Powiedz STOP nietrafionym prezentom - grudniowy Shinybox :)

niedziela, 14 grudnia 2014
Witam :)


Po niezbyt udanym pudełku be Glossy, otrzymałam super wypasiony Shinybox. Dotarł w ten sam dzień, pod hasłem "Powiedz STOP nietrafionym prezentom" i zawierał niezwykłe produkty i dwa pełnowymiarowe prezenty dla członkiń klubu VIP. Gotowe na relację? 


Box miał specjalną świąteczną szatę graficzną i pękał w szwach :) 

Tyle cudowności znalazłam w tym miesiącu w pudełku Shinybox

Vaseline Intensive Care - Wazelina kosmetyczna  Petroleum Jelly, czyli 100% czysta wazelina, która jest łagodna dla skóry, hipoalergiczna, chroniąca skórę przed utratą wody, wspiera jej naturalny proces regeneracji. Zabezpiecza przed odmrożeniami i pierzchnięciem. Nie zatyka porów i zmniejsza widoczność drobnych, suchych linii. Za 50 ml zapłacimy 6,50 zł. 

Wazelinę stosuję na powieki po tym, jak miałam problem z zaczerwieniami powiek itp. Wazelina pomogła. Odtąd zawsze mam ją w domu, aby wieczorem nałożyć cienką warstwę na skórę powiek. 

Płyn micelarny do demakijażu Lierac przyda się na wyjazdy :) Kosmetyk ten ma zapach białego piżma i kwiatu piwonii. Jego formuła została wzbogacona o ekstrakty z malwy i kwiatu lnu, który działa nawilżająco, jest idealny dla każdego typu skóry, także wrażliwej. Za 200 ml zapłacimy 65 zł. 

Organique przygotował dla nas cynamonowe mydło glicerynowe. Pachnie przepięknie, jest wyprodukowane na bazie najwyższej jakości gliceryny, jest wytwarzane ręcznie wg tradycyjnych receptur. Za 100 g zapłacimy 14 zł.

Krem Pose - wart 100 zł za sztukę! Luksusowy krem pielęgnacyjny, doskonały dla cery wrażliwej i alergicznej. Ja otrzymałam Rejuvenating Face Cream. 

Vaseline Intensive Care podarował nam także balsam do ciała Essential Healing, który zawiera mikro kropelki wazeliny, które wnikają głęboko w skórę, aby ją nawilżyć i zregenerować od wewnątrz. Nawilżenie utrzymuje się przez 3 tygodnie. Za 200 ml zapłacimy 14.50 zł. 




Zestaw cieni sypkich oraz brokat APC. Zapłacimy za nie 41,50 zł. Mnie szczególnie spodobał się czarny, sypki cień z brylantowo - złotymi drobinkami, beżowo - złoty jest idealny do codziennego delikatnego makijażu, możemy go użyć jako pudru rozświetlającego. Brokat przyda mi się idealnie do sesji zdjęciowych podczas karnawału :) 


Gratis otrzymałyśmy pastę Signal White Now Gold. Pasta ma gwarantować efekt bielszych zębów już od pierwszego szczotkowania. Pasta zawiera potrojoną ilość składnika technologii Blue Light, który ma zapewnić natychmiastowe wyniki wybielania. Zawiera fluorek sodu. Pasta kosztuje 13,50 zł. 

Super sympatycznym prezentem była przypinka od Shinybox :)

A teraz czas na prezenty dla członkiń Klubu VIP (pełnowymiarowe)

Love Me Green podarował naturalny olejek relaksujący do masażu i kąpieli, zawiera olejek naturalny, który daje uczucie komfortu i odprężenia, skóra jest głęboko odżywiona, zapach relaksuje ciało i zmysły. Ekstrakt z kwiatów plumerii łagodzi stres poprzez swoje kojące i relaksujące działanie dla nerwów i mięśni. Produkt kosztuje 39,90 zł za 100 ml. 

Rozgrzewający balsam do rąk Pat&Rub to prawdziwa bomba dobroczynnych substancji pielęgnujących. Doskonały dla zmęczonych i suchych dłoni. Odnawia, nawilża, zmiękcza, rozjaśnia, koi, uelastycznia skórę dłoni i wzmacnia paznokcie. Świetnie się wchłania. Pachnie cynamonem, imbirem i pomarańczą. Za 100 ml zapłacimy 39,00 zł. Idealny :)

Pudełko jak dla mnie idealne! Super produkty dla VIP-ek, ciekawe produkty w regularnej wersji boxa. Oceniam to pudełko bardzo wysoko i liczę, że kolejne będą takie same.

Świąteczny prezent, czyli grudniowy be Glossy i jego zawartość

Witam :)

Dzisiaj szczegółowo opiszę i pokażę zdjęcia produktów z grudniowego pudełka be Glossy. Jak już zapewne przeczytałyście na innych blogach i fanpage`u be Glossy opinia na temat tego pudełka jest delikatnie mówiąc "niezbyt pochlebna". Niestety, wiele glossygirls liczyło, że grudniowe pudełko będzie wyjątkowe, a prezenty dla VIP-ek zapierające dech w piersiach. Dwa razy w roku be Glossy dodaje osobom zamawiającym co najmniej 6 pudełek lub mającym subskrypcję prezenty. Jak się jednak okazuje...nie warto się starać o bycie VIP-em. Ale od początku :)

Pudełko dotarło do nas w piątek i miało tematykę "Świąteczna niespodzianka"

Pudełko miało identyczną szatę graficzną jak edycja specjalna, którą Wam ostatnio prezentowałam tutaj...

Sposób zapakowania pozostał tak samo piękny, jak dotąd :)

Takie produkty znajdowały się w grudniowym boxie...

Zacznijmy od czegoś na osłodę, czyli pralinka od Lindor ... pyszna, ale przejdźmy dalej...

Balsam do ciała Vaseline Intensive Care - Aloe Soothe wart 14,99 zł za 200 ml ma już od pierwszej aplikacji nawilżać skórę, działać na rogową warstwę naskórka. Efekt tak pięknej skóry ma się utrzymywać nawet do 3 tygodni po zakończeniu stosowania produktu. 

Płyn micelarny 3 w 1 Sensitive od Nivea, który jest znany wielu z nas, więc nie rozumiem wrzucania go do boxa, gdzie mamy poznawać nowości kosmetyczne... Płyn ma pielęgnującą formułę zawierającą dekspantenol i olej z pestek winogron. Ma idealnie oczyszczać, usuwać makijaż i nawilżać skórę nie naruszając bariery lipidowej i nie powodując przesuszenia skóry. Za 200 ml zapłacimy 13,99 zł. 

Lakier Catrice wart 14,99 zł - Million Brilliance 05 Plum Fiction jest jednym z najpiękniejszych produktów, które znalazłam w boxie. Zawiera kolorowe perełki i drobinki 3D o różnych wielkościach. Nadaje paznokciom lśniące i mieniące wykończenie.

Drugim produktem, który bardzo mi się spodobał jest róż So Susan - Universal Blush. Kosztuje 94 zł! Jest niezwykle delikatny i zawiera składniki pielęgnujące. Pigmenty różu mają za zadanie idealnie dopasować się do naturalnego kolorytu skóry, dzięki czemu jego odcień jest uniwersalny dla każdej karnacji. Niestety, mój róż ucierpiał podczas transportu :(

W boxie znajdowała się także kredka Joko do makijażu oczu 

Kredka ma bardzo ładny odcień i cechuje ją super pigmentacja, co zapewnia wyrazisty efekt. 

Gąbeczka do rozcierania na drugim końcu kredki pozwala uzyskać zróżnicowany efekt. Za konturówkę zapłacimy 12 zł. 

Oto swatche różu i konturówki Joko 

Jednym z produktów dla VIP-ek był balsam - olejek do demakijażu twarzy od Tołpy (by Mariusz Przybylski). Otrzymałam rozmiar travel-size. Produkt ma postać jedwabistego olejku usuwającego makijaż, który łatwo łagodzi podrażnienia, nawilża, wygładza i eliminuje uczucie ściągnięcia. Pozostawia uczucie komfortu, przyjemnie otula skórę. Za 125 ml zapłacimy 49,99 zł! 

Drugim prezentem dla VIP-ek był pseudo BB krem Garnier... ha ha ha! Kto jeszcze nie zna tego produktu? Wolałabym czekoladowego mikołaja :) Krem Garnier ma niby nawilżać, tuszować niedoskonałości, oznaki zmęczenia, rozświetlać ( tak, to czyni, cera świeci się niemiłosiernie) i chronić przed promieniami UV. Ja uważam ten produkt za totalny bubel. Szkoda, że ekipa be Glossy obdarowała nim swoje subskrybentki. 

ps. W boxie znajdowała się też naklejka świąteczna Pixers, którą gdzieś zawieruszyłam ;)


Jak oceniam pudełko? Spodobał mi się lakier, róż, kredka. Balsam i płyn Nivea zużyję, ale nie rozumiem, po co wrzucać do boxa, w którym miałyśmy testować nowości kosmetyczne produkty znane od miesięcy i średnio lubiane. A no tak...wietrzenie magazynów. 

Liczę, że w styczniu box będzie już "normalny"!