Nareszcie złapałam chwilkę wolnego i wskoczyłam, aby coś do Was napisać :) Za parę dni majówkowe wojaże i możliwość złapania oddechu od tej codziennej bieganiny. Ja wybieram się z narzeczonym do miejsca, gdzie jest cisza, mnóstwo zieleni, pięknych kwiatów, niezwykłych widoków i ogromny taras, gdzie uwielbiamy siedzieć do późnej nocy :) A tymczasem przedstawię Wam moje dwie ostatnie wymianki, z których jestem ogromnie zadowolona :)
Pierwsza z osobą spoza bloga, dzięki której otrzymałam niesamowity rozświetlacz NARS :) gratis dostałam świeczki Yankee Candle, o których chyba nie trzeba dużo pisać, bo kazdy je zna:)
Zaglądamy do środeczka?:)
Ten rozświetlacz pochodzi z limitki sygnowanej przez Andy`ego Warhol`a
Rozświetlacz jest niezwykle delikatny i subtelny, tworzy na buzi piękną taflę, a taki efekt rozświetlacza wprost uwielbiam :)
A teraz czas na wymiankę z
Werą
Oto, co się znajdowało w paczce:
Dwa typowo wiosenne cienie Mariza, które są super napigmentowane i tak w moim typie, że aż się uśmiecham na samą myśl, że już wkrótce zagoszczą na moich oczkach :)
Piękny cień Bourjois, który wykorzystałam już dzisiaj do zrobienia makijażu :)
Róż Cherie przygarnęłam ze względu na jego odcień ;)
Puder mineralny Maybelline w odcieniu dark, który jest używany przeze mnie jako bronzer :)
Woda gruszkowa :) zapach tak trwały jak niejednej markowej wody... super na letnie dni.
Zachęcam Was do zerknięcia do mojej
zakładki wymiankowej, może i nam uda się coś wymienić, bo że wymianki to super sprawa nie muszę chyba nikogo przekonywać :)