Naturalnie z pudełka - edycja lutowa premium, walentynki - moja pierwsza czy ostatnia?

środa, 15 lutego 2017
Dzień dobry

Zgodnie z rozpiską, jaką Wam podawałam w poniedziałek, dzisiaj na blogu zaprezentuję zawartość boxa "Naturalnie z pudełka". Box pojawił się w same walentynki i występował w dwóch wersjach, standardowej i premium. Jako, że ten box mam po raz pierwszy, nie wiem, czy wcześniej występował ów podział i różne wersje.


Pudełko jest tak proste, że ma to swój urok, ale miłośniczki pięknych opakowań mogą być zawiedzione :) No ale, nie o pudełko, a o jego zawartość chodzi, więc zerknijmy, co kryło się w środku.


Taśma zabezpieczająca miała walentynkowy design, co nie było przypadkowe, bo pudełko dotarło właśnie w dzień zakochanych. 


Kupiłam wersję premium, więc  pierwszym produktem, jaki ukazał się moim oczom po otwarciu była książka, która właśnie teraz ma premierę. Kupując wersję premium wiedzieliśmy, że ta pozycja znajdzie się w środku. 

Skin Coach to książka autorstwa Bożeny Społowicz. Kosztuje ok.45 zł. 

Znajdziemy w niej porady dotyczące pielęgnacji, przykładowe kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe z dobrymi składami,  a także przepisy na kosmetyki, które można wykonać w domu. Jak czytamy w zapowiedzi, książka będzie idealna dla tych, którzy chcą świadomie dbać o siebie. 


Po wyciągnięciu książki moim oczom ukazała się taka oto zawartość...


Ten produkt był również ujawniony przed wysyłką boxa, chociaż nie wiedzieliśmy dokładnie, co to będzie, ale było pewne, że będzie to nowość marki Pixie Cosmetics. 

Puder rozświetlająco - modelujący Immediate Beauty Powder - Refill Box
(jest to także premiera na rynku kosmetycznym, wartość produktu: 79 zł)

Kosmetyk, który możemy stworzyć sami. Otrzymałam puder rozświetlająco-modelujący w dwóch kolorach. Możemy dopasować do siebie odcień - użyć wersji jaśniejszej lub ciemniejszej albo zmieszać je w odpowiednich proporcjach. 
Refill box daje możliwość stworzenia pudru, który będzie idealnie pasował do naszej cery. 


Krem na noc regenerująco - odżywczy Beauty Oil / wartość produktu: 38,50 zł

Jest to gęsty krem polskiej firmy, który zregeneruje naszą cerę w nocy. Zamknięty w opakowaniu z pompką, dzięki czemu jego stosowanie jest wygodne i higieniczne. Dzięki zawartości oleju marula, kwasu hialuronowego, witaminy E i innych cennych składników rano mamy się obudzić z gładką i nawilżoną skórą ;)


Szampon do włosów z wyciągiem z bio-róży Lavera / wartość: 22,60 zł

Jest to szampon do włosów suchych i zniszczonych z wyciągiem z bio-róży firmy Lavera. Ten niemiecki produkt jest całkowicie naturalny i wegański, a dzięki wyciągowi z bio-róży oraz innowacyjnej formule z 4 roślin (migdał, soja, ryż, owies) włosy mają być wygładzone i zregenerowane. 


Czas na walentynkowy akcent w tym boxie, a mianowicie naturalne mydło Heart Soap w kształcie serca od marki Enklare. Jego wartość to 19,90 zł.

Mydło ma naturalny skład i jest wykonane ręcznie. Zawiera bardzo dużo olei roślinnych, dzięki czemu skóra po jego użyciu jest nawilżona. 

W boxie znalazłam także kod rabatowy na zakup kosmetyków Beauty Oil - 25%, możecie go wykorzystać wpisując hasło: naturalniezpudełka. Kod jest ważny do 31 marca 2017 r. 


 Podsumowanie i moja ocena:

To już cała zawartość boxa "Naturalnie z pudełka" w wersji premium. Cała ta przyjemność kosztowała 109 zł (z kosztami wysyłki), wersja standardowa kosztowała 79 zł plus koszt wysyłki. Muszę przyznać, że od zawsze chciałam zamówić właśnie ten box, a teraz, gdy dowiedziałam się, że w środku znajdę książkę oraz kosmetyk marki Pixie upewnił mnie w tym, że to będzie właśnie w tym miesiącu. Książka jest jak najbardziej na plus, chętnie ją przeczytam, bo lubię taką tematykę. Niestety, kosmetyk Pixie zupełnie mnie rozczarował. Nie mam weny na mieszanie, kombinowanie z kolorami, lubię dobrać kosmetyk, aby do mnie pasował, bez zastanawiania się, czy dodać jeszcze odrobinę, przyciemnić itp. Tu niestety minus. Takie same odczucia mam w przypadku szamponu do włosów. Niestety, ten jest przeznaczony do włosów suchych, a ja mam takie, które szybko się przetłuszczają. Boję się, że ten produkt sprawi, że włosy będą wyglądać na nieświeże, niedomyte. Obecność kremu do twarzy jest na plus, zawsze chętnie przyjmuję kremy, szczególnie te na noc, bo zużywam je w szybkim tempie. Mydełko również zużyję, więc tu nie ma problemu. Box był w miarę spójny, więc tu nie mogę się do niczego doczepić. Wartość produktów wersji premium to prawie 205 zł, a koszt 109 zł, więc potencjalny zysk jest, ale czy jest zadowolenie?
No niestety, efektu wow brak, a i o wielkiej radości nie mogę mówić. Na szczęście box spodobał się mojej koleżance, która odkupi go ode mnie, bez książki, którą zostawiam dla siebie. Jeśli miałabym ocenić ten box to muszę z przykrością stwierdzić, że byłoby to 3 z minusem. Na pewno kolejnego boxa nie kupię, chyba, że podpowiedzi będą mnie bardzo przekonywać...

A jak Wam się podoba ta zawartość?

11 komentarzy:

  1. no niestety w takiej cenie zawartość nie powala :-( też bym sobie zatrzymała książkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna zawartość ;) U mnie produkty BeautyOil czekają na użycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresował mnie szampon, gdyż bardzo lubię kosmetyki lavery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie zupełnie nie znam... ;)

      Usuń
  4. Za te pieniądze wolałabym sobie kupić coś co akurat potrzebuję np. paletkę Zoeva :D Nie rozumiem PO CO KUPOWAĆ coś w ciemno przecież w 80% pudełek rozczarowuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie w 80, ale ... :) Co do kupowania w ciemno, to też jest "urok" boxów. Na szczęście box już powędrował do osoby, której się przyda :)

      Usuń
    2. Super, że znalazła się osoba, która go od Ciebie odkupiła :)

      Usuń
  5. Nie "jarają mnie" takie pudełka :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać Twoją opinię. Nie musisz zostawiać twojego adresu do bloga. Jeśli zostawiasz komentarz, z pewnością Cię odwiedzę :)