Pierwsze w 2013 roku denko :)

sobota, 2 lutego 2013

Ani się obejrzeliśmy, a tu już luty :) Już nic nie wspomnę o zaległościach, ale mam je skrupulatnie zapisane na karteczce w kalendarzu i będą realizowane :) Dzisiaj przybywam do Was z produktami, które udało mi się zużyć w tym miesiącu. Opiszę je krótko i ocenię, czy warte są wydania na nie pieniążków, czy lepiej o nich zapomnieć :) 

Ta dam ! Oto i oni :) Zdenkowani w styczniu :)


Tusz Maybelline Volum Express
 Przefantastyczna! moje rzęsy wydłużyła i pogrubiła do granic możliwości, nie podrażniała moich wrażliwych oczu. Zdecydowanie warta polecenia i ponownego wydania na nią pieniążków. A kupiłam w promocji w Biedronce wraz z błyszczykiem do ust podczas wyjazdu, ponieważ zapomniałam zabrać tusz z domu :)


Argan & Goats - soap bar
Mydełko z jednego z Glossyboxów. Miało złotą poświatę, ale na szczęście nie zostawiało żadnych drobinek na ciele. Ładny zapach, ale jeśli chodzi o mydła nie jestem zwolenniczką wydawania dużych pieniędzy na nie. 


Lakier Essence Colour & Go - odcień Wake Up!
 Budził do życia doskonale, ilekroć spojrzałam na moje paznokcie pomalowane nim. Nie zdzierał się, wytrzymywał 3 dni. Essence lubię, a lakiery od nich jeszcze bardziej ;) kupię, ale może inny kolor. Czerwonych mam mnóstwo w zapasie :)


Mydełko z Biedronki. Be Beauty, Creme Fresh, 33% kremu nawilżającego 
Opisywałam już bodajże w grudniu. Uwielbiam i znowu kupiłam inny rodzaj z tej serii. Jest tanie, doskonale się pieni i wspaniale pachnie :)


Pasta Blend - a - med Pro Expert / All in 1, rodzaj Mild Mint.
Dziękuję, że łagodzi moje podatne na podrażnienia dziąsła, wspaniale czyści zęby, zostawia wrażenie niesamowitej czystości i świeży oddech na 6 z plusem :) Polecam, ja kupiłam 2 w cenie jednej w promo w SuperPharmie. 


Żel do mycia ciała Bentley Organic.
Miałam 2 sztuki, jedną z Shiny`ego, drugą z wymianki otrzymaną gratisowo. Nie polubiliśmy się.
Wolę go nie pamiętać;)


Płyn do demakijażu Ziaja, dwufazowy.
Nie wiem, skąd ta nagroda i skąd zachwyt nad nim. Ja dosłownie go wymęczyłam. Nie radził sobie ze zmywaniem eyelinera, tuszu. Podrażniał oczy. Nie kupię nigdy więcej.


Mój KWC :) Jedwab Biosilk.
Kocham i kochać nie przestanę. Dzięki niemu moje włosy są piękne, zdrowe i mają zdrowy blask.
Dziękuję Ci Biosilk. Kolejne sztuki już czekają w kolejce :)


Szampon Dermedic Emolient Linum
Chroni skórę doskonale. Jest doskonały. Super sobie radził z moją wrażliwą skórą głowy. Ma piękny zapach. Kupiłabym, ale cena jednak jest małą blokadą. Używam szamponu codziennie, ten ma 200 ml
i szybko go zużyłam. Wolę kupić 2 Dove w tej cenie :)


Vichy Purete Thermale
kocham i będę kupować w nieskończoność :) mimo ceny ;)


Tusz Miss Sporty Fabulous Lash - Lash Building Mascara
Kupiony za grosze, a wart miliony :) Doskonale pogrubiał i wydłużał rzęsy. Troszkę się osypywał, ale za tę cenę można mu to wybaczyć :)


Tusz Evolution to Revolution Catrice.
Miał oferować dwa rodzaje makijażu, delikatny i mocniejszy. Ma dwie końcówki, ale ja go zapamiętam jako totalny koszmar. Po 3 użyciach był gęsty, zostawiał mnóstwo grudek, po 5 wysechł. Na nic się zdawała baza, na nic zabiegi reanimujące go. Jest beznadziejny ! Nigdy więcej.


Krem nawilżający AA do cery atopowej.
Kolejna już tubka w mojej kolekcji. Nie zawiera alergenów, parabenów i barwników. Kocham jego lekką formułę, zapach, który jest nienachalny i to, jak nawilża moją cerę. Kupię i kupować będę :) 


Miał być opisany już w grudniu, ale zaginął w akcji ;)
Tusz Absolute z Douglasa :)
Kosztuje ok. 39 zł. Ma super dużą i grubą szczoteczkę, która wspaniale pogrubia i wydłuża rzęsy.
Nie osypuje się, nie podrażnia oczu. Warto kupić :)


Szampon Timotei Pure
100 & naturalnych ekstraktów, cuda wianki, a wart tego, żeby go zużyć do mycia pędzli ;) Na szczęście dostałam go wraz z odżywką jako gratis do zakupów w Tesco. Nie kupię. Jest nijaki, włosy po umyciu nim były gorsze niż przed. Zapach odpychający. Nie dla mnie. Zapominamy o sobie! 


Tak się prezentuje moja lista zdenkowanych bohaterów stycznia. Znacie ? Używałyście któregoś z nich? Jakie były Wasze wrażenia? No i jak się prezentuje Wasze denko? zostawcie linki do siebie :) 

Szykuję zakładkę wyprzedażowo / wymiankową :) Jesteście zainteresowane? :)

22 komentarze:

  1. No, ładne to denko. Śliczny lakier. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lakier był super :) a co do denka, to faktycznie duże i nawet ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super denko :) mam tą ziaję co zdenkowałaś póki co u mnie się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę i właśnie ta Ziaja to u mnie zagadka. Nie wiem, czemu tak na mnie działała :( Zaglądam już do Ciebie :)

      Usuń
  4. Skoro polecasz ten tusz Maybelline to chętnie go wyppróbuję ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo na serio jest wart wypróbowania. Jeden z lepszych, jakie miałam :) już odwiedzam Twoj blog ;)

      Usuń
  5. Na początku przeczytałam: Pierwsze w 2013 roku DZIECKO i taki szok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha dobre ;) ale mnie ubawiłaś ;)

      Usuń
  6. Ja też nie lubię szamponów Timotei. Po zmianie składów zdecydowanie się pogorszyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, o tym nie wiedziałam....muszę poczytać. są okropne. A kiedyś myłam nimi głowę non stop

      Usuń
  7. duużo tego :) ten płyn do demakijażu z ziaji też mi nie podpasował, używałam, bo używałam, bo szkoda było wyrzucić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli dokładnie te same odczucia, co u mnie. Dobrze,że to nie była duża flaszka i można go było zużyć;) a co do ilości produktów w moim denku, to faktycznie dużo:)

      Usuń
  8. Miałam płyn do demakijażu z ziai i moim zdaniem jest taki sobie. Niby nie jest zły, ale świetny też nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, czyli jednak jakoś niesłusznie otrzymał nagrodę InStyle;)

      Usuń
  9. całkiem tego dużo jak na jeden miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przyznam, że tak :) ale większość produktów miałam od dawna i dopiero teraz je wykonczyłam:)

      Usuń
  10. Te mydełka z Biedry są świetne :) też bardzo je lubię :) ten płyn do demakijażu z Ziaji był dla mnie do kitu, wywaliłam połowę bo nie miałam ochoty go męczyć.

    Pozdrawiam

    http://lifeandpassion88.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i kolejna osoba, która nie polubiła Ziajowego zmywaka ;) a mydełka rządzą;)

      Usuń
  11. Ja akurat polubiłam dwufazówkę od Ziaji, jedyny fakt jaki mi przeszkadzał to szczypanie jak się dostał do oka, ale ani z tuszem, ani z żelowym eyelinerem problemu nie miał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ja nie wiem :) a my tutaj tak narzekamy na niego:)

      Usuń
  12. spore denko, jest kilka znajomych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, będzie mi bardzo miło przeczytać Twoją opinię. Nie musisz zostawiać twojego adresu do bloga. Jeśli zostawiasz komentarz, z pewnością Cię odwiedzę :)