Bubel - Wibo, Matte Intense Lipstick (Długotrwała pomadka do ust)

czwartek, 9 lipca 2015
Witam :)

Dzisiaj będzie recenzja o totalnym bublu kolorówkowym, który trafił do mnie dzięki promocji w Rossmannie - 49% na produkty do ust. Wśród wielu innych upiększaczy znajdowała się właśnie ta szminka. Skusiła mnie cena, ładne opakowanie, piękny kolor. Niestety nie było testerów, ale stwierdziłam, że za 4 zł z groszami mogę zaryzykować, a szkoda, bo wolałabym za to kupić sobie coś innego. Ale od początku...

 

Wibo, Matte Intense Lipstick (Długotrwała pomadka do ust) jest opisywana jako idealny sposób na zapewnienie naszym ustom nawilżenia oraz wygładzenia (yyyy? serio?), dzięki zawartym w niej woskom ma chronić nasze usta przed wysuszeniem (w mojej zatem brak wosków). Usta po jej zastosowaniu mają być miękkie, delikatne, gładkie (moje były wysuszone,jakby wyskubane, chociaż nigdy nie mam problemów ze skórkami na ustach) Pomadki nie sposób zaaplikować na usta, bo jest totalnie twarda, aplikacja to zwyczajny koszmar, a nie przyjemność. Producent zapewnia też, że pomadka gwarantuje perfekcyjne wykończenie każdego makijażu na wiele godzin, nie próbowałam tego, bowiem nawet 10 minut w tym koszmarku umęczyło mnie konkretnie. Myślałam, że może ja trafiłam na felerny egzemplarz, ale moja koleżanka wybrała inny kolor, niestety wrażenia ma identyczne. Pomadki nie nadają się do użytku. Szkoda, bo wygląd i kolor jest wprost idealny. Niestety, tutaj cena poszła w parze z jakością.  A Wy znacie ten produkt? Jak się u Was spisywał?

Róż z rozświetlaczem Wibo, czyli nowość, tania i dobra :)

niedziela, 22 lutego 2015
Dzień dobry :)

To słoneczko na zewnątrz nastraja mnie bardzo optymistycznie, aż chce mi się działać, dlatego mimo, że poszłam wczoraj spać po 2, dzisiaj o 7 byłam na nogach, wiosna tuż tuż :) Mam nadzieję, że i u Was równie piękna pogoda i cudowny nastrój. Przygotowałam dla Was dzisiaj wpis o prezencie, który bardzo mnie ucieszył. Dostałam go od taty, który wręczył mi małe pudełeczko i powiedział : "Ty takie rzeczy lubisz" :) Otworzyłam, a tam róż z rozświetlaczem w kremie Wibo. Szata graficzna tego produktu jest bajeczna, uwielbiam takie cudeńka w moim kufrze. Przyznaję, jestem ogromną kosmetyczną sroką ;)

Blush Creme Wibo - urzekająca nowość 

Producent zapewnia : "W celu uzyskania różu z rozświetlaczem zmiksuj dwa kolory pędzlem. Rozświetlacz możesz stosować osobno pod łuk brwiowy lub na kości policzkowe. Formuła wzbogacona w Kolagen oraz Wit.E, zapewnia luksusową pielęgnację nawet najbardziej wymagającej cerze."

Zdjęcie reklamujące najnowszą kolekcję kosmetyków Wibo


Produkt spisuje się idealnie do makijażu dziennego, jest tak naturalny, że nie można nim sobie zrobić krzywdy. Często używam samego różu, ale w większości po prostu mieszam ze sobą obie części i uzyskuję super efekt rozświetlenia. Niestety, produkt jest tak "nieśmiały i niefotogeniczny", że przed obiektywem chowa swoje zalety i nie udało mi się go Wam pokazać na policzku. Jeśli natraficie na niego w Rossmannie, zerknijcie, bo może i Wam się spodoba. 

Róż z rozświetlaczem Wibo ma przepiękną teksturę 


Zapoznałyście się już z tym produktem, a może macie inny z tej edycji limitowanej? Chętnie poczytam. 
Życzę Wam udanej niedzieli i zapraszam już jutro na kolejny wpis :)

Tanie i niedobre, czyli kolejne buble do kolekcji, paletki Wibo

poniedziałek, 16 lutego 2015
Dobry wieczór!

Mam nadzieję, że u Was poniedziałki rozpoczęły się równie miło jak u mnie :) Jednakże, aby nie było za dużo słodyczy, dodam dzisiaj wpis o bublach :) Jak dobrze wiecie, często opisuję produkty, które nie spisują się u mnie, chcę Was w jakiś sposób przestrzec przed wydaniem pieniążków na coś, co można sobie zupełnie podarować. Tym razem na tapetę wezmę paletki cieni Wibo, które kupiłam w promocji w Rossmannie 2 w cenie 1. Tak też, w sumie kupiłam jedną, a drugą mam gratis, co i tak nie zmienia faktu, że te 10 zł wolałabym wydać np. na jakieś masło do ciała, które się u mnie spisuje. 

Wybrałam takie dwa zestawy w ciemno. W moim Rossmannie nie było niestety testerów, a że te wpadły mi w oko to i wpadły do koszyka. Zakupiłam wtedy jeszcze coś innego i tak suma sumarum zakupy oceniłam na bardzo udane. Nadszedł dzień testów tych oto na pierwszy rzut oka piękności...no cóż, bez bazy oraz z nią cienie prezentowały się identycznie, czyli okropnie. Nie sposób było ich nałożyć, bowiem są totalnie słabej pigmentacji, konsystencja tak dziwna, że na bazie tworzyły jakieś grudki, ciemniejsze odcienie było trochę widoczne, ale z pewnością nie były to np. takie fiolety, jak w pierwsze paletce. Jednym słowem buble w całej rozciągłości. Zabrała je ode mnie moja kumpela, która stwierdziła, że jej mama uwielbia takie cienie, których nie widać :) Zdecydowanie Wam ich nie polecam. Miałam przygotować swatche, ale tych jasnych odcieni nie było widać, więc stwierdziłam,że to bez sensu, ale jeśli będzie Wam zależeć to je dorzucę. Znacie te palety? Lubicie? Czy u Was też się nie spisały?

Podrzucam Wam nową gazetkę Biedronki, w której aż roi się od ciekawych promocji i obniżek, nie tylko na produkty spożywcze, ale i na obuwie, sprzęt, kosmetyki. Gazetkę obejrzycie tutaj...
Dla zainteresowanych odzieżą trekkingową interesująca z pewnością okaże się gazetka Lidla, w której znajdziecie obuwie, odzież trekkingową w bardzo okazyjnych cenach. Zapraszam do przejrzenia jej tutaj...

Ulubieńcy 2014 roku - produkty do paznokci i perfumy

czwartek, 5 lutego 2015
Dobry wieczór :)

Dzisiaj ostatnia część moich ulubieńców kosmetycznych 2014 roku. Na sam koniec zostawiłam moje ukochane produkty do paznokci oraz zapachy, które towarzyszyły mi w ubiegłych 12 miesiącach. 

Zacznijmy od moich ukochanych zapachów :

1. Lancome Tresor Midnight Rose - zapach stworzony dla mnie, jak to każdy mówi, gdy czują ten zapach od razu kojarzą go ze mną, nie wiem, dlaczego, ale tak już jest. 
Niebanalny, trwały, no i ten flakonik :) 
2. Jimmie Choo nie muszę nikomu przedstawiać, kupiłam go kiedyś podczas wyjazdu do Zakopanego i tak już 2 rok jest ze mną. Trochę częściej go wyczuwam na innych kobietach, ale jakoś mi to nie przeszkadza :)
3. Zapach, który był ze mną przez całą jesień i zimę. Uwielbiam. From Zara with Love. Już planuję zakup kolejnego flakonu perfum w Zarze. Zachwycił mnie nie tylko zapach, ale i jego trwałość. Tutaj... opisałam szczegółowo te perfumy.

Jeśli chodzi o antyperspirant, już od lat moim ulubionym jest Ziaja antyperspirant w kremie, wersja activ. Pachnie przepięknie i jest super trwała. Dzięki niej zachowuję świeżość przez cały dzień, nawet ten najbardziej aktywny. 

Przejdźmy do moich ulubieńców w kategorii "paznokcie"

1. Pachnący lakier Revlon China Flower, zakupiony za 9 zł w promocji w Rossmannie, idealna czerwień, super trwały, nie odpryskuje, szybko wysycha, jest niezastąpiony, gdy potrzebuję się poczuć niezwykle kobieco :) 
2. Chanel 595 Rouge Moire dorwałam kiedyś podczas mega wyprzedaży w Douglasie, kosztował 25 zł, wzięłam bez wahania, ale w normalnej cenie jest nieosiągnalny, a szkoda, bo kolor jest niebywale piękny, na szczęście znalazłam tańszy odpowiednik tego lakieru w Golden Rose, a pisałam o nim w tym poście...
3. Essie Fiji nie muszę chyba żadnej z Was przedstawiać ;) Idealny do pracy, gdy chcemy, aby nasze dłonie wyglądały elegancko i w sposób zadbany. Więcej napisałam o nim tutaj...

Jeśli chodzi o lakiery cudaki wybrałam :

1 i 2. Wibo Wow Glamour Sands - zakupione w promocji Rossmanna 2 w cenie 1. Idealny piaskowy efekt, piękny błysk i ... łatwo się je zmywa, co niestety nie jest tak oczywiste w przypadku takich lakierów. 
3. Cudak od Sephory...nie mam numeru, zmazał się. Uwielbiam go za kameleonową naturę. 

1. Nabłyszczacz i utwardzacz Be Beauty zakupiony w Biedronce zapewnia mi super trwały manicure w taniej cenie. Lepszy o Seche Vite. Pisałam o nim w tym miejscu...
2. Tlenowy wybielacz Oxy Bright Paese dostałam w jednym z boxów. Super, gdy nie chcę nosić lakieru, a marzę o delikatnie nabłyszczonych paznokciach. Pięknie wybiela płytkę paznokcia. Polecam Wam go szczerze! 

1. Zmywacz do paznokci Isana musi być. Tani, dobry, doskonale zmywa nawet najtrudniejsze lakiery. 
2. Intensywny krem do rąk Isana - z mocznikiem. Uwielbiam go, nieważny zapach, ważne, że już nie narzekam na wysuszoną skórę dłoni.

Tak oto zakończyłam wpis z moimi ulubieńcami 2014 roku. Czekam na Wasze opinie, czy któryś z tych produktów również u Was się dobrze spisywał? Spokojnego wieczoru :)

Pierwsza część łupów z promocji 1+1 w Rossmannie :)

czwartek, 13 listopada 2014
Witam :)

I ja uległam tej promocji. Weszłam i musiałam :) Ale kupiłam same potrzebne rzeczy, część z nich podzielona z koleżanką, dlatego produkty są te same :) 
A oto nasze łupy :

Lakiery do paznokci Wibo Glamour Satin w przepięknych kolorach, za dwa zapłaciłam w sumie 6,99 zł

Dwa nudziaki od Lovely. Ja przygarnęłam ten drugi, a koleżanka kawę z mlekiem. Kosztowały w sumie 5,99 zł :)

Oczywiście nie obyło się bez tuszu do rzęs, który uwielbiam i bardzo Wam polecam, czyli Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic Mascara, która ma genialną szczoteczkę i lubię ten tusz na równi z So Couture L`oreal. Za tusze zapłaciłam 13,49 zł. 

Koleżanka przygarnęła za to tusz z Eveline Volumix Fiberlast, które kosztowały 14,99 zł. Po kilku minutach zdecydowałam, że odkupię od niej jeden i chętnie przetestuję :) 


Tak wyglądała pierwsza część zakupów w promocji Rossmanna, ale wiem, że to nie koniec, bo poluję jeszcze na kilka rzeczy :) A co Wam wpadło do koszyka ?;)



Przepiękny granatowy tusz za 5 zł - Wibo Celebrity Lash

niedziela, 29 czerwca 2014
Witajcie :)

Od jutra zabieram się za regularne uzupełnianie wpisów. Niestety, ostatnie dni spędziłam na pisaniu stosu papierzysków i nie miałam chwilki na blog :( 
Ale od jutra... :)

Dzisiaj pokażę Wam śliczniaka, którego kupiłam w piątek za jedyne 5 zł, bo była wyprzedaż :) Mowa o tuszu Wibo Celebrity Lash w odcieniu pięknego granatu! Kolor jest obłędny. Wcześniej, podczas promocji -50% nie mogłam na niego trafić, ale teraz czekał na mnie i
od razu wrzuciłam go do koszyka. Tusz przetestuję niebawem i dam znać, jak się spisuje, a teraz zdjęcie mojej zdobyczy:


Znacie ten tusz? Jak się u Was spisywał?

Zaległe denko - kwiecień 2014

niedziela, 1 czerwca 2014
Witajcie

Dzisiaj pokażę Wam, co udało mi się zdenkować w kwietniu. Zapodziałam gdzieś zdjęcia i zupełnie o nich zapomniałam, ale, że "w przyrodzie nic nie ginie", robiłam porządki na karcie blogowej i oto są.
Galeria wyrzutków marcowych wygląda następująco :

Pianka do golenia Isana o zapachu brzoskwiniowym. Uwielbiam ją w zastępstwie za droższą Gillette. Jest tania, skuteczna i przyjemnie pachnie. Obecnie w Rossku za 6 zł. 


Płyn micelarny Mixa Optymalna Tolerancja. Hm, ciężko powiedzieć, czy kupię go ponownie. niby dobry, w promocji można go dostać za 12 zł, wydajny, ale czasami nie radził sobie ze zmywaniem mocniejszego eyelinera. Mimo tego lubiłam go. 

Opaska na oczy od Glossybox, Zużyłam ją doszczętnie, w środku przetarła się doszczętnie, nie nadawała się już do użycia. A ja opaskę na oczy muszę mieć, więc kupiłam w Rossmannie super dobrą z serii For Your Beauty. 

Bioderma Perfect Matt&Cover - podkład, który chciałam przetestować po wielu pochlebnych recenzjach. Okazja nadarzyła się, gdy dostałam go podczas wymianek z jedną z przyjaciółek. Podkład zużyłam co do ostatniej kropelki. Doskonały. Jak dla mnie ideał. na twarzy niewidoczny, ale pięknie matujący i ujednolicający cerę, nie ma mowy o efekcie maski, lekki, nie ścierał się, nie rolował, nie zapycha, chcę go ponownie! 

Paese Long Cover Fluid z jednego z Paese Boxów. Podkład ładnie matował cerę, nie zapychał, ale denerwował mnie fakt, że nie ma pompki i dziwnie się go wyciąga ze słoiczka. To powoduje, że już go nie kupię. A szkoda. 

Tusz z tych idealnych. False Lash Wings z szafy L`oreal. Kupiony na jednej z promocji -40%. Warto było go przetestować. Już kupiłam drugi na zapas. Ten tusz sprawia, że nasze rzęsy są pięknie podkreślone, wydłużone, pogrubione i czarne jak węgiel :) Kocham tę szczoteczkę, która pięknie podkręca rzęsy. Tusz doskonały. Szkoda, że cena regularna tak wysoka :(

Żel do mycia twarzy Green Pharmacy kupiłam za 3 zł w Delii. Żel jest delikatny, super zmywa pozostałości makijażu, doskonale oczyszcza twarz. Nie polubiłam go za dziwny zapach i zbyt lejącą konsystencję. 

Róż do policzków Kryolan z jednego z pudełek Glossybox. Kochałam ten róż, trudno nim było sobie zrobić krzywdę :) Delikatny, idealny do codziennego makijażu. Mam jeszcze jeden od koleżanki, która mi go oddała, bo różu nie używa. 

Scottish Fine Soaps - Honey B - żel do kąpieli, próbka 30 ml, przetestowana podczas jakiegoś wyjazdu. Super zapach, przyjemna konsystencja, doskonały efekt nawilżenia. 

Clinique High Impact Mascara, którą mogłyśmy kiedyś dostać oddając stary tusz w Douglasie. Tusz dobry, idealny dla alergików. Ładnie podkreśla, ale nie jest to efekt teatralnych rzęs. 

Kredka do oczu Yves Rocher w pięknym granatowym odcieniu. Super do robienia kresek podczas codziennego makijażu. Nie rozmywa się, nie schodzi nawet podczas upału. Polecam!

Tusz do rzęs Infinto Mascara Collistar kupiona latem w promocji za 39 zł. Super opinie na KWC, warta wypróbowania, bo to tusz idealny i robiący cuda z  naszymi rzęsami. Niestety w regularnej cenie dla mnie za droga ;(

Korektor Rimmel, który pojawił się wraz z podkładem Wake Me Up. Takiego korektora do tej pory nie miałam. Lekka konsystencja, nie zapychający, idealny, kryjący i doskonale matujący. Dostałam go od kuzynki i niestety ceny nie znam:( 

Tusz do stylizacji brwi Eyebrow Stylist Wibo uwielbiam. Zawsze kupuję kolejny egzemplarz. Wolę te z większą szczoteczką. Są lepsze do aplikowania produktu. Dodatkowy plus za niską cenę - 8 zł. 

Tonik bioaktywny kondycjonująco - rozjaśniający Lirene - 5 zł w Superpharm. Delikatny, super do przemywania twarzy. Piękny, delikatny zapach. 


Pantene Pro Nature Fusion Elixir With Argan Oil - dla włosów zniszczonych. Aplikowałam go po rozczesaniu włosów. Zauważyłam poprawę stanu włosów, mniej rozdwojonych końcówek, brak puszenia się włosów. Duży plus za fakt, że włosy nie są po użyciu tego produktu przetłuszczone, co często ma miejsce w przypadku produktów z olejkami. Produkt wart zakupu. 


Tak wyglądały produkty, które zdenowałam w kwietniu. W jednym z kolejnych wpisów pokażę, co zużyłam w maju. A co Wam udało się "wykończyć" z kosmetycznych zapasów?:)
Znacie któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie?

Moi Rossmannowi ulubieńcy do oczu, których warto kupić od jutra ze zniżką 49%

niedziela, 27 kwietnia 2014
Witajcie :)

Dzisiaj pragnę Wam pokazać moich kilku ulubieńców, których w tym tygodniu możecie przygarnąć do swych kosmetyczek ze zniżką 49%, bowiem w Rossmannie promocja obowiązywać będzie na produkty do oczu. A oto oni:

Tusz do rzęs Maybelline Volume Express - ja akurat dorwałam go kiedyś za 10 zł w Superpharm. Jest doskonały, gdy potrzebuję tuszu wodoodpornego. Nie zostawia grudek, pięknie pogrubia i wydłuża rzęsy. Doskonały! 

Volume Million Lashes L`oreal to tusz, który chyba nie ma swoich przeciwniczek. Ma wszystko, czego wymagam od dobrej maskary. No i ta szczoteczka :) Uwielbiam i często do niego wracam. 

Produkt niezawodny, czyli Brow Stylist z szafy Wibo. W kilka sekund sprawia, że moje brwi są okiełznane i ładnie przyciemnione. Tani i dobry. Muszę już kupić nowy, bo mój obecny niestety już jest wysuszony na wiór. 

Kredki do oczu Max Factor, jedna kultowa Natural Glaze na linię wodną i druga odkryta przez przypadek w odcieniu Taupe. Polecam! 

Dwa eyelinery, które uwielbiam. Czarny, wodoodporny Wibo, który zdeklasował nawet żelowy Maybelline oraz odkryty niedawno eyeliner Lovely w odcieniu pastelowej zieleni. Polecam, bo będą po promocji kosztować po jakieś 5 zł :) 

To produkty, które polecam Wam, bo warto się z nimi zapoznać, szczególnie w tej promocji. Ja z pewnością muszę kupić tusz do rzęs, żel do brwi Wibo oraz ... no właśnie, coś, co wpadnie mi w oko :)


O paletce wartej poznania...Magic Make Up Box by Wibo

środa, 19 marca 2014
Dzisiaj chcę Wam pokazać paletkę z Wibo, którą dorwałam podczas mojego wyjazdu na weekend, gdy to zapomniałam zabrać jakiegokolwiek cienia do powiek i tak oto wybrałam tę paletkę, bo : tania i ładna kolorystycznie. Obawiałam się tylko, czy jakość nie pójdzie w parze z ceną...

Za paletkę zapłaciłam 10 zł z groszami. W środku znajdują się błyszczące, ale niie tworzące efektu "kuli dyskotekowej" cienie w kolorach różu, beżu, niebieskim, złota, srebra i czerni. Wszystko, co może nam się przydać do rozświetlenie naszych powiek. Dla mnie wystarczył jeden z cieni plus kreska linerem, tusz i makijaż gotowy. Cienie są doskonałe jeśli chodzi o aplikację, nie osypują się, uwielbiam je za łatwe blendowanie. Oprócz tego są trwałe, nie zbierają się w załamaniu powiek, nie blakną. Warto je mieć w swoim kuferku.

Polecam ten Magic Make Up Box marki Wibo ! 


Lipcowy Shiny :) "Ciesz się latem z Shinybox"

wtorek, 16 lipca 2013
Witam ponownie :)

Nareszcie dotarłam do domu po całodniowej wycieczce, ponieważ jestem na wyjeździe. Dziękuję za liczne wejścia, a teraz zgodnie z umową szczegółowy opis i zdjęcia mojego pudełeczka :)


Pudełeczko dotarło do mojego miejsca pobytu na wyjeździe, co było dodatkową frajdą :) Otrzymałam je około 11, więc w miarę wcześnie. 


Ten liścik poprawił mi humor na dobre... a co jest tym prezentem? :)


Mydełko L`Occitane pachnące tak pięknie, że non stop wącham zawartość pudełka :)


Motywem przewodnim pudełka jest "Ciesz się latem z ShinyBox"


Ależ mnogość produktów, cud, miód i piękny zapach :)


Pierwszym produktem, który znalazłam w pudełku było mleczko do ciała  L`Occitane Werbena o lekkiej konsystencji, szybko się wchłaniające, dające skórze uczucie konfortu, ma piękny cytrusowy zapach, czyli mój ulubiony! :) 


W komplecie znajdował się żel pod prysznic L` `Occitane, który ma równie piękny, rześki i cytrusowy zapach, a eteryczne olejki werbeny, pomarańczy, geranium i drzewa cytrynowego wygładzają i pielęgnują naszą skórę.


Uriage - woda termalna pochodząca z alpejskiego źrodła, naturalnie izotoniczna, dzięki temu nie wymaga osuszania po aplikacji. Łagodzi, koi i regeneruje skórę, dodając jej blasku i witalności. W sam raz na lato:)


Krem Uriage Aquaprecis intensywnie nawilżający, jak zapewnia producent jest on lekki, nietłusty, każdego dnia sprawia, że cera jest świeża, a jej poziom nawilżenia jest odpowiednio dopasowany, unikalny skład chroni skórę przed zanieczyszczeniem środowiska, pozostawiając ją zdrową i promienną. Może być stosowany jako baza pod makijaż. 


Baza pod cienie i do ust Grashka  - produkt pełnowymiarowy 


Baza pod cienie być musi :) Z miłą chęcią przetestuję tą. A cena 11,90 zł za 1,2 ml jest całkiem przyjemna.


Perłowy cień do powiek Grashka w kolorze ładnego kasztana? nie wiem, jak określić ten kolor, ale mnie się bardzo podobają. Na oku prezentują się doskonale. 


Specjalnym prezentem był zestaw składający się z lakieru Wibo Extreme Nails w pięknym letnim kolorze i...


cienie do powiek z jedwabiem marki Wibo w bardzo ładnym odcieniu idealnie pasującym do moich oczu:)

***

Pudełko oceniam na 6 :) dla mnie jest w nim wszystko, co się przyda. Próbki zużyję zaraz na wyjeździe, baza i cienie w sam raz, woda to must have w lato, a mydełko poprawia nastrój swoim zapachem.