Genialna kredka do oczu automatyczna Bell, z szafy w Biedronce, tania i dobra

poniedziałek, 16 marca 2015
Dobry wieczór!

Wyspałam się dzisiaj przez cały dzionek i postanowiłam coś napisać :) Będzie to recenzja super kredki do oczu, którą kupiłam podczas zwyczajnych zakupów w Biedronce. Ucieszyłam się, że i u mnie nareszcie pojawiła się szafa Bell, więc postanowiłam coś z niej wybrać. Postawiłam na kredkę Professional Eyeliner Pencil, nazwana także jako konturówka do oczu, w odcieniu 8, który jest ciężki do sprecyzowani. Nie jest typowo szary, bo jest z domieszką grafitu, nie umiem go określić i opisać, ale wygląda przepięknie, ale nie to jest dla mnie najważniejsze w przypadku kredek do oczu. Ten produkt jest tak doskonały, że nawet po 10 godzinach na powiece nic się z nim nie dzieje i zostaje na swoim miejscu, nie odbija się, nie tworzy efektu "ksero", nie zbiera w załamaniu powiek. Lubię go także stosować na dolnej powiece i tam też jest niezawodny. Kolejny plus za to, że nie trzeba jej temperować, bo jest automatyczna. No i cena niska i przystępna, bo około 8 zł. Dostępność : każda Biedronka z szafą Bell. 

Professional Eye Liner Pencil marki Bell
Tak przedstawia się swatch odcienia numer 8.
Miałyście styczność z tym produktem? Jakie kredki do oczu lubicie?

Dwa eyelinery, które możecie sobie podarować...czyli ciąg dalszy bubli kosmetycznych

wtorek, 10 lutego 2015
Witam cieplutko :)


Jak tam u Was? Ja siedzę z kubkiem gorącej herbaty i po pierwsze zabrałam się za porządki w kosmetykach, po drugie za pisanie ważnych dokumentów i za przygotowanie bazy zdjęć na blog. Wszystkie zgromadzone w mojej "bazie" już wykorzystałam. Oprócz tego chcę zrobić przegląd szafy i bez sentymentów wystawić co niepotrzebne na sprzedaż, a resztę oddać. To tyle tytułem wstępu. Dzisiaj chciałam Wam pokazać dwa kolejne buble kosmetyczne. Tym razem na to miano zasłużyły dwa żelowe eyelinery. Jeden otrzymałam od znajomej, a drugi zakupiłam w promocji -40%. 

Dwa buble : eyeliner żelowy Maybelline w kolorze fioletu oraz granatu

Mowa o dwóch linerach żelowych marki Maybelline, tak dokładnie. Eyeliner żelowy Maybelline w kolorze czarnym jest u mnie non stop, spisuje się bez zarzutu, kreskę nim robię w mgnieniu oka, jest trwała i super czarna. Cieszyłam się na samą myśl tworzenia kolorowych kresek na powiece. Oczywiście, mogę zastosować Duraline, ale podczas codziennych makijaży, gdy liczy się czas, zwyczajnie nie chce mi się bawić z mieszaniem itp. Gdy tylko w jednej z drogerii ogłoszono promocję -40% wiedziałam, że w moim koszyku znajdzie się fioletowy eyeliner, a ten uroczy granat otrzymałam jakiś tydzień później od znajomej. 
Co się jednak okazało? Eyelinery, mimo, że wywodzą się z tej samej marki, nie działają zupełnie. Malowanie nimi kresek to walka z wiatrakami, są zbite, nie sposób nabrać odpowiednią ilość produktu, osypują się i tworzą "kreskę" pełną prześwitów. Poprawić już jej nie możemy, bo nakładając kolejną warstwę kruszymy tą, która jest na powiece. Pigmentacja tych produktów jest beznadziejna, kreski nimi wykonane są przygaszone, bez wyrazu.
Szkoda sobie fundować takie stresy, lepiej zrobić kreskę cieniem i Duraline, przynajmniej będzie trwała i przepięknie intensywna. 


A może u Was któryś z tych produktów spisywał się bez zarzutu? Czekam na opinie :)

Fluidline MAC Blitz&Glitz

wtorek, 23 grudnia 2014
Witajcie

Dzisiaj pokażę Wam coś, bez czego obyć się nie mogę, bo w zasadzie przez 3/4 tygodnia noszę kreski na powiekach, raz cieńsze, raz grubsze, jednego dnia delikatne, innego ekstrawaganckie. Jednym słowem, bez eyelinera ani rusz. 
Nałogowo zużywam słoiczki eyelinera Maybelline, który jest w miarę tani i bardzo dobry. Gdy jednak potrzebuję efektu wow, stosuję :

Mowa o fluidline od MAC w odcieniu Blitz&Glitz, który dostałam kiedyś 
w zestawie z tuszem do rzęs, paint pot`em w odcieniu złota oraz kosmetyczką. Pokochałam ten produkt od pierwszego użycia i tak już zostało. Eyeliner jest niesamowicie łatwy do aplikowania, nie jest twardy, konsystencja jest idealna. Produkt nie tworzy efektu "ksero" na powiece. Co jeszcze w nim lubię? delikatne drobinki, które subtelnie błyszczą na powiece. Niestety na karcie ze zdjęciami nie mam swatcha tego produktu, ale jak tylko znajdę chwilkę podrzucam go Wam. Jedyna wada? Cena, czyli 66 zł. Przy moim częstym użytkowaniu, wybieram zatem tańszy eyeliner, ale na specjalne wyjścia z radością stosuję ten. 

Stosowałyście eyelinery żelowe MAC? Jak się u Was spisywały?

Pędzelek do eyelinera od Zoeva

czwartek, 4 grudnia 2014
Dobry wieczór :)

Już w sobotę Mikołajki, na które wiele z nas czeka, ja również, szczególnie, że biorę udział w Mikołajkach blogerskich z Good to try! 

Paczuszki powinny być już u właściwych osób, ja już otrzymałam swoją, ale wszystko otwieramy w sobotę i wtedy na blogu Good to try zostanie opublikowana relacja z tego wydarzenia :) Nie mogę się doczekać :)

A dzisiaj chciałam Wam pokazać pędzelek do eyelinera, który dostałam od koleżanki, która wygrała zestaw pędzli Zoeva w konkursie, a, że eyelinera nie używa pędzel powędrował w moje dłonie. 


Mowa o pędzelku 315 Fine Liner, który ma bardzo wygodny wykrzywiony kształt, który umożliwia stworzenie linii o różnej długości i grubości, a nylonowa końcówka ułatwia nam namalowanie precyzyjnej cienkiej kreski. Pracuje się z nim idealnie i bezproblemowo. Pędzel ma rączkę długości 15,7 cm, a długość włosia to 0,5 cm. Ten pędzel oraz eyeliner żelowy Maybelline to mój zestaw idealny do tworzenia kresek :) 

 

Znalazłam...tani zastępca eyelinera z MUFE - Essence (limitowanka Beach Cruisers)

poniedziałek, 9 czerwca 2014
Witajcie


W zeszłym roku ogromnie spodobał mi się eyeliner MUFE, zielony z pięknymi drobinkami, wyglądał bajecznie, ale jego cena odstraszała - 99 zł. Przez cały czas miałam jednak w pamięci ten odcień, który idealnie pasował do mojej tęczówki. Ech...no przecież nie dam 100 zł za eyeliner. No i tak minął prawie rok, a ja wybrałam się do Natury po to, aby skorzystać z promocji na odżywki do włosów. Wybrałam i od niechcenia podeszłam do szafy Essence i nagle widzę nową limitowankę Beach Cruisers, wśród niej dwa eyelinery : złoto -rdzawy oraz niepozorny zielony o uroczej nazwie "keep calm and go to the beach!", chwyciłam za tester i przepadłam... to identyczny odcień, cena : 10 zł! Jakość fenomenalna, trwałość idealna! Kupiłam ostatni, który Pani wyciągnęła z szafy z zapasowymi produktami. Wczoraj użyłam go i muszę przyznać, że to jeden z najlepszych eyelinerów, jakie do tej pory miałam. Szczerze Wam go polecam!
A kolor? Iście wakacyjny :)


Oto i on :)

Aplikatorek jest idealny i super się nim nakłada ten produkt

A oto kolorek, który "chodził za mną" od zeszłego roku :)

Lubcie kolorowe eyelinery? Jakie są Wasze ulubione?

Zdobycze z drugiego tygodnia promocji w Rossmannie (oczy - tusze, kredki, eyelinery)

poniedziałek, 5 maja 2014
Witajcie

Wiem, że może niektóre z Was są już znudzone wpisami o promocji w Rossmannie, ale jest grupa osób, które czekają na te wpisy oraz sama chcę mieć wpis, co kupiłam korzystając z tej obniżki. Podobnie, jak w pierwszym tygodniu, wpis będzie zawierał zakupy moje i koleżanek. 

Cienie w kremie Rimmel w odcieniach Slate Grey oraz Rich Russet. Ponoć rewelacyjne, łatwo się je aplikuje, no i bardzo trwałe. Cena po obniżce 9 zł.

Żel do brwi Wibo kupiłyśmy obowiązkowo, zwłaszcza w cenie 4 zł z groszami :)

Tusz do rzęs Max Factor Excess Volume, dwustronny, z lakierem, który nabłyszcza rzęsy i sprawia, że są kruczoczarne.

Czaiłam się już długo na ten tusz i jest mój :) Rimmel ScandalEyes Rockin`Curves, czekam na zużycie poprzedniego i zabieram się za testy.

Jedna z koleżanek przygarnęła Manhattan Volcano Precise Volume & Definition Mascara. Jak poużywa, obiecała, że powie, czy warto ją zakupić.

Z tanich tuszów skusiłam się na Collagen Wear Volume Mascara Lovely, cena 4zł

oraz Studio Lash 3D Volumythic z szafy My Secret, w cenie 4 zł. Tusz idealny! Miałam już go kiedyś i zawsze lubię go mieć w zapasie. Moim zdaniem lepszy od "żółtka" Lovely.

Druga koleżanka kupiła Volumix Fiberlast Mascara z szafy Eveline. 

Skusiłam się na super kredkę Astor 24H Perfect Stay, wodoodporną w odcieniu Creamy Taupe. Idealna! Można stosować do rysowania kresek, pokryć całą powiekę lub jako bazę pod inny cień. 

Mój ukochany eyeliner wodoodporny Wibo za niecałe 4 zł.

Koleżanki skusiły się na kredki Wibo w odcieniu brązowym i szarym za 2 zł ! 

No i ostatni zakup do kufra na sesje zdjęciowe, czyli granatowy tusz Wibo za 4 zł

Tak oto przedstawiają się nasze zakupy. Kupiłyśmy to, czego potrzebowałyśmy oraz produkty, których nam brakowało, bo zostały zdenkowane. Teraz czas na ostatni tydzień promocji, o którym również napiszę. A już jutro wpis o naszych zakupach w Naturze :)


Włoska edycja PINK JOY

niedziela, 13 kwietnia 2014
Dzisiaj będzie o drugiej edycji nowego rodzaju pudełek na naszym rynku. Poprzednie zawierało kosmetyki z rosyjskimi korzeniami. W tej, która dotarła do mnie na początku kwietnia znalazłam produkty rodem z Włoch. Ale od początku. 

 Bardzo piękne wnętrze pudełka z super liścikiem :)

Wewnątrz mnóstwo piękności...

Jednym z produktów pełnowymiarowych był energetyzujący żel do mycia ciała Omnia Botanica - mięta i róża, który ma doskonale oczyszczać i nawilżać skórę, daje uczucie orzeźwienia, a przy regularnym stosowaniu skóra ma się stać miękka, ujędrniona i wygładzona. Produkt kosztuje 23 zl / 200 ml.

Kolejnym produktem pełnowymiarowym jest płynny eyeliner w pędzelku Miss Broadway zapewniający intensywny i długotrwały kolor bez rozmazywania. Dzięki pędzelkowi z naturalnego włosia aplikacja jest prosta i precyzyjna. Kosztuje 27,50 zł za 6 ml. 

Ostatnim produktem pełnowymiarowym był wysuszacz do lakieru w zakraplaczu MB Nail Lab, który ma pomóc w wysuszeniu lakieru w 60 sekund (5 minut do całkowitego wyschnięcia po dwóch warstwach lakieru). Produkt kosztuje 31 zł za 9 ml. 

Miniproduktem, który znalazłam w pudełku był odżywczo - nawilżający krem do twarzy z organicznym olejem arganowym Omnia Botanica przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry, w szczególności do tej delikatnej i wrażliwej oraz wymagającej nawilżania i regeneracji. Zawiera organiczny, certyfikowany olej arganowy, wodę różaną, rumianek i aloes. Koszt pełnowymiarowego opakowania to 58,40 zł za 50 ml. 

Wśród niespodzianek w pudełku znalazłyśmy również polskie produkty, które są na światowym poziomie, a o jakich mowa? 

The Secret Soap - Krem do rąk Shea Line - gorzka czekolada i pomarańcza - zawiera 20% masła shea, dzięki czemu nadaje skórze miękkość i delikatność, przynosi ulgę skórze suchej i podrażnionej, nawilża, wygładza, regeneruje, chroni i wzmacnia naskórek. Wyrównuje koloryt i niweluje przebarwienia. Za 80 ml zapłacimy 36,90 zł. 

Scandia Cosmetics SA : Mydło w kostce - mandarynka z bergamotką - mydło w 100% roślinne z dodatkiem naturalnych olei roślinnych : olejek awokado (Eco - cert), olejek Shea/Karite, olejek makadamia, olejek jojoba, olejek ze słodkich migdałów, olejek winogronowy, olejki z palm kokosowych. Skoncentrowane działanie szerokiej gamy olejów roślinnych i zawartych w nich witaminach C, A, D, E, B oraz kwasów omega sprawia, że po umyciu skóra jest dobrze nawilżona, odżywiona i lekko natłuszczona. Za 160 g zapłacimy 13 zł. 

Oprócz miniproduków w pudełku znajdowało się takie urocze zawiniątko :

A po rozwinięciu wstażeczki znalazłyśmy ... 

przepis na Panna Cottę :) Super miła niespodzianka ! 

Pudełko Pink Joy podobało mi się i już z niecierpliwością czekam na inne edycje. A Wy zamówiłyście je?

Wiosennie z Sephorą :) no i ze zniżką 40%

środa, 9 kwietnia 2014
Dzisiaj przybywam z zaległym postem o drugiej części zakupów ze zniżką 40% w Sephorze dotyczącej wymiany starego kosmetyku na nowy. Niestety od kilku dni nie miałam internetu, bo wysiadł modem, dzisiaj został wymieniony, ale czekałam na aktywację. Ech...
Ale przejdźmy do moich zdobyczy z Sephory :

Nareszcie dorwałam róż, na który ostrzyłam sobie ząbki od momentu premiery, czyli Artist`s Blush w odcieniu iście wiosennym. Obok znajduje się lakier z wykończeniem a`la wata cukrowa (ciekawe, co to za cudak?:)) oraz dwa ukochane eyelinery w odcieniu turkusowym i zielonym.

Róż jest doskonały i nie tylko jego wygląd zewnętrzny jest prześliczny. 

Znacie te produkty? Używałyście? Pozdrawiam Was ciepło i mam nadzieję, że teraz nadrobię zaległości :)

Moje pierwsze zakupy podczas akcji Sephora " wymień stare na nowe z 40% zniżką"

sobota, 22 marca 2014
Dzisiaj przychodzę do Was z zakupami, jakie poczyniłam korzystając z okazji, jaką zorganizowała już po raz kolejny sieć perfumerii Sephora. Zasady są proste, przynosimy stary produkt, a jego odpowiednik z marki Sephora mamy z 40% zniżką! Po wybraniu się do sklepu dowiedziałam się jeszcze więcej, a mianowicie, że na paragonie może być 5 produktów oraz, że nie musiałam przynosić odpowiednika do każdego produktu. Wystarczyłby jeden. Dałam trzy, bo i tak były totalnie zużyte i nadawały się do wyrzucenia :) A teraz czas na moje zakupy :

Tak wyglądają produkty, które włożyłam do koszyka korzystając ze zniżki 

Wybrałam paletę z odcieniami pastelowymi Artist`s It Palette, którą pokażę już jutro :)
Eyeliner w odcieniu turkusowym. 
Atrament do ust w kolorze różowym numer 4. 


Muszę przyznać, że bardzo lubię tę akcję Sephory. Mam zamiar wybrać się jeszcze po róż oraz bazę. 
Ostatnio stawiam na zaplanowane zakupy, więc tym bardziej się cieszę, że te trzy produkty, które od dawna miałam zamiar kupić "dorwałam" z 40% zniżką. 

A Wy skorzystałyście z tej promocji? 

Zdenkowani w styczniu i lutym 2014 :)

środa, 5 marca 2014
Witam :)

Postanowiłam nie robić co miesiąc denka, jeśli nie zbiorę dużej ilości kosmetyków. Stąd dzisiejszy wpis, czyli opis zdenkowanych produktów makijażowych i pielęgnacyjnych w styczniu i lutym 2014 roku. Zapraszam :)

Płyn micelarny PAESE, który otrzymałam w jednym z boxów. Rewelacyjny produkt. Nabrałam smaku na pełnowimarowe opakowanie. Najważniejsze,czego szukam w produktach do demakijażu to fakt, aby nie podrażniały skóry powiek. Ten jest w tej materii niezastąpiony! 

Sól do kąpieli Bath Salt - miałam z jakiś próbek. Pachnie oszałamiająco. Kąpiel z użyciem tej soli to czysta przyjemność.

Yves Rocher Gentle MakeUp Remover - spisywał się dobrze, nie uczulał, nie podrażniał. Zmywał makijaż przy użyciu dwoch płatków, więc produkt godny polecenia :)

Krem Siquens Renovation - miał spłycać zmarszczki, regenerować delikatną skórę wokół oczu, redukować cienie i opuchliznę. Żadnej z tych cech nie zauważyłam. Produkt jak dla mnie zbędny. 

Antyperspirant Ziaja - to już ente opakowanie. Uwielbiam jego zapach i skuteczność. Polecam. 

Tołpa Nawilżający Krem Odprężający - był dobry, ale nie znakomity. Denerwował mnie jego kolor i zapach. Spektakularnych działań nie zauważyłam.

Zmywacz do paznokci Be Beauty z lanoliną i gliceryną - mój ulubieniec z Biedry! 


A teraz coś do makijażu :

Baza Benefit The Porefessional - była dobra, utrzymywała makijaż w miejscu, ale co do widoczności porów...nie zauważyłam jakichś zniewalających rezultatów.

Podkład Whipped Creme od Max Factor - podkład stworzony dla mnie, szkoda, że ma jedną wadę - cenę (za dużo za tak mało produktu). Oprócz tego jest idealny, cera jest ujednolicona, podkład się nie roluje, utrzymuje się na miejscu do momentu demakijażu. 

Puder So Matte Miss Sporty - kupiony na wyjeździe, bo zapomniałam zabrać pudru ze sobą. Dobry, ale nie rewelacyjny. Tani. 

Eyeliner L`oreal Super Liner Precise Slim  - zapewnia zrobienie doskonałej, cieniutkiej kreski, trwały, nie osypuje się, nie podrażnia oczu. Super! 

Puder od Golden Rose Silk Touch - super produkt w niskiej cenie. Delikatny i skuteczny.

Maskara idealna Excess Volume Million Lashes - kocham go miłością bezgraniczną. Doskonale wydłuża, pogrubia, rzęsy są bajecznie długie i pięknie rozdzielone. Nie osypuje się, nie podrażnia, zakupiłam już na zapas :)

Miniatura tuszu Clinique High Impact Mascara - otrzymałam w ramach wymiany za stary tusz (w Douglasie). Super tusz, spisywał się u mnie na 5 z plusem! 

Tani i dobry, ulubieniec blogerek :) - tusz od Lovely Pump Up Mascara. Gdy brak pieniążków na tusz L`oreal sięgam do szafy Lovely i otrzymuję w zasadzie identyczny efekt. Wart przetestowania i polubienia. Polecam.

Tak oto wygląda moje denko. A co Wam udało się zużyć?
Znacie te produkty?

Eyeliner z Max Factora - tańsza wersja MUFE?

poniedziałek, 3 marca 2014
Koleżanka podrzuciła mi mały prezent, ponieważ sama się nie maluje, a wygrała w konkursie. Mowa o eyelinerze z Max Factor Colour Expert w odcieniu, którego nie umiem jednoznacznie opisać. No i tutaj nastąpiła niespodzianka, bowiem przy nakładaniu od razu skojarzyłam eyeliner z MUFE, o którym Wam już kiedyś pisałam. Jeśli chodzi o Max Factor muszę go pochwalić za kolor, cenę, trwałość. Kosmetyk nie osypuje się, nie blaknie. Jest doskonały.
Pytanie, które mi się więc nasuwa...po co płacić 99 zł za MUFE, skoro Max Factor działa identycznie, a jest o wiele tańszy (ceny nie znam, ale z pewnością będzie tańszy) 

A eyeliner prezentuje się następująco :


Znacie ten eyeliner? Jakie lubicie eyelinery?

Dwóch ulubieńców z Catrice - tanio i dobrze :)

sobota, 22 lutego 2014
Witam :)

Dzisiaj przybywam do Was z dwoma ulubieńcami od Catrice, które zakupiłam jako zamienniki moich dotychczasowych ulubienców, a mianowicie bazy pod cienie Art Deco oraz eyelinera L`oreal w pisaku. Tym razem postawiłam na Catrice i muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona. 


Jeśli chodzi o bazę pod cienie Prime & Fine Eyeshadow Base - ma podobną konsystencję do tej z Dax`a, genialnie wydobywa kolor cieni, cienie utrzymują się na niej przez cały dzień, nie rolują się, kolor nie blaknie. Super zamiennik w miejsce Artdeco. Kosztowała 15 zł.

Eyeliner - Ultra Fine Ink Eyeliner kosztował mnie 13 zł i muszę go pochwalić za łatwość malowania kreski, trwałość, nie osypywanie się, nie blaknięcie. Super! 

Jeśli szukacie tańszych, a dobrych kosmetyków myślę, że w szafie Catrice znajdziecie coś dla siebie. 

A tymczasem zmykam do prania pędzli, a Wam życzę udanego wieczoru :)

Dwa łupy z wyprzedaży w The Body Shop

poniedziałek, 3 lutego 2014
Witam Was ciepło :)

Dzisiaj przedstawiam Wam dwie zdobycze z wyprzedaży we wrocławskim The Body Shop. Wśród wielu produktów, które przykuły w ten dzień moją uwagę były te oto dwa : eyeliner w kolorze fioletowym oraz rozświetlacz w pędzlu do cery jasnej. Za oba produkty zapłaciłam 25 zł, przy czym cena wyjściowa pudru to 69 zł! Kocham takie okazje :) 


A już niebawem odkryjemy tajemnicę tego oto zawiniątka :

A tymczasem życzę Wam dobrej nocki! :)

Wygrana w konkursie fotograficznym - nagroda od Bell :)

środa, 29 stycznia 2014
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym zaległym wpisem :) Ja i te moje zaległości, ale staram się, proszę o zrozumienie ;) Ale do rzeczy. W listopadzie mama podała mi kartę z wiadomością o konkursie fotograficznym "Stylizacja na szpilkach", czy coś w ten deseń. Chodziło o zrobienie zdjęcia stylizacji na szpilkach. Pomyślałam, a czemu nie spróbować i wysłałam zdjęcie. Później zupełnie o tym zapomniałam i w grudniu, po powrocie z pracy, sprawdzając maile okazało się, że wygrałam! Nagrodą w konkursie był zestaw kosmetyków Bell za 100 zł. Paczuszka dotarła w Wigilię  i muszę przyznać, że bardzo ucieszyła me oczy. A oto moja wygrana :

Wygrana dotarła w takiej oto torebeczce :)

Otrzymałam zestaw kosmetyków z serii Hypoallergenic

Wśród nich znalazłam takie oto cienie do powiek 

A oprócz tego kredki do oczu w kolorze czarnym i białym, tusz do rzęs, odżywkę do rzęs oraz genialny eyeliner w płynie. 

***
Muszę przyznać, że jestem ogromnie zadowolona z otrzymanych kosmetyków. Spisują się rewelacyjnie, a po ich zużyciu zapraszam na recenzję :) Dziękuję firmie Bell za nagrodę i za docenienie mojego zdjęcia :) 

Bierzecie udział w konkursach, czy uważacie, że nie warto próbować?:)

Styczniowy Shinybox - Be Shiny!

piątek, 17 stycznia 2014
Styczniowy Shiny już kolejny raz z rzędu zachwycił mnie. Ale od początku. Hasłem przewodnim tego pudełka było - Be Shiny i w tej konwencji zostały dla nas dobrane kosmetyki. Jakie? Już zaglądamy :)

Pudełko ponownie było wypchane po brzegi kosmetykami i gratisami dla subskrybentek. 


A oto wszystkie kosmetyki i gratisy wrzucone do tej edycji Shinybox :

> Paese - Linea Automatyczny Eyeliner - metaliczna kredka o miękkiej konsystencji, ja akurat otrzymałam w kolorze brązu z drobinkami. Super miękki i idealnie rysujący kreskę eyeliner. Dołączona gąbeczka do rozcierania ołówka spisuje się idealnie, gdy chcemy uzyskać delikatniejszy look. 

> Pędzel La Rosa oraz puder mineralny La Rosa to produkty dla subskrybentek. No i to się nazywa docenienie swoich klientek. W kolejnym pudełku otrzymuję prezent wart tyle, co cała kwota zakupu pudełka. Super! 

>  Delawell - oliwka do paznokci lub skórek (moja jest do skórek) zawierająca drogocenne olejki roślinne. Wzmacnia strukturę skóry i paznokci, o czym z chęcią się przekonam. 

> Bioliq - krem nawilżająco - matujący do cery mieszanej. Cieszę się ogromnie, że mogę go przetestować, jest idealnie dobrany do mojej cery. 

> Dermika - wygładzająca baza pod makijaż, miniaturka, ale myślę, że uda mi się wyrobić zdanie na jej temat. Baza ma wygładzać i delikatnie rozświetlać, skóra ma być idealnie gładka, świeża, wypoczęta i zrelaksowana. Zobaczymy :)

> Evree - peeling do stóp, wspomagający odnowę i regenerację skóry nóg, sprawiając, że są miękkie oraz gładkie, dzięki zawartości pumeksu, lanoliny, wosku pszczelego i lawendowego olejku eterycznego. 

***
Pudełko Shinbox przypadło mi do gustu w 100%. Dziękuję za idealnie dobrane kosmetyki, super niespodzianki w ramach subskrypcji i idealny kontakt z BOK. Oby tak dalej :)



Zaległy post o moich prezentach gwiazdkowych :) - kosmetyki i nie tylko

sobota, 4 stycznia 2014
Zgodnie z jednym z moich postanowień, wypisałam w kalendarzu zaległe posty, które mam nadzieję tutaj sukcesywnie uzupełniać. Postanowiłam zacząć od tego o prezentach, które znalazłam pod choinką, ponieważ okres świąteczny niebawem za nami, a ja w lesie :)

Moja Gwiazdka przyniosła mi takie oto prezenty :

Zestaw świąteczny do makijażu od Estee Lauder, w skład którego wchodzą :

tusz do rzęs Double Wear w kolorze czarnym

czarny żelowy eyeliner do rzęs oraz pędzelek do eyelinera

zestaw cieni w naturalnych brązach wraz z aplikatorkiem

oraz widoczna na każdym zdjęciu kosmetyczka.

Zapach od Bourjois, który już dawno "za mną chodził", idealny na zimowe dni.

A oto prezent, który musiałam w końcu przedstawić. Od zawsze jestem zakręcona na punkcie papużek falistych, miałam już ich wiele, a kiedyś trafił mi się bardzo wygadany "egzemplarz", potem miałam przerwę, ale ostatnio ciągle mi brakowało tego przyjemnego towarzystwa i wraz z narzeczonym najpierw kupiliśmy klatkę, a potem sprowadziliśmy do niej takiego oto mieszkańca :)

Chcę Wam również pokazać taki oto naszyjnik, który sama sobie kupiłam za pieniążki, które dostałam w prezencie :)

Doskonale wygląda z czarną bluzką lub małą czarną.


Zawiązujemy go na taką oto kokardkę, która komponuje się idealnie z perełkami. Naszyjnik kosztował sporo, bo 54,90, ale miałam zniżkę 30 %, więc w takiej cenie nie mogłam go sobie odmówić.

To jeszcze nie koniec ... w kolejnym poście super paletka cieni od MAC :)

A jak Wasze prezenty? Będzie mi miło, jeśli podzielicie się linkiem do wpisu o nich :) Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego wieczoru!