Bubel wśród lakierów do paznokci Catrice

środa, 14 stycznia 2015
Witajcie

Dzisiaj pokażę Wam kolejnego bubla. Tym razem będzie to lakier do paznokci Catrice pochodzący z grudniowego be Glossy. gdy go ujrzałam spodobał mi się niesamowicie. Już go widziałam na moich paznokciach, a tu niestety...

Przy pierwszej próbie aplikacji okazało się, że lakier jest totalnie zgęstniały, co uniemożliwia dokładne nałożenie go na paznokcie, ciągnął się jak ser w pizzy. Gdy jakoś udało mi się cokolwiek wyciągnąć z pojemniczka po nałożeniu lakier tworzył zbitą masę i w żaden sposób nie mogłam go rozłożyć na płytce paznokcia. Odłożyłam go i darowałam sobie nerwy z aplikacją tego jakże bezndziejnego produktu. Szkoda, bo kolor miał bajeczny. 

A może Wy go miałyście? Jak się u Was spisywał? Na kilku blogach widziałam równie niepochlebne opinie na jego temat. 


17 komentarzy:

  1. Nie miałam go, wygląda ciekawie. Spróbuj włożyć lakier (buteleczkę) do szklanki lub miseczki z gorącą wodą, to powinno rozrzedzić jego konsystencję i być może uda Ci się go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego lakieru:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam lakierów Catrice - kolor fajny, szkoda że się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  4. W buteleczce wygląda obłędnie pięknie, szkoda, że nie jest taki w rzeczywistości ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie się całkiem okej sprawdził. Miał fajną konsystencję ładnie się nakładał. Krył po 2 warstwach bo po 1 był okropny :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio?:) nie no, ja już nic nie wiem :)

      Usuń
  6. Może rozcieńczenie go pomoże? Najlepiej specjalnym rozcieńczaczem to lakierów, ewentualnie zmywaczem (ale to nie zawsze się udaje). Kolor ma piękny, szkoda, że jakość słaba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam wszystkiego i nic z tego :(

      Usuń
  7. Szkoda że bubelek bo w opakowaniu prezentuję się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, bo w opakowaniu jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie jakaś ,,macaczka" drogeryjna otworzyła go w sklepie i odstawiła na półkę. Dostało się powietrze i zgęstniał...

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać Twoją opinię. Nie musisz zostawiać twojego adresu do bloga. Jeśli zostawiasz komentarz, z pewnością Cię odwiedzę :)