Zdenkowani, zużyci, wyrzuceni - lipiec 2017 (urlop)

czwartek, 10 sierpnia 2017
Dzień dobry

W dniu dzisiejszym przybywam do Was  z zapowiadanym wpisem, a więc lubianym i chętnie czytanym tematem, jakim jest denko kosmetyczne. Będą dwa tego rodzaju wpisy w tym miesiącu, bo część kosmetyków zużyłam na wyjeździe, a część w domu. Tak też podzieliłam owe wpisy. Mam nadzieję, że z chęcią przeczytacie, jak dane kosmetyki spisały się u mnie. 


1. Peeling solny ze Starej Mydlarni - śliwka i figa - doskonały zapach i świetne działanie kosmetyku. Idealnie zdzierał, nie podrażniał, co czasem ma miejsce w przypadku peelingów solnych. 
2. Super produkt Neutrogeny, a więc Visibly Clear - Pink Grapefruit Daily Scrub - idealny podczas porannej rutyny, oczyszczał twarz, sprawiał, że była doskonale wygładzona, nie podrażniona. No i ten zapach :) Polecam!
3. Próbka Dermiss - ultra nawilżająca maseczka do twarzy, była ok, ale bez jakiegoś wielkiego szału.
4. Sól do kąpieli stóp - minerały z Morza Martwego - Shefoot - doskonała! Ratowała moje stopy po całodniowych wędrówkach. Stopy były jak nowe i gotowe do ponownych wędrówek. 
5. Vianek - peeling do ciała ujędrniająco - wygładzający z mielonymi pestkami malin - o tak! Znowu coś dobrego i super działającego. Na szczęście nie był bardzo malinowy, bo nie przepadam za intensywnym zapachem malin. 
6. Color Tatoo - Creamy Mattes - Creme de Nude - cień w kremie. Uwielbiam go, jest idealny! Jako baza lub solo, polecam, chociaż podczas wizyty w Brow Barze dowiedziałam się, że ten kosmetyk nie jest do stosowania na powieki, więc na co? Hm... o tej wizycie z chęcią napiszę ;)
7. Perfecta Pore Minimizer +detox - węglowo glinkowy peeling i maska w jednym! Super! więcej wspomniałam o nim we wpisie z nowościami Perfecty.
8. Dwie saszetki Tołpa - płyn micelarny w chusteczce do oczyszczania twarzy i oczu. Dostałam je podczas Meet Beauty. Były ok, do odświeżenia, ale na dłuższą metę, nie kupiłabym ich.
9. Nivelazione - Ratunek dla stóp - super nawilżenie, zregenerowanie stóp po użyciu pilerki. 
10. Miniaturka z kalendarza adwentowego L`occitane - tonik w atomizerze. Dobry, łagodził skórę po peelingu, dobry podczas porannego oczyszczania twarzy, jako mgiełka przed użyciem kremu. 
11. Resibo - krem odżywczy - w porządku, dobrze nawiżał, super wygładzał skórę. 
12. Dr Irena Eris Vitaceric - serum rozświetlające - za dużo brokatowych drobin, które błyszczały jak szalone. Nie dla mnie.
13. Tołpa - 2 etapowy  zabieg oczyszczający - maska - peeling hydroenzymatyczny oraz maska - kompres nawilżająco - odprężająca. 
14. Korektor Bell Hypoallergenic - to już drugie opakowanie, dobrze kryje, nie wchodzi w załamania skóry. Ma super konsystencję, jest wydajny i tani.
15. Maseczka Sephora - Pearl Sleeping Mask - może być stosowana na noc. Dobre nawilżenie skóry, super zabieg raz na jakiś czas, bo cena niezbyt przystępna.
16. Omyłkowo opisany ten sam produkt, co w punkcie 4:)
17. Ukochany podkład - Bourjois 123 Perfect. To już trzecie opakowanie i będą kolejne! Utrzymuje mat przez długie godziny, ale nie wygląda ciężko na buzi. Matuje, kryje i jest idealny! 
18. Saszetka z maseczką Palmer`s - Coconut Oil - Deep Conditioning Protein Pack o super zapachu ! Zdecydowanie przyjemny zabieg na nasze włosy. Po jego użyciu, nie były one obciążone, przetłuszczone. Wyglądały ładnie, jak po wizycie w salonie fryzjerskim, dobrze się układały i ładnie błyszczały w słońcu. Super!

To wszystkie zdenkowane podczas urlopu kosmetyki. Będzie jeszcze jeden wpis z kosmetykami zdenkowanymi w lipcu. Znacie któryś z nich?

4 komentarze:

  1. Kokosowe kosmetyki od Palmer`s to ostatnio moi ulubieńcy :) Krem do rąk i balsam do ust - niesamowici są ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od Korektora Bell HypoAllergenic wolę wersję Multi-Mineral Anti-Age ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę na produkty Palmer's z serii kokosowej :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać Twoją opinię. Nie musisz zostawiać twojego adresu do bloga. Jeśli zostawiasz komentarz, z pewnością Cię odwiedzę :)