Co skrywała zawartość świątecznego wydania be Glossy "Perfect Gift"?

środa, 10 grudnia 2014
Witam ;)


Tak, jak obiecałam pojawiam się z dużą ilością zdjęć oraz opisem zawartości specjalnej edycji pudełka be Glossy, a mianowicie "Perfect Gift". Pudełko kosztowało niemało, bo 119 zł, ale ja wykorzystałam moje glossydots. Zazwyczaj moje zebrane punkty wykorzystuję na zakup edycji specjalnych. Ta ogromnie przypadła mi do gustu, ale od początku ;)

Pudełko dotarło w bardzo ładnej świątecznej odsłonie graficznej :)

Mimo, że wiedziałam, co znajdę w środku, bo zawartość była zaprezentowana na stronie be Glossy, nie mogłam się doczekać momentu rozpakowania boxa. 

W środku tradycyjna kokardka i liścik ze spisem produktów 

Pudełko otrzymujemy wypełnione po brzegi. Zapraszam zatem na przegląd zawartości kosmetyków z tej edycji :

Cienie podwójne Two Eyeshadow Collection - blue lagoon dream od Dr Ireny Eris z serii Provoke 
(55 zł za 2,4g) Cienie mają nam zapewnić pastelowy efekt, dzięki delikatnej strukturze otrzymujemy świetlisty makijaż, który utrzymuje się przez wiele godzin. 

Sally Hansen zagwarantowała nam lakier Complete Salon Manicure 570, czyli wyjątkowy produkt 7w1, który ma w sobie łączyć olśniewający kolor z siedmioma preparatami. Manicure ma się utrzymać do 10 dni! Za 14,7 ml zapłacimy 29,99 zł.

To najlepszy produkt z tego pudełka, czyli kremowy róż do policzków od Rouge Bunny Rouge - Rumieńce w Rozkwicie (ich nazwy są bajeczne;)) Specjalna formuła tego produktu ma pielęgnować i nawilżać skórę, kosmetyk jest odpowiedni do każdego typu cery, nie zatyka porów, nie zawiera parabenów. Za 4 ml trzeba zapłacić 135 zł. Róż pokochałam od pierwszego muśnięcia ... jest idealny...

Tak róż prezentuje się na dłoni... 

Te pachnące kwiatuszki to kolejny prezent od Rouge Bunny Rouge, z którym wiąże się zagadka, ale za rozwiązanie jej nie zabrałam się jeszcze...

Wśród produktów do pielęgnacji znalazł się krem Pose SPA Herbal Face Cream - krem o kompleksowym działaniu, który bazuje na wyciągu z aloesu, bogaty w organiczne ziołowe substancje. Koi, równoważy oraz relaksuje skórę twarzy, tak jak wizyta w SPA. Za 50 ml produktu trzeba zapłacić 99,77 zł. 

Coś do stylizacji włosów, czyli lakier w spray`u Artego be Pretty & Strong, który pozwala uzyskać mocne utrwalenie. Posiada lekką formułę, dlatego nie obciąża włosów, ale jednocześnie przez długi czas zapewnia naturalny, piękny kształt naszej fryzury, nie sklejając pojedynczych pasemek. Ma działanie antystatyczne i chroni włosy przed wilgocią. Za 250 ml zapłacimy 38,90 zł. 
A właśnie miałam kupować lakier, bo mój poprzedni zaraz sięgnie denka...

Od Aromatelli otrzymaliśmy kremową kuleczkę do kąpieli (Złocista). Jest to maślana kuleczka o mleczno-kwiatowym aromacie z olejkami eterycznymi, różanym oraz kokosowym i odżywczymi, naturalnymi masłami. Za 30 g produktu zapłacimy 11 zł. 

Jedyny niepełnowymiarowy produkt w tym boxie, czyli aromatyczne masło do ciała -417 w wersji travel size. Produkt jest wzbogacony masłem shea, które działa nawilżająco i odprężająco, a skóra po nim jest przyjemna i jedwabista w dotyku. Za 50 ml zapłacimy 28 zł. 

Tak oto wyglądała zawartość specjalnej edycji be Glossy, która mnie bardzo przypadła do gustu. Podoba mi się przeogromnie róż, lakier i krem Pose. Z chęcią przetestuję balsam, cienie i babeczkę do kąpieli. Lakier do włosów wpadł mi w ręce akurat wtedy, gdy miałam kupować nowy. Jak dla mnie 6/6 ! Super! 

A jak Wam się podoba?

Wrześniowy Glossybox - Sugar & Spice - zawartosć :)

piątek, 13 września 2013
Witam GlossyGirls i nie tylko :)

Dotarło przed chwilą wrześniowe pudełeczko i chyba wywołało lawinę sprzecznych opinii na jego temat. Jedni są zachwyceni, inni wręcz przeciwnie, a to np. ze względu na powtarzające się produkty, ale zacznijmy od początku :)


Tradycyjnie wita nas kartka ze spisem wszystkich produktów i orientacyjnymi cenami :)

Jednym z prezentów był rabat 30% do Yves Rocher na wszystkie produkty, oprócz tych oznaczonych zielonym punktem. Pewnie wykorzystam, bo YR lubię ;)

Druga była kartka z tzw. facechartem, który ma posłużyć do konkursu Benefit. 

Jest nareszcie nasza kokardka, którą pospiesznie rozwiązujemy i naszym oczom ukazuje się tym razem...

Tak wygląda Glossybox we wrześniu ...

Ponownie otrzymałam odżywkę Artego do codziennego stosowania - miód zawarty w odżywce ma działać odżywiająco i wzmacniać włosy, nawilżać. Po zaaplikowaniu na umyte i wilgotne włosy należy je przeczesać grzebieniem i zostawić na 2-3 min,  a następnie spłukać wodą. 

Peeling orientalny do ciała YR z glinką marokańską - oczywiście za zadanie ma złuszczać i zostawić skórę czystą i gładką, otuloną orientalnym zapachem, który dla mnie jest zbyt intensywny, więc chętnie się nim podzielę ;) 

Jednym z prezentów jest próbka wody Just Cavalli - kwiatowo - owocowa przygoda. Wśród składu znajdują się naturalne aromaty, blask Neroli, olejek z kwiatów drzewa gorzkiej pomarańczy, Gardenia Tahitańska. Zapach niestety nie w moim typie :(

Jeden z lepszych produktów w tym boxie. 

Balsam do ciała z masłem shea Organique, słodko ostry czar. Twardy balsam na bazie masła shea posiadającego ECOCERT (50%),  wosku pszczelego, odżywczych olejów : sojowego, z awokado i pestek winogron. Ja dostałam jeden z zapachów: pomarańcza i chilli. 

Emulsja Initiatic LIERAC  - jeden z lepszych produktów tego pudełka. Emulsja energetyzująca, która ma wygładzać pierwsza zmarszczki, to koncentrat ochrony, energii, pobudza funkcje życiowe skóry, nawilża i wygładza skórę. 

BE A BOMBSHELL - EYELINER - pełny produkt.
Z tego produktu cieszę się najbardziej, mimo, że wycztałam, że suchy, że kiepski, ja i tak jestem freakiem eyelinerowym :) i testuję każdy, który mi wpadnie w łapki :) ten czeka w kolejce. 

***

Hm, no i jak tu podsumować to pudełko? Nie ma wow. To fakt, ale nie jest fatalnie. Cieszy mnie Lierac, Organique i eyeliner ;) resztę oddam lub wymienię ;) A Wy co sądzicie o tym pudełku?

Lipcowy Glossybox:) Wielki błękit:) hit czy kit? :)

wtorek, 16 lipca 2013
Ależ dzisiaj mamy dzień pełen prezentów :) Zgodnie z obietnicą przedstawiam szczegółowy opis lipcowego pudełka :) Przyjrzyjmy mu się dokładnie i oceńmy, czy warto było kupić :)

Pudełeczko otrzymałam będąc na wyjeździe, czekałam na pana kuriera z Siódemki krótko, bo do 12. 
Były małe przeszkody, gdyż nie miał, gdzie zaparkować, ale w końcu jest ... ;)


Pudełko jest przepiękne, aż mój narzeczony powiedział, że ekipa się postarała ;) 


Po otworzeniu było równie pięknie... i faktycznie "Wielki błękit" :)


Uwielbiam Wasze kokardki :) i sposób pakowania pudełek :)


Po dotarciu do środka zachwyt nie ustawał :) no cudnie :)


Pierwszym pełnowymiarowym produktem jest krem - żel odprężający po oczy Tołpa, który ma nawilżyć i uelastycznić cerę wokół oczu i łagodzić podrażnienia. Rozjaśnia cienie, eliminuje znaki zmęczenia, uczucie ciężkich oczu. Koszt : 31,99 zł


Drugi produkt pełnowymiarowy to żel do stóp Fly High marki Beauty Bird. Kosztuje 36 zł za 75 ml i ma odświeżać, regenerować zmęczone stopy, polecany po wysiłku fizycznym, w długi letni dzień, czyli w sam raz na moje wakacyjne wojaże :) Zawiera mentol, olejek eukaliptusowy i kamforę, które orzeźwiają i chłodzą. Żel szybko się wchłania i ma piękny zapach. 


Trzeci produkt pełnowymiarowy i chyba najbardziej kontrowersyjny, czyli krem Anew Aqua Youth marki Avon :) Kosztuje 50 zł za 50 ml. Ma formułę żelu i można go stosować na dzień i na noc. Hipoalergiczny, odpowiedni dla cery wrażliwej, redukuje efekt wysuszenia skóry, nadaje twarzy młodszy wygląd. 


Odżywka nawilżająca Artego Aqua Plus wzbogacona o olej z nasion drzewa amazońskiego, który nawilża włosy, nadaje połysk, zdrowy wygląd. Nie zawiera SLS, które przyczyniają się do utraty wilgotności. Miniaturka w sam raz na wakacje :) Pełne opakowanie kosztuje 31,50 zł. 


Jedyny, nie w kolorze niebieskim produkt to lakier o pojemności 4 ml marki NAILS INC. w kolorze Brook Street. Lakier ten ma charakteryzować trwałość i wyjątkowy połysk, łatwość i dokładność pokrycia płytki paznokcia. Pełny produkt, czyli 10 ml kosztuje 55 zł. 


Prezentem od Glossybox jest tym razem chłodząca maska na oczy. 

*** 

Suma sumarum, pudełko oceniam na 5 z plusem, ponieważ zabrakło mi, jak wielu z Was, czegoś z kolorówki do makijażu na lato, no nie wiem, może jakiś kolorowy eyeliner, bronzer, błyszczyk...
Ale wszystkie produkty z miłą chęcią przetestuję, a maseczka będzie jak znalazł po nieprzespanej nocy :)

A jak Wasze opinie o tym pudełku? :)

Marcowy Glossybox - Światowe Trendy ;)

piątek, 15 marca 2013
Nareszcie i do mnie dotarł marcowy glossiak. Oczywiście, nie wytrzymałam i wcześniej podejrzałam na Waszych blogach, co się znajduje tym razem w pudełku. 
Jestem zadowolona, bo głównie czekałam na błyszczyk w kredce a`la Clinique oraz na kosmetyczkę i oba mnie nie zawiodły. Co do pozostałych elementów...z miłą chęcią wypróbuję i przetestuję. Wiem, że niektóre z Was miały szczęście i dostały masełko z TBS, ale w sumie mam dwa, które leżą nieotworzone i czekają, aż zużyję inne. Ale zobaczmy, co dokładnie kryło to pudełko, a raczej kosmetyczka ( zamiast różowego pudełeczka dostałyśmy w prezencie super kosmetyczkę, która przypadła mi bardzo do gustu). 

Oto zawartość marcowego Glossiego :

Kosmetyczka w całej okazałości. Możemy ją używać jako wkład do torebki, sprawdzi się idealnie i nie będziemy musiały przepakowywać torebki za każdym razem, gdy będziemy chciały ją zmienić.

Gratisem była książeczka wydana w formie paszportu wraz z przewodnikiem po światowych trendach oraz raportem z ciekawych miejsc, z propozycjami dotyczącymi interesujących restauracji, spa, sklepów itp. W środku zestaw naklejek, które mnie akurat bardzo się spodobały :)

W kosmetyczce znalazłam takie oto produkty ...

Błyszczyk w kredce Jelly Pong Pong, który już przetestowałam i jest genialny ! Zupełnie nie zraził mnie kolor, bo na ustach prezentuje się niezwykle okazale, a co najlepsze nie ściera się, nie wysusza ust i nie zostawia śladów na filiżance ;) Mój ulubieniec :) Koszt 60 zł za 2,5 g. 

Płyn micelarny do demakijażu Lierac. Przeznaczony do każdego rodzaju cery, nawilża, uszczelnia ściany naczyń krwionośnych i detoksykujących, jak zapewnie producent. Zobaczymy, jak się sprawdzi ;)
Cena : 65 zł za 200 ml. My otrzymałyśmy 50 ml. 

Relaksujące mleczko do ciała L`occitane Aromakologia wzbogacone olejkiem z pestek winogron, nawilża i odżywia naszą skórę. Koszt 95 zł za 250 ml. 

Preparat odbudowujący Dream Repair Artego nadaje połysk, objętość i naturalny wygląd. Dzięki keratynie w płynnej postaci spaja łuski włosa i odbudowuje je od środka, filtry UV chronią włosy przed negatywnym wpływem słońca. Koszt 139,90 zł / 16 x 8 ml. 

Dermonaprawczy krem Clarena, który dzięki witaminie U, kompleksowi nawilżającemu Xeradin i składnikom odżywczym odbudowuje barierę hydrolipidową i zmniejsza reaktywność cery. 
Narazie kremów mam w zapasie na lata :) dzięki Glossiemu.
Cena 84 zł / 50 ml, my otrzymałyśmy 30 ml.

Ogólnie pudełko oceniam na 5 :) Mnie się podoba. Czekałam na błyszczyk w kredce oraz kosmetyczkę, reszta była mniej ważna. I tak zostało. Oby więcej takich pudełek. 

Przypominam jeszcze o moim wątku wyprzedażowo - wymiankowym tutaj...