Dwa nowe, tanie rozświetacze, tanie i dobre...Lovely - nowa limitowanka

czwartek, 2 kwietnia 2015
Dzień  dobry :)

Mam nadzieję, że u Was nie pada taki śnieg, jak u mnie...zimno jak w szczycie zimy i ten okropny wiatr...ale nie o tym dzisiaj :) Mam dla Was dwa cudeńka, które przygarnęłam do koszyka podczas wizyty w Rossmannie. Zajrzałam do szafy Lovely i przepadłam. Tyle nowych piękności, wszystkie zachęcają i nie są drogie. Wśród rozświetlaczy znalazłam dwa : srebrny i złoty. Nie mogłam się zdecydować, cena nie była wysoka (ok.8 zł z groszami), więc przygarnęłam oba. 

Rozświetlacze mają plastikowe opakowania, nie są dużych rozmiarów, więc łatwo je będzie zużyć w dacie przydatności :)

Rozświetlacz srebrny ma chłodny odcień i będzie idealny do zimowych stylizacji, ja stosuję go także jako cień rozświetlający. Jest idealny. Rozświetlacz złoty o ciepłym odcieniu będzie jak znalazł, gdy nasza wiosna zadomowi się na dobre, a w lecie pięknie podkreśli naszą opaloną skórę. 

Rozświetlacze są bardzo łatwe w użytkowaniu, nie nabieramy ich zbyt dużo na pędzel, jak to ma miejsce np. w przypadku Mary Lou. Produkty mają doskonałą, przyjemną, miękką konsystencję. Cieszy mnie, że nie mają brzydko wyglądających drobinek i tworzą efekt tafli. Dla mnie są lepsze od kultowego produktu The Balm. Moja Mary Lou na chwilę obecną została odłożona w kąt. 
W przypadku tych rozświetlaczy, nie mam problemów ze zbyt dużą ilością produktu na buzi. Kolejną zaletą jest oczywiście ich trwałość, są na swoim miejscu aż do momentu demakijażu. Idealne! Cena zachęcająca. Szczerze polecam! A może i Wy go kupiłyście? Jak wrażenia?