Co kupiłam w Superpharm korzystając ze zniżki 40% na Max Factor i Rimmel ?

wtorek, 23 września 2014
Witajcie :)

Jesień zadomowiła się na dobre...czas wyciągnąć ciepłe ubrania, bo dzisiaj totalnie wymarzłam, ale nie o tym :) Korzystając z chwilki czasu na nicnierobiene postanowiłam coś Wam pokazać, a mowa o kosmetykach Max Factor i Rimmel do makijażu, które kupiłam ze zniżką 40% w ubiegły piątek w Superpharm. Oto one :

Wybrałam dla siebie :

- podklad Skin Luminizer, który testowałam ostatnio u przyjaciółki i ogromnie mi się spodobał, ale w regularnej cenie (ok.60 zł) jest dla mnie za drogi.
- nowość! tusz do rzęs Rimmel by Kate - zapłaciłam za niego 15 zł! Spodobała mi się jego super szczoteczka. 
- pomadka do ust Rimmel Moisture Renew 660 - In Love with Ginger - genialny kolor! - cena 13 zł
- puder Stay Matte Rimmel, o którym słyszałam wiele dobrego, a ostatnio szukam dobrego pudru. Za ten zapłaciłam 14 zł. 

***
Kocham Superpharm za takie super promocje :) A czy Wy znacie te kosmetyki?

O zestawie, który pokochałam: lakier Rita Ora dla Rimmel i zmywacz Sensique

sobota, 21 czerwca 2014
Witam Was serdecznie


Dzisiaj chciałam Wam pokazać zestaw do paznokci, który króluje u mnie w ostatnim czasie. 

Po wielu nieudanych doświadczeniach ze zmywaczami do paznokci, wreszcie znalazłam taki, który spisuje się jak należy. Jest tani, łatwo zmywa się nim nawet kłopotliwe lakiery, nie marnuję przy tym stosu płatków kosmetycznych, zmywacz nie rozmazuje lakieru na całe dłonie, jak to bywa w przypadku innych, no i nie niszczy paznokci, jak np. zmywacz z Biedronki, który sprawiał, że płytka paznokcia była po nim w opłakanym stanie. Tym super zmywaczem jest...

Zmywacz Sensique o zapachu kiwi z lanoliną. W promocji zapłaciłam za niego 3 zł. 

Drugim produktem do paznokci, który stał się hitem ostatnich dni jest lakier Rimmel z kolekcji sygnowanej i przygotowanej przez Ritę Ora. Wybrałam odcień zbliżony do droższego odpowiednika, czyli Essie Fiji, a mianowicie Lose Your Lingerie, o numerze 203.


Jeśli chodzi o lakier, formuła jest identyczna, jak w przypadku dobrze znanych i lubianych lakierów 60 seconds. Pędzelek jest również identyczny, ma szeroki kształt. Niektórzy narzekają na gęstą konsystencję, ja tego nie zauważyłam. U mnie nakłada się go bez problemu. Pełne krycie uzyskuje się przy dwóch warstwach lakieru. Lakier nie odpryskuje, utrzymuje się na paznokciach przez 4 dni. 
Jedyny problem, jaki zauważyłam, to fakt, że trzeba poświęcić trochę czasu na pomalowanie i wyschnięcie. Nie jest to tak szybkie, jak w przypadku tradycyjnych 60 seconds. Nie mogę Wam porównać tego odcienia z Essie Fiji, bo butelkę wyrzuciłam po zużyciu na wyjeździe. Jest on jednak super tanim zastępcą, może Rimmel jest bardziej nasycony różem i ciepły, ale na paznokciach prezentuje się bardzo elegancko i schludnie. Niestety nie miałam możliwości wykonania zdjęć poglądowych, ale przy najbliższej okazji dołączę je.

Znacie te produkty? Co o nich sądzicie? Miłej soboty :)

Bubel ostatnich dni... tusz do rzęs Rimmel ScandalEyes Rockin` Curves

Witajcie:)

Zainteresowane szczegółowymi opisami produktów z pudełek be Glossy oraz Shinybox zapraszam do uaktualnionych wpisów :) A dzisiaj chcę Wam pokazać tusz, który miał trafić do grona ulubieńców, bowiem na początku byłam pod jego ogromnym wrażeniem. Mowa o tuszu Rimmel ScandalEyes Rockin` Curves. Piękne firanki rzęs, wydłużone i pogrubione, niezwykle podkręcone...a tu po 4 dniach klops! Tusz po otworzeniu okazał się być totalnie nie do użycia, pełen grudek, a po nałożeniu na rzęsy tworzył kapiące czarne grudziska, w opakowaniu był tak gęsty, że aplikacja tak upaćkaną szczoteczką oznaczała jedno...klapę! Przed wyjściem do pracy nie mamy czasu na eksperymenty, więc z pewnością o tym tuszu należy zapomnieć. Jedyny plus za super wyprofilowaną szczoteczkę, którą sobie zostawię. 
Tusz na szczęście kupiłam za 12 zł, na wyprzedaży w Rossmannie.
Mam jeszcze wersję czarną, może ta będzie lepsza... a oto owy bubel :

Próbowałam Wam pokazać, w czym był problem jeśli chodzi o moje doświadczenia z tym tuszem...

ale nie wiem, czy widać to na zdjęciu :) Szczoteczka jest okropnie oklejona tuszem...

Jedyny plus tego produktu to ciekawie wyprofilowana szczoteczka.

Znacie ten tusz? Jakie macie doświadczenia z nim związane? Jakiej maskary nie polecacie?

Zaległe denko - kwiecień 2014

niedziela, 1 czerwca 2014
Witajcie

Dzisiaj pokażę Wam, co udało mi się zdenkować w kwietniu. Zapodziałam gdzieś zdjęcia i zupełnie o nich zapomniałam, ale, że "w przyrodzie nic nie ginie", robiłam porządki na karcie blogowej i oto są.
Galeria wyrzutków marcowych wygląda następująco :

Pianka do golenia Isana o zapachu brzoskwiniowym. Uwielbiam ją w zastępstwie za droższą Gillette. Jest tania, skuteczna i przyjemnie pachnie. Obecnie w Rossku za 6 zł. 


Płyn micelarny Mixa Optymalna Tolerancja. Hm, ciężko powiedzieć, czy kupię go ponownie. niby dobry, w promocji można go dostać za 12 zł, wydajny, ale czasami nie radził sobie ze zmywaniem mocniejszego eyelinera. Mimo tego lubiłam go. 

Opaska na oczy od Glossybox, Zużyłam ją doszczętnie, w środku przetarła się doszczętnie, nie nadawała się już do użycia. A ja opaskę na oczy muszę mieć, więc kupiłam w Rossmannie super dobrą z serii For Your Beauty. 

Bioderma Perfect Matt&Cover - podkład, który chciałam przetestować po wielu pochlebnych recenzjach. Okazja nadarzyła się, gdy dostałam go podczas wymianek z jedną z przyjaciółek. Podkład zużyłam co do ostatniej kropelki. Doskonały. Jak dla mnie ideał. na twarzy niewidoczny, ale pięknie matujący i ujednolicający cerę, nie ma mowy o efekcie maski, lekki, nie ścierał się, nie rolował, nie zapycha, chcę go ponownie! 

Paese Long Cover Fluid z jednego z Paese Boxów. Podkład ładnie matował cerę, nie zapychał, ale denerwował mnie fakt, że nie ma pompki i dziwnie się go wyciąga ze słoiczka. To powoduje, że już go nie kupię. A szkoda. 

Tusz z tych idealnych. False Lash Wings z szafy L`oreal. Kupiony na jednej z promocji -40%. Warto było go przetestować. Już kupiłam drugi na zapas. Ten tusz sprawia, że nasze rzęsy są pięknie podkreślone, wydłużone, pogrubione i czarne jak węgiel :) Kocham tę szczoteczkę, która pięknie podkręca rzęsy. Tusz doskonały. Szkoda, że cena regularna tak wysoka :(

Żel do mycia twarzy Green Pharmacy kupiłam za 3 zł w Delii. Żel jest delikatny, super zmywa pozostałości makijażu, doskonale oczyszcza twarz. Nie polubiłam go za dziwny zapach i zbyt lejącą konsystencję. 

Róż do policzków Kryolan z jednego z pudełek Glossybox. Kochałam ten róż, trudno nim było sobie zrobić krzywdę :) Delikatny, idealny do codziennego makijażu. Mam jeszcze jeden od koleżanki, która mi go oddała, bo różu nie używa. 

Scottish Fine Soaps - Honey B - żel do kąpieli, próbka 30 ml, przetestowana podczas jakiegoś wyjazdu. Super zapach, przyjemna konsystencja, doskonały efekt nawilżenia. 

Clinique High Impact Mascara, którą mogłyśmy kiedyś dostać oddając stary tusz w Douglasie. Tusz dobry, idealny dla alergików. Ładnie podkreśla, ale nie jest to efekt teatralnych rzęs. 

Kredka do oczu Yves Rocher w pięknym granatowym odcieniu. Super do robienia kresek podczas codziennego makijażu. Nie rozmywa się, nie schodzi nawet podczas upału. Polecam!

Tusz do rzęs Infinto Mascara Collistar kupiona latem w promocji za 39 zł. Super opinie na KWC, warta wypróbowania, bo to tusz idealny i robiący cuda z  naszymi rzęsami. Niestety w regularnej cenie dla mnie za droga ;(

Korektor Rimmel, który pojawił się wraz z podkładem Wake Me Up. Takiego korektora do tej pory nie miałam. Lekka konsystencja, nie zapychający, idealny, kryjący i doskonale matujący. Dostałam go od kuzynki i niestety ceny nie znam:( 

Tusz do stylizacji brwi Eyebrow Stylist Wibo uwielbiam. Zawsze kupuję kolejny egzemplarz. Wolę te z większą szczoteczką. Są lepsze do aplikowania produktu. Dodatkowy plus za niską cenę - 8 zł. 

Tonik bioaktywny kondycjonująco - rozjaśniający Lirene - 5 zł w Superpharm. Delikatny, super do przemywania twarzy. Piękny, delikatny zapach. 


Pantene Pro Nature Fusion Elixir With Argan Oil - dla włosów zniszczonych. Aplikowałam go po rozczesaniu włosów. Zauważyłam poprawę stanu włosów, mniej rozdwojonych końcówek, brak puszenia się włosów. Duży plus za fakt, że włosy nie są po użyciu tego produktu przetłuszczone, co często ma miejsce w przypadku produktów z olejkami. Produkt wart zakupu. 


Tak wyglądały produkty, które zdenowałam w kwietniu. W jednym z kolejnych wpisów pokażę, co zużyłam w maju. A co Wam udało się "wykończyć" z kosmetycznych zapasów?:)
Znacie któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie?

Piękna czerwień porównywana często do Ruby Woo MAC ...

piątek, 2 maja 2014
Witam Was serdecznie :)

Dzisiaj chciałam pokazać Wam pomadkę, którą kocham za jej czerwień jedyną w swoim rodzaju, za to, że nie wysusza, jest trwała, nie rozmazuje się, nie wchodzi w ewentualne zmarszczki koło ust.
Pomadka jest często porównywana z MAC Ruby Woo, chociaż nie jest to odpowiednik idealny i identyczny. Ale, jeśli nie mamy 80 zł na pomadkę, możemy sięgnąć do szafy Rimmel i zapoznać się z odcieniem Alarm. Myślę, że wielu osobom przypadnie ona do gustu. 
A oto ona :

Jak dla mnie idealna ;) Może zapoznacie się z nią podczas zbliżającej się promocji Rossmann`a na pomadki i lakiery. Zapłacicie za nią wtedy 10 zł, a myślę, że w takiej cenie, warto ją przygarnąć :)

Jakie czerwienie lubicie najbardziej? A może nie używacie czerwonych pomadek?

Bo koleżanka się z nim nie polubiła...

wtorek, 18 lutego 2014
Dzisiaj o super uroczym zestawie od Rimmel, którego nie polubiła moja koleżanka i podarowała mi go dzisiaj 

Cienie mają kolorystykę związaną z flagą UK i tym już mnie kupiła :)

W zestawie mamy 4 odcienie. Mnie najbardziej przypadły do gustu dwa granaty jeden jaśniejszy,a  drugi ciemniejszy z drobinkami, który można stosować do kresek. Malinowy można równie ładnie wkomponować w makijaż. Nie jest aż tak intensywny, jak wygląda na zdjęciu. 

Zestaw podoba mi się i z pewnością go wykorzystam niejednokrotnie :) 
Dziękuję za prezencik ;)

40 % zniżki w Superpharm - co kupiłam ja i koleżanki :)

czwartek, 2 stycznia 2014
Do dzisiaj trwała promocja w Superpharm 40 % zniżki na kolorówkę.

Oczywiście, taka maniaczka kosmetyków do makijażu nie mogła jej ominąć. Ale mam tu jeszcze kilka kosmetyków dla koleżanek, które nie mają dostępu do tej sieci sklepów :) Zapraszam...

Zaczynając od lewej : 
1. eyeliner Essence (za 5 zł, identyczny w działaniu jak ten z L`oreal)
2. do zakupów powyżej kwoty bodajże 35 zł płyn micelarny Soraya za 4 zł.
3. 2 zestawy tuszów Essence (2 sztuki w zestawie) po 5,99zł
4. Osławiony już w blogosferze korektor Lumi Magique L`oreal, który w końcu musiał być mój :)
5. Podkład, który bardzo mi służy Rimmel Stay Matte  za 12 zł z groszami
6. Tusz Big Eyes z dwoma końcówkami za 9,90 do zakupów powyżej 35 zł. 

 A tutaj mamy :
1. Zestaw świąteczny Max Factor puder Creme Puff oraz tusz 2000 Calorie, przecena z 43 zł na 25,79, a przy kasie zapłaciłam 19,90 ! :) Super niespodzianka.
2. Ponownie tusz Big Eyes - dla koleżanki
3. Rimmel Apocalips - lakier do ust, który uwielbiam za jego zdecydowany kolor, a w cenie 13 zł kusił jeszcze bardziej :)

***
Tak oto przedstawiają się moje i koleżanek zdobycze z Superpharm. Promocja była trafiona w czasie, bo przed Sylwestrem. Zaopatrzenie szaf doskonałe, więc było w czym wybierać. 

A tymczasem... Wszystkiego dobrego w 2014 roku! Spełnienia wszelkich, nawet najbardziej nieprawdopodobnych marzeń, wielu chwil, które będziecie wspominać na zawsze i ciekawych tematów do blogowania :)
Wasza Make-up-land :)

Co wystałam w kolejce podczas Dni Lifestyle w Superpharm ? ;)

czwartek, 29 sierpnia 2013
Dwa dni, które Superpharm świętowało nie tylko jako swoje święto, ale z pewnością jako pojawienie się nowych klientów, bo musimy przyznać, że promocje były warte czekania w ogromnej kolejce ;) Mimo, że pojawiło się wiele dodatkowych stanowisk z kasjerami, każdy musiał odczekać jakieś 10 minut. Ja na szczęście miałam miłe towarzystwo w postaci ojca z synem, który miał może 6 lat i wiedział, co to serum, co czego mamie posłuży i nawet umówili się z tatą, że gdy mama pójdzie spać, oni spróbują, czy działa na ich skórze :) Rozmowy wprost jak z serialu Rodzinka.pl.
Jeśli chodzi o moje zakupy, z pielęgnacji nie dorwałam nic, czego szukałam, więc kupiłam 3 rzeczy z kolorówki :) A oto one :

Super Liner Perfect Slim z L`oreal.
Kosztował 14 zł i wzięłam go z czystej ciekawości, bo raczej preferuję linery żelowe, ale ten ... no cóż, daje radę i spisał się dzisiaj bez zarzutu ;)

Kredka do oczu Maybelline Master Drama Chromatics w odcieniu Magic Magenta - doskonała ! Trwała, miękka, nie rozmazuje się, można zrobić zarówno cienką jak i grubszą kreskę, ja dodałam delikatną kreskę czarną powyżej wspomnianym linerem i wyszło bajecznie :) 

Z pewnością zakupię pozostałe dwa odcienie ;)

I ostatni zakup to znany już doskonale Rimmel Apocalips w odcieniu Apocaliptic - ja należę do tej grupy, która polubiła lakiery Rimmel. Mam odcień Stellar i Phenome i jestem z nich zadowolona. Nie znalazłam żadnych minusów, dlatego korzystając z niższej ceny wybrałam kolejny odcień w odważnym kolorze ;)

***

Jeśli i Wy kupiłyście coś podczas Dni Lifestyle zostawcie link :) Z chęcią obejrzę ;)


Długo wyczekiwany kwietniowy ShinyBox :)

poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Ależ się naczekałyśmy na to pudełko. Ale opłacało się, bo w zamian za to dostałyśmy gratis dwa produkty.
W sumie pudełko prezentuje się całkiem okazale. Zerkniecie ze mną do środka?


Całość sygnowana logo i hasłem "Bądź piękna na wiosnę"


Spis produktów otrzymałyśmy tym razem na skserowanej kartce...szkoda ...


Zamiast tradycyjnych styropianowych wypełniaczy w środku znajdowało się konfetti...


Wszystkie cudeńka, które otrzymałam :)


A oto pierwszy produkt, AA Therapy - Nawilżający krem do cery suchej i odwodnionej, krem jest jednym z tych, które występują w edycji jubileuszowej. Sprawdzę i ocenię wkrótce... Cena 15 zł za 50 ml / produkt pełnowymiarowy.


Z okazji jubileuszu kremy z tej serii występują w nowej szacie graficznej ;)


Kolejnym pełnowymiarowym produktem jest krem witalizujący do rzęs Belcils, dzięki któremu rzęsy mają być gęste, mocniejsze, grubsze i dłuższe, oprócz tego nabierają blasku i przestają wypadać. No no...
Za 4 ml zapłacimy 35 zł.


Następny pełnowymiarowy hicior z tego pudełka to tusz wydłużający Grashka - kremowy, nadający rzęsom maksymalną długość, zapewnia trwały efekt oraz wzmacnia i regeneruje rzęsy, idealny do stosowania na codzień. Za 8 ml zapłacimy 21,90 zł.


Czwartym produktem jest tym razem jedwab w płynie, serum na łamliwe końcówki z Green Pharmacy- bardzo silnie skoncentrowane serum, które wygładza końcówki włosów i przeciwdziała ich rozdwajaniu, zawiera ekstrakt aloesu, olejek cedrowy, które nawilżają przesuszone partie włosów i przywracają im lśniący i zdrowy wygląd, ale ich nie obciążają. Kosztuje przystępnie, bo 8,50 zł za 30 ml.


Ostatnim pełnowymiarowym produktem są cienie Rimmel, otrzymałam zestaw w szarym kolorze, mają delikatne drobinki i prezentują się znakomicie :) Cena 18 zł.

A teraz gratisy...


Odżywka Bentley Organic


Lakier do paznokci Rimme w odcieniu 198 azure


Maseczka nawilżająca Bioderma - 15 ml ... niestety, data ważności minęła. Już zgłosiłam ten fakt na @. Nie byłam jedna, okazało się, że wiele osób trafiło na przeterminowaną maseczkę :( Zobaczymy, jak to załatwią.

***
Suma sumarum...pudełko oceniam na 5 z plusikiem :) Cieszą mnie produkty do makijażu i krem do rzęs.
Resztę z chęcią przetestuję. Zamawiałyście ten box? jakie są Wasze wrażenia?

A tymczasem zmykam kończyć pakowanie się do wyjazdu na majówkę :)

Marcowy numer 1 - ShinyBox:)

poniedziałek, 25 marca 2013
Wiele już pudełeczek miałam i na wiele z nich już tutaj narzekałam, ale muszę przyznać, że na takie (jak marcowy Shiny) pudełeczko czekałam! Każdy z produktów mnie zadowolił, nawet kolorystycznie.
Zerknijmy, co znalazłam w środku :

Pudełeczko miało motyw przewodni "Powitaj wiosnę z ShinyBox" :)

Spis produktów znajdujących się w pudełku :)

Bardzo spodobała mi sie ta naklejka...

Oto cała zawartość mojego marcowego ShinyBoxa :)

Właśnie na takie odcienie liczyłam, ale zobaczmy szczegóły :)

Mój numer 1 w tym boxie - cień w kremie z serii Color Tattoo 24 hr - Maybelline, odcień 40 - Permanent Taupe. Niesamowity do makijażu nude, a trwałość fenomenalna :)

2 z hitów - lakier O.P.I w pięknym czerwonym, nasyconym kolorze. Mrauuuuuu! 

Już go widzę na moich paznokciach ... ;)

Szminka z Oriflame Triple Core Lipstick w pięknym różowym odcieniu  Fashionista Pink

Jest super do wiosennego, pełnego barw makijażu :)

Masło do ciała Delia Cosmetics antycellulitowe. 

Maseczka do twarzy Pure Nature Oriflame o właściwościach oczyszczających z glinką i organicznym ekstraktem z łopianu

No i ostatni element - kredka Soft Kohl Kajal Eye Liner Pencil Rimmel. Miałam szczęście i znalazłam się w gronie 140 osób, które ją otrzymały. Jest niesamowicie miękka i super trwała, ale na dokładne testy przyjdzie czas :) Dziękuję za prezent! 

No i takie pudełeczka chciałabym dostawać zawsze! Shiny pobił konkurencję tym pudełkiem zdecydowanie. Tyle produktów pełnowymiarowych i jeszcze niespodzianka. Myślę, że warto było wydać te 49 zł.