Zestaw MAC Cosmetics

wtorek, 6 stycznia 2015
Witam :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać zestaw MAC, który otrzymałam na moje urodziny. Jak to zwykle bywa, zdjęcia zrobiłam, a później o nich zapomniałam. Dzisiaj robiąc porządek na karcie blogowej znalazłam je i postanowiłam Wam pokazać. Zestawy były jeszcze niedawno online w cenie 170 zł. A jak same zobaczycie cena produktów w nim zawartych jest o wiele większa. 

Prezent był opakowany w taki oto uroczy karton z logo MAC 

W środku znalazłam kosmetyczkę o podobnym wyglądzie, jak kartonik, a w niej 3 pełnowymiarowe produkty i pędzelek dwustronny. Wśród kosmetyków znajdowały się :
tusz do rzęs In Extreme Dimension 3D Lash- cena 98 zł
paint pot Genuine Tresure -w  regularnej cenie 80 zł
Fluidline Blitz&Glitz - czyli eyeliner i cień w jednym, czarny z złotymi refleksami - cena 74 zł (pisałam o nim tutaj...)
Oprócz tego w środku znajdował się także pędzelek dwustronny oraz wspomniana kosmetyczka. 

 Całość wygląda niezwykle okazale 
paint pot w odcieniu Genuine Tresure

Fluidline w odcieniu blitz &Glitz 


Wszystkie produkty (oprócz tuszu, którego nie testowałam) są jak zawsze wysokie jakościowo i niezwykle wydajne. 
Tusz na razie czeka w kolejce, bowiem zużywam rozpoczęte :)
Dostawa w MAC online jest darmowa. 


Dwa nowe MACzki w kolekcji - paint pot MAC

wtorek, 28 stycznia 2014
Witam :)

Długo mnie nie było, ale dopiero wczoraj wróciłam z wyjazdu i najpierw musiałam dojść do ładu z torbami, walizkami, no i prezentami, które sobie sprawiłam podczas wyjazdu. Będzie mnóstwo zdjęć i wiele ciekawych zdobyczy w super niskich cenach ;) 

Dzisiaj zaczynam jednak od produktów w cenie regularnej, a mianowicie dwóch paint pot`ach marki MAC. Należę do tej grupy osób, które uwielbiają paint pot od MAC za jego działanie : jako baza lub jako samodzielny cień w kremie, o dużym stężeniu pigmentu i genialnej trwałości. Występuje w kilkunastu odcieniach. Poprzednio miałam kolor Soft Ochre o wykończeniu matowym. Stosowałam go jako bazę pod cienie i spisywał się lepiej od mojej ulubionej z Artdeco. 

Tym razem postawiłam na dwa różne kolory... 

Te dwa słoiczki kryją odcienie Bare Study oraz Frozen Violet. 

Bare Study - z delikatną perłą w wykończeniu, często opisywany jako kolor szampana, idealnie "ożywia" zmęczone oko. Daje świeży blask. 

Frozen Violet - opisywany jako mroźny kolor fioletu ze srebrnymi refleksami. Czasami widzę w nim jednak brązowe refleksy. Idealny jako cień w kremie lub jako baza pod kilka fioletowych cieni, które mam. Doskonale podbija ich kolor. 

Jeśli chodzi o sam produkt, paint pot ma delikatną, kremową konsystencję. Musimy pamiętać, aby nie zostawiać go długo otwartego, bo ma ponoć tendencję do zmiany na bardzo twardą konsystencję. 
Ja do tej pory nie miałam z nim takiego problemu. Rozprowadza się bardzo dobrze, wręcz idealnie. Kilka sekund i kolor jest na naszej powiece. 
Na plus warto zaliczyć super eleganckie, proste opakowanie. 
Cena jest niestety dosyć wysoka, bo 80 zł za jeden paint pot. Jednak jeśli zwrócimy uwagę na jego wydajność, okaże się, że warto na niego odłożyć, bo posłuży nam na bardzo długo. 

A jakie jest Wasze zdanie na temat paint pot`ów od MAC? 

Pozdrawiam i życzę udanego wieczoru :)