Kampania L`oreal Paris - co dostałam do testów, opis produktów i zniżka 40% dla Was :)

sobota, 27 lutego 2016
Dzień dobry!

Dzisiaj kolejny wpis, który zapowiedziałam już przy okazji postu, w którym informowałam Was o tym, że dostałam się do kampanii L`oreal oraz przekazałam Wam kupon rabatowy -40% na zakup kremu i serum z serii Revitalift Filler [HA]! Kupon możecie jeszcze wykorzystać, bo jest ważny do 2 marca  ( w Drogeriach Superpharm)


Kupon można zrzucić na komórkę i pokazać w Superpharm przy kasie, można go również wydrukować.Postanowiłam dzisiaj opisać krem i serum, które otrzymałam, a na szczegółową recenzję zapraszam po dłuższym czasie, gdy zdołam porządnie przetestować te produkty.


Całość dotarła do mnie w takim oto ogromnym pudle, które mieściło niespodzianki nie tylko dla mnie, ale i dla bliskich, znajomych, którzy wezmą udział w testowaniu produktów :)


Ta garść próbek nowości L`oreal już powędrowała do moich koleżanek, mamy. One również przetestują owe produkty i wypowiedzą się na temat ich działania.


Produkty dla mnie prezentowały się w taki oto sposób we wspomnianym wcześniej boxie.


Czas na opis produktów, który prezentuje nam producent (moją opinię poznacie po dłuższym czasie testowania produktów). Oba produkty pochodzą z linii Revitalift Filler [HA], która została stworzona, aby pomóc naszej skórze w przywróceniu jej objętości (odzyskanie sprężystości i wypełnienia od środka), zapobieganiu powstawania zmarszczek. Marka L`oreal zastosowała w swoich nowościach najwyższe stężenie mikrometrycznego kwasu hialuronowego o niskiej masie cząsteczkowej, aby przenikać skórę i działać bezpośrednio w ich warstwach.

Produkty są przeznaczone dla kobiet od 30 - 60 roku życia, ale jak wiemy jest to kwestia umowna i wiele z nas, nawet poniżej 30 używa kremów przeciwzmarszczkowych, aby im zapobiec.

Krem anti-age L'Oréal Paris Revitalift Filler [HA] 

Skutecznie walczy z objawami starzenia się skóry. Krem zawiera w swojej formule składniki, które zwiększają jej objętość i widocznie ją wygładzają. Mikrometryczny kwas hialuronowy działa bezpośrednio w naskórku, poprawia nawilżenie skóry i sprawia, że jest bardziej jędrna i lepiej wypełniona, a fibroxyl - ujędrniający wyciąg pochodzenia roślinnego, przywraca objętość skóry i sprawia, że okolice kości policzkowych odzyskują swój młodzieńczy wygląd. Krem Revitalift Filler [HA] sprawia, że kontur twarzy staje się wyraźnie odmłodzony, a skóra optymalnie wygładzona i nawilżona . Dodatkowo Krem Revitalift Filler [HA] Hialuronowe Wypełnienie posiada wyjątkową konsystencję, dzięki której idealnie się wchłania i pozostawia skórę jędrną i miłą w dotyku.
Widoczne rezultaty można zauważyć już po 4 godzinach, skóra ma stać się napięta, nawilżona, a po 4 tygodniach można zaobserwować znaczące zmniejszenie zmarszczek na czole i kurzych łapek. 

Krem należy stosować codziennie na oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Krem najlepiej rozprowadzać kolistymi ruchami od dołu ku górze. Sugerowana cena za 50 ml to 47 zł. 

Skoncentrowane hialuronowe serum wypełniające L'Oréal Paris Revitalift Filler [HA]

Serum Revitalift Filler [HA] ma wysokie stężenie kwasu hialuronowego - 100g, który wypełnia zmarszczki i przywraca skórze objętość, twarz staje się gładsza i nabiera objętości.
Innowacyjny aplikator za każdym razem dozuje identyczną dawkę serum. Chroni formułę kremu przed dostępem powietrza i światła oraz zapewnia optymalny komfort dozowania.

Serum należy stosować codziennie, rano i wieczorem, samodzielnie lub pod krem. Kilka kropel serum należy rozsmarować czubkami palców i odczekać chwilę do wchłonięcia. Sugerowana cena za 16 ml to również 47 zł. 


Dla ułatwienia prezentuję Wam zdjęcie, jak prawidłowo nakładać krem i serum, materiał pochodzi z książeczki dołączonej do produktów.

To tyle tematem wstępu. Tak, jak wspomniałam wcześniej, recenzje i opinie moje i osób, które ze mną testują produkty pojawią się na blogu po odpowiednim czasie testowania. 

Znacie może te produkty? Jak się u Was spisały? A może zamierzacie skorzystać z kuponu rabatowego? Czekam na Wasze opinie :) Miłego dnia!

Dwa cienie L`oreal, które uwielbiam ...

środa, 11 lutego 2015
Witam serdecznie ;)


Ostatnio wiele miejsca poświęciłam bublom kosmetycznym, postanowiłam dzisiaj dla odmiany napisać o dwóch cieniach, które skradły moje serce, gdy tylko pojawiły się w ofercie L`oreal. Mowa o cieniach Color Riche L`Ombre Pure. 
Nowa linia cieni pojedynczych tej marki to aż 18 spektakularnie intensywnych odcieni, które ożywią każde spojrzenie. Do wyboru mamy różne wykończenia oraz kolory pośród  grup Matte, Nude, Smoky, Pop i Lumiere. Są tworzone przy użyciu innowacyjnej technologii gel-inside. Cienie są niesamowicie napigmentowane, a dodatkowo miękkie, delikatne. Wystarczy ich niewielka ilość, aby wykonać przepiękny makijaż oczu.Produkt aplikuje się najlepiej opuszkiem palca. Cienie niestety nie są tanie, bowiem jedna sztuka kosztuje 39,90 zł, ja skorzystałam z promocji w Rossmannie 2 w cenie 1 i kupiłam dwa odcienie, które najbardziej przypadły mi do gustu. 

Do mojej kolekcji cieni mono trafiły następujące odcienie : 204 Nude oraz 502 Lumiere. Często stosuję je pojedynczo, ale i w duecie prezentują się znakomicie. 

Cienie przypadły mi niesamowicie do gustu, są niezawodne i przepięknie wyglądają na powiece. Nie zbierają się w załamaniu powiek, nie podrażniają moich wrażliwych oczu. Są idealne. Jedyna wada? Cena ;)

Cienie promowała taka oto kampania reklamowa...przepiękne fiolety i niebieskie odcienie. 

Zdjęcia promujące nowe cienie l`oreal. 


Posiadacie któryś z tych odcieni? Co o nich sądzicie? Lubicie cienie mono czy wolicie palety? :)

***

Zostawiam Wam jeszcze najnowszą gazetkę Rossmanna, w której aż roi się od ciekawych promocji. Mnie zainteresował w szczególności puder Sculpting Lovely oraz żel pod prysznic Wellness&Beauty.
Nowa gazetka Rossmanna


Dwie czekoladowe miłości - tusz i ...

wtorek, 16 grudnia 2014
Witajcie 

Dzisiaj pokażę Wam moich zdecydowanych jesienno - zimowych ulubieńców, których łączy jedno zapach czekolady... jest jeszcze jeden, ale o nim będzie w osobnym poście. Dzisiejsi ulubieńcy to tusz L`oreal So Couture oraz puder brązujący Bourjois, tzw. "czekoladka". Oba pachną obłędnie i działają cuda. 
Tuszu najchętniej nie zamieniałabym na żaden inny, tylko ta cena... Jak dla mnie ideał, pogrubia, wydłuża, rozdziela rzęsy, nie pozostawia grudek, nie osypuje się. No i ten zapach :) Puder brązujący, czyli " czekoladka " od Bourjois to coś, za czym chodziłam długo, ale ciągle mówiłam sobie, e tam nie będzie taki dobry, masz inne itp. W końcu korzystając z promocji w Rossmannie 2 w cenie 1 zakupiłam właśnie te dwa produkty i po pierwszym użyciu "czekoladki" zakochałam się na zabój. Jest idealna dla jasnych cer, nie można sobie nią "zrobić krzywdy", zapewnia mi ładne konturowanie, nie ściera się w ciągu dnia, no i wygląda i pachnie oszałamiająco. 

Dwaj ulubieńcy zakupieni podczas promocji 2 za 1 w Rossmannie
"Czekoladkę" mam w odcieniu 52. 

Dla mnie to totalni ulubieńcy :) A jak Wam się spisywały te produkty, jeśli oczywiście miałyście je :)

Mój ukochany w ostatnich miesiącach lakier do paznokci... przebił Fiji Essie.

niedziela, 12 października 2014
Witam :)

Dzisiaj pokażę Wam lakier L`oreal Color Riche, który kupiłam na wakacjach we Wrocławiu korzystając z obniżki -40% na produkty L`oreal w Superpharm. Spodobał mi się ten specyficzny, ale bardzo elegancki odcień. Poza tym lubię lakiery L`oreal za ich mały rozmiar, przez co łatwiej mi je zużyć :) Od wakacji ten lakier miałam na paznokciach non stop. Po nałożeniu (na dwie warstwy lakieru) top coat`u z Biedronki, o którym pisałam tutaj, mam pewność, że lakier będzie na moich paznokciach przez tydzień! Dla mnie jest lepszy od Essie Fiji, który był dotąd ulubieńcem lakierowym. 

Mowa o odcieniu 851 Nouvelle Vague

Na paznokciach wygląda niesamowicie elegancko, a ja mam mnóstwo zapytań, co to za piękny lakier na moich paznokciach.

Jaki jest Wasz lakierowy ulubieniec ?:)

Co kupiłam podczas Dni Lifestyle w Superpharm?

poniedziałek, 1 września 2014
Witam ;)


Dzisiaj przybywam do Was ze zdjęciami łupów z promocji podczas Dni Lifestyle w Superpharm, która miała miejsce w ubiegłym tygodniu. Podczas tej promocji stałam w kolejce 20 minut, ale warto było. Oto zakupione przeze mnie produkty :

Tusz do rzęs l`oreal Volume Million Lashes So Couture, który jest moim ulubieńcem tak, jak False Lash Wings. Podczas tej promocji mogłam go kupić za jedyne 28 zł! (promocja 50%)

Podkład, który uwielbiam, czyli Affinimat z szafy Maybelline. Zapłaciłam za niego 11 zł. 

Żel do mycia twarzy Nivea dla cery wrażliwej był po niecałe 5 zł. 

Coś, po co pojechałam, czyli 4 Long Lashes - serum przyspieszające wzrost rzęs. Zostało przecenione na 39 zł. 

Łagodny płyn micelarny Rosacal Tołpa za jedyne 11 zł! Teraz się zastanawiam, dlaczego nie wzięłam 2 ?:(

Chusteczki dla dzieci Cleanic Kindii, które stosuję podczas zmywania makijażu. Zapłaciłam za nie 3,90 zł. 

***

A czy Wy skorzystałyście z tej promocji? Co kupiłyście? :)

Glam Matte L`oreal - błyszczyki o wykończeniu matowym

niedziela, 17 sierpnia 2014
Witajcie :)

Wiem, wiem, wiem...zaniedbałam blog, ale niestety, nie miałam, jak przygotować postów. Od rana do wieczora w drodze, a później prysznic i sen. Ale już jestem, obiecuję zatem nadrobienie zaległości. Na bieżąco byłam z wieloma z Was na moim Instagramie, na który zapraszam, bo tam na gorąco wrzucam wszelkie wiadomości :) 

A dzisiaj pokażę Wam dwa cudne błyszczyki, które przywiozłam  dwa tygodnie temu z wyjazdu, a zakupiłam je podczas promocji na produkty L`oreal -40%. Błyszczyki mają matowe wykończenie i obłędne kolory. Wystarczy delikatne podkreślenie oczu i nałożenie jednej warstwy tego produktu, a nasz makijaż jest doskonały. Nie ścierają się, nie rozmazują, zostają na ustach nawet po posiłku :) Dla mnie to produkt idealny. Wybrałam dwa odcienie, a oto one :


Pierwszy kolor to 508 - Coral Denimista, a obok znajduje się odcień o numerze 512, czyli Fuschia Flare

Szczególnie polecam Wam ten dolny odcień. Jest przepiękny i bardzo efektowny.

Znacie te produkty? lubicie produkty o wykończeniu matowym do ust?

Zaległe denko - kwiecień 2014

niedziela, 1 czerwca 2014
Witajcie

Dzisiaj pokażę Wam, co udało mi się zdenkować w kwietniu. Zapodziałam gdzieś zdjęcia i zupełnie o nich zapomniałam, ale, że "w przyrodzie nic nie ginie", robiłam porządki na karcie blogowej i oto są.
Galeria wyrzutków marcowych wygląda następująco :

Pianka do golenia Isana o zapachu brzoskwiniowym. Uwielbiam ją w zastępstwie za droższą Gillette. Jest tania, skuteczna i przyjemnie pachnie. Obecnie w Rossku za 6 zł. 


Płyn micelarny Mixa Optymalna Tolerancja. Hm, ciężko powiedzieć, czy kupię go ponownie. niby dobry, w promocji można go dostać za 12 zł, wydajny, ale czasami nie radził sobie ze zmywaniem mocniejszego eyelinera. Mimo tego lubiłam go. 

Opaska na oczy od Glossybox, Zużyłam ją doszczętnie, w środku przetarła się doszczętnie, nie nadawała się już do użycia. A ja opaskę na oczy muszę mieć, więc kupiłam w Rossmannie super dobrą z serii For Your Beauty. 

Bioderma Perfect Matt&Cover - podkład, który chciałam przetestować po wielu pochlebnych recenzjach. Okazja nadarzyła się, gdy dostałam go podczas wymianek z jedną z przyjaciółek. Podkład zużyłam co do ostatniej kropelki. Doskonały. Jak dla mnie ideał. na twarzy niewidoczny, ale pięknie matujący i ujednolicający cerę, nie ma mowy o efekcie maski, lekki, nie ścierał się, nie rolował, nie zapycha, chcę go ponownie! 

Paese Long Cover Fluid z jednego z Paese Boxów. Podkład ładnie matował cerę, nie zapychał, ale denerwował mnie fakt, że nie ma pompki i dziwnie się go wyciąga ze słoiczka. To powoduje, że już go nie kupię. A szkoda. 

Tusz z tych idealnych. False Lash Wings z szafy L`oreal. Kupiony na jednej z promocji -40%. Warto było go przetestować. Już kupiłam drugi na zapas. Ten tusz sprawia, że nasze rzęsy są pięknie podkreślone, wydłużone, pogrubione i czarne jak węgiel :) Kocham tę szczoteczkę, która pięknie podkręca rzęsy. Tusz doskonały. Szkoda, że cena regularna tak wysoka :(

Żel do mycia twarzy Green Pharmacy kupiłam za 3 zł w Delii. Żel jest delikatny, super zmywa pozostałości makijażu, doskonale oczyszcza twarz. Nie polubiłam go za dziwny zapach i zbyt lejącą konsystencję. 

Róż do policzków Kryolan z jednego z pudełek Glossybox. Kochałam ten róż, trudno nim było sobie zrobić krzywdę :) Delikatny, idealny do codziennego makijażu. Mam jeszcze jeden od koleżanki, która mi go oddała, bo różu nie używa. 

Scottish Fine Soaps - Honey B - żel do kąpieli, próbka 30 ml, przetestowana podczas jakiegoś wyjazdu. Super zapach, przyjemna konsystencja, doskonały efekt nawilżenia. 

Clinique High Impact Mascara, którą mogłyśmy kiedyś dostać oddając stary tusz w Douglasie. Tusz dobry, idealny dla alergików. Ładnie podkreśla, ale nie jest to efekt teatralnych rzęs. 

Kredka do oczu Yves Rocher w pięknym granatowym odcieniu. Super do robienia kresek podczas codziennego makijażu. Nie rozmywa się, nie schodzi nawet podczas upału. Polecam!

Tusz do rzęs Infinto Mascara Collistar kupiona latem w promocji za 39 zł. Super opinie na KWC, warta wypróbowania, bo to tusz idealny i robiący cuda z  naszymi rzęsami. Niestety w regularnej cenie dla mnie za droga ;(

Korektor Rimmel, który pojawił się wraz z podkładem Wake Me Up. Takiego korektora do tej pory nie miałam. Lekka konsystencja, nie zapychający, idealny, kryjący i doskonale matujący. Dostałam go od kuzynki i niestety ceny nie znam:( 

Tusz do stylizacji brwi Eyebrow Stylist Wibo uwielbiam. Zawsze kupuję kolejny egzemplarz. Wolę te z większą szczoteczką. Są lepsze do aplikowania produktu. Dodatkowy plus za niską cenę - 8 zł. 

Tonik bioaktywny kondycjonująco - rozjaśniający Lirene - 5 zł w Superpharm. Delikatny, super do przemywania twarzy. Piękny, delikatny zapach. 


Pantene Pro Nature Fusion Elixir With Argan Oil - dla włosów zniszczonych. Aplikowałam go po rozczesaniu włosów. Zauważyłam poprawę stanu włosów, mniej rozdwojonych końcówek, brak puszenia się włosów. Duży plus za fakt, że włosy nie są po użyciu tego produktu przetłuszczone, co często ma miejsce w przypadku produktów z olejkami. Produkt wart zakupu. 


Tak wyglądały produkty, które zdenowałam w kwietniu. W jednym z kolejnych wpisów pokażę, co zużyłam w maju. A co Wam udało się "wykończyć" z kosmetycznych zapasów?:)
Znacie któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie?

Zakupy z 3 tygodnia promocji w Rossmannie (-49 % - usta i paznokcie)

środa, 14 maja 2014
Witajcie

Zgodnie z umową i korzystając z chwili czasu pragnę Wam pokazać zdobycze naszej trójki (moje i dwóch koleżanek) z ostatniego tygodnia promocji w Rossku.
Wtedy też rabat minus 49% obowiązywał na produkty do ust i paznokci. 
To co, oglądamy ? ;)


 Lakiery do paznokci Revlon Parfumerie w odcieniach Wintermint, Orange Blossom oraz ...

African Tea Rose 

Lakiery są doskonałej jakości, w promocji kosztowały 10 zł, pachną pięknie, nie odpryskują, szybko schną. Doskonałe! 

Uroczy zestaw z najnowszej limitowanki Lovely (każdy po jakieś 4 zł)

Polecany przez Was lakier Rimmel 60 Seconds w kolorze, który mam na paznokciach najczęściej 

Pomadka Rimmel w odcieniu 360 As You Want Victoria

Pomadka w kredce a`la Clinique z szafy Lovely za 5 zł 

Koleżanki wzięły 51 G Perfect Creamy & care Manhattan w delikatnym różowym odcieniu, kosztowała 7 zł

Z szafy Miss Sporty błyszczyk Hollywood do zwykłych codziennych poprawek w ciągu dnia, cena 4 zł

Pomadka Revlon Colorbust - 20 zł


Masełko Revlon, którego żadna z nas jeszcze nie testowała ;)

Z szafy Astor została wybrana pomadka nawilżająca w odcieniu 201 Bright Pink

Najbardziej lubiany przeze mnie błyszczyk za więcej niż 10 zł, czyli Glam Shine Reflexion L`oreal. Uwielbiam i dlatego wzięłam na zapas. 

I na koniec pomadka z najnowszej limitowanki Miss Sporty za 4 zł i z super zabezpieczeniem przed "Kosmetycznymi Macaczkami"

Tak oto wyglądają nasze zakupy w ostatnim tygodniu. Swatche wrzucimy, gdy wykończymy poprzednie produkty i zaczniemy używać tych. Dlatego narazie zdjęcia poglądowe. 
A tymczasem, czas na testowanie i omijanie Rossmanna przez długie miesiące aż do kolejnej ekstra promocji :) (jak tylko się uda :))
Pozdrawiam serdecznie. 

Napiszcie, jeśli miałyście do czynienia z tymi produktami. Chętnie poczytamy, jakie są Wasze wrażenia po ich używaniu :)