Jak się u mnie spisały nowości Perfecty? Duet sorbet gruszkowy, maska na dobranoc i olejek brązujący

wtorek, 12 lipca 2016
Kochani

We wpisie, który pojawił się na moim blogu 13 czerwca, przedstawiłam Wam nowości kosmetyczne, które w ostatnich tygodniach testuję. Czas podzielenia się z Wami moją opinią na temat poszczególnych kosmetyków.

Zacznijmu od nowości Perfecty, które zagościły na dobre w mojej pielęgnacji ciała...


Ten duet przypadł mi do gustu, gdy tylko zobaczyłam przeurocze opakowania, smakowite, letnie... Gruszki uwielbiam, sorbety kocham, więc duet o takiej nucie zapachowej wywołał u mnie jedynie miłe skojarzenia :)

Nie oceniajmy jednak tego duetu wyłącznie po pięknej szacie graficznej, zasługują na więcej uwagi.  


Peeling do ciała sorbet gruszkowy ma mieć działanie odmładzające. Naturalne kryształki cukru pomogą usuwać martwe komórki naskórka i idealnie wygładzają powierzchnię skóry. Dzięki Olejkowi Manoi de Tahiti skóra jest nawilżona i zmiękczona, a wszelkie podrażnienia złagodzone. Olejek arganowy i zawarte w nim kwasy OMEGA-6 regenerują oraz nadają skórze aksamitną gładkość, a kompleks witamin E, C i F odżywiają skórę. 

Zachwycił mnie nie tylko orzeźwiający zapach tego peelingu, ale i fakt, że po jego zastosowaniu moja skóra była idealnie gładka i przygotowana na przyjęcie kolejnego ze smakołyków od Perfecty, którym jest...

Masło do ciała Sorbet Gruszkowy :)

Zawarty w nim olejek Monoi de Tahiti ma nawilżać i zmiękczać naszą skórę, kwas hialuronowy intensywnie nawilża, pantenol łagodzi mikrouszkodzenia naskórka, olejek arganowy regeneruje i nadaje skórze aksamitną gładkość, a olejek ze Słodkich Migdałów oraz zawarte w nim witaminy E,C i F łagodzą podrażnienia, zmiękczają, odżywiają i regenerują skórę. Muszę przyznać, że masło stanowi idealne uzupełnienie peelingu, jak dla mnie duet wart poznania, szczególnie w okresie letnim, gdy cenimy sobie lekką konsystencję kosmetyków, które aplikujemy na naszą skórę. Masło nawilża skórę na długie godziny i zapewnia piękny zapach! Uwielbiam...


Polubiłam się także z tym produktem, a mianowicie Sleep Mask - maską na dobranoc - która ma regenerować naszą skórę już w 4 godziny! Maska sprawia, że skóra twarzy po jej zastosowaniu na noc jest zregenerowana, nawilżona, wypoczęta, dotleniona oraz pełna blasku. 
Maska jest przeznaczona dla każdego typu cery. Zawarty w niej Booster Energii ATP stymuluje produkcję energii i dotlenia skórę, co przyspiesza jej regenerację. W efekcie skóra jest wypoczęta. Kofeina pomaga w pobudzeniu mikrokrążenia i zmniejszenia cieni pod oczami, Superhialuron utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia i przywraca jędrność. Koenzym Q10 dostarcza skórze energii niezbędnej regeneracji, działa antyoksydacyjnie. 
Maseczkę nakładamy na oczyszczoną skórę zamiast kremu. Zaleca się stosowanie, gdy nasz sen trwa mniej niż 8 godzin lub jako kurację 2-3 razy w tygodniu. Saszetka, którą otrzymałam wystarczyła na kilka zastosowań. Już kupiłam kolejną, bo tego produktu nie może zabraknąć na moim urlopie, gdy będę dużo wojażować, mało spać. Maseczka pomaga i zdecydowanie polecam ją Waszej uwadze :)




Czas na delikatną opaleniznę, którą możemy uzyskać stosując olejkowy balsam brązujący.

Osoby znające mnie, wiedzą, że nie znoszę opalania się, ale delikatna opalenizna, która pojawia się po długich wędrówkach itp. z pewnością ładnie się prezentuje. Ucieszył mnie produkt, który może sprawić, że nie będę wyglądać jak "córka młynarza". Jest to olejkowy balsam do jasnej karnacji, 4 w 1, bo oprócz nadania skórze ładnej opalenizny, ma ją odżywić, nawilżyć i wymodelować. Jest także wersja dla osób o ciemniejszej karnacji. Cena przystępna, bo ok. 12 zł. Spodobała mi się konsystencja balsamu, jasna, rzadka, kremowa, przez co produkt łatwo zaaplikować na nasze ciało. Efekt jest delikatny, nieprzesadzony. Na zdjęciu nie widać go, ale w życiu codziennym bliscy zauważyli, że moje nogi nie są już takie blade. Zdecydowanie dobry produkt dla osób, które lubią delikatną opaleniznę, a nie lubią wysiadywać na słońcu (co akurat należy pochwalić).

Znacie któryś z tych produktów Perfecty? Co o nich sądzicie? Który Was zainteresował?

5 komentarzy:

  1. Nie znam ale zapach na pewno dla mnie bo uwielbiam owocowe kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam i nigdy nic z tej firmy nie mialam ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że żadnego z nich nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie pogardziłabym takim peelingiem gruszkowy. :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać Twoją opinię. Nie musisz zostawiać twojego adresu do bloga. Jeśli zostawiasz komentarz, z pewnością Cię odwiedzę :)