Zimowi umilacze czasu - zapach, krem do stóp, olejek i ...

niedziela, 10 stycznia 2016
Witam serdecznie :)

Zima w pełni, za oknami piękne śnieżne widoki ( przynajmniej u mnie :)), ale sami wiemy, że zima potrafi dać w kość. Jak sobie ją umilić? Co umila moje zimowe dni? 

Olejek Mokosh, który znalazłam w grudniowym Shinyboxie. Uwielbiam jego zapach, piękny, pomarańczowo-cynamonowy. Stosuję go do kąpieli i doraźnie na końcówki włosów. Ma świetny skład: m.in. olejek makadamia, który idealnie nawilża skórę, a tego w okresie zimowym bardzo potrzebujemy. 

Zapach Yves Rocher - Woda toaletowa Kokos z Malezji. Kupiłam na wypróbowanie mniejszą pojemność. Chciałam sprawdzić, czy polubimy się z tym zapachem i czy nie będzie męczący po dłuższym czasie. Jest wyczuwalny na skórze nawet kilka godzin po użyciu. Zapach wprost stworzony na tę porę roku, idealny. Uwielbiam go czuć na moich ciepłych szalikach. Dwa psiknięcia wystarczają, a zapach nie znika po chwili. Kojarzy mi się ze smakowitymi przysmakami. Jest słodki, ale nie nużący. Przyjemnie odbierany przez otoczenie. Uwielbiam i z pewnością kupię go ponownie. 

Przyznam szczerze, że ta marka (Shefoot) w pewnym momencie zaczynała mnie denerwować...ich produkty były w każdym boxie, ale potem zrozumiałam, że skoro zamawiam ich tyle, muszę się liczyć z tym, że jakieś produkty się powtórzą. To tak na marginesie... Ten rozgrzewający krem do stóp jest doskonały! Ich wcześniejsze produkty do stóp były mi zupełnie obojętne, zużyłam, ale ani nie było wow, ani ble. Ten działa idealnie. Super nawilża, no i faktycznie rozgrzewa. Pachnie przyjemnie i mogę Wam go szczerze polecić.


Bransoletka znlaeziona w grudniowym My Favourite Boxie idealnie pasuje do zimowych stylizacji, sweterków, bardziej eleganckich bluzek i za każdym razem wzbudza zachwyt. Uwielbiam i cieszę się, że trafiła w moje ręce.

Na koniec dwa umilacze niekosmetyczne, czyli pled z Biedronki oraz kubek ze sweterkiem w renifery zakupiony w Tigerze za niecałe 5 zł. Był ostatni na półce i kupiłam go bez zastanowienia:) Koc uwielbiam, jest zarówno piękną dekoracją mojej sofy albo służy do otulenia się nim, gdy chcę usiąść z gorącą herbatą, aby poczytać książkę. 

Tak oto wyglądają moi umilacze zimowych dni. A jacy są Wasi? Chętnie o nich poczytam :)

Pięknej niedzieli :)

7 komentarzy:

  1. Aż mam ochotę zaparzyć sobie herbatę, do mojego ogromnego kubka i czytać. Niestety przedemną dziś jeszcze wiele pracy. Urocza bransoletka. Pozdrawiam BlackLine <3

    http://blacklinemake-up.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny sweterek na kubek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bransoletką z MyFavBox wszyscy u mnie się zachwycali ;) A olejek Mokosh wolę z beGlossy :P Kubek w sweterku jest przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
  4. mokosh świetnie pachnie, a ten kokosowy polowałam i jakoś mi umknął ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja umilaczy zimy nie mam zbyt wiele, ale za to są bardzo skuteczni ;-) A zaliczam do nich niezwykłe, otulające perfumy Montale Honey Aoud i cudownie rozgrzewającą herbatkę Chai Masala z Five o'clock. Do tego jakaś ciekawa książka i kocyk <3 Ale muszę kupić jakiś fajny kubek, twój sweterkowy jest przeuroczy :) J.

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek Mokosh, to moje klimaty :3

    OdpowiedzUsuń
  7. ale cudna bransoletka ! a dwa pierwsze zdjęcia urzekły mnie bardzie niż same te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać Twoją opinię. Nie musisz zostawiać twojego adresu do bloga. Jeśli zostawiasz komentarz, z pewnością Cię odwiedzę :)