Co wrzucić do koszyka podczas II etapu promocji -49% w Rossmannie na makijaż oczu?

sobota, 7 listopada 2015
Dzień dobry!

Dzisiaj zgodnie z obietnicą przygotowałam dla Was listę produktów wartych każdej złotówki i poznania. Są tą wyłącznie te kosmetyki, do których nie mam żadnych zastrzeżeń. Zerknijcie, o czym mowa:

Matowy Color Tatoo 24 Hr w kolorze Creme de Nude, o którym pisałam więcej w tym poście... 
Dla mnie to idealny zastępca paint pot`ów MAC.  Z pewnością chętnie przygarnę odcień różowy Creme de Rose, który ostatnio bardzo mi się spodobał. 

O paletce Wibo pisałam Wam również jakiś czas temu tutaj... Nadal, moje zdanie jest takie samo. Paletka jest idealna, cienie w niej zawarte na powiece prezentują się znakomicie, a ich jakość jest bez zarzutu. Nie ma problemów z osypywaniem, zbieraniem w załamaniu powiek. Pigmentacja jak u Zoevy :)

Kultowy już eyeliner żelowy Maybelline, który obecnie chwilowo zdradzam z Fluidline MAC, ale i tak uwielbiam. Za czerń idealną, za łatwość malowania kresek, za to, że utrzymuje się w stanie niezmiennym aż do momentu demakijażu. Mowa oczywiście o kolorze czarnym,  na fioletowy nawet nie zerkajcie, to bubel numer 1. 

Master Kajal Khol Liner Maybelline uwielbiam stosować do narysowania kresek albo jako bazę pod cienie oraz pigmenty Inglot. Nie rozmazuje się, rysuje idealną linię, aplikacja jest tak sama jak konsystencja tego produktu. Uwielbiam :)

Advance Volumiere z szafy Eveline stostuję jako bazę pod tusz do rzęs i w tej roli spisuje się na 6 z plusem. Nawet z lekko wysuszoną maskąrą tworzy piękną firankę rzęs. Czy odżywia nie wiem, ale nie do tego celu go kupuję. 

Żele do brwi Eveline oraz Bourjois są doskonałym sposobem na szybkie, łatwe podkreślenie brwi. Super ujarzmia łuk brwiowy i delikatnie przyciemnia. Dla mnie ostatnio numer 1, porzuciłam cienie i farbki do brwi.

Czas na coś, od czego (jak od paletek cieni) jestem "uzależniona" i kocham testować, mowa o maskarach lub jak wolicie tuszach do rzęs. Które są tymi idealnymi? Kolejność na zdjęciu czysto przypadkowa :)

Maybelline Lash Sensational cenię za piękny efekt, jaki tworzy na rzęsach, wydajność, szybkość w jaki maluję nim rzęsy, niezawodność.

Eveline Volumix Fiberlast jest tańszym ulubieńcem, który kupuję, gdy mam inne wydatki i nie mogę sobie pozwolić na zakup nieco droższej maskary. Spisuje się idealnie, wydłuża, pogrubia i ładnie prezentuje się na rzęsach. Zarówno srebrne jak i złote opakowanie polecam z czystym sumieniem.

L`oreal So Couture to tusz, o którym niezwykle głośno w blogosferze. Doskonałość, niezawodność, super efekt na rzęsach oraz zapach, który uzależnia... więcej na jego temat znajdziecie pod tym adresem...

Na koniec produkt, który znam już od lat i nadal kocham tak samo. Mowa o 2000 Calorie Dramatic Volume od Max Factor, o którym pisałam tutaj... Nie bez powodu uwielbiany i często kupowany przez kobiety w naszym kraju. Szczerze Wam go polecam. 

Zostawiam Wam jeszcze linki do łupów z promocji na produkty do makijażu oczu, które poczyniłam w kwietniu 2015 br oraz do polecanych wtedy przeze mnie kosmetyków. Są one nadal tak samo przeze mnie oceniane, więc warto zerknąć  również do nich. 




Czy wybieram się tym razem na zakupy? Wątpię...rozważę zakupy online. Obawiam się, że po weekendzie w Rossmannie wszystkie tusze będą otworzone, a inne produkty "wymacane". Chętnie uzupełniłabym braki So Couture, odżywki Eveline i Color Tattoo, ale jeśli już udam się do sklepu internetowego. Macie jakieś doświadczenia z tym sklepem? Co planujecie wrzucić do koszyka? Chętnie poczytam o propozycjach oraz Waszych zdobyczach. Zostawiajcie linki ;) Udanego dnia!

Zakupy - Rossmann -40% na pielęgnację twarzy - cz.1, kremy płyny micelarne.

niedziela, 24 maja 2015
Dzień dobry!

Zgodnie z zapowiedzią dzisiaj pokażę Wam, co ja i moja koleżanka zakupiłyśmy w promocji w Rossmannie na produkty do pielęgnacji twarzy. Pokazuję Wam także zakupy koleżanki, bo tak, jak pisałam przy wcześniejszych recenzjach i haulach, nie ma ona bloga, a chętnie pokaże, co wrzuciła do koszyka. Ze względu na to, że jest tych produktów sporo, nie chcę ich przedstawiać w jednym wpisie. Dzisiaj opiszę zakup płynów micelarnych oraz kremów, a jutro ... to niespodzianka :)

Muszę przyznać, że ta promocja przyszła w porę, bo wiele produktów zwyczajnie zaczynałam denkować, postanowiłam skorzystać z tej sprzyjającej okazji i uzupełnić zapasy.

Jeśli chodzi o zakup płynów micelarnych do koszyka wpadły :

- Yoskine, Asayake Pure, płyn micelarny, duo-hialuronowy, 200 ml - producent zapewnia, że "Płyn micelarny YOSKINE ASAYAKE PURE nie tylko skutecznie usuwa makijaż, ale także oczyszcza komórki naskórka z toksyn, dzięki czemu zwiększa przyswajalność składników aktywnych kosmetyków pielęgnacyjnych. Po zastosowaniu skóra jest orzeźwiona, nawilżona i odczuwalnie gładsza." W regularnej cenie kupimy go za 26,99 zł, po rabacie kosztował 16,90 zł. Trafił do mojego koszyka z przeznaczeniem na prezent dla mamy :) Dam Wam znać, jak się będzie spisywał. 

- Uwielbiany przeze mnie i niezawodny płyn micelarny 3 w 1 od Garnier, obowiązkowo z różowym zamykaniem.  To produkt, który jest moim ideałem, jeśli chodzi o demakijaż. Kosztował po promocji 10,79zł, więc niezwykle się opłacał ten zakup.

- Oczyszczający płyn micelarny L`oreal kupiłam ze względu na wszelkie pochlebne opinie, jakie o nim czytałam, postanowiłam go przetestować, gdy jest 40% tańszy. Kosztował 10,14 zł. 

Jeśli chodzi o kremy moja koleżanka kupiła krem nawilżający z kwasem hialuronowym 30+ z szafy polskiej marki Ziaja. jest przeznaczony do cery normalnej, suchej, ma zapewniać równowagę hydrolipidową skóry. Jest jej ulubieńcem, w regularnej cenie kosztuje 9,49 zł, a po rabacie 5,69 zł. 

Ja  wybrałam również produkty Ziaja, które uwielbiam i wiem, że mnie nie zawiodą. Do koszyka trafiły:

- krem Ziaja masło kakaowe do cery normalnej i suchej, który stosuję zawsze na noc. W regularnej cenie płacę za niego 3,89 zł, a po rabacie kosztował 2,34 zł. Cena idealna, a produkt jeszcze lepszy. 

- naturalny krem oliwkowy przeciw zmarszczkom Ziaja, do stosowania na dzień, dla mnie również idealny, niezawodny i w przystępnej cenie (regularna cena to 5,99 zł, a po promocji kosztował 3,60 zł) 

Do naszego koszyka trafiły także dwa produkty, które każda z nas chciała przetestować ;)

Koleżanka postawiła na krem BB 5 w 1 Skin Perfection L`oreal - dla cery jasnej, ma on wyrównywać koloryt, nawilżać przez 24 h, korygować zaczerwienienia, widoczność porów. Mam ten produkt, bo dostałam cały zestaw w prezencie od koleżanek z pracy, u mnie się spisywał, ale większą recenzję napiszę niebawem. Czy spisze się u koleżanki? Dam też znać. W cenie regularnej kosztuje 29,99 zł, a po rabacie zapłaciła za niego 17,99 zł. 

Ja postanowiłam sprawdzić, jak będą działać chusteczki  Alterra, Feuchte Reinigungstucher Aloe Vera (Nawilżane chusteczki oczyszczające z aloesem), które mają być przeznaczone do skóry suchej i wrażliwej, w opakowaniu znajdziemy 25 szt. Mają rozświetlające i odświeżające nawilżanie. Zobaczę, jak się spiszą. Zapłaciłam za nie 2,03 zł. 

To już koniec pierwszej części zakupów w super promocji -40% w Rossmannie. Jesteśmy niesamowicie zadowolone. Cieszę się, że mogłam uzupełnić moje zbliżające się do denka kosmetyki i zapłacić za nie mniej. Koniecznie dajcie znać, co wpadło do Waszych koszyków. Zapraszam jutro na drugą część zakupów.
Miłej niedzieli! :)

Co polecam kupić w promocji -40% na pielęgnację twarzy w Rossmannie?

środa, 20 maja 2015
Kochani!

Postanowiłam przygotować dla Was wpis, w którym podlinkuję Wam moich totalnych ulubienców pielęgnacyjnych. Produkty te z pewnością znajdziecie na Rossmannowych półkach, więc warto się za nimi rozejrzeć podczas tych 6 dni. 

O rewelacyjnym kremie Efektima Diamond Premium na dzień  pisałam Wam tutaj...

Krem jest rewelacyjny, jeśli chodzi o właściwości nawilżające, doskonale współgrał z moimi podkładami, spisywał się idealnie. Poszukam go z chęcią.

Kolejnym kremem, który mogę Wam polecić jest krem - żel Lirene z drobinkami witaminowymi. Krem również należy do moich ulubieńców, nie był drogi, super nawilżał, nie zostawiał tłustej warstwy i pięknie pachnie. 

Mój wpis o tym kremie znajdziecie tutaj...

Jeśli chodzi o mój idealny krem na noc, polecam Wam mojego zdecydowanego ulubieńca, czyli krem Ziaja masło kakaowe, o którym pisałam tutaj...

Krem ogólnie jest super tani, więc w promocji kupicie go za grosze. 

Jeśli chodzi o płyny micelarne tu mogę Wam polecić markę Biały Jeleń. Nie wiem, jednak, czy w każdym Rossmannie są dostępne. Jeśli nie, przepraszam za wprowadzenie w błąd. Tutaj... pisałam o wspomnianym płynie.


No i czas na mojego ulubieńca i doskonałość, jeśli chodzi o demakijaż. Mowa oczywiście o płynie micelarnym Garnier, ale tym z różową nakrętką. Zielony miałam, ale to już nie było to :( Dlatego ja z pewnością dokupię jeden na zapas.


O płynie Garnier pisałam na moim blogu tutaj...

Jeśli potrzebny jest Wam żel peelingująco-wygładzający do buzi, mogę Wam polecić mojego ulubieńca od Lirene. Pisałam o nim sporo tutaj... 

Produkt ma pewne minusy, ale ilość plusów zdecydowanie przeważa, więc mogę Wam go śmiało polecić do zakupu :)

Tak przedstawia się moja lista ulubieńców pielęgnacyjnych. Szczerze polecam Wam każdy z tych produktów. Uwielbiam je za działanie, wydajność, przystępne ceny. Z chęcią wrzucę do koszyka w Rossmannie jakiś krem, zdecydowane płyn Garnier oraz żel do mycia twarzy. Koniecznie napiszcie mi, co Wy polecacie kupić i na co się skusicie. Zostawiajcie także wpisy o zakupach :) 

Miłego dnia i owocnych łowów! :)

Zakupy z Rossmanna - 49%, I podejście - podkłady, pudry, róże, bronzery - duuużo zdjęć

niedziela, 26 kwietnia 2015
Dzień dobry!

Dzisiaj zgodnie z umową przygotowałam dla Was wpis o tym, co kupiłam ja i moja mama podczas piątkowych zakupów w Rossmannie. Wybrałam się do tego osiedlowego i to był strzał w dziesiątkę. 
Oprócz nas przy półkach stała jedna dziewczyna. Komfort i czas na podjęcie decyzji. Super. Ale, szkoda czasu na gadanie. Wybrałyśmy to, co nam się akurat kończy lub chcemy przetestować jakąś nowość.
Oto, co wpadło do naszego koszyka :


W koszyku znalazły się wszystkie potrzebne rzeczy, z których jesteśmy bardzo zadowolone. Przyjrzyjmy się im bliżej i zobaczmy, ile kosztowały po obniżce -49%

Jeśli chodzi o pudry to musiałam uzupełnić zapas, postawiłam na :

- Rimmel Lasting Finish w odcieniu najjaśniejszym - początkowa cena to 33,99 zł, po zniżce 17,34 zł
- Polecany w blogosferze Diamond Illuminator od Wibo początkowo kosztował 9,79 zł, a po obniżce 4,99 
- Fixing Powder również od Wibo musiałam wpakować do koszyka, jest super i ta cena, początkowo 9,99 zł, a po zniżce 5,09 zł 

Mama również postawiła na puder od Wibo, a wspólnie kupiłyśmy puder sypki Bourjois, którym się podzielimy po połowie :) Ten dorwałyśmy w innym Rossku i niestety zgubiłam paragon, ale kosztował około 30 zł. 

Jeśli chodzi o róże do policzków nie mogło być inaczej, każda z nas wybrała jeden z odcieni Max Factor, podstawowa cena to 49,99 zł, a po obniżce 25,49 zł. W koszyku znalazły się odcienie numer Nude Mauve 10 oraz Seductive Pink 15

Czas na podkłady, korektory, Tu postawiłyśmy na następujące produkty :

- Baza Rimmel Stay Matte Primer - początkowa cena to 21,99 zł, a po obniżce 11,21 zł
- nowy podkład od L`oreal, czyli Infallible 24 H - Matte - w początkowej cenie 58,99 zł, po zniżce 30,09 zł
- korektor Hypoallergenic w odcieniu 2 od Bell - tu również nie mam paragonu, ale kosztował ok. 6 zł
- Deluxe Brightener od Wibo w początkowej cenie kosztuje 9,79 zł, a po rabacie 4,99 zł
- Art Scenic z szafy Eveline musiał znaleźć się w naszym koszyku, początkowo kosztował 12,99 zł, a po super rabacie 6,62. 

Myślę, że ta promocja to super pomysł, jeśli akurat kończą nam się pewne kosmetyki lub chcemy przetestować jakieś nowości, ale nie w ich regularnej cenie. Ceny są niesamowicie przystępne, więc aż żal z nich nie skorzystać. My jesteśmy bardzo zadowolone. Już niebawem wpis o tym, co polecam do zakupu podczas drugiego etapu promocji (na produktu do makijażu oczu).  

Promocja w Rossmannie -49%- podkłady, pudry, korektory, róże, bronzery - co Wam polecam kupić?

piątek, 24 kwietnia 2015
Kochane !

W związku z ruszającą dzisiaj pierwszą częścią wielkiej promocji w Rossmannie postanowiłam zgodnie z obietnicą przedstawić Wam moich ulubieńców drogeryjnych, których mogę Wam szczerze polecić. Zatem zaczynajmy :)

Dzisiaj zaczyna się pierwszy etap, czyli  24.04-27.04 TWARZ: podkłady, pudry, róże, bronzery i korektory (plus rozświetlacze)



1. Silver i Gold Highlihter z szafy Lovely wyparły u mnie Mary Lou, która grzecznie czeka na swoje 5 minut w toaletce. Te rozświetlacze są tanie, wydajne, trwałe i po prostu dają przepiękny efekt na naszych buziach. Opisywałam je oraz pokazywałam swatche w tym wpisie...

2. Róż Creme Puff Blush pochodzący z nowej serii Max Factor to mój must have każdego dnia, z pewnością kupię inny odcień podczas tej promocji. Ten produkt opisywałam tutaj...

3. Korektor godny polecenia, czyli L`oreal Perfect Match spisuje się idealnie, gdy potrzebuję zakryć zmęczenie, zasinienia, przebarwienia itp. Uwielbiam. Wydajny, nie wchodzi w zmarszczki, sprawia, że okolica pod oczami jest idealna. 

4. Podkład Maybelline Affinitone to coś, co zawsze muszę mieć w moim kufrze. Nie zawiodłam się nigdy na nim. Pięknie ujednolica cerę, kryje niedoskonałości, nie świeci się, nie tworzy efektu maski. 

5. Revlon Nearly Naked w odcieniu Shell kupuję zawsze online. Uwielbiam go stosować w okresie wiosennym, jest lżejszy, ale zapewnia mojej cerze super ujednolicenie, kryje w miarę dobrze, jest delikatniejszy od innych podkładów. 

6. Revlon Colorstay odkryłam niedawno i pokochałam. Na mojej cerze wygląda niesamowicie, stapia się z nią, zostaje na niej do demakijażu. Nie potrzebuję używać korektora, bo wszystko idealnie zakrywa. Ideał. 

7. Krem BB Lovely odkryłam podczas zeszłorocznej promocji -49% i okazał się idealny na okres letni. Delikatny, ale zapewnia ładnie ujednolicenie skóry twarzy, nie zostawiał tłustej warstwy jak np. bb Garnier. Tani i dobry. 

8. Creme Puff Max Factor, czyli prasowany puder, który jest ze mną od czasów liceum :) zawsze ten sam "specyficzny zapach" i niezawodność. Nigdy mnie nie zawiódł, dlatego non stop go dokupuję.  

9. Whipped Creme od Max Factor, czyli podkład o którego zaletach rozpływałam się tutaj... Chyba i on trafi do mojego koszyka podczas tych promocji :)

To 9 moich ulubieńców, którzy nigdy mnie nie zawiedli i których mogę Wam polecić. Koniecznie dajcie mi znać, co planujecie kupić albo co już kupiłyście. Ja dopiero wyruszę na łowy po 18, więc poczytam jeszcze u Was, na co zwrócić uwagę. Kolejne kategorie polecanych do kupienia w Rossmannie produktów już niebawem na blogu. Zapraszam :)

ps. Przypominam jeszcze o super zestawie obiektywów, mój odbiorę i przetestuję jutro, bo jest u narzeczonego, ale po pierwszych testach stwierdził, że szkoda ich nie kupić w takiej cenie. Będzie wpis. Na chwilę obecną wiadomość o nich znajduje się tutaj...


Moje zakupy z pierwszej tury promocji obejrzycie tutaj...
Co polecam kupić w promocji na makijaż oczu znajdziecie tutaj...

Czy eyeliner musi być czarny? Super, tanie, dobre eyelinery Lovely w kolorach lata!

sobota, 4 kwietnia 2015
Dzień dobry!

Dzisiaj będzie krótko i na temat :) Zdaję sobie sprawę, że każda z nas uwija się na całego i nie może znaleźć dłuższej chwili na elaboraty blogowe, dlatego mój wpis przeczytacie szybko, a przemówią zdjęcia :)

Czy eyeliner musi być czarny? dla mnie nie, ja uwielbiam wszelkie kolory kresek na powiece, uwielbiam eksperymenty i nie obawiam się wyjść w kolorowej kresce na ulicę. Zdaję sobie jednak sprawę, że wiele z Was nie może sobie na to pozwolić albo nie lubi takiej ekstrawagancji w makijażu. W związku z tym, nieporozumieniem jest dla mnie kupowanie kolorowych linerów w bajońskich cenach, które i tak szybciej wyschną nż je zużyjemy. Na szczęście, marka Lovely przychodzi nam z pomocą i teraz każda (nieco odważna) osoba może wypróbować, jak się prezentuje z kolorową kreską. Linery są tanie (8 zł z groszami), dostępne (w drogeriach Rossmann), super trwałe, łatwe w aplikacji, nie rozmazują się, nie schodzą z powiek w ciągu dnia, są idealne aż do momentu demakijażu. Dla mnie idealne. Najpierw kupiłam jedną, 3 - kolor niebiański :), ale gdy ją przetestowałam dokupiłam pozostałe dwie i mam komplet. A oto one:

Oto moje trzy kolorowe linery wprost idealne na wiosnę i lato :)

Kolorki są prześliczne, nieprawdaż? :)

No to czekam na komentarze, którym z Was wpadły w oko, a które mówią stanowcze nie? :) A tymczasem, zmykam do dalszych obowiązków. Miłego dnia!

Sól do kąpieli Dairy Fun Milk & Honey - tania i dobra

poniedziałek, 2 marca 2015
Dobry wieczór :)

Zgodnie z obietnicą powracam do Was dzisiaj z recenzją produktu, a tym razem będzie to zdecydowany hit, mowa o soli do kąpieli Dairy Fun - wersja Milk & Honey. Produkt zakupiłam w wyprzedaży w Rossmannie za 7 zł! Szczerze? Kupiłam go ze względu na super opakowanie, które chciałam później wykorzystać do przechowywania różności albo mojej soli z Biedronki, którą uwielbiam. O jakim opakowaniu mowa ? Zobaczcie same :

Czyż nie jest o przesłodki ?:)
Sól otrzymujemy w masywnym, pięknie zdobionym, zabawnym ceramicznym słoju. Sól występuje w wielu wariantach zapachowych, ja wybrałam mleko i miód, co muszę przyznać, było dobrym wyborem. Sól jest raczej drobna, z łatwością się rozpuszcza w wannie, pozostawia skórę lekko nawilżoną. Uwielbiam w tym produkcie to, że zmiękcza wodę, kąpiel staje się przyjemnością, nie przesusza skóry. Sól jest niezwykle wydajna, wystarcza mała garść do jednej kąpieli. W regularnej cenie produkt kosztuje ok. 20 zł, a to już sporo. Cieszę się, że trafiłam na taką promocję, bo zdobyłam super słój, który teraz wykorzystuję do przechowywania mojej soli z Biedronki. Znacie ten produkt? Lubicie sole do kąpieli, jeśli tak, jakie polecacie? Miłego wieczoru ;)

Nowy numer miesięcznika Hebe, w którym znajdziemy wiele ciekawych artykułów, porady kosmetyczne, informacje o zniżkach i promocjach.

Tani i dobry - tusz Miss Sporty Studio Lash Volumythic

wtorek, 24 lutego 2015
Dobry wieczór :)

Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć o moim najukochańszym tuszu do rzęs. Owszem, uwielbiam 2000 Calorie Max Factor, nie mogę się oprzeć działaniu oraz zapachowi So Couture L`oreal, ale gdy mam mniej groszy w portfelu zdecydowanie sięgam po Miss Sporty Studio Lash Volumythic Mascara.

Poznałam ten tusz po zakupieniu go podczas jednej z promocji w Rossmannie na kolorówkę, kiedy to postanowiłam kupić kilka tańszych produktów, które przetestuję i być może polubię na dłużej :) No i tak się stało. Tusz na zdjęciu powyżej wygląda może niezbyt okazale, ale to już zdenkowany egzemplarz, który niejedno przeszedł i był ze mną 2 miesiące! Tak, tyle można z niego wycisnąć, a tusz nadal jest taki, jak być powinien.

Tusz uwielbiam za jego szczoteczkę, która robi cuda z moich rzęs. Dzięki niej nie muszę mozolnie malować ich kilka razy, już po nałożeniu pierwszej warstwy efekt jest zadowalający. Druga warstwa sprawia, że każdy pyta, czy przedłużałam rzęsy :) Tusz nie kruszy się, nie osypuje, nie rozmazuje, jest na swoim miejscu aż do godzin wieczornych, kiedy wracam z pracy. Bez problemu zmywam go płynem milcelarnym Garnier. Tusz nie podrażnia moich wrażliwych oczu i jest po prostu doskonały. W Rossmannie znajdziemy go za 13,49 zł.

Myślę, że warto się z nim zapoznać, bo może i u Was stanie się takim ulubieńcem, jak u mnie :) A może już zdążyłyście go poznać i pokochać? :)

Róż z rozświetlaczem Wibo, czyli nowość, tania i dobra :)

niedziela, 22 lutego 2015
Dzień dobry :)

To słoneczko na zewnątrz nastraja mnie bardzo optymistycznie, aż chce mi się działać, dlatego mimo, że poszłam wczoraj spać po 2, dzisiaj o 7 byłam na nogach, wiosna tuż tuż :) Mam nadzieję, że i u Was równie piękna pogoda i cudowny nastrój. Przygotowałam dla Was dzisiaj wpis o prezencie, który bardzo mnie ucieszył. Dostałam go od taty, który wręczył mi małe pudełeczko i powiedział : "Ty takie rzeczy lubisz" :) Otworzyłam, a tam róż z rozświetlaczem w kremie Wibo. Szata graficzna tego produktu jest bajeczna, uwielbiam takie cudeńka w moim kufrze. Przyznaję, jestem ogromną kosmetyczną sroką ;)

Blush Creme Wibo - urzekająca nowość 

Producent zapewnia : "W celu uzyskania różu z rozświetlaczem zmiksuj dwa kolory pędzlem. Rozświetlacz możesz stosować osobno pod łuk brwiowy lub na kości policzkowe. Formuła wzbogacona w Kolagen oraz Wit.E, zapewnia luksusową pielęgnację nawet najbardziej wymagającej cerze."

Zdjęcie reklamujące najnowszą kolekcję kosmetyków Wibo


Produkt spisuje się idealnie do makijażu dziennego, jest tak naturalny, że nie można nim sobie zrobić krzywdy. Często używam samego różu, ale w większości po prostu mieszam ze sobą obie części i uzyskuję super efekt rozświetlenia. Niestety, produkt jest tak "nieśmiały i niefotogeniczny", że przed obiektywem chowa swoje zalety i nie udało mi się go Wam pokazać na policzku. Jeśli natraficie na niego w Rossmannie, zerknijcie, bo może i Wam się spodoba. 

Róż z rozświetlaczem Wibo ma przepiękną teksturę 


Zapoznałyście się już z tym produktem, a może macie inny z tej edycji limitowanej? Chętnie poczytam. 
Życzę Wam udanej niedzieli i zapraszam już jutro na kolejny wpis :)

Dwie nowości, które bardzo polubiłam... tanie i dobre

sobota, 21 lutego 2015
Dobry wieczór :)

Mam nadzieję, że weekend mija Wam przyjemnie i, że znajdziecie chwilkę na poczytanie o dwóch przyjemniaczkach, które przygarnęłam będąc na zakupach w Rossmannie. 

Żel pod prysznic i do kąpieli Isana z nowej limitowanej serii kupiłam za jedyne 2 złote z groszami. Cechuje go bardzo ładny, owocowy zapach, który jest słodki, ale nie banalny. Specjalnie opracowana, wzbogacona ekstraktem z czereśni formuła pielęgnacyjna pomaga chronić skórę przed wysuszeniem. Niektórzy zarzucają temu produktowi zbyt alkoholowy zapach, którego mój nos akurat nie wyczuł, dla mnie pachnie bardzo przyjemnie i doskonale radzi sobie nie tylko z myciem, ale i pozostawieniem niewysuszonej skóry. Zdarzyło się, że nie nałożyłam balsamu, a i tak skóra była w dobrej formie po umyciu tym produktem. Szata graficzna tego żelu jest przepiękna i nie sposób przejść obok tego produktu obojętnie. Ja z pewnością kupię ponownie, gdy ten zużyję. 

Drugi produkt wybrałam nie tylko ze względu na piękne opakowanie :) Potrzebowałam czegoś, co miałabym pod ręką, w torebce i co szybko pomogłoby nawilżyć usta w te zimowe dni. Wybrałam produkt Bielendy, bo był w promocji za 4 zł, zawiera bogaty w witaminę E olej kokosowy oraz ochronne proteiny jedwabiu. Wazelinka ma nam pomóc w zabezpieczeniu skóry przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, zatrzymaniu wody w naskórku, utrzymaniu sprężystości oraz elastyczności skóry ust. Usta odzyskują także super miękkość. Był jeszcze jeden rodzaj, odcień czerwieni, a mianowicie soczysty arbuz, ale ja wolałam ten. Delikatny, bardzo naturalny błyszczący i nawilżony kolor ust, a co najważniejsze super nawilżone oraz zadbane. Produkt spisuje się u mnie genialnie i wiem, że będę go kupować ponownie. 

Znacie te produkty? Co o nich sądzicie? A może polecicie mi jakiś ulubiony żel i produkt do ust?

Dwa cienie L`oreal, które uwielbiam ...

środa, 11 lutego 2015
Witam serdecznie ;)


Ostatnio wiele miejsca poświęciłam bublom kosmetycznym, postanowiłam dzisiaj dla odmiany napisać o dwóch cieniach, które skradły moje serce, gdy tylko pojawiły się w ofercie L`oreal. Mowa o cieniach Color Riche L`Ombre Pure. 
Nowa linia cieni pojedynczych tej marki to aż 18 spektakularnie intensywnych odcieni, które ożywią każde spojrzenie. Do wyboru mamy różne wykończenia oraz kolory pośród  grup Matte, Nude, Smoky, Pop i Lumiere. Są tworzone przy użyciu innowacyjnej technologii gel-inside. Cienie są niesamowicie napigmentowane, a dodatkowo miękkie, delikatne. Wystarczy ich niewielka ilość, aby wykonać przepiękny makijaż oczu.Produkt aplikuje się najlepiej opuszkiem palca. Cienie niestety nie są tanie, bowiem jedna sztuka kosztuje 39,90 zł, ja skorzystałam z promocji w Rossmannie 2 w cenie 1 i kupiłam dwa odcienie, które najbardziej przypadły mi do gustu. 

Do mojej kolekcji cieni mono trafiły następujące odcienie : 204 Nude oraz 502 Lumiere. Często stosuję je pojedynczo, ale i w duecie prezentują się znakomicie. 

Cienie przypadły mi niesamowicie do gustu, są niezawodne i przepięknie wyglądają na powiece. Nie zbierają się w załamaniu powiek, nie podrażniają moich wrażliwych oczu. Są idealne. Jedyna wada? Cena ;)

Cienie promowała taka oto kampania reklamowa...przepiękne fiolety i niebieskie odcienie. 

Zdjęcia promujące nowe cienie l`oreal. 


Posiadacie któryś z tych odcieni? Co o nich sądzicie? Lubicie cienie mono czy wolicie palety? :)

***

Zostawiam Wam jeszcze najnowszą gazetkę Rossmanna, w której aż roi się od ciekawych promocji. Mnie zainteresował w szczególności puder Sculpting Lovely oraz żel pod prysznic Wellness&Beauty.
Nowa gazetka Rossmanna


Przegląd najnowszych promocji w drogeriach

środa, 26 listopada 2014
Witam :)

Dzisiaj miał być wpis i niespodzianka z Kongresu i Targów Lne &Spa, ale wystąpił problem natury technicznej i muszę go przełożyć na następny raz, ale, żeby nie zostawić Was bez niczego przybywam z listą najnowszych promocji w drogeriach :

W najnowszych inspiracjach Biedronki znajdziemy wiele ciekawych zniżek, w tym prześliczne papucie, butki typu Timberland dla mężczyzn, śniegowce damskie i inne,a całość znajdziecie tutaj... oraz tutaj...

W Hebe znajdziemy mnóstwo zniżek na kosmetyki, które możemy podarować w prezencie, myślę, że warto zwrócić uwagę na 40% zniżkę na wybrane marki makijażowe, 40% zniżki na produkt Beauty Lash Pro - odżywka do rzęs, Carmex za 6 zł z groszami i inne. Całość obejrzycie tutaj...

W Rossmannie nastawienie w większości na zniżki w dziale "pielęgnacja" :) No tak, po szaleństwie makijażowym 1+1 musimy odpocząć :) Gazetkę znajdziecie tutaj...

Znalazłyście coś ciekawego? :)
Ja odkładam na Naked3, po tym jak "zmacałam" ją dzisiaj w Sephorze ;)
ps. Jutro powinnam wrzucić relację z Kongresu i Targów ;)



Pierwsza część łupów z promocji 1+1 w Rossmannie :)

czwartek, 13 listopada 2014
Witam :)

I ja uległam tej promocji. Weszłam i musiałam :) Ale kupiłam same potrzebne rzeczy, część z nich podzielona z koleżanką, dlatego produkty są te same :) 
A oto nasze łupy :

Lakiery do paznokci Wibo Glamour Satin w przepięknych kolorach, za dwa zapłaciłam w sumie 6,99 zł

Dwa nudziaki od Lovely. Ja przygarnęłam ten drugi, a koleżanka kawę z mlekiem. Kosztowały w sumie 5,99 zł :)

Oczywiście nie obyło się bez tuszu do rzęs, który uwielbiam i bardzo Wam polecam, czyli Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic Mascara, która ma genialną szczoteczkę i lubię ten tusz na równi z So Couture L`oreal. Za tusze zapłaciłam 13,49 zł. 

Koleżanka przygarnęła za to tusz z Eveline Volumix Fiberlast, które kosztowały 14,99 zł. Po kilku minutach zdecydowałam, że odkupię od niej jeden i chętnie przetestuję :) 


Tak wyglądała pierwsza część zakupów w promocji Rossmanna, ale wiem, że to nie koniec, bo poluję jeszcze na kilka rzeczy :) A co Wam wpadło do koszyka ?;)



Najnowsze promocje w drogeriach

wtorek, 14 października 2014
Witam :)

Dzisiaj zrobię Wam mały przegląd i pokażę najnowsze gazetki obowiązujące w popularnych u nas drogeriach. 

Zacznijmy od Drogerii Natura, której szczegółową ulotkę znajdziecie tutaj...
Mnie szczególnie zainteresowały :

szampony z olejem arganowym 

 

oraz pomadki Kobo za niecałe 9 zł 

Promocyjna gazetka z Dayli oferuje nam sporo rzeczy niezbędnych do zadbania o kondycję i super sylwetkę. Ulotkę znajdziecie na tej stronie

Również w Rossmannie znajdziemy liczne obniżki, szczególnie, gdy potrzebujemy podkład, bo na nie w tej gazetce jest sporo zniżek. 

Ja szczególnie lubię lirene City Matt, który akurat jest w promocji. Zapoluję też na płyn Listerine w cenie 10,99 zł! 



A co Wam wpadło w oko? :)

Piękne jumbo kredki w letnich odcieniach w szafie Lovely (tanie!!!)

niedziela, 15 czerwca 2014
Dzień dobry :)

Mam nadzieję, że weekend mija Wam w miłej atmosferze. Ja właśnie delektuję się truskawkami, słucham ulubionej muzyki i piszę dla Was... chciałam Wam dzisiaj pokazać dwie super jumbo kredki, które kupiłam będąc ostatnio na zakupach w Rossmannie. Wybrałam się z mamą, bo potrzebowała fioletowej kredki, a w rezultacie wyszłam z tymi oto jumboskami :) Kredki są doskonałej jakości, miękkie, ale nie ma żadnego problemu z trwałością, łatwo się je aplikuje, nie rozmazują się, nie zbierają w załamaniu powieki, a kolory mają przepiękne. Kosztowały 6 zł każda, u mnie były oznaczone jako "promocja na start" :) A oto one :

Wybrałam turkusową, bo uwielbiam ten kolor oraz drugą oznaczoną jako brightener, która pięknie rozświetla, ma delikatne drobinki, które nie stwarzają jednak problemów.

Szczerze Wam polecam te nowości w szafie Lovely. 


Wolicie kredki do oczu czy eyelinery? Jakie kredki polecacie?