestawie z serum, odżywką i mgiełką.Szampon był okropny i ledwo zdołałam go zużyć do końca. Strasznie plątał moje włosy, miałam wrażenie, że są jakby nieświeże... z pewnością nie skuszę się na niego ponownie. Co innego, jeśli chodzi o pozostałe części, ale o tym przy okazji zużycia któregoś z nich :)


Żel pod prysznic Cien z Lidla. Uwielbiam. Starcza na bardzo długo, pieni się niesamowicie, pachnie smakowicie i jest tani jak barszczyk ;)


Płyn micelarny Be Beauty z Biedronki. U mnie ciężko go dostać. Dla mnie doskonały. Uwielbiam tak, jak micelek z Vichy. A ten jest taki tani (5 zł) i taki wydajny. I nareszcie nie szczypią mnie oczka przy demakijażu. Ulubieniec :)


Kolejny z moich ulubieńców. Żelowy podkład Rimmel Match Perfection. Kocham za to, jaki jest niewidoczny, ale i doskonale kryjący. 


Róż Inglot w bardzo ładnym, soczystym kolorze, nie zmazywał się, był wyraźny, ale bez przesady. Super.


Krem regenerujący L`biotica do rzęs. Nie działa i jest mi zbędny. To tyle.


Kremowy cień The Balm, Butter Up. Stosowałam jako bazę pod cienie i był lepszy od Artdeco. A kolor w zasadzie identyczny :) Kupiony na wyprzedaży za jakieś 15 zł. Stosowałam non stop od maja 2012. 


Płatki nasączone zmywaczem do paznokci z Wibo, seria różana. kupiłam za 1 zł! Lepsze od najlepszych zmywaczy, wydajne... jednym płatkiem zmywałam wszystkie paznokcie, bez potrzeby stosowania normalnego zmywacza. Super, jednak już nie widziałam go w szafie Wibo.


Pomadka Catrice 030 Rose`n`Gun. Naturalny kolor, z delikatnymi, nienachalnymi drobinkami. Jedyna wada...bardzo miękka, w lecie dosłownie się topiła.


Lakier Sensique Strong & Trendy Nails, piękny odcień, ale po dojściu do połówki buteleczki był niemożliwy do użycia. Nie kupię ponownie.


Balsam do ciała Pink Chiffon z jednego z Glossyboxowych pudełek. Uwielbiam go za zapach, nawilżanie i z chęcią kupię większą butlę, ale po zużyciu moich zapasów balsamowych ;)


Błyszczyk MNY Maybelline, który kupiłam w Biedronce w komplecie z tuszem do rzęs. Piękny kolor, trzymał się na ustach nawet po kontakcie z piciem lub jedzeniem. Pachniał znakomicie, nawilżał tak, jak trzeba.


Balsam Au Lait z serii Schottish Fine Soaps, też z Glossybox. Zabrałam ze sobą na wyjazd i zakochałam się w nim. Zapach, jaki lubię i to nawilżanie...super !


Odżywka Timotei Pure, tak samo fatalna, jak szampon, który opisywałam w poprzednim denku. Na szczęście otrzymałam je jako gratis w Tesco za zakupy :)


Maseczka do twarzy Yes to tomatoes...Bubel ! Twarda, toporna, nie dająca żadnych rezultatów, okropna.


Tusze do rzęs : Colossal Volum Express Mascara Maybelline - zdecydowanie mój numer jeden w tym miesiącu. Doskonale pogrubiała. Dzięki Lash Accelerator Rimmel moje rzęsy były wydłużone i doskonale rozczesane. Mascara Wow Crazy Volume z Bell używana od czasu do czasu, ze szczoteczką z innego tuszu Bell. Taki tam średniak. Niby ok, ale szybko stała się sucha. 


Próbeczki Olay Serum, wysłana do mnie z katalogiem Superpharm. Pięknie pachniało i w sumie tyle mogę powiedzieć, bo próbka zbyt mała, aby wyrobić sobie zdanie na temat produktu. Żel do kąpieli Sephora o zapachu mango, mniaaaam. Kąpiel w nim była czystą rozkoszą. Baza Photo Finish Smashbox starczyła mi na wiele wyjść, doskonała, makijaż trzymał się bez zarzutu. Z chęcią kupiłabym, gdyby nie cena :) ale może kiedyś...
I to by było na tyle. Jak zwykle sporo. Jak znajdę kartę ze zdjęciami z wyjazdu do Zakopanego, to będą jeszcze kosmetyki zużyte podczas tamtego wyjazdu. Znacie któreś? Są wśród nich Wasi ulubieńcy? 
Udanego weekendu :) 

ps. Już jutro kilka nowych pozycji na mojej zakładce wymiankowo - wyprzedażowej :) Zapraszam.