Co znalazłam w kwietniowej wersji Shinybox Viosenna Metamorfoza ? - recenzja i duuużo zdjęć :)

sobota, 25 kwietnia 2015
Dzień dobry!

Zaczynam nadrabiać zaległości. Ten tydzień był tak męczący, że nie ogarniałam. Codzienne wstawanie o 3.30 dało się we znaki i dzisiaj spałam do 11. Ale ruszamy do działania i obiecuję mnóstwo ciekawych wpisów. Dzisiaj opis pudełka Shinybox, które dotarło do mnie w ubiegły piątek. Oto, co znalazłam w środku:

Całość pudełka została przygotowana przez dwa zespoły Shinybox oraz Vitalia, która także przygotowała dla nas niespodziankę do tego boxa, a mianowicie plan diety i program treningowy on - line na 7 dni, co miało kosztować 99 zł.

Oprócz planu diety w pudełku znajdowały się także zniżki oraz deser wspomagający odchudzanie od Prolavia, jest to słodka przekąska z bakteriami probiotycznymi, błonnikiem i witaminami, zastępuje tradycyjne słodycze, syci na długo, pomaga regulować mikroflorę jelitową. Ma tylko 2,5 kcal w porcji oraz kosztuje 69 zł za jedno opakowanie!

Dove - odżywczy żel pod prysznic Purely Pampering z mleczkiem kokosowym i płatkami jaśminu wart 12 zł  ma otoczyć nasze ciało słodkim zapachem mleczka kokosowego oraz eterycznymi nutami płatków jaśminu, zapewniając naszym zmysłom kojącą terapię. Zawiera formułę NutriumMoisture, która dba o piękno naszej skóry i jej odżywienie.

Biolaven Organic - żel myjący do twarzy jest nową marką polskich kosmetyków naturalnych. Jest produkowana przez lubianą i cenioną markę Sylveco. Żel jest nawilżająco - odświeżający. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę z zabrudzeń oraz makijażu. Dzięki regularnemu zastosowaniu tego kosmetyku pozwala otoczyć naszą cerę promiennym blaskiem. Kosztuje 16 zł za 150 ml.

Theo Marvee - Caviariste Perlique Tonik do twarzy wart 46 zł za 200 ml to kolejny pełnowymiarowy produkt. Wspomaga proces naturalnego oczyszczania się i odnowy skóry, zmniejsza pory, przywraca równowagę hydro-lipidową. Po jego zastosowaniu skóra wygląda zdrowo i jest rozświetlona.
Zawiera ekstrakty z perły i kawioru, łagodzący d-panthenol, alantoinę i rozświetlające drobinki macicy perłowej. Jestem bardzo ciekawa tego produktu.

Ten produkt bardzo mnie ucieszył. Kamuflaż Perfect Skin od Glazel Visage kosztuje 25 zł. Jest stworzony do korygowania niedoskonałości cery lub makijażu permanentnego! Ujednolica koloryt cery, nadaje jej zdrowy satynowy wygląd. Bardzo trwały, ma maksymalną siłę krycia, nie powoduje efektu maski.

Jestem bardzo ciekawa, jak się będzie spisywał ten produkt, po zdenkowaniu mojego Catrice zabieram się za ten kamuflaż. Dam znać, jak się spisuje.

Ostatnim produktem w pudełku był cień sypki również od firmy Glazel Visage. Otrzymałam świetlisty cień sypki, który zawiera nasycony najwyższej jakości perłowym pigmentem. Jest łatwy w aplikacji oraz bardzo trwały, nie osypuje się, może być stosowany na sucho i na mokro, zwiększając przy tym intensywność oraz połysk odcienia. Szalenie mi się spodobał ten kosmetyk.

Jestem ciekawa, czy były jeszcze inne odcienie ? Muszę przyjrzeć się kosmetykom tej marki.

Tak wygląda zawartość kwietniowego Shinybox. Jak się Wam podoba?
Wieczorem lub jutro rano zapraszam na haul z moimi zakupami z Rossmanna! :)

Zwartość marcowego Shinybox Girl on Fire

niedziela, 15 marca 2015
Dobry wieczór!

Przepraszam, że tak Was zaniedbałam, ale niestety przeziębienie wzięło górę, leżę non stop, kicham prycham i do teraz nie miałam siły cokolwiek napisać. 
Zostawię Wam jednak opis piątkowej paczki od Shinybox, która była szumnie zapowiadana jako megakobieca itp. Jak było?

Tak wyglądało opakowanie marcowego pudełka
A oto cała zawartość Shinybox w marcu (bez ulotek)
Glinka Biała MOKOSH
Produkt ten (pełnowymiarowy) jest opisany jako łagodny dla skóry, usuwający zanieczyszczenia, wygładzający i uelastyczniający. Ma lekką oraz jedwabistą konsystencję, może być stosowana do masek i kąpieli. Jest to produkt w 100% naturalny, z najlepszej jakości surowca zgodnego z certyfikatem Ecocert. Za 200 ml zapłacimy 23 zł. 

Krem do stylizacji włosów Superego Structure Styling Cream Goldwell
Jest to wielozadaniowy krem do stylizacji włosów. Optycznie zwiększa objętość włosów, nadaje im elastyczności i sprężystości. Dzięki składnikowi "Superego", fryzurę w każdej chwili można poddać zabiegowi re-stylizacji. Kosmetyk należy nakładać na lekko wilgotne albo suche włosy.

Czysty olej awokado 100% Delawell
Ten produkt Delawell (również pełnowymiarowy) kosztuje 22 zł za 30 ml. Jego działanie na skórę ma być przede wszystkim : zmiękczające, nawilżające oraz regenerujące. Słynie z bogatej zawartości witamin: A, B1, B2, D i E. Jest idealny do pielęgnacji skóry twarzy, ciała i włosów.

Exclusive Cosmetics Skarpetki SPA dla stóp 
Świt Pharma zapewniła nam innowacyjny produkt do profesjonalnej pielęgnacji stóp. Dzięki zawartości kompleksu składników aktywnych regeneruje i odżywia skórę stóp. Zawiera także właściwości dezodorujące i odświeżające. Wygładza, zmiękcza, nawilża suchy naskórek i działa antybakteryjnie.  Koszt opakowania to 15 zł. 

Wodoodporna kredka do oczu Etre Belle
Kredka jest wyjątkowo miękka, długo się utrzymuje, ma kremową konsystencję. Producent zapewnia, że przetrwa na oku od rana do wieczora. Sprawdzę ;) Za kredkę typu eyeliner zapłacimy 38 zł. 

Zbliżenie na kredkę Etre Belle
Prezent - gratis to kostka myjąca Dove 
To mydełko zawiera delikatne składniki myjące, które skutecznie oczyszczają skórę, nie powoduje podrażnień. Składa się w 1/4 z kremu nawilżającego, dzięki czemu pielęgnuje skórę i przywraca jej prawidłowy poziom nawilżenia. Za kostkę 100 ml zapłacimy 6 zł. 

Tak prezentuje się zawartość  tego boxa. Niestety, liczyłam (czytając zapowiedzi, patrząc na motto pudełka), że będzie jakaś ciekawa kolorówka, coś ultrakobiecego, jakaś miniatura zapachu. Zawiodłam się. Ale już we wtorek be Glossy, a za miesiąc kolejny Shiny, mam nadzieję lepszy. A jak Wam się podoba?

Bubel z jednego z Shinybox - o czym mowa?

sobota, 28 lutego 2015
Dzień dobry :)

Wczoraj wieczorem na moim blogu pojawiła się bardzo ładna, okrągła liczba wyświetleń - 200 tysięcy, za co Wam ogromnie dziękuję. To sprawia, że mam ochotę dla Was pisać, szukać nowych promocji, tropić buble i nagradzać hity. Dzisiaj chciałam opisać produkt, który znlazłam w jednym z pudełek Shinybox. Był to zestaw cieni w wieżyczkach od APC - 5 cieni do powiek w kuleczkach, za 5 sztuk zapłacimy 65 zł. Kolory są już na pierwszy rzut oka delikatne, połyskujące, przypominają kuleczki do twarzy. Są łatwe w aplikacji, ale nie można nimi wykonać mocniejszego makijażu. Do dziennego nadają się idealnie. Tak zapewniał producent. Niestety, jak się później okazało kuleczki nie nadają się nawet do dziennego makijażu. Ciężko się je nabiera na pędzel, jest problem z tym, aby nie osypywały się, są nietrwałe, no i zupełnie bez wyrazu. Makijaż zrobiony tym produktem wygląda tandetnie i "bazarowo".

Cienie APC umiejscowione są w wieżyczkach, które trudno sie otwiera.

Kolory cieni wyglądają zachęcająco
Próbowałam kuleczki wymieszać i użyć jako rozświetlacz na policzki, ale i w tej roli spisywały się średnio. No niestety, produkt okazał się zwykłym bublem. Szkoda, że zamiast tego "cuda" Shinybox nie zdecydował się dołożyć czegoś, co z pewnością mogłybyśmy użyć. Z tego, co czytałam na innych blogach, produkt nie spisał się u wielu dziewczyn. Miejmy nadzieję, że więcej takich nam nie wrzucą do pudełka. A może u Was te kuleczki były hitem?

Nowa gazetka Biedronki

"The Gift of Love", czyli lutowy Shinybox, jego zawartość i mnóstwo zdjęć

niedziela, 15 lutego 2015
Witam Was serdecznie :)

Czas na opis pudełka, które w tym miesiącu wywołało wiele emocji. Po pierwsze z powodu, przesłodkiej i bardzo w temacie, szaty graficznej pudełka. Kolejnym powodem była zawartość tego boxa, no i tu głosy były podzielone. Część Shinygirl wiwatowała, bowiem do ich pudełek trafiły produkty z nowej limitowanki The Body Shop, a część (w  tym ja;D) narzekały na fakt różnicowania boxów i ich zawartości, do nas bowiem trafił produkt ze stajni mało lubianej marki FM. Ale po etapie fukania, jak to mawia mój narzeczony, przyszedł czas na zaznajomienie się z zawartością i może zerknięcie na produkty z przymrużeniem oka ;) Oko przymrużałam fotografując zawartość Shinbox i dzisiaj już lepiej na nie spoglądam ;)

Zawartość lutowego Shinybox wygląda niezwykle okazale


Na początek produkt, który rozwścieczył mnie wczoraj. Żel pod prysznic Spa Senses od FM Group. Może to dlatego, że do tej pory spotkałam same natarczywe i nie znające sprzeciwu konsultantki tej marki, które nie chciały słyszeć o tym, że coś może być lepszego od zachwalanych przez nie kosmetyków. Ale nieważne :) W boxie znalazłam żel pod prysznic wart 20 zł, który ponoć delikatnie myje i pielęgnuje ciało, jego specjalna formuła ma nawilżać i dobrze odżywiać skórę, a zawarta w nim prowitamina B5 działa łagodząco. Dostałam żel o zapachu brzoskwiniowym, który bardzo ładnie pachnie, a jak działa przekonam się wkrótce.


Creme Bar - krem membranowy IQ2 lub krem pod oczy Visage Parfait. Marka Creme Bar to profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji skóry. Krem membranowy, który otrzymałam stymuluje naturalne procesy zdrowotne w skórze, odbudowuje barierę ochronną skóry oraz likwiduje skutki nieodpowiedniej pielęgnacji cery. Za produkt 15 ml zapłacimy 69 zł.




Bania Agafii - maska do włosów drożdżowa - pobudzenie wzrostu. Produkt w pełnym wymiarze wart 13 zł za 100 ml. Dzięki niemu mamy wzmocnić strukturę włosa i przyspieszyć jego wzrost. Posiada działanie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu. Ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste oraz pełne blasku. Chętnie przetestuję tę maskę, bo czytałam o niej wiele dobrego i jestem ciekawa, jak spisze się u mnie.




Syis - serum kolagenowe do paznokci w pełnym wymiarze - 10 ml (kosztuje 35 zł). Zostało stworzone na bazie kolagenu, olejku z drzewa herbacianego i keratyny. Wspaniale nawilża i odżywia skórki, przyspiesza wzrost paznokci. No ciekawe...zapowiada się na coś przydatnego ;)







Yasumi - Express Shaker Mask z miękkim shakerem. Koszt tego cuda to 20 zł za zestaw. Yasumi zapewnia nam tutaj maski kremowe lub peel off w proszku o nowej formule pozwalającej na kilkusekundowe przygotowanie w shakerze. W parę chwil nasza maseczka będzie gotowa.







Czas na gratis od ekipy Shinybox. Hipoalergiczne mydło BIOmega Biały Jeleń zawierające ekologiczne i certyfikowane oleje, dostępne w różnych wersjach, ja mam tą z lukrecją i hibiskusem "łagodzenie". Miły upominek, który nawet jeśli nie przypadnie mi do gustu zostanie wykorzystany do mycia pędzli, bo jest w tym ponoć rewelacyjny :)






Tak w tym miesiącu przedstawia się zawartość Shinybox. Nie jest źle, ale dobrze będzie jeśli Shiny pozostanie wierne zasadzie, która zjednała im wiele miłośniczek, czyli nie różnicowanie boxów. Zobaczymy...
No i maleńki minus za brak kolorówki. 
A jak Wasze wrażenia? :)

Tania i dobra baza pod cienie - nowa wersja ... i o kilku innych przy okazji

poniedziałek, 9 lutego 2015
Witam serdecznie

Wiem, wiem, obiecałam wczoraj wpis, ale niestety opady śniegu często równają się u mnie kłopotami z dostawą internetu. Przepraszam i postaram się dzisiaj wszystko naprawić :) Przychodzę do Was z opisem super bazy pod cienie. 
Jeśli chodzi o bazy, w zasadzie moją ulubioną od zawsze była baza Artdeco. Zawsze miałam do niej sentyment, bo była to moja pierwsza baza, kupiona na studiach, no i co najważniejsze, spisywała się idealnie. Jeśli chodzi o minusy, to z pewnością można zaliczyć do niej jej cenę. Dlatego często zamiast bazy stosowałam korektor, ostatnimi czasy był to Benefit Fake Up, który jako korektor spisywał się średnio, o czym pisałam tutaj...
Jeśli chodzi o jego działanie jako baza pod cienie, w tej roli był idealny! Niestety, skończył się i wtedy pojawiło się moje cudo!  Mowa o bazie pod cienie Joko, którą dostałam w listopadowym Shinybox`ie, zwanym "Towar 1 Klasa". 
Baza jest w nowej wersji, starą miałam i niestety była totalnym bublem.

Baza dociera do nas w prostym słoiczku z czarną nakrętką, na której widnieje nazwa produktu.  Jeśli chodzi o bazę, już z wyglądu przypomina mi ona bazę Artdeco. Z zapewnień producenta dowiadujemy się jednak, że nie tylko opakowanie zostało zmienione. Ta wersja ma nową, bezparabenową formułę, jest wzbogacona przez aktywne składniki odżywcze i naturalne oleje, kompleks witamin A, E i F – przyspiesza odnowę komórek naskórka, przeciwdziała starzeniu, wygładza skórę oraz tworzy warstwę ochronną, naturalny olej z krokosza barwierskiego. To na tyle, jeśli chodzi o opis bazy przez producenta. 
Jak się baza spisuje? 
Hm, w jednym czasie stosowałam ją i próbkę Urban Decay Anti-Aging. Niestety, UD mimo, że droższa nie dawała rady z niektórymi cieniami, źle się je na niej aplikowało, a i zdarzyło się, że pod koniec dnia zebrały się w załamaniu powieki. Dobrze, że miałam próbkę, bo na taki produkt żal wydać 90 czy też 100 zł! 
Joko natomiast aplikuje się idealnie, po chwili można na nią nakładać cienie, które nawet po długim dniu w trudnych warunkach pozostają na swoim miejscu. Baza mnie nie uczula, jest delikatnej konsystencji i lekko perłowym odcieniu. Trochę podbija kolor cieni, ale nie tak, jak Artdeco. Koszt tej bazy to ok. 20 zł. 
Myślę, że śmiało możecie się w nią zaopatrzyć, bowiem używałam jej także podczas wykonywania makijaży na różnych osobach i spisywała się równie dobrze u osób z powieką opadającą, tłustą, jak i super idealną. 
Dla mnie to hit i z pewnością będę kupować kolejne słoiczki :)
 Jakie bazy pod cienie stosujecie i lubicie?

***
Zostawiam Wam jeszcze super ciekawe gazetki Biedronki oraz Lidla 

Zawartość listopadowego pudełka Shinybox z Pewex.pl - Towar 1 Klasa

poniedziałek, 24 listopada 2014
Witam :)

Dzisiaj kolejne zaległości, czyli opis tego, co znalazło się w tym miesiącu w pudełku Shinybox przygotowanym wraz z Pewex.pl pod super nazwą "Towar 1 Klasa". Czy faktycznie towar był taki super?

Pudełko w nieco odmiennej szacie graficznej prezentowało się super ;)

Shinybox był w tym miesiącu wypchany po brzegi cudownymi kosmetykami, a wszystkie były pełnowymiarowe !

Od ekipy Pewex.pl dostałyśmy przypinkę z ich logiem

Najlepszym produktem w tym boxie był zdecydowanie złoty peeling cukrowy z ekskluzywnej linii Eternal Gold w wersji pełnowymiarowej. Ten peeling od Organique ma przepiękny zapach, kryształki cukru są w nim zatopione w olejku sojowym i maśle Shea, które doskonale masują i złuszczają zrogowaciały naskórek. Dzięki temu produktowi nasza skóra odzyskuje blask i promienny wygląd, jest miękka, gładka, pachnąca no i oczywiście super rozświetlona. Za 200 ml zapłacimy 68 zł.

W pudełku znalazłam także bazę pod cienie Joko, którą z chęcią wykorzystam, zwłaszcza, że moje dotychczasowe bazy właśnie denkuję :) Ta ma naturalny kolor, delikatną kremową konsystencję, co gwarantuje trwałość makijażu oka i sprawia, że cienie nie zbierają się w załamaniach powiek. Zawiera witaminy A, E, T i naturalny olej z krokosza barwierskiego. Za 5g zapłacimy 23 zł.

Spodobał mi się także peeling do ust Mariza, który jest bogaty w odżywcze oleje roślinne. Ma zapewnić ustom miękkość, gładkość, doskonałą ochronę. Złuszcza martwy naskórek, pozostawiając nasze usta miękkie i gładkie. Produkt kosztuje 10 zł za 10 ml. 

Bania Agafii podarowała nam balsam do włosów: aktywator wzrostu lub odżywczo - regeneracyjny. Produkt tani, bo za 6 zł, ale zaciekawił mnie. Zawiera w 100% naturalne składniki, nawilża, przywraca włosom naturalną siłę, zdrowy blask, elastyczność, wygładza je, zmiękcza, ułatwia rozczesywanie. 

W boxie znajdował się także zmywacz do paznokci w chusteczkach NU. Za kartonik zapłacimy 19 zł. 
Ten produkt ma pielęgnować nasze paznokcie, skórę wokół nich podczas zmywania lakieru, pozostawiają je lekko natłuszczone i błyszczące. Ma być doskonały do użycia w każdej sytuacji, bowiem ma wygodną formę w pachnącej chusteczce. 

Shinybox przygotował dla nas także zestaw od APC - 5 cieni do powiek w kuleczkach, za 5 sztuk zapłacimy 65 zł. Kolory są delikatne, połyskujące, przypominają kuleczki do twarzy. Są łatwe w aplikacji, ale nie można nimi wykonać mocniejszego makijażu. Do dziennego nadają się idealnie. A oto, jaki zestaw cieni dostałyśmy w tym pudełku :

Oto wszystkie odcienie. Są piękne, ale tak jak wspomniałam, nadają się tylko do delikatnego makijażu. 

Tak oto wyglądała zawartość Shinybox w tym miesiącu. Muszę przyznać, że pudełko spodobało mi się bardziej od konkurencyjnego. Więcej produktów mnie zaciekawiło. Wszystkie są pełnowymiarowe. 
A jak Wam się podoba?

Co znalazłam w październikowym Shinybox "Think Pink"?

sobota, 25 października 2014
Witajcie :)

Dzisiaj pokażę Wam obiecaną zawartość październikowego Shinybox, który w tym miesiącu był oczywiście powiązany z dbałością o zdrowie naszych piersi, ich badanie, ale nie tylko... Dzięki boxowi każda z nas mogła przypomnieć sobie, jak samodzielnie zbadać piersi, ale także zadbać o ich jędrność i piękno dzięki załączonemu kosmetykowi. Ale przejdźmy do sedna i poznajmy produkty umieszczone w tym pudełku :

Miesiąc różowej wstążeczki obowiązywał także w Shinybox


Biały Jeleń Hipoalergiczny płyn micelarny, który znalazł się w tym pudełku jest produktem pełnowymiarowym i za 200 ml tego produktu zapłacimy 11,90 zł. Micelek ten ma za zadanie delikatne oczyszczanie skóry twarzy, oczu i ust z makijażu i zanieczyszczeń. Jest na tyle delikatny i hipoalergiczny, że nie powoduje szczypania i łzawienia oczu . Jest odpowiedni dla alergików i osób noszących szkła kontaktowe, nie zawiera alergenów, parabenów, silikonów, barwników i alkoholu. 

Norel zafundował nam żel ujędrniający biust, za którego 250 ml zapłacimy 50 zł. Jest to preparat o konsystencji lekkiego kremu -żelu i jest zalecany do codziennego dbania o skórę biustu, szyi i dekoltu. Produkt działa jak naturalny lifting, przez co sprzyja utrzymaniu jędrnej i napiętej skóry. 

 W pudełku znalazłam także produkt od Paese, a jest to tlenowy wybielacz Oxy Bright, która kosztuje 18 zł i ma nam posłużyć do przywrócenia ładnego odcienia naszej płytki paznokcia. Przyda się z pewnością ;)


Produkt, który spodobał mi się bardzo i równie mocno zaciekawił to Clean&Fresh Silky Powder Yasumi, za którego 50 ml zapłacimy 49 zł. Otrzymałyśmy zatem produkt pełnowymiarowy. Puder ma nam służyć do codziennego oczyszczania skóry i jest idealny do każdego rodzaju cery. dzięki niemu usuniemy z niej  zanieczyszczenia i delikatnie złuszczamy martwe komórki naskórka. Produkt nie wysusza i nie podrażnia skóry. 

Ostatnim produktem i zarazem najlepszym w całym boxie była pomadka Perfect Moisture Isa Dora, która jest idealnie kremowa (dzięki zawartości olejków roślinnych, które intensywnie nawilżają i pielęgnują delikatną skórę ust), pantenol zawarty w niej chroni nasze usta przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych. Za pełnowymiarowy produkt zapłacimy 55 zł. Ja otrzymałam odcień nude, były jeszcze pink i red ;) Akurat ten odcień przyda mi się idealnie. Na zdjęciu wygląda intensywnie, ale na ustach jest przepiękny. Wkrótce Wam go pokażę ;) 

Po raz kolejny w boxie znajdowały się próbki Barw Harmonii. 

Kolejnym gratisem były chusteczki zmywające lakier z paznokci marki JELID, które nie zawierają
acetonu, szybko i bezpiecznie zmywają lakier z paznokci, pozostawiając przy tym miły zapach. 

 W pudełku znajdowała się także ulotka z katalogiem produktów marki Norel ;)

Tak oto prezentuje się w tym miesiącu pudełko Shinybox. Muszę przyznać, że jestem z niego ogromnie zadowolona, szczególnie z pomadki oraz produktu marki Yasumi. A ja Wam się podoba?